Mammografia czy USG piersi po 40. roku życia?

Po 40. roku życia wiele kobiet zaczyna się zastanawiać: czy powinnam zrobić USG piersi, czy już mammografię? Cieszę się, że takie pytania się pojawiają! Rak piersi pozostaje najczęściej rozpoznawanym nowotworem u kobiet, a w Polsce co roku diagnozę słyszy około 20 tysięcy pacjentek. Jednocześnie to właśnie wczesne wykrycie daje największą szansę na skuteczne leczenie.

Czy zatem po 40. roku życia lepiej wykonać USG czy mammografię? Odpowiedź brzmi: to zależy 😉 I nie jest to wymijająca odpowiedź, tylko uczciwa. W praktyce o wyborze badania decyduje nie tylko wiek, ale też budowa piersi, objawy, obciążenie rodzinne oraz to, czy mówimy o profilaktyce, czy o diagnostyce konkretnej zmiany.

Przeczytaj tutaj:

USG piersi i mammografia: czym się różnią?

Po czterdziestce organizm kobiety zaczyna się zmieniać, także hormonalnie. Zmienia się również budowa piersi, choć nie u każdej z nas w tym samym tempie. Część pacjentek nadal ma piersi o gęstej, gruczołowej budowie, u innych stopniowo rośnie udział tkanki tłuszczowej. To ważne, bo właśnie od tego w dużej mierze zależy, które badanie da nam czytelniejszy obraz.

USG piersi wykorzystuje fale dźwiękowe. Nie używa promieniowania jonizującego i jest badaniem bezpiecznym, nieinwazyjnym. Bardzo dobrze sprawdza się w ocenie wielu zmian, zwłaszcza w piersiach o gęstszej, bardziej gruczołowej budowie. Pomaga też odróżnić torbiele od zmian litych.


Sprawdź też:
Kiedy wykonać badanie USG piersi? Dzień cyklu, ciąża, laktacja


Mammografia to z kolei badanie rentgenowskie. W profilaktyce raka piersi ma ogromne znaczenie, bo potrafi wykrywać zmiany bardzo wcześnie, zanim staną się wyczuwalne. Jest też szczególnie cenna w ocenie mikrozwapnień, czyli bardzo drobnych złogów wapnia, które czasem są jednym z pierwszych sygnałów procesu nowotworowego.

Mammografia a USG piersi – porównanie

Badanie Na czym polega Co wnosi najczęściej
USG piersi obrazowanie falami dźwiękowymi dobra ocena zmian w piersiach gęstych, gruczołowych, pomocne przy zmianie wyczuwalnej
Mammografia badanie rentgenowskie bardzo ważna rola w profilaktyce, wykrywanie zmian niewyczuwalnych, ocena mikrozwapnień

USG piersi i mammografia: jak wyglądają w praktyce?

USG piersi wykonuje się na leżąco. Lekarz przykłada głowicę do skóry pokrytej żelem i dokładnie ocenia tkankę piersi oraz okolice pach. To badanie zwykle nie boli. Jeśli jednak piersi są tkliwe, na przykład tuż przed miesiączką, możesz czuć niewielki dyskomfort przy ucisku głowicy.

Mammografia trwa krótko, zwykle kilka minut, ale wymaga ułożenia piersi na aparacie i jej chwilowego ucisku. To właśnie ten ucisk sprawia, że część kobiet odbiera badanie jako nieprzyjemne. Niektóre pacjentki mówią, że to tylko ucisk, inne, że przez moment boli. Dobra wiadomość jest taka, że trwa to naprawdę krótko.

Rozmiar piersi nie wyklucza ani USG, ani mammografii. Przy bardzo małych piersiach technika wykonania mammografii może być nieco trudniejsza, przy bardzo dużych czasem potrzeba więcej projekcji, ale dla doświadczonego personelu to nic niezwykłego.

Jak często badać piersi po 40. roku życia?

Jeśli nie masz żadnych objawów, a badanie ma charakter profilaktyczny, ja rekomenduję po 40. roku życia przynajmniej raz w roku regularną kontrolę piersi u lekarza i ustalenie indywidualnego planu postępowania. U wielu kobiet między 40. a 45. rokiem życia sensownym punktem wyjścia jest USG piersi wykonywane co 12 miesięcy, szczególnie jeśli piersi są nadal gruczołowe i gęste. Po 45. roku życia do tej kontroli dołącza już mammografia.

Jeśli korzystasz z programu profilaktycznego, mammografię wykonuje się zwykle co 2 lata. Jeśli jesteś po leczeniu raka piersi, masz obciążający wywiad rodzinny, wcześniej wykryte zmiany albo niejednoznaczne wyniki, harmonogram badań może być inny i bardziej intensywny.

Najprościej mogę to ująć tak:

  • po 40. roku życia nie odkładaj kontroli piersi „na później”!
  • jeśli nie wiesz, od czego zacząć, umów konsultację i badanie piersi
  • jeśli masz piersi gruczołowe, często dobrym pierwszym krokiem będzie USG
  • jeśli jesteś po 45. roku życia, nie rezygnuj z mammografii profilaktycznej
  • jeśli cokolwiek Cię niepokoi, nie czekaj do kolejnego badania rocznego, tylko zgłoś się wcześniej

Ja rekomenduję, żeby po 40. roku życia raz ustalić z lekarzem, co będzie dla Ciebie właściwe i co ile wracać na kontrolę.

USG czy mammografia: od czego to zależy?

Wiek ma znaczenie, ale nie jest jedynym kryterium. Po 40. roku życia częściej myślimy już o mammografii, zwłaszcza jeśli mówimy o badaniu profilaktycznym. Nie oznacza to jednak, że każda kobieta po 40. roku życia powinna automatycznie zrezygnować z USG.

Najważniejsza jest odpowiedź na kilka konkretnych pytań:

Pytanie Co to oznacza w praktyce
Czy badanie ma charakter profilaktyczny, czy diagnostyczny? Jeśli nie masz objawów i chodzi o rutynową kontrolę, po 45. roku życia bardzo ważnym badaniem staje się mammografia. Jeśli pojawił się objaw, dobór badania jest bardziej indywidualny.
Czy wyczuwasz zmianę, ból, zgrubienie albo widzisz zmianę brodawki lub skóry? W takiej sytuacji często pierwszym krokiem jest USG, czasem od razu łączone z mammografią.
Czy masz gęste piersi? Przy gęstej budowie mammografia bywa trudniejsza w interpretacji, dlatego USG często staje się ważnym uzupełnieniem.
Czy w najbliższej rodzinie był rak piersi lub rak jajnika? Jeśli chorowała mama, siostra, córka, zwłaszcza przed menopauzą, albo w rodzinie było kilka takich zachorowań, plan badań zwykle ustala się indywidualnie.
Czy jesteś po biopsji, operacji piersi albo wcześniejszym leczeniu onkologicznym? Wtedy nie działamy według ogólnego schematu, tylko według indywidualnego planu kontroli.

To właśnie dlatego dwie kobiety w tym samym wieku mogą dostać różne zalecenia i obie decyzje mogą być prawidłowe. U jednej podstawą będzie mammografia, u drugiej lekarz dołączy albo nawet najpierw zaleci USG.

Gęste piersi a USG i mammografia

Gęste piersi to takie, w których jest więcej tkanki gruczołowej i włóknistej, a mniej tłuszczowej. Gęste piersi nie są rzadkością. Szacuje się, że około 40 proc. kobiet ma piersi gęste, a kolejne około 10 proc. piersi skrajnie gęste. To znaczy, że temat dotyczy bardzo dużej grupy kobiet, także po 40. roku życia.

Dlaczego to ważne? Bo w mammografii tkanka gruczołowa i część zmian mogą wyglądać podobnie. To może utrudniać interpretację obrazu. Tkanka tłuszczowa jest ciemniejsza, więc kontrast bywa lepszy i niektóre zmiany są łatwiejsze do zauważenia. Gęsta tkanka piersi może więc utrudniać wykrycie raka w mammografii. W praktyce oznacza to jedno: jeśli masz gęste piersi, lekarz może zalecić dodatkowe USG.

Pacjentki często pytają: czy przy gęstych piersiach lepiej zacząć od USG? Często tak, szczególnie jeśli masz mniej niż 45 lat, piersi są nadal bardzo gruczołowe albo pojawił się konkretny objaw. Ale nie traktowałabym tego jako zasady dla wszystkich. Po 45. roku życia mammografia nadal ma duże znaczenie, również przy gęstych piersiach, tylko czasem wymaga uzupełnienia.

Jak ocenić, czy masz gęste piersi?

Nie ocenisz tego samodzielnie. Nie świadczy o tym ani rozmiar biustu, ani to, czy piersi są jędrne lub tkliwe. Gęstość piersi ocenia się w badaniu obrazowym, najczęściej w opisie mammografii.

Możesz jednak przygotować się do wizyty i sprawdzić kilka rzeczy:

  • czy w opisie wcześniejszej mammografii pojawiła się informacja o gęstej budowie piersi
  • czy lekarz mówił Ci kiedyś, że sama mammografia może nie wystarczyć
  • czy po poprzednich badaniach zalecano Ci regularne USG jako uzupełnienie
  • czy mimo wieku 40+ piersi nadal są oceniane jako wyraźnie gruczołowe

To nie jest test do samodzielnej diagnozy, ale dobra podpowiedź, o co zapytać w gabinecie.

Krótko: kiedy USG piersi, a kiedy mammografia

Tu nie ma jednej tabelki idealnej dla wszystkich, ale są sytuacje, które powtarzają się bardzo często.

USG piersi częściej bywa szczególnie przydatne, gdy:

  • piersi mają gęstą, gruczołową budowę
  • pojawiła się wyczuwalna zmiana i trzeba ją doprecyzować
  • jesteś w ciąży lub karmisz piersią
  • mammografia wymaga uzupełnienia o dodatkową ocenę
  • lekarz chce lepiej zobaczyć charakter konkretnej zmiany

Mammografia częściej jest kluczowa, gdy:

  • mówimy o profilaktyce po 45. roku życia
  • trzeba wykrywać zmiany bardzo wczesne, niewyczuwalne
  • chcemy ocenić mikrozwapnienia
  • budowa piersi jest bardziej tłuszczowa i obraz mammograficzny może być czytelniejszy

Najkrócej: USG częściej odpowiada na pytanie „co to za zmiana?”, a mammografia często lepiej sprawdza się wtedy, gdy chcemy wykryć zmiany jeszcze niewidoczne i niewyczuwalne.

Objawy, które wymagają szybkiej kontroli

Zależy mi, żebyś zapamiętała jedną rzecz: nie każdy niepokojący objaw oznacza raka, ale są objawy, których nie wolno bagatelizować.

Zwróć uwagę szczególnie na:

  • nowy guzek lub zgrubienie
  • wciągnięcie brodawki
  • krwistą lub surowiczą wydzielinę z brodawki
  • zmianę kształtu lub wielkości piersi
  • zaczerwienienie, pogrubienie, dołkowanie lub łuszczenie skóry
  • ból, który utrzymuje się w jednym miejscu i nie mija

Jeżeli coś Cię niepokoi, nie czekaj miesiącami, umów się do lekarza. W diagnostyce piersi czas ma znaczenie. Większość zmian w piersiach nie okazuje się nowotworem, ale każda wymaga sprawdzenia.

Bezpłatne badania piersi dla kobiet po 40.

W Polsce program profilaktyki raka piersi obejmuje kobiety od 45. do 74. roku życia. Mammografię w ramach programu można wykonywać zwykle co 2 lata, bez skierowania. To bardzo ważne, bo dla wielu kobiet jest to najprostsza droga do regularnej kontroli.

W programie NFZ nie potrzebujesz skierowania, a samo badanie trwa zwykle kilka minut. Na wizytę wystarczy zabrać dokument tożsamości. Jeśli masz wcześniejsze wyniki badań piersi, koniecznie je pokaż.

Gdzie szukać informacji o bezpłatnej mammografii? Nie tylko w swojej przychodni. Możesz zapisać się do placówki realizującej program, albo skorzystać z mammobusu, jeśli przyjeżdża do Twojej okolicy. Listę placówek znajdziesz tu: https://gsl.nfz.gov.pl/GSL/GSL/ProgramyProfilaktyczne

USG piersi można wykonać w ramach NFZ, ale nie funkcjonuje ono jako osobny, ogólnopolski program. Na bezpłatną wizytę potrzebujesz skierowania od ginekologa lub możesz wybrać płatną wizytę prywatną.

USG czy mammografia? Zapytaj ginekologa

Największą krzywdę, jaką możesz sobie zrobić, to odkładać badania profilaktyczną. Które badanie wybrać? Od tego właśnie jest konsultacja u ginekologa. Czasem odpowiedzią będzie mammografia, czasem USG, a czasem oba badania w odpowiedniej kolejności.

Regularna profilaktyka ma ogromny sens. W grupie kobiet 50–69 lat regularne wykonywanie mammografii wiąże się ze spadkiem umieralności z powodu raka piersi nawet o 25–30 proc!

Moja rekomendacja jest prosta: po 40. roku życia potraktuj badanie piersi jako element regularnej profilaktyki, tak samo naturalny jak kontrola ginekologiczna czy cytologia. Nie musisz sama wiedzieć, które badanie wybrać. Od tego jestem ja, od tego jest lekarz prowadzący, od tego jest konsultacja.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Majtki menstruacyjne: za i przeciw okiem ginekologa

Większość kobiet, które zadają mi pytania o majtki antykoncepcyjne mówi: „Ja już nie mam siły do podpasek, wszystko mnie podrażnia. Kupiłam majtki menstruacyjne, ale boję się, że to niehigieniczne”. To bardzo uzasadniona obawa. Majtki menstruacyjne mogą być dla Ciebie realnym ułatwieniem, ale tylko wtedy, gdy używasz ich mądrze: dobierasz chłonność, zmieniasz w odpowiednim czasie i pierzesz tak, żeby były faktycznie czyste.

Przeczytasz tutaj:

Jak działają majtki menstruacyjne i czym różnią się od zwykłej bielizny?

Majtki menstruacyjne to bielizna z kilkoma warstwami materiału w kroku. Jedna warstwa ma odprowadzać wilgoć od skóry, kolejne absorbują krew, a zewnętrzna ma ograniczać przeciekanie. W praktyce działają trochę jak wbudowana podpaska, tylko że bez kleju i bez ciągłego tarcia o srom.

Ważne doprecyzowanie: one nie zatrzymują miesiączki i nie są produktem medycznym jak np. niektóre wyroby stosowane w nietrzymaniu moczu. To produkt higieniczny, jego skuteczność zależy od jakości wykonania i Twojego użytkowania.

Opinia, którą często słyszę od użytkowniczek: „To ma być wygodne, a ja mam wrażenie, że siedzę w mokrym”. To zwykle oznacza źle dobrane majtki: za mała chłonność, za długi czas noszenia albo materiał, który słabo oddycha.

Ile godzin można nosić majtki menstruacyjne?

Tu nie ma jednej liczby, bo liczy się obfitość krwawienia i jakość konkretnego modelu. Ale dam Ci praktyczną, gabinetową zasadę:

Traktuj majtki menstruacyjne jak podpaskę, a nie jak bieliznę na cały dzień.

  • przy skąpej miesiączce: często 6 do 8 godzin bywa OK
  • przy umiarkowanej: zwykle 4 do 6 godzin
  • przy obfitej: czasem 2 do 4 godzin, zwłaszcza w 1–2 dzień

Jeśli czujesz wilgoć, nieprzyjemny zapach, pieczenie, to sygnał, że czas na zmianę.

Czy majtki menstruacyjne zwiększają ryzyko infekcji?

Najczęściej pytacie o grzybicę i bakteryjne zapalenie pochwy. Pamiętajcie, że sama miesiączka nie jest „brudna”. Krew menstruacyjna nie jest czymś toksycznym, zanieczyszczonym. To ciepło, wilgoć i długi kontakt wydzielin ze skórą mogą sprzyjać podrażnieniu okolic intymnych, a u części kobiet także nasileniu objawów, jeśli mają skłonność do infekcji.

Najczęstsze błędy w użytkowaniu, które mogą powodować u kobiet wzmożone infekcje to:

  • noszenie jednych majtek menstruacyjnych cały dzień, bo „przecież nie przeciekły”
  • syntetyczny, mało oddychający materiał, zwłaszcza przy wrażliwej skórze
  • pranie bielizny w zbyt niskiej temperaturze i w dodatku z płynem do płukania
  • trzymanie użytej bielizny wiele godzin w szczelnej torebce, szczególnie w upale

Sprawdź też:
Problemy i choroby pochwy – objawy, przyczyny i kiedy zgłosić się do lekarza


Jeżeli masz nawracające infekcje, albo jesteś świeżo po antybiotyku, albo walczysz z podrażnieniem w miejscach intymnych: majtki menstruacyjne mogą nadawać się także dla Ciebie, ale raczej jako wsparcie, nie jako jedyna metoda przez całą miesiączkę.

Jak prać majtki menstruacyjne, żeby były higieniczne?

To jest absolutnie kluczowy temat, bo higiena w majtkach menstruacyjnych zaczyna się od prania.

Wskazówki bazujące na tym, co zalecają instytucje zajmujące się bezpieczeństwem produktów konsumenckich: wiele firm rekomenduje pranie w 30–40°C, ale takie temperatury nie zawsze eliminują bakterie, z drugiej strony pranie w 60°C może niszczyć materiał, więc warto sprawdzić, czy producent dopuszcza 60°C w konkretnym modelu.

Moja praktyczna instrukcja dla pacjentek:

  • Po użyciu wypłucz majtki w zimnej wodzie, aż woda będzie w miarę czysta.
  • Wypierz jak najszybciej, najlepiej tego samego dnia.
  • Niech detergent będzie delikatny, bez płynu do płukania, bo płyn może pogarszać chłonność.
  • Susz je na powietrzu, suszarka bębnowa często skraca żywotność warstw chłonnych.

Sprawdź też:
Czy tampony są bezpieczne? Wyjaśnia lekarz ginekolog


Jeśli masz nawracające infekcje i jednocześnie bardzo chcesz używać majtek menstruacyjnych, rozważ model, który producent dopuszcza do prania w 60°C, albo potraktuj je jako „backup” do tamponu czy kubeczka.

Majtki menstruacyjne na noc, przy obfitym okresie i przy skrzepach

W nocy największy problem to pozycja, ruchy i czas, czyli wiele godzin bez zmiany. Dlatego:

  • wybieraj modele „na noc” z większą strefą chłonną, często idącą wyżej z tyłu
  • jeśli Twoja miesiączka jest obfita, łącz: tampon albo kubeczek + majtki jako zabezpieczenie, zwłaszcza w 1 lub 2 dzień
  • jeśli masz dużo skrzepów, pamiętaj: majtki mogą je zatrzymywać na powierzchni i dawać uczucie wilgoci, to nie jest nic niepokojącego tylko to mechanika produktu

Majtki menstruacyjne a PFAS

Od 2023 roku ten temat coraz częściej wraca w kontekście produktów menstruacyjnych. PFAS to grupa związków chemicznych nazywanych „wiecznymi chemikaliami”, które mogą być stosowane do nadawania materiałom właściwości hydrofobowych, czyli odpychających wodę i plamy. Podczas badań w części produktów wykrywano poziomy sugerujące intencjonalne użycie PFAS, a wśród badanych kategorii właśnie majtki menstruacyjne i wielorazowe podpaski wypadały wyżej niż inne produkty.

To ważne, ponieważ PFAS są szkodliwe dla zdrowia, podnosząc ryzyko nowotworów i chorób.

Nie chodzi o to, żebyś teraz bała się każdej bielizny. Chodzi o świadomy wybór: sprawdzaj deklaracje producenta, przejrzystość składu, informacje o testach. Jeśli marka unika odpowiedzi o PFAS, albo marketing jest „100% zdrowe” bez konkretów, niech zapali Ci się czerwona lampka.

Majtki menstruacyjne: zalety i wady

Zalety

  • Powodują mniej otarć niż przy podpaskach, szczególnie u kobiet z wrażliwą skórą.
  • Dla kobiet używających dotąd podpasek – są wygodne, szczególnie w domu, w podróży, w pracy, bez typowego „szeleszczenia” 😉
  • Stanowią świetne dodatkowe zabezpieczenie przy kubeczku lub tamponie.
  • Są wielorazowe.

Wady

  • Trzeba je zmieniać, tak samo jak podpaskę, tylko logistycznie jest to trudniejsze
  • Przy obfitej miesiączce mogą dawać uczucie wilgoci
  • Wymagają dobrego prania i suszenia, inaczej szybciej łapią zapach
  • Temat PFAS w części produktów jest realny i warto go brać pod uwagę

Majtki menstruacyjne vs podpaski vs tampony

Cecha Majtki menstruacyjne Podpaski Tampony
Komfort skóry często lepszy, jeśli oddychają bywa gorzej przy otarciach zwykle OK, ale nie dla każdej kobiety
Logistyka zmiany trudniejsza poza domem łatwa łatwa
Ryzyko wilgoci rośnie przy długim noszeniu zależy od chłonności mniejsze na zewnątrz
Noc przy obfitym miesiączce czasem wymaga dodatkowego zabezpieczenia często OK często OK, zależnie od tolerancji
Higiena zależy od prania jednorazowe zależy od zmiany co kilka godzin

Moja opinia jako ginekologa: czy warto?

Jeśli masz miesiączki skąpe albo umiarkowane, nie masz nawracających infekcji i wybierzesz porządny produkt, majtki menstruacyjne mogą być świetnym rozwiązaniem. Jeśli masz miesiączki bardzo obfite, częste infecje lub grzybice, atopową skórę, wtedy podeszłabym do tematu ostrożniej: jako zabezpieczenie dodatkowe albo tylko na wybrane dni.

I jeszcze jedno, jeśli Twoja miesiączka nagle stała się bardzo obfita, pojawiły się duże skrzepy, krwawienia między miesiączkami albo ból, którego wcześniej nie było, to nie jest temat na zmianę bielizny. To jest temat na konsultację z ginekologiem.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Rzeżączka wraca. Jak ją rozpoznać i kiedy zrobić badanie?

Jeszcze kilkanaście lat temu rzeżączkę wielu lekarzy uważało za chorobę, która powoli znika z Europy. Dziś wiemy, że było odwrotnie.

W ostatnich latach liczba zakażeń znowu rośnie, również w Polsce. To jedna z najczęstszych bakteryjnych chorób przenoszonych drogą płciową. Mimo to wiele kobiet niewiele o niej wie a ja słyszę w gabinecie opinie takie jak: „Myślałam, że rzeżączka to choroba sprzed stu lat”. Tymczasem bakteria, która ją wywołuje, wciąż krąży w populacji. Co więcej, potrafi rozwijać się w organizmie bardzo dyskretnie.

Przeczytasz tutaj:

Co to jest rzeżączka?

Rzeżączka to choroba weneryczna, którą wywołuje bakteria dwoinka rzeżączki (Neisseria gonorrhoeae).

To drobnoustrój, który bardzo lubi wilgotne środowisko błon śluzowych. W organizmie najczęściej zasiedla miejsca takie jak:

  • szyjka macicy,
  • cewka moczowa,
  • gardło,
  • odbytnica.

Dlatego objawy mogą pojawiać się w różnych częściach ciała, a nie tylko w obrębie narządów płciowych. Co ciekawe, bakteria ta potrafi bardzo sprawnie przyczepiać się do komórek nabłonka i tam się namnażać. Właśnie dlatego infekcja może rozwijać się stosunkowo szybko.

Jak dochodzi do zakażenia rzeżączką?

Rzeżączka przenosi się między partnerami podczas kontaktów seksualnych. Wystarczy jeden kontakt seksualny z osobą zakażoną, aby choroba na dobre zagościła w organizmie. Bakteria znajduje się w wydzielinie dróg rodnych osoby zakażonej. Do transmisji może dojść podczas:

  • stosunku seksualnego waginalnego,
  • seksu oralnego,
  • seksu analnego.

Czy można zarazić się rzeżączką poza seksem?

To jeden z najczęstszych mitów. W praktyce medycznej nie obserwujemy zakażeń rzeżączką w codziennych sytuacjach. Bakteria bardzo szybko ginie poza organizmem człowieka.

Dlatego nie zarazisz się nią:

  • przez podanie ręki
  • przez wspólny kubek czy sztućce
  • w saunie lub na basenie
  • korzystając z tej samej toalety
  • przez pocałunek

Drogą zakażenia jest w zdecydowanej większości przypadków kontakt seksualny.

Objawy rzeżączki – i dlaczego łatwo je pomylić?

Jeśli czytasz artykuły o chorobach wenerycznych, możesz mieć wrażenie, że wszystkie mają te same objawy. To nie jest przypadek. Wiele bakterii przenoszonych drogą płciową powoduje zapalenie błon śluzowych dróg rodnych, dlatego pierwsze sygnały są bardzo podobne:

  • pieczenie podczas oddawania moczu,
  • zwiększona ilość upławów,
  • dyskomfort w podbrzuszu,
  • ból podczas współżycia.

Te objawy mogą pojawić się zarówno przy chlamydii, mykoplazmie, ureaplazmie, jak i rzeżączce. Dopiero szczegóły kliniczne i wyniki badań pozwalają je odróżnić.

Co w rzeżączce bywa charakterystyczne?

Choć objawy mogą być podobne do innych infekcji, lekarze zwracają uwagę na pewne cechy, które mogą wskazywać na rzeżączkę.

W rzeżączce częściej obserwuje się:

  • gęstą, żółtawą wydzielinę z dróg rodnych
  • wyraźne pieczenie w cewce moczowej
  • objawy zapalenia cewki moczowej

U mężczyzn objawy są zwykle bardzo wyraźne, natomiast u kobiet infekcja bywa bardziej podstępna i zdarza się, że przez pewien czas nie daje żadnych wyraźnych dolegliwości.

Jak szybko pojawiają się objawy rzeżączki?

Rzeżączka rozwija się stosunkowo szybko. Okres inkubacji wynosi zwykle 2–7 dni od momentu zakażenia. To znacznie krócej niż w przypadku wielu innych infekcji przenoszonych drogą płciową.

Nie oznacza to jednak, że objawy zawsze będą oczywiste.


Sprawdź też:
Rośnie liczba chorób wenerycznych. Na które chorujemy dziś najczęściej?


Co bakteria rzeżączki robi w organizmie?

Jeśli infekcja nie zostanie wykryta i leczona, bakteria może rozprzestrzeniać się w obrębie narządów miednicy.

Może to prowadzić do:

  • zapalenia narządów miednicy mniejszej,
  • przewlekłego bólu podbrzusza,
  • uszkodzenia jajowodów,
  • problemów z płodnością.

Na szczęście przy odpowiednio wczesnym leczeniu powikłania zdarzają się rzadko.

Jak wykrywa się rzeżączkę?

Najdokładniejszą metodą diagnostyczną jest badanie PCR (Polymerase Chain Reaction). Polega ono na wykryciu materiału genetycznego bakterii w wymazie pobranym z dróg rodnych.

Materiał do badania pobiera się najczęściej z:

  • pochwy
  • szyjki macicy
  • cewki moczowej
  • czasem także z gardła, jeśli istnieje ryzyko zakażenia po seksie oralnym

Leczenie rzeżączki

Rzeżączka jest infekcją bakteryjną, dlatego leczy się ją antybiotykami. Bardzo ważne jest, aby leczenie objęło także partnera seksualnego. W przeciwnym razie może dojść do ponownego zakażenia.

Pamiętaj! Rzeżączka nie jest chorobą z przeszłości. Wciąż występuje i – podobnie jak inne infekcje przenoszone drogą płciową – może dawać objawy, które łatwo pomylić z inną infekcją intymną. Dlatego jeśli zauważysz nietypowe upławy, pieczenie albo nawracające infekcje, warto skonsultować się z ginekologiem i rozważyć wykonanie badań.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Jakie wykonać badania na choroby weneryczne? Radzi ginekolog

Nie istnieje jeden uniwersalny test wykrywający wszystkie choroby weneryczne. W praktyce diagnostyka obejmuje różne badania, ponieważ różne patogeny wykrywa się w różny sposób.

Część infekcji sprawdzamy w wymazie z pochwy lub szyjki macicy, inne wykrywa się w badaniu krwi. Dlatego lekarz dobiera diagnostykę indywidualnie – w zależności od objawów, sytuacji zdrowotnej i historii seksualnej.

Przeczytasz tutaj:

Badania z wymazu – kiedy szukamy bakterii w drogach rodnych

Wiele bakterii odpowiedzialnych za choroby weneryczne żyje bezpośrednio w obrębie dróg rodnych. Dlatego najlepszym sposobem ich wykrycia jest wymaz z pochwy lub szyjki macicy.

Podczas wizyty ginekologicznej lekarz pobiera niewielką ilość materiału przy pomocy cienkiej wymazówki. Całość trwa zwykle kilkanaście sekund i wygląda bardzo podobnie do pobrania materiału do cytologii.

Najczęściej materiał badany jest metodą PCR (Polymerase Chain Reaction).

PCR to reakcja łańcuchowa polimerazy – metoda biologii molekularnej, która pozwala wykryć materiał genetyczny bakterii nawet wtedy, gdy jest go bardzo niewiele. Dzięki temu badanie jest bardzo czułe i dokładne.


Sprawdź też:
Rośnie liczba chorób wenerycznych. Na które chorujemy dziś najczęściej?


Tą metodą wykrywamy najczęściej bakterie i pasożyty, które powodują infekcje układu moczowo-płciowego.

Najważniejsze z nich to:

  • chlamydia (Chlamydia trachomatis)
  • rzeżączka (Neisseria gonorrhoeae)
  • mykoplazma genitalna (Mycoplasma genitalium)
  • mykoplazma hominis (Mycoplasma hominis)
  • ureaplazma (Ureaplasma urealyticum)
  • ureaplazma parvum (Ureaplasma parvum)
  • rzęsistkowica (Trichomonas vaginalis)

To właśnie te patogeny najczęściej odpowiadają za objawy takie jak pieczenie, upławy czy ból podbrzusza.

Badania z krwi – inne choroby weneryczne

Nie wszystkie choroby weneryczne wykrywa się w wymazie.

Niektóre infekcje obejmują cały organizm i dlatego diagnozuje się je w badaniu krwi.

Dotyczy to między innymi:

kiły (Treponema pallidum)

To choroba bakteryjna, którą wykrywamy w badaniach serologicznych. Lekarz może zlecić testy takie jak VDRL, RPR czy TPHA.

zakażenia wirusem HIV (Human Immunodeficiency Virus)

Badanie polega na wykrywaniu przeciwciał przeciwko wirusowi lub jego antygenów.

wirusowego zapalenia wątroby typu B (Hepatitis B virus – HBV)

W diagnostyce oznacza się między innymi antygen HBsAg i przeciwciała anty-HBs.

wirusowego zapalenia wątroby typu C (Hepatitis C virus – HCV)

Podstawowym badaniem jest oznaczenie przeciwciał anty-HCV.

W praktyce, jeśli istnieje ryzyko zakażenia, lekarz często zaleca wykonanie zarówno badań z wymazu, jak i z krwi.

Czy trzeba przygotować się do badania?

Aby wynik był wiarygodny, warto pamiętać o kilku prostych zasadach.

Najlepiej, jeśli przed badaniem:

  • przez 24–48 godzin nie będziesz współżyć,
  • nie zastosujesz globulek dopochwowych,
  • nie wykonasz irygacji pochwy.

Te drobne rzeczy mogą wpływać na wynik badania.

Dlaczego badania na choroby weneryczne są takie ważne?

Jednym z największych wyzwań w ginekologii jest fakt, że część chorób wenerycznych nie daje wyraźnych objawów.

Dotyczy to szczególnie takich bakterii jak:

  • chlamydia (Chlamydia trachomatis)
  • mykoplazma genitalna (Mycoplasma genitalium)
  • ureaplazma (Ureaplasma urealyticum)

Możesz więc czuć się dobrze, a mimo to infekcja może rozwijać się w organizmie. Dlatego badania laboratoryjne są dziś podstawą diagnostyki.

Pamiętaj! Badania w kierunku chorób wenerycznych nie są niczym nadzwyczajnym. Tak samo jak robisz cytologię czy badania krwi, możesz też sprawdzić, czy w organizmie nie ma bakterii przenoszonych drogą płciową.

Jeśli coś Cię niepokoi, zauważyłaś zmiany w swoim zdrowiu intymnym albo po prostu chcesz mieć pewność, że wszystko jest w porządku – wizyta u ginekologa jest najlepszym sposobem, aby to sprawdzić.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Chlamydia – najczęstsza choroba weneryczna. Możesz ją mieć i nie wiedzieć

Możesz czuć się zupełnie zdrowo. Nie masz bólu, pieczenia ani wyraźnych objawów infekcji. A mimo to w organizmie może rozwijać się choroba przenoszona drogą płciową.

Tak właśnie często wygląda zakażenie bakterią Chlamydia trachomatis.

Chlamydia to jedna z najczęstszych chorób wenerycznych na świecie. W wielu przypadkach przebiega bardzo dyskretnie, dlatego wiele kobiet dowiaduje się o niej dopiero podczas badań kontrolnych lub kiedy pacjentka przychodzi do gabinetu z powodu zupełnie innego problemu. Najczęściej są to nawracające infekcje, niewielki dyskomfort podczas współżycia albo trudności z zajściem w ciążę. Dopiero dokładniejsza diagnostyka pokazuje prawdziwą przyczynę.

Dlatego o chlamydii mówi się czasem, że jest cichą infekcją. Możesz ją mieć i przez długi czas nie zauważyć żadnych wyraźnych objawów.

Przeczytasz tutaj:

Czym jest chlamydia?

Chlamydia to infekcja wywołana przez bakterię Chlamydia trachomatis.

Bakteria ta przenosi się głównie podczas kontaktów seksualnych i zakaża błony śluzowe narządów płciowych. Najczęściej infekcja dotyczy:

  • szyjki macicy,
  • cewki moczowej,
  • czasem gardła lub odbytu.

Na świecie jest to jedna z najczęściej rozpoznawanych bakteryjnych chorób przenoszonych drogą płciową. Możesz więc zetknąć się z nią znacznie łatwiej, niż mogłoby się wydawać.

Jak możesz zarazić się chlamydią?

Do zakażenia dochodzi przede wszystkim podczas seksu bez zabezpieczenia z osobą zakażoną.

Najczęstsze sytuacje, w których może dojść do transmisji bakterii, to:

  • tradycyjny stosunek seksualny – waginalny,
  • seks oralny,
  • seks analny.

Do zakażenia może dojść także podczas jednorazowego kontaktu.

Czy chlamydią można zarazić się w inny sposób?

To pytanie pojawia się w gabinecie bardzo często. Wiele kobiet obawia się, że do zakażenia mogło dojść w codziennych sytuacjach.

W praktyce medycznej wygląda to następująco:

Sytuacje a ryzyko zakażenia

sytuacja czy możliwe jest zakażenie
podanie ręki nie
wspólny kubek lub sztućce nie
pocałunek nie
sauna lub basen nie
wspólna toaleta nie
kontakt seksualny tak

Bakteria Chlamydia trachomatis jest bardzo wrażliwa na warunki środowiska. Poza organizmem człowieka szybko ginie. Oznacza to, że nie możesz zarazić się nią przez dotyk, wspólne naczynia czy korzystanie z sauny.

Objawy chlamydii u kobiet

U wielu kobiet zakażenie nie powoduje żadnych objawów. Szacuje się, że nawet około 70 procent infekcji przebiega bezobjawowo.

Jeśli jednak objawy się pojawią, możesz zauważyć między innymi:

  • nietypowe upławy,
  • pieczenie podczas oddawania moczu,
  • ból w podbrzuszu,
  • dyskomfort podczas współżycia,
  • plamienia między miesiączkami.

Sprawdź też:
Rzeżączka wraca. Jak ją rozpoznać i kiedy zrobić badanie?  


Czasem objawy są bardzo subtelne i możesz pomyśleć, że to zwykła infekcja intymna. Może się też zdarzyć, że przez wiele miesięcy nie zauważysz niczego niepokojącego.

Jak wykrywa się chlamydię?

Najdokładniejszą metodą diagnostyczną jest dziś badanie laboratoryjne PCR (Polymerase Chain Reaction).

PCR oznacza reakcję łańcuchową polimerazy i pozwala wykryć materiał genetyczny bakterii nawet wtedy, gdy jest go bardzo niewiele.

Badanie wykonuje się najczęściej z wymazu pobranego z:

  • pochwy,
  • szyjki macicy,
  • cewki moczowej.

W jednym badaniu można sprawdzić również obecność innych patogenów przenoszonych drogą płciową.

Czy chlamydia jest groźna?

Możesz pomyśleć, że skoro infekcja nie daje objawów, nie jest poważna.

Niestety nie zawsze tak jest.

Nieleczona chlamydia może prowadzić do poważnych powikłań, takich jak:

Dlatego tak ważna jest wczesna diagnostyka.

Jak wygląda leczenie chlamydii?

Leczenie polega na zastosowaniu odpowiedniego antybiotyku.

Bardzo ważne jest jednak, aby leczeniem objąć także partnera seksualnego. W przeciwnym razie możesz zarazić się ponownie.

Po zakończeniu terapii lekarz często zaleca wykonanie kontrolnego badania.

Czy chlamydia może wracać?

Jeśli infekcja została prawidłowo wyleczona, bakteria zwykle nie wraca.

Możliwe jest jednak ponowne zakażenie, jeśli partner jest nosicielem bakterii albo jeśli dojdzie do ponownego kontaktu seksualnego z osobą zakażoną.

Dlatego tak ważne jest leczenie obojga partnerów.

Kiedy warto zrobić badanie w kierunku chlamydii?

Rozważ diagnostykę szczególnie wtedy, gdy:

  • masz nowego partnera seksulanego,
  • doszło do stosunku bez zabezpieczenia,
  • masz nawracające infekcje intymne,
  • planujesz ciążę,
  • Twój partner ma objawy infekcji.

Badanie jest szybkie i pozwala rozwiać wiele wątpliwości.

Pamiętaj! Chlamydia jest bardzo częstą infekcją i naprawdę nie jest powodem do wstydu.

Najważniejsze jest to, żeby obserwować swoje ciało i reagować, gdy coś Cię niepokoi. Jeśli zauważyłaś zmiany w swoim zdrowiu intymnym albo po prostu chcesz mieć pewność, że wszystko jest w porządku, wybierz się do ginekologa. Czasem jedno proste badanie daje ogromny spokój.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Seks bez zabezpieczenia a choroby weneryczne

Zdrowie seksualne nie powinno być tematem tabu. A jednak w gabinecie wciąż widzę, jak wiele kobiet waha się, zanim zada jedno proste pytanie: czy PO TEJ SYTUACJI powinnam zrobić badania?

Ta sytuacja to najczęściej seks bez zabezpieczeń czy nowy partner seksualny i wynikająca z tych faktów niepewność: czy to było bezpieczne?

Pamiętajcie, że to są rozsądne pytania o zdrowie, a nie powód do poczucia winy! Dlatego dziś chcę rozwiać wszelkie Wasze watpliwości na temat chorób wenerycznych, które mogą pojawić się w tzw. sytuacjach ryzykownych.

Przeczytasz tutaj:

Kiedy warto rozważyć badania?

Nie po każdym kontakcie seksualnym trzeba od razu robić pełną diagnostykę. Ale są sytuacje, w których badania zdecydowanie warto wziąć pod uwagę.

Najczęściej zalecam diagnostykę, gdy:

  • doszło do seksu bez prezerwatywy,
  • prezerwatywa pękła lub zsunęła się podczas stosunku,
  • pojawił się nowy partner seksualny,
  • masz nawracające infekcje intymne,
  • zauważyłaś nietypowe objawy (pieczenie, wypryski, upławy),
  • planujesz ciążę,
  • partner poinformował Cię o zakażeniu albo o objawach u siebie,
  • przestajecie używać prezerwatywy w stałej relacji.

Są też sytuacje mniej oczywiste, które pacjentki często bagatelizują. Na przykład jednorazowy kontakt po alkoholu, krótka relacja, seks oralny bez zabezpieczenia albo kontakt seksualny, po którym uznałaś, że „to tylko raz, więc pewnie nic się nie stało”. Właśnie w takich historiach najczęściej wracamy potem do pytania: czy jednak nie warto było się zbadać od razu?

Czy po jednym razie można się zarazić chorobą weneryczną?

Tak. I to warto powiedzieć bardzo jasno.

Nie trzeba wielu partnerów ani długiej relacji, żeby doszło do zakażenia. Wystarczy jeden kontakt seksualny z osobą zakażoną. To dotyczy zarówno seksu waginalnego, jak i oralnego czy analnego.

W gabinecie często słyszę zdanie: „To był tylko jeden raz”. Medycznie ten argument nie ma większego znaczenia, bo ryzyko zakażenia nie zależy od liczby spotkań, tylko od tego, czy doszło do kontaktu z patogenem.

Czy trzeba się badać, jeśli nie masz żadnych objawów?

Czasem tak.

Wiele infekcji przenoszonych drogą płciową może przebiegać skąpoobjawowo albo zupełnie bezobjawowo. Dotyczy to szczególnie części zakażeń bakteryjnych, takich jak chlamydia, mykoplazma genitalna czy niekiedy rzeżączka u kobiet. Zdarza się, że zakażenie wychodzi dopiero przy badaniach wykonanych z zupełnie innego powodu: przed ciążą, przy nawracających infekcjach, przy przewlekłym bólu podbrzusza albo po prostu profilaktycznie.

Dlatego brak objawów nie zawsze oznacza brak problemu.

Jeśli miałaś sytuację ryzykowną, zaczynasz nową relację albo chcesz zrezygnować z prezerwatywy, badania są rozsądnym krokiem nawet wtedy, gdy czujesz się dobrze.

Pierwsze objawy choroby wenerycznej

Objawy infekcji przenoszonych drogą płciową nie zawsze są spektakularne. I to właśnie dlatego tyle kobiet odwleka wizytę. Bo to nie musi być od razu silny ból ani wysoka gorączka. Czasem zaczyna się bardzo zwyczajnie: trochę większe upławy, lekkie pieczenie, dyskomfort po stosunku, coś, co łatwo zrzucić na stres, grzybicę albo „rozregulowanie”.

Najczęściej niepokoi mnie, gdy pacjentka mówi o:

  • pieczeniu podczas oddawania moczu,
  • zmianie charakteru upławów, ich zapachu lub koloru,
  • swędzeniu okolic intymnych,
  • bólu w podbrzuszu,
  • dyskomforcie lub bólu podczas współżycia,
  • plamieniach między miesiączkami,
  • zmianach skórnych w okolicy intymnej, takich jak pęcherzyki, nadżerki, brodawki czy bolesne ranki.

Warto jednak pamiętać, że wiele z tych objawów nie jest charakterystycznych wyłącznie dla chorób wenerycznych. Bardzo podobnie może wyglądać zwykła infekcja intymna, dlatego sam obraz objawów rzadko wystarcza. To szczegóły kliniczne i odpowiednie badania pozwalają odróżnić jedno od drugiego.


Sprawdź też:
Problemy i choroby pochwy – objawy, przyczyny i kiedy zgłosić się do lekarza 


Czy prezerwatywa chroni przed chorobami wenerycznymi?

Tak, prezerwatywa jest najważniejszą metodą zmniejszania ryzyka zakażenia podczas kontaktów seksualnych. Ale ważne jest słowo: zmniejszania, a nie całkowitego eliminowania.

Prezerwatywa chroni przed kontaktem z wydzieliną z dróg rodnych i z nasieniem, dlatego istotnie ogranicza ryzyko zakażeń takich jak chlamydia, rzeżączka czy HIV. Nie daje jednak stuprocentowej ochrony przed wszystkimi infekcjami, szczególnie tymi, które mogą przenosić się także przez kontakt ze zmianami skórnymi lub błonami śluzowymi, jak opryszczka narządów płciowych czy HPV.

Mimo to z punktu widzenia profilaktyki jest to nadal najważniejsza forma zabezpieczenia.

Czy tabletki antykoncepcyjne, wkładka lub plaster chronią przed zakażeniem?

Nie. I to trzeba powiedzieć bardzo wyraźnie, bo wiele kobiet intuicyjnie miesza ochronę przed ciążą z ochroną przed infekcjami.

Tabletki antykoncepcyjne, wkładka wewnątrzmaciczna, plaster, krążek dopochwowy czy implant chronią przed ciążą, ale nie chronią przed chorobami wenerycznymi.

Możesz więc być świetnie zabezpieczona przed ciążą i jednocześnie w ogóle nie być zabezpieczona przed zakażeniem. To częsty błąd w myśleniu, szczególnie na początku nowej relacji, kiedy kobieta czuje się zabezpieczona, bo stosuje antykoncepcję hormonalną.

Jeśli zależy Ci jednocześnie na antykoncepcji i ochronie przed chorobami wenerycznymi, potrzebujesz dwóch rzeczy: skutecznej metody antykoncepcyjnej oraz prezerwatywy.

Seks oralny a zakażenie chorobą weneryczną

To jeden z najczęściej bagatelizowanych tematów.

Wiele osób traktuje seks oralny jako bezpieczniejszy, a z perspektywy ciąży rzeczywiście tak jest. Natomiast z perspektywy zakażeń przenoszonych drogą płciową sytuacja wygląda inaczej. Część patogenów może przenosić się między partnerami także podczas seksu oralnego. Dotyczy to między innymi rzeżączki, chlamydii, opryszczki i niektórych zakażeń wirusowych.

To oznacza, że po seksie oralnym również czasem warto rozważyć badania, zwłaszcza jeśli był to nowy partner, kontakt bez zabezpieczenia albo pojawiły się nietypowe objawy na gardle czy na narządach płciowych.

W niektórych sytuacjach lekarz może zalecić nie tylko wymaz z dróg rodnych, ale także wymaz z gardła.

Czy można się zarazić przez dotyk lub pocałunek?

Sam zwykły pocałunek nie jest typową drogą zakażenia większością chorób wenerycznych. Podobnie sam dotyk skóry, pieszczoty bez kontaktu z wydzielinami intymnymi czy korzystanie z tej samej toalety nie są standardową drogą transmisji.

Ryzyko pojawia się wtedy, gdy dochodzi do bezpośredniego kontaktu z wydzielinami intymnymi, błonami śluzowymi albo zmianami skórnymi w okolicy narządów płciowych. Jeśli partner dotykał Cię w miejscach intymnych ręką, na której była świeża wydzielina z narządów płciowych, ryzyko teoretycznie istnieje, ale jest znacznie mniejsze niż przy klasycznym kontakcie seksualnym.

W praktyce, jeśli mówimy o samym pocałunku, samym dotyku bez kontaktu z wydzielinami czy zwykłych czułościach, nie jest to sytuacja, po której standardowo zlecamy szeroką diagnostykę.

Co zrobić po seksie bez zabezpieczenia?

Najważniejsze: nie panikuj, ale też nie udawaj, że temat nie istnieje.

Po seksie bez zabezpieczenia dobrze jest najpierw spokojnie ocenić sytuację, przypomnieć sobie, jaki to był rodzaj kontaktu i czy mogło dojść do kontaktu z wydzielinami intymnymi, a następnie zastanowić się, czy potrzebujesz konsultacji lekarskiej.

Nie próbuj „wypłukać” ryzyka. Irygacje, agresywne środki do higieny intymnej, przypadkowe preparaty z apteki czy samodzielne przyjmowanie antybiotyków nie zabezpieczają przed zakażeniem, a mogą zaburzyć mikroflorę i utrudnić późniejszą diagnostykę.

To, co ma sens, to:

  • obserwacja swojego ciała,
  • zapisanie daty kontaktu seksualnego,
  • umówienie konsultacji, jeśli sytuacja budzi Twój niepokój,
  • wykonanie badań w odpowiednim czasie, ale nie zbyt wcześnie.

Jak szybko po seksie zrobić badania?

Niektórych infekcji nie da się wykryć od razu następnego dnia po kontakcie seksualnym. Organizm i patogen potrzebują czasu. Jeśli badanie wykonasz zbyt wcześnie, wynik może być fałszywie uspokajający.

Orientacyjnie:

  • badania PCR w kierunku chlamydii czy rzeżączki zwykle mają sens po około 7–14 dniach od ryzykownego kontaktu,
  • rzęsistkowicę również zwykle diagnozuje się po upływie kilku dni do około 2–3 tygodni,
  • badania z krwi, na przykład w kierunku kiły, HIV czy wirusowego zapalenia wątroby typu B, mają swoje własne „okna diagnostyczne” i często wymagają wykonania w określonym czasie, a czasem nawet powtórzenia.

I właśnie dlatego nie musisz sama rozpisywać sobie kalendarza badań. Naprawdę warto w takiej sytuacji skonsultować się z lekarzem, który dobierze termin i zakres diagnostyki.

Czy trzeba robić wszystkie badania od razu?

Nie zawsze. I to też uspokaja wiele pacjentek.

Po ryzykownym kontakcie nie każda kobieta potrzebuje od razu pełnego panelu wszystkich możliwych badań. Zakres diagnostyki zależy od kilku rzeczy: od rodzaju kontaktu seksualnego, czasu, jaki minął od możliwego zakażenia, objawów, historii partnera i tego, jakie infekcje realnie wchodzą w grę.

Czasami zaczynamy od badań najczęściej wykrywających bakteryjne zakażenia dróg rodnych, czyli na przykład:

  • chlamydię,
  • rzeżączkę,
  • mykoplazmę genitalną,
  • ureaplazmę,
  • rzęsistkowicę.

W innych sytuacjach lekarz od razu zaleci także badania z krwi, na przykład w kierunku:

  • kiły,
  • HIV,
  • wirusowego zapalenia wątroby typu B,
  • czasem także WZW typu C, jeśli są ku temu wskazania.

Nie chodzi o to, żebyś robiła wszystko na wszelki wypadek, tylko żebyś zrobiła to, co naprawdę ma sens kliniczny.

Badania partnera na choroby weneryczne

Dobrym momentem na wykonanie badań na choroby weneryczne jest także początek nowej relacji. Nie dlatego, że trzeba zakładać cokolwiek. Po prostu dlatego, że część infekcji przenoszonych drogą płciową może przez długi czas nie dawać żadnych objawów. Ktoś może czuć się zupełnie zdrowo, a mimo to od miesięcy a nawet lat być nosicielem bakterii albo wirusa.

Dlatego badania przy nowym partnerze bywają bardzo dobrym pomysłem szczególnie wtedy, gdy:

  • planujecie zrezygnować z prezerwatywy,
  • nie znasz szczegółów historii zdrowia seksualnego partnera,
  • któreś z Was miało wcześniej innych partnerów,
  • chcesz mieć spokój i poczucie bezpieczeństwa od początku relacji.

W praktyce coraz więcej par robi badania wspólnie. I szczerze, bardzo to cenię. To nie jest chłodne, medyczne podejście do związku. To jest odpowiedzialność i szacunek.

Pamiętaj także, że jeśli u Ciebie zostanie wykryta infekcja, partner również często powinien zostać przebadany, a czasem także leczony, nawet jeśli nie ma objawów. W przeciwnym razie możliwe jest ponowne zakażenie po zakończeniu terapii.

Czy w stałym związku też można mieć chorobę weneryczną?

Tak, i warto o tym mówić spokojnie, bez sensacyjnego tonu i automatycznych podejrzeń o zdradę.

Wykrycie infekcji w stałej relacji nie zawsze oznacza świeże zakażenie. Część infekcji może utrzymywać się w organizmie przez długi czas bez wyraźnych objawów. Zdarza się więc, że zakażenie rozpoznajemy dopiero po miesiącach albo nawet latach od momentu transmisji.

Na koniec chcę jeszcze podkreslić, że nie musisz czekać na poważny powód, żeby zadbać o swoje zdrowie seksualne. Nie musisz też czuć wstydu, jeśli chcesz zapytać o badania po „jednym razie”, po nowym partnerze albo po sytuacji, która po czasie zaczęła Cię niepokoić.

Dbanie o zdrowie intymne i konsultacje z ginekologie nie są w tym przypadku przesadą. Są dojrzałością.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Rośnie liczba chorób wenerycznych. Na które chorujemy dziś najczęściej?

Kilka tygodni temu w gabinecie siedziała przede mną pacjentka około trzydziestki. Przyszła z pozoru z banalnym problemem: „Pani doktor, od kilku miesięcy mam nawracające infekcje. Znowu grzybica”.

Po wywiadzie od razu zleciłam diagnostykę PCR w kierunku chorób przenoszonych drogą płciową. Wynik: chlamydia. Pacjentka była zaskoczona: „Przecież ja nie mam żadnych objawów choroby wenerycznej”.

Ja nie byłam zaskoczona – z doświadczenia klinicznego wiele chorób wenerycznych przez długi czas nie daje żadnych objawów.

Choroby weneryczne to wciąż temat tabu, wstydliwy. Tymczasem w Europie liczba zakażeń chorobami przenoszonymi drogą płciową w ostatnich latach znacząco wzrosła. W niektórych raportach mówi się nawet o 300-procentowym wzroście zachorowań w ciągu kilku lat.

Dlatego chcę, abyście wiedziału na jakie infekcje chorujemy dziś najczęściej i kiedy warto zrobić badania.

Przeczytasz tutaj:

Czym są choroby weneryczne?

Choroby weneryczne to infekcje przenoszone głównie podczas kontaktów seksualnych.

Do zakażenia może dojść podczas:

  • tradycyjnego stosunku seksualnego – tzw. waginalnego
  • seksu oralnego
  • seksu analnego
  • kontaktu błon śluzowych narządów płciowych.

Choć rzadziej, ale zakażenie może nastąpić również podczas porodu, gdy dziecko przechodzi przez drogi rodne zakażonej matki.

Najważniejsze jest jednak coś innego.

Wiele z tych chorób rozwija się bardzo dyskretnie. Na przykład zakażenie chlamydią nie daje objawów nawet u około 70–75% kobiet. Dlatego wiele osób przez długi czas nie wie, że jest zakażonych i leczy się bezskutecznie na nawracające infekcje.

Jakie są najczęstsze choroby weneryczne?

Obecnie najczęściej spotykane choroby weneryczne u kobiet i mężczyzn to chlamydia, rzeżączka, kiła, rzęsistkowica, zakażenie HPV oraz HIV. Ich objawy mogą być różne – od braku dolegliwości po upławy, pieczenie czy zmiany skórne.

Choroby weneryczne, objawy i drogi zakażenia

choroba weneryczna najczęstsze objawy kogo dotyczy jak dochodzi do zakażenia
Chlamydia często brak objawów, upławy, ból podbrzusza kobiety i mężczyźni kontakt seksualny
Rzeżączka pieczenie przy oddawaniu moczu, ropna wydzielina kobiety i mężczyźni kontakt seksualny
Mykoplazma genitalna ból podbrzusza, pieczenie, plamienia częściej kobiety kontakt seksualny
Ureaplazma często brak objawów kobiety i mężczyźni kontakt seksualny
Rzęsistkowica pieniste upławy, świąd pochwy głównie kobiety kontakt seksualny
Kiła owrzodzenie w miejscu zakażenia, wysypka kobiety i mężczyźni kontakt seksualny
Opryszczka narządów płciowych bolesne pęcherzyki i owrzodzenia kobiety i mężczyźni kontakt seksualny
Zakażenie HPV brodawki narządów płciowych lub brak objawów kobiety i mężczyźni kontakt seksualny
Zakażenie HIV długo brak objawów, później objawy ogólnoustrojowe kobiety i mężczyźni kontakt seksualny, krew
Wirusowe zapalenie wątroby typu B często bezobjawowe, objawy wątrobowe kobiety i mężczyźni kontakt seksualny, krew

Wokół chorób wenerycznych wciąż krąży wiele mitów dotyczących sposobu zakażenia. Pacjentki często pytają, czy można np. zarazić przez ślinę – na przykład podczas pocałunku, albo przez dotyk, wspólną toaletę czy ręczniki.

Nie.

Zdecydowana większość chorób przenoszonych drogą płciową przenosi się przede wszystkim przez bezpośredni kontakt z wydzieliną z dróg rodnych lub błonami śluzowymi podczas kontaktu seksualnego. Sam kontakt ze śliną (pocałunek), podanie ręki czy korzystanie z tej samej toalety nie jest drogą zakażenia. Jeśli podejrzewasz, że mogłaś się zarazić – najważniejsze będzie dla Ciebie ustalenie, czy doszło do bezpośredniego kontaktu z wydzielinami intymnymi osoby zakażonej.

Typowe i nietypowe objawy chorób wenerycznych

Wiele kobiet zakłada, że gdyby miała chorobę weneryczną, na pewno by to od razu poczuła. Nic bardziej mylnego! Spora część infekcji przenoszonych drogą płciową rozwija się bardzo dyskretnie, ponieważ bakterie często kolonizują błony śluzowe szyjki macicy lub cewki moczowej i przez długi czas nie wywołują silnej reakcji zapalnej. Organizm nie zawsze reaguje gwałtownie, dlatego zakażenie może rozwijać się miesiącami, a czasem nawet dłużej, zanim pojawią się wyraźne dolegliwości. Jeśli objawy się pojawiają, bywają na tyle subtelne, że łatwo je zbagatelizować lub pomylić z typową infekcją intymną, na przykład grzybicą.

Najczęściej mogą to być:

  • niewielkie upławy lub zmiana ich zapachu
  • pieczenie podczas oddawania moczu
  • dyskomfort albo ból w podbrzuszu
  • plamienia między miesiączkami
  • ból podczas współżycia.

Czasami pojawiają się też objawy, które przypominają się co jakiś czas, jak nawracające infekcje intymne. Wiele kobiet przez dłuższy czas próbuje leczyć je doraźnie, nie podejrzewając, że przyczyną może być właśnie bakteria przenoszona drogą płciową.

Dlatego jeśli zauważysz u siebie którykolwiek z poniższych objawów, nawet subtelnych, warto skonsultować się z lekarzem:

  • pieczenie podczas oddawania moczu
  • ból podbrzusza
  • upławy o nietypowym zapachu
  • plamienia między miesiączkami
  • ból podczas współżycia
  • nawracające infekcje intymne.

Jakie badania wykrywają choroby weneryczne?

Nie istnieje (niestety!) jedno badanie, które wykrywa wszystkie infekcje weneryczne. Różne patogeny diagnozuje się w różny sposób, dlatego ginekolog dobiera badania w zależności od objawów i sytuacji pacjentki.

Istnieje jednak badanie laboratoryjne, które wykrywa aż sześć infekcji. Jest to PCR i jest skrótem, który oznacza reakcję łańcuchową polimerazy (Polymerase Chain Reaction). To nowoczesna metoda laboratoryjna, która pozwala wykryć materiał genetyczny drobnoustroju nawet wtedy, gdy w organizmie znajduje się go bardzo niewiele.

Badanie polega najczęściej na pobraniu wymazu z:

  • szyjki macicy
  • pochwy lub
  • cewki moczowej.

Dzięki tej metodzie można w jednym badaniu wykryć kilka bakterii i pasożytów przenoszonych drogą płciową, między innymi:

  • chlamydię,
  • rzeżączkę,
  • mykoplazmę genitalną,
  • mykoplazmę hominis,
  • ureaplazmę,
  • rzęsistka pochwowego.

Nie wszystkie choroby weneryczne wykrywa się jednak w wymazie. Niektóre infekcje mają charakter ogólnoustrojowy i diagnozuje się je w badaniach krwi. Dotyczy to między innymi takich chorób jak:

  • kiła,
  • zakażenie wirusem HIV,
  • wirusowe zapalenie wątroby typu B.

Z kolei w przypadku opryszczki narządów płciowych czy zakażenia HPV diagnostyka może obejmować zarówno badanie kliniczne zmian skórnych, jak i badania laboratoryjne.

Właśnie dlatego przy podejrzeniu choroby wenerycznej często zlecamy kilka badań jednocześnie.

Czy jednorazowy sex może prowadzić do zakażenia?

Tak.

I w praktyce klinicznej zdarza się to częściej, niż myślisz. Zakażenie nie wymaga wielu partnerów ani długotrwałej relacji. Wystarczy jeden kontakt z osobą zakażoną. Dlatego w medycynie mówimy raczej o ryzykownych sytuacjach, a nie o „ryzykownych osobach”.

Wszystkim pacjantkom powtarzam zawsze, że warto zgłosić się do ginekologa i zrobić badania wenerologiczne jeśli:


Sprawdź też:

Grzybica pochwy – jak najszybciej ją wyleczysz? Radzi ginekolog


Czy nieleczone choroby weneryczne mogą być groźne?

Tak – nieleczone choroby weneryczne mogą być groźne, ponieważ przez długi czas rozwijają się bezobjawowo, a jednocześnie stopniowo uszkadzają tkanki i mogą prowadzić do powikłań.

Najczęściej dotyczą one narządów rodnych, ale czasem obejmują również inne części organizmu.

Możliwe powikłania to między innymi:

  • zapalenie narządów miednicy mniejszej, czyli stan zapalny obejmujący macicę, jajowody lub jajniki, który może powodować ból w podbrzuszu, gorączkę, bolesność podczas stosunku czy nietypowe upławy;
  • przewlekły ból podbrzusza, który może utrzymywać się przez długi czas po przebytej infekcji;
  • uszkodzenie jajowodów, które utrudnia transport komórki jajowej i może prowadzić do problemów z zajściem w ciążę;
  • ciąża pozamaciczna, czyli rozwój zarodka poza jamą macicy, najczęściej w jajowodzie;
  • nawracające stany zapalne dróg rodnych i układu moczowego.

W niektórych chorobach wenerycznych mogą pojawić się także zmiany skórne lub na błonach śluzowych, na przykład pęcherzyki i bolesne owrzodzenia w okolicy narządów płciowych, brodawki narządów płciowych związane z zakażeniem wirusem HPV czy wysypka na innych częściach ciała – jak w przypadku kiły.

Wiem, że choroby weneryczne wciąż są tematem tabu. Wiele kobiet wstydzi się pytać o badania albo odkłada wizytę u lekarza. A przecież diagnostyka jest dziś szybka, prosta i skuteczna.

Jeśli masz wątpliwości, zauważasz niepokojące objawy albo po prostu chcesz sprawdzić swój stan zdrowia – zgłoś się do lekarza ginekologa. Czasem jedno badanie daje ogromny spokój. A czasem pozwala wykryć infekcję, która przez długi czas rozwijałaby się zupełnie bezobjawowo.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Budowa pochwy – jak wygląda i co jest normą? Lekarka rozwiewa mity

Jeśli kiedykolwiek patrzyłaś na swoje okolice intymne i miałaś w głowie myśl: „Czy to wygląda normalnie?” – nie jesteś wyjątkiem.

Zauważyłam, że wiele kobiet krytycznie ocenia wygląd swoich narządów intymnych. „Tu bardzo wisi, tu się pomarszczyło, a kolor kiedyś też był inny! Czy to normalne?” I w zdecydowanej większości przypadków odpowiedź brzmi: tak, wszystko jest w normie. Problem polega na tym, że kobiety bardzo rzadko słyszą, jak szeroka jest ta norma.

Przeczytasz tutaj:

Co właściwie jest pochwą, a co tylko tak nazywamy?

Może to wyda się zabawne, ale na początek ważne jest uporządkowanie pojęć. Pochwa to elastyczny kanał, który prowadzi od wejścia do pochwy do szyjki macicy. Natomiast to, co widzisz w lustrze, to w większości srom, czyli zewnętrzne narządy płciowe.

I to właśnie one są najczęściej źródłem niepokoju, kompleksów i pytań.

Wargi sromowe większe – dla ochrony

Wargi sromowe większe to zewnętrzne fałdy skóry. Ich rolą jest ochrona delikatniejszych struktur. Zawierają tkankę tłuszczową, gruczoły potowe i łojowe, zwykle są owłosione po okresie dojrzewania.

Zwróć uwagę: ich wygląd zmienia się z wiekiem, po porodach i w okresie menopauzy. Mogą stać się bardziej wiotkie, zmienić kolor, stracić objętość. To naturalny proces. Niepokojące objawy są zuplenie inne: to guzy i owrzodzenia.

Wargi sromowe większe – norma vs sygnał alarmowy

W normie Co powinno Cię zaniepokoić
asymetria twarde, nieruchome guzki
zmiany koloru szybko rosnące zgrubienia
wiotkość z wiekiem silny ból, gorączka
owłosienie lub jego brak zmiany z owrzodzeniem

Wargi sromowe mniejsze – źródło niepotrzebnych kompleksów

Tu chcę być bardzo konkretna, bo to temat, który powoduje ogromnie dużo stresu i chcę, żebyś dobrze to zrozumiała.

Z medycznego punktu widzenia:

  • ponad 50–60% kobiet (!) ma wargi sromowe mniejsze, które wystają poza wargi większe,
  • długość warg mniejszych może wynosić od kilku milimetrów do nawet 4-5 cm,
  • asymetria jest normą, nie wyjątkiem,
  • kolor może być różny: od jasnoróżowego po brunatny.

Jeśli więc patrzysz i myślisz, że „są za duże” albo „nie wyglądają jak powinny” – bardzo możliwe, że masz najczęstszy wariant anatomiczny. Najważniejszym sygnałem alarmowym jest  Twój dyskomfort. Jeśli czujesz ból i obtarcia podczas aktywności fizycznych np. jazdy na rowerze, spacerów, jeśli wargi przeszkadzają w noszeniu bielizny lub obcisłych ubrań lub tak bardzo wstydzisz się swojej nagości, że tracisz pewność siebie i satysfakcję z seksu – zgłoś się na konsultację. Być może rozwiązaniem dla Ciebie będzie labioplastyka.

Wargi sromowe mniejsze – kiedy to norma, a kiedy problem?

W normie Poza normą
wystawanie poza wargi większe przewlekły ból
asymetria pęknięcia, owrzodzenia
różnice koloru krwawienia
fałdy, nieregularność utrudnione chodzenie, siedzenie, sport, współżycie

Labioplastyka – kiedy ma sens, a kiedy absolutnie nie

Labioplastyka to zabieg chirurgiczny, który koryguje rozmiar i kształt warg sromowych. Nie powinna być odpowiedzią na porównania z internetem ani na presję estetyczną. W gabinecie często zaczynam od zdania: „Z anatomicznego punktu widzenia wszystko jest w normie”.

Labioplastykę warto rozważyć, gdy:

  • wargi sromowe powodują ból przy chodzeniu, sporcie lub siedzeniu,
  • dochodzi do nawracających infekcji lub otarć,
  • współżycie jest bolesne z powodu ciągnięcia tkanek,
  • dyskomfort psychiczny jest stały i realnie wpływa na jakość życia.

Jeśli problem dotyczy wyłącznie wyglądu, bardzo często wystarczy rozmowa i rzetelne wyjaśnienie anatomii. Zabieg ma sens tylko wtedy, gdy rozwiązuje konkretny problem funkcjonalny.

Łechtaczka – królowa orgazmu

Łechtaczka to nie tylko to, co widzisz z zewnątrz. To rozbudowany narząd, którego większa część znajduje się wewnątrz ciała i otacza pochwę swoimi strukturami. Lechatczka zawiera około 8–10 tysięcy zakończeń nerwowych, dlatego dla większości kobiet to właśnie ona jest głównym źródłem doznań seksualnych.

I tu bardzo ważna informacja: tylko około 20–30% kobiet osiąga orgazm wyłącznie podczas penetracji pochwy.

Jeśli więc nie masz tzw. orgazmu pochwowego, nie oznacza to, że coś jest z Tobą nie tak. To różnica w budowie i unerwieniu, nie zaburzenie.

Punkt G – o co cały ten hałas?

Punkt G nie jest osobnym narządem. To obszar przedniej ściany pochwy, który u części kobiet jest szczególnie wrażliwy.

U innych:

  • nie wywołuje specyficznych doznań,
  • nie odgrywa większej roli w reakcji seksualnej.

To normalne. Kobiety bardzo różnią się pod względem unerwienia, napięcia tkanek i budowy wewnętrznej łechtaczki.

Pochwa a ujście cewki moczowej – często mylone miejsce

Wiele pacjentek jest zaskoczonych, kiedy mówię im, że cewka moczowa… nie znajduje się w pochwie. Ujście cewki moczowej znajduje się między łechtaczką a wejściem do pochwy i jest małym, okrągłym lub szczelinowatym otworem. Oddawanie moczu i współżycie intymne obejmuje dwa zupełnie różne kanały, dlatego infekcje dróg moczowych nie są „infekcją pochwy”, choć objawy mogą się nakładać.

Jak elastyczna jest pochwa?

To jeden z najbardziej obrosłych mitami tematów. Pochwa jest narządem wyjątkowo elastycznym, a jej wymiary nie są stałe.

Stan Orientacyjna długość pochwy
Spoczynek ok. 7–9 cm
Pobudzenie seksualne ok. 9–13 cm
Poród kilkukrotne zwiększenie objętości

Szerokość pochwy również się zmienia. W spoczynku ściany przylegają do siebie, a podczas pobudzenia i współżycia ulegają rozluźnieniu. To mechanizm fizjologiczny, a nie „rozciąganie na stałe”. Jeśli zastanawiasz się, czy pochwa się rozszerza, odpowiedź brzmi: tak, ale chwilowo i funkcjonalnie.

Zmiany po porodzie i z wiekiem – co jest normalne?

Po porodzie i w okresie menopauzy tkanki mogą być mniej napięte, a wygląd wejścia do pochwy będzie inny niż wcześniej.

W wielu przypadkach wystarczy:

  • czas,
  • fizjoterapia uroginekologiczna,
  • praca z napięciem mięśni dna miednicy.

Czasem, jeśli objawy są nasilone, rozważamy leczenie zabiegowe: radiofrekwencja lub labiolastyka – zawsze indywidualnie.

Co w budowie pochwy jest normą, a co wymaga kontroli?

W gabinecie często słyszę: „Pani doktor, wyglądam tam inaczej niż kiedyś”. I to bardzo możliwe, bo pochwa zmienia się wraz z życiem kobiety. Nie ma jednego „prawidłowego” wyglądu pochwy ani sromu. Różnorodność kobiecej anatomii jest ogromna i w większości całkowicie prawidłowa.

Za normę uznajemy między innymi:

  • asymetrię wejścia do pochwy,
  • widoczne fałdy błony śluzowej,
  • różnice w wielkości warg sromowych,
  • zmiany wyglądu po porodzie.

Czujność powinny natomiast wzbudzić objawy, które pojawiają się nagle lub narastają:

  • ból przy współżyciu,
  • warde, nieruchome zmiany,
  • krwawienia niezwiązane z miesiączką,
  • uczucie „ciągnięcia” lub wypadania,
  • nawracające infekcje.

W takich sytuacjach nie chodzi o estetykę, ale o zdrowie.  Jeśli masz wątpliwości, najlepszym miejscem na ich rozwianie jest spokojna rozmowa i badanie w gabinecie, a nie porównywanie się do obrazków z internetu.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Luźna pochwa – przyczyny, objawy i sposoby poprawy napięcia

Masz wrażenie, że po porodzie lub w menopauzie wszystko jest „luźniejsze”, a Twoja wrażliwość oraz odczucia podczas seksu są mniejsze? Spokojnie, bardzo często da się to realnie poprawić.

Przeczytasz tutaj:

Czy pochwa naprawdę się rozciąga?

„Pani doktor, mam wrażenie, że po porodzie wszystko jest luźniejsze. Czy pochwa naprawdę się rozciąga? Czy to już tak zostanie?”  – to pytanie, które zadaje mi 70% kobiet po porodzie.

Zawsze je uspokajam – pochwa nie jest narządem, która raz się rozciąga i już taka zostaje. To elastyczny narząd zbudowany z mięśni, tkanki łącznej i błony śluzowej, które potrafią się rozciągać i obkurczać. W trakcie porodu kanał pochwy zwiększa swoją objętość nawet kilkukrotnie, ale u większości kobiet z czasem wraca do stanu sprzed ciąży.

Problem pojawia się wtedy, gdy dochodzi do osłabienia mięśni dna miednicy lub pogorszenia jakości tkanki łącznej. Wtedy możesz odczuwać luźność, mimo że anatomicznie pochwa nadal mieści się w normie. To ważne rozróżnienie, bo „luźna pochwa” to częściej problem funkcjonalny niż anatomiczny.

Badania pokazują, że objawy obniżonego napięcia dna miednicy dotyczą nawet 30–40% kobiet po porodach drogą natury, ale tylko część z nich wymaga leczenia zabiegowego.

Najczęstsze przyczyny luźnej pochwy

Luźna pochwa po porodzie

Poród naturalny to ogromne obciążenie dla mięśni dna miednicy. Szczególnie wtedy, gdy:

  • poród był długi,
  • dziecko miało dużą masę urodzeniową,
  • doszło do pęknięcia krocza lub nacięcia,
  • był to kolejny poród.

W gabinecie często słyszę od pacjentek: „Minęło już kilka lat od porodu, a ja nadal czuję, że jest inaczej niż kiedyś”. To możliwe, zwłaszcza jeśli mięśnie nie odzyskały pełnej sprawności, a fizjoterapia uroginekologiczna nie była wdrożona odpowiednio wcześnie.

Luźna pochwa po menopauzie

U kobiet po menopauzie kluczową rolę odgrywa spadek estrogenów. Estrogeny odpowiadają między innymi za elastyczność tkanek, produkcję kolagenu oraz dobre ukrwienie pochwy.

Gdy ich poziom spada, ściany pochwy stają się cieńsze i mniej sprężyste. Pacjentki opisują to jako uczucie „pustki”, mniejsze czucie podczas seksu lub dyskomfort przy aktywności fizycznej, nawet jeśli nigdy nie rodziły.

Objawy luźnej pochwy i wpływ na komfort życia

Najczęściej zgłaszane objawy to:

  • mniejsze czucie podczas seksu,
  • trudność w osiągnięciu satysfakcji seksualnej,
  • uczucie „luźności” lub braku kontroli mięśni,
  • wysiłkowe nietrzymanie moczu, na przykład przy kaszlu, śmiechu lub bieganiu.

Zwróć uwagę, że nietrzymanie moczu i luźna pochwa bardzo często mają wspólne źródło – osłabione mięśnie dna miednicy. To nie jest problem „z pęcherzem”, tylko z aparatem podtrzymującym narządy miednicy.

Jedna z pacjentek powiedziała mi kiedyś: „Myślałam, że to normalne po dzieciach i tak już musi być”. Nie musi. I bardzo często da się to realnie poprawić.

Jak poprawić napięcie pochwy?

Ćwiczenia mięśni dna miednicy

Mięśnie dna miednicy to zespół mięśni, które podtrzymują pochwę, macicę i pęcherz. Ich prawidłowa praca ma ogromny wpływ na czucie w pochwie i kontrolę oddawania moczu.

Ćwiczenia, potocznie nazywane „Kegla”, są skuteczne, ale tylko wtedy, gdy są wykonywane prawidłowo. W praktyce wiele kobiet napina pośladki zamiast mięśni dna miednicy, wstrzymuje oddech albo ćwiczy zbyt krótko lub nieregularnie.

Dlatego w przypadku objawów luźnej pochwy najlepszym rozwiązaniem jest fizjoterapia uroginekologiczna, prowadzona przez doświadczoną fizjoterapeutkę. Badania pokazują, że u kobiet z łagodnym i umiarkowanym osłabieniem napięcia poprawa po fizjoterapii dotyczy nawet 70% pacjentek.

Nowoczesne metody medyczne, radiofrekwencja pochwy

Jeśli ćwiczenia nie przynoszą wystarczającej poprawy lub objawy są bardziej nasilone, rozważamy leczenie zabiegowe. Jedną z możliwości jest radiofrekwencja pochwy.

Radiofrekwencja pochwy polega na kontrolowanym podgrzewaniu tkanek za pomocą fal radiowych. Zabieg stymuluje produkcję kolagenu, poprawia napięcie ścian pochwy oraz zwiększa ukrwienie i elastyczność tkanek.

Zabieg jest niechirurgiczny, trwa zwykle kilkadziesiąt minut i nie wymaga rekonwalescencji. Efekty narastają stopniowo w ciągu kilku tygodni, ponieważ kolagen odbudowuje się z czasem.

Kiedy zgłosić się do specjalisty?

Jeśli objawy utrzymują się miesiącami, masz problem z nietrzymaniem moczu, czujesz wyraźny spadek jakości życia seksualnego albo masz wrażenie wypadania pochwy, ciężkości w pochwie, nie odkładaj konsultacji.

Czasem wystarczy fizjoterapia, czasem potrzebne jest leczenie zabiegowe, ale zawsze warto zacząć od spokojnej, rzeczowej oceny sytuacji.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodnosci. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Problemy i choroby pochwy – objawy, przyczyny i kiedy zgłosić się do lekarza

Większość kobiet w którymś momencie życia doświadcza problemów intymnych. Swędzenie, pieczenie, zmiana wydzieliny, ból podczas współżycia czy nawracające infekcje pochwy to dolegliwości, które potrafią budzić wstyd i niepokój, ale przede wszystkim ogromną niepewność.

W gabinecie wiele razy słyszałam od Was: „Coś jest nie tak, ale nie wiem czy to infekcja, czy może przesadziłam z higieną?”. I to bardzo trafna obserwacja! Bo objawy intymne nie zawsze oznaczają chorobę, a jednocześnie bywają pierwszym sygnałem problemów, których nie warto bagatelizować.

Przeczytasz tutaj:

Swędzenie i pieczenie pochwy

Pochwa nie jest środowiskiem jałowym. To ważne, bo wiele objawów bierze się nie z „brudu” czy choroby, tylko z zaburzenia jej naturalnej równowagi. Dominują tu bakterie ochronne, głównie pałeczki kwasu mlekowego (Lactobacillus). Dzięki nim pH pochwy zwykle mieści się w granicach około 3,8-4,5, czyli jest kwaśne. To kwaśne środowisko utrudnia namnażanie bakterii chorobotwórczych i grzybów.

Kiedy ta równowaga jest naruszona, pH często rośnie, a flora ochronna słabnie. Wtedy objawy pojawiają się szybko: swędzenie, pieczenie, nieprzyjemny zapach, zmiana wydzieliny, dyskomfort przy oddawaniu moczu albo w czasie współżycia.

Do najczęstszych wyzwalaczy należą:

  • antybiotykoterapia,
  • wahania hormonów (cykl, ciąża, okres po porodzie, menopauza),
  • przewlekły stres i spadek odporności,
  • zbyt intensywna higiena (irygacje, silne detergenty, perfumowane kosmetyki),
  • długie noszenie wkładek, syntetycznej bielizny, przegrzewanie okolicy intymnej.

Na ph Twojej pochwy może realnie wpływać również dieta. Przy nawracających problemach ogranicz cukier i słodycze, białą mąkę, alkohol (szczególnie piwo i słodkie drinki), nadmiar nabiału (u osób wrażliwych – u części kobiet nasila objawy grzybicze). Diety bardzo ubogie w warzywa i błonnik osłabiają florę jelitową, która ma wpływ na odporność i mikrobiom pochwy.

Domowe sposoby na swędzenie pochwy

Jeśli objawy są łagodne i dopiero się zaczynają, w pierwszej kolejności unikaj wszystkiego, co drażni śluzówkę:

  • unikaj irygacji pochwy,
  • unikaj perfumowanych żeli, dezodorantów intymnych i chusteczek odświeżających z alkoholem,
  • myj okolice intymne delikatnie, wodą lub łagodnym preparatem bez substancji zapachowych,
  • postaw na przewiewną bieliznę i ogranicz wkładki do sytuacji koniecznych.

Leki z apteki na pieczenie pochwy

Z apteki możesz rozważyć preparaty wspierające odbudowę flory (np. probiotyki dopochwowe) – szczególnie po antybiotyku lub przy tendencji do nawrotów. Natomiast nie lecz się w ciemno lekami przeciwgrzybiczymi lub przeciwbakteryjnymi, jeśli nie wiesz, co jest przyczyną. To częsty powód, dla którego objawy nawracają albo zmieniają charakter.

Jeżeli objawy są nasilone, trwają dłużej niż kilka dni albo regularnie wracają – idź do ginekologa.

Infekcje pochwy – podobne objawy, różne przyczyny

Z punktu widzenia pacjentki wszystko może wyglądać podobnie: swędzi, piecze, jest wydzielina. Różnica jest taka, że takie objawy powodują różne choroby. I każdą z nich leczy się inaczej.

Grzybica pochwy to nadmierny rozrost drożdżaków (najczęściej Candida). Często pojawia się po antybiotykach, przy spadku odporności, w ciąży lub przy źle kontrolowanej glikemii. Leczymy ją lekami przeciwgrzybicznymi.

Bakteryjna waginoza to nie zakażenie z zewnątrz, tylko zaburzenie flory: spada liczba Lactobacillus, a rośnie udział bakterii beztlenowych. Wydzielina bywa wodnista, a zapach intensywny. Leczymy ją antybiotykami.

Infekcja mieszana zdarza się częściej, niż myślisz. Jeśli pH jest zaburzone, bariera ochronna śluzówki słabsza, a Ty leczysz „na oko”, możesz mieć jednocześnie nadmiar bakterii i nadmiar grzybów. Wtedy objawy są nietypowe: część pasuje do grzybicy, część do waginozy, a poprawa po leczeniu jest tylko chwilowa.

Grzybica vs waginoza vs infekcja mieszana

Cecha Grzybica pochwy (Candida) Bakteryjna waginoza Infekcja mieszana
Wydzielina gęsta, biała, grudkowata szarawa lub białoszara, wodnista zmienna, czasem „mieszana”
Zapach zwykle brak typowo „rybi” często nieprzyjemny, zmienny
Świąd zwykle bardzo silny często niewielki lub brak umiarkowany do silnego
Pieczenie częste rzadziej częste
pH pochwy zwykle prawidłowe zwykle podwyższone często podwyższone
Co sprzyja antybiotyk, spadek odporności, cukrzyca, ciąża zaburzenie flory, irygacje, wahania pH długotrwałe zaburzenie flory, leczenie „w ciemno”

Pamiętaj – jeśli dolegliwości utrzymują się dłużej niż 2 dni, koniecznie wybierz się do lekarza.

Kiedy swędzenie i pieczenie pochwy nie są infekcją?

Jeśli objawy wracają, a kolejne leczenie nie przynosi poprawy, bardzo często problem nie leży w drobnoustrojach, lecz w stanie samej śluzówki pochwy.

Pochwa jest wyścielona delikatnym nabłonkiem bogatym w glikogen, który stanowi pożywkę dla ochronnych bakterii Lactobacillus. To one wytwarzają kwas mlekowy i utrzymują prawidłowe, kwaśne pH. Śluzówka działa jak naturalna bariera ochronna – kiedy jest zdrowa i dobrze nawilżona, skutecznie broni się przed infekcjami.


Sprawdź też:
Czy tampony są bezpieczne? Wyjaśnia lekarz ginekolog


Gdy jednak dochodzi do jej podrażnienia, przesuszenia lub mikrouszkodzeń, mechanizm obronny słabnie. Objawy mogą wtedy do złudzenia przypominać infekcję, choć w badaniach nie stwierdza się obecności grzybów ani bakterii chorobotwórczych. W takich sytuacjach kluczowe jest zrozumienie budowy i fizjologii pochwy oraz roli śluzówki. W praktyce najczęściej widzę to u pacjentek, które bardzo dbają o higienę intymną – czasem aż za bardzo. Paradoksalnie im więcej wykonujesz zabiegów pielęgnacyjnych, tym większe ryzyko podrażnień i nawrotów objawów.

Najczęstsze winowajczynie nawracających podrażnień:

Jak przywrócić równowagę pochwy?

W wielu przypadkach wystarczy dać śluzówce czas na regenerację i przestać jej przeszkadzać.

Zamiast kupować kolejne preparaty na infekcję, skup się na delikatnej higienie, unikaniu czynników drażniących i, jeśli masz skłonność do nawrotów, wsparciu naturalnej flory bakteryjnej. Bardzo często już po kilku dniach objawy zaczynają słabnąć.

Jeżeli jednak dyskomfort utrzymuje się lub wraca regularnie, nie warto zgadywać. Badanie ginekologiczne i prosta diagnostyka szybko pokazują, czy mamy do czynienia z infekcją, czy z problemem bariery śluzówkowej.

Guzek lub pryszcz w okolicy pochwy – jak sobie pomóc?

Takie guzki czy krosty to najczęściej zmiany łagodne: stan zapalny mieszka włosowego, niewielka torbiel gruczołu, czyrak albo podrażnienie po depilacji. Czasem są to jednak brodawki związane z wirusem HPV lub inne zmiany o podłożu zakaźnym – i wtedy wymagają oceny lekarskiej.

Pytacie: „Skąd mam wiedzieć, czy to zwykły pryszcz, czy coś poważniejszego?” Pomocne bywa zwrócenie uwagi na charakter zmiany i objawy towarzyszące:

Zmiany łagodne a objawy mogące sugerować choroby weneryczne

Cecha zmiany Najczęściej zmiana łagodna Może sugerować chorobę przenoszoną drogą płciową
Wygląd pojedynczy bolesny guzek, zaczerwienienie liczne brodawki, owrzodzenia, pęcherzyki
Ból często bolesna przy dotyku bywa bezbolesna (np. przy HPV lub kile)
Wydzielina zwykle brak możliwa ropna lub krwista
Czas trwania ustępuje w kilka dni utrzymuje się lub narasta
Dodatkowe objawy miejscowy dyskomfort pieczenie przy oddawaniu moczu, powiększone węzły chłonne, gorączka

Warto byś zapamiętała! Zmiany, które szczególnie wymagają kontroli, to:

  • brodawkowate narośla w okolicy pochwy i sromu,
  • owrzodzenia, które nie goją się przez kilka dni,
  • bezbolesne ranki lub nadżerki,
  • liczne drobne pęcherzyki lub grudki,
  • zmiany po ryzykownym kontakcie seksualnym.

Kiedy widzisz zmianę łagodną – nie wyciskaj jej, nie nakłuwaj samodzielnie, nie smaruj silnymi preparatami odkażającymi ani antybiotykami.

Takie działania często nasilają stan zapalny i mogą rozprzestrzenić zakażenie. Jak możesz sobie pomóc doraźnie?

Jeśli zmiana wygląda na zapalną i nie towarzyszą jej inne niepokojące objawy:

  • dbaj o czystość i suchość okolicy,
  • ogranicz tarcie (luźna bielizna z bawełny),
  • przy bolesności możesz zastosować ciepłe okłady.

Jeżeli zmiana nie ustępuje w ciągu kilku dni, szybko rośnie, pojawia się krwawienie, owrzodzenie, gorączka lub masz wątpliwości co do jej charakteru – zgłoś się do ginekologa.

Luźna pochwa – co to właściwie znaczy?

Wiele kobiet po porodzie lub z czasem zauważa zmianę napięcia pochwy i opisuje ją jako „luźniejszą niż kiedyś”. Nie oznacza to, że pochwa rozciąga się trwale. Jest narządem elastycznym i na co dzień dostosowuje się do różnych sytuacji. Problem pojawia się wtedy, gdy osłabieniu ulegają mięśnie i tkanki, które ją podtrzymują.

Najczęściej dochodzi do tego po porodach naturalnych, przy dużym obciążeniu tkanek w czasie ciąży, w okresach spadku estrogenów oraz przy osłabieniu mięśni dna miednicy. Mięśnie te odpowiadają za podparcie pochwy, pęcherza i macicy. Gdy są osłabione, zmniejsza się napięcie ścian pochwy i pogarsza stabilizacja narządów miednicy mniejszej. To właśnie ten mechanizm najczęściej stoi za wrażeniem luźnej pochwy.

Dobra wiadomość jest taka, że w wielu przypadkach można to skutecznie poprawić dzięki odpowiednio dobranym ćwiczeniom prowadzonym przez fizjoterapeutę uroginekologicznego. Taka terapia nie polega na przypadkowym zaciskaniu mięśni, ale na nauce prawidłowej pracy całego dna miednicy.

Nietrzymanie moczu – objaw, który często idzie w parze

Osłabienie dna miednicy wpływa również na kontrolę cewki moczowej. Najczęściej objawia się to popuszczaniem moczu przy kaszlu, śmiechu czy wysiłku fizycznym. U części kobiet pojawia się także naglące parcie na mocz.

Jeśli zauważasz u siebie takie dolegliwości, nie traktuj ich jako czegoś normalnego po porodzie. To sygnał, że mięśnie dna miednicy wymagają diagnostyki i leczenia, a im wcześniej się tym zajmiesz, tym lepsze są efekty terapii.

Jak dbać o pochwę na co dzień?

Najlepszą profilaktyką problemów intymnych jest prostota. Pochwa najlepiej radzi sobie wtedy, gdy nie przeszkadzasz jej w utrzymywaniu naturalnej równowagi.

Na co dzień wystarczy:

  • łagodna higiena wodą bez agresywnych detergentów,
  • unikanie zapachowych kosmetyków,
  • przewiewna bielizna,
  • ograniczenie wkładek do sytuacji koniecznych.

W ciągu dnia do odświeżenia wystarczy woda lub delikatne chusteczki bez alkoholu i substancji zapachowych. Po stosunku nie są potrzebne irygacje – delikatne umycie wodą okolicy intymnej w zupełności wystarczy.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Testy NIPT w ciąży: kiedy powinnaś je rozważyć?

Jeśli rozważasz NIPT – nieinwazyjne testy prenatalne wolnego DNA, prawdopodobnie jesteś na etapie, w którym chcesz lepiej zrozumieć wyniki dotychczasowych badań i zdecydować, co dalej. To normalne – NIPT najczęściej pojawia się w rozmowie wtedy, gdy USG i test PAPP-A nie dały jednoznacznej odpowiedzi albo gdy chcesz zawęzić niepewność bez wykonywania badań inwazyjnych.

Przeczytasz tutaj:

Czym są nieinwazyjne testy prenatalne wolnego DNA

Nieinwazyjne testy prenatalne wolnego DNA polegają na analizie tzw. cfDNA (cell-free DNA), czyli wolnych fragmentów DNA płodu, które krążą w Twojej krwi. Te fragmenty pochodzą głównie z łożyska i pojawiają się w krwiobiegu matki już we wczesnej ciąży, zwykle od około 10. tygodnia.

Zwróć uwagę na to, że badanie wykonuje się z krwi matki – nie ma kontaktu z płodem ani z jamą macicy, dlatego jest bezpieczne dla dziecka.

Bardzo ważne jest jednak zrozumienie jednego pojęcia: NIPT jest badaniem przesiewowym. Oznacza to, że jego celem nie jest postawienie diagnozy, ale oszacowanie ryzyka. Badanie przesiewowe działa „na zapas” – ma wysoką czułość, żeby niczego nie przeoczyć, ale z założenia dopuszcza możliwość wyników fałszywie dodatnich lub fałszywie ujemnych. Dlatego nawet bardzo niepokojący wynik nie jest jeszcze rozpoznaniem choroby.

NIPT jako kolejny krok po USG z testem PAPP-A

USG z testem PAPP-A jest podstawowym badaniem przesiewowym I trymestru i w wielu ciążach w zupełności wystarcza. Jeśli obraz USG jest prawidłowy, biochemia mieści się w normie, a wyliczone ryzyko jest niskie (np. poniżej 1:1000), zwykle nie ma potrzeby wykonywania dodatkowych badań genetycznych.

Zdarzają się jednak sytuacje, w których test PAPP-A nie daje pełnego poczucia bezpieczeństwa. Dotyczy to na przykład:

  • wyników granicznych,
  • podwyższonego ryzyka wynikającego głównie z biochemii,
  • sytuacji, w których wiek matki lub wywiad położniczy wpływają na algorytm ryzyka.

Wtedy NIPT może być kolejnym krokiem, który pozwala zawęzić ryzyko bez sięgania od razu po badania inwazyjne.

Często pojawia się pytanie: czy można wykonać NIPT zamiast testu PAPP-A? Technicznie tak, ale z klinicznego punktu widzenia nie jest to rozwiązanie równoważne. NIPT nie zastępuje dokładnego USG I trymestru, a PAPP-A daje informacje nie tylko o ryzyku genetycznym, ale także o funkcji łożyska. Dlatego w praktyce traktujemy NIPT jako uzupełnienie, a nie zamiennik pierwszego etapu diagnostyki.


Sprawdź też:
USG z testem PAPP-A: co naprawdę mówi o zdrowiu dziecka


Co NIPT potrafi wykryć, a czego nie

Nieinwazyjne testy wolnego DNA są najbardziej skuteczne w ocenie ryzyka najczęstszych trisomii, takich jak trisomia 21, 18 i 13. W zależności od zakresu badania mogą obejmować również inne nieprawidłowości chromosomowe, ale nie wykrywają wszystkich wad genetycznych.

Zwróć uwagę, że NIPT nie odpowiada na pytanie, czy dziecko jest „całkowicie zdrowe”. Nie wykrywa wad anatomicznych, wielu rzadkich chorób genetycznych ani zaburzeń rozwojowych, które mogą ujawnić się dopiero w badaniach obrazowych. Dlatego nawet prawidłowy wynik NIPT nie zwalnia z kolejnych USG ani standardowej opieki prenatalnej.

Dlaczego wynik NIPT nie jest diagnozą

Wynik testy wolnego DNA zawsze opisuje ryzyko, a nie rozpoznanie. Nawet jeśli ryzyko jest określone jako wysokie, nadal mówimy o prawdopodobieństwie, a nie o pewności.

W praktyce oznacza to, że:

  • wynik dodatni nie oznacza, że dziecko na pewno ma wadę genetyczną,
  • wynik ujemny nie daje stuprocentowej gwarancji, że wada nie występuje.

Pamiętaj również, że NIPT może się mylić – zdarzają się wyniki fałszywie dodatnie, czyli sytuacje, w których wskazuje on wysokie ryzyko, a dalsze badania potwierdzają prawidłowy kariotyp. Dlatego wynik NIPT zawsze wymaga omówienia w kontekście obrazu USG genetycznego i całej sytuacji klinicznej.

Co dalej po wyniku NIPT?

Po otrzymaniu wyniku najważniejsze jest, żebyś wiedziała, co on realnie zmienia. Możliwe są różne scenariusze.

Jeśli ryzyko jest niskie, zwykle kontynuujemy standardową opiekę prenatalną i dalsze badania obrazowe. Jeśli ryzyko jest podwyższone, kolejnym krokiem jest spokojna rozmowa o możliwościach potwierdzenia lub wykluczenia nieprawidłowości: nie zawsze oznacza to od razu badania inwazyjne, ale zawsze wymaga indywidualnego podejścia. W tej sytuacji często pojawia się pytanie, czy NIPT można wykonać zamiast amniopunkcji. Amniopunkcja jest badaniem diagnostycznym i inwazyjnym (pobiera się płyn owodniowy), natomiast NIPT to badanie nieinwazyjne, przesiewowe – pomaga ocenić ryzyko, ale nie daje rozpoznania. Dlatego najczęściej nie jest tak, że zastępuje on amniopunkcję, tylko że w razie nieprawidłowego wyniku NIPT to właśnie amniopunkcja może być kolejnym krokiem, żeby wynik potwierdzić.

Zwróć uwagę, że decyzje podejmuje się etapami. Najpierw analizujemy wynik, potem konfrontujemy go z USG i Twoją historią ciąży, a dopiero na końcu planujemy dalsze badania.

Który test wolnego DNA wybrać?

Na rynku w Polsce dostępnych jest kilka nieinwazyjnych testów prenatalnych wolnego DNA, m.in. NIFTY / NIFTY Pro, Harmony, Panorama, SANCO oraz Veracity. Są to badania komercyjne, czyli wykonywane prywatnie – pacjentka opłaca je samodzielnie. Warto, żebyś miała na uwadze, że poszczególne testy różnią się przede wszystkim zakresem analiz (np. czy obejmują tylko trisomie 21/18/13 czy także dodatkowe aberracje chromosomowe), sposobem raportowania i szczegółowością wyniku. Niezależnie od nazwy, wszystkie pozostają testami przesiewowymi – czyli oceniają ryzyko, a nie stawiają rozpoznanie.

Jeśli chodzi o refundację: same testy NIPT nie są wykonywane w ramach NFZ, natomiast w Polsce możliwe jest skorzystanie z wielu bezpłatnych badań prenatalnych na NFZ w określonych wskazaniach (np. wiek ciężarnej ≥35 lat, nieprawidłowy wynik badań przesiewowych lub obciążony wywiad). W praktyce oznacza to, że w zależności od Twojej sytuacji klinicznej część diagnostyki prenatalnej może być przeprowadzona bezpłatnie.

Zarówno USG z testem PAPP-A, jak i NIPT możesz wykonać w Ultramedica prywatnie, bez skierowania. Sprawdź także warunki wykonania bezpłatnych badań prenatalnych na NFZ Ultramedica.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

USG z testem PAPP-A: co naprawdę mówi o zdrowiu dziecka

Badania prenatalne w I trymestrze często są momentem, w którym radość z ciąży zaczyna mieszać się z niepokojem. Z jednej strony widzisz swoje dziecko na ekranie USG, z drugiej czekasz na wynik, który ma „powiedzieć, czy wszystko jest w porządku”. USG z testem PAPP-A ma właśnie taki cel: ocenić ryzyko wad genetycznych. Problem polega na tym, że wynik bywa źle rozumiany i zamiast uspokajać, potrafi wywołać ogromny stres.

Przeczytasz tutaj:

USG z testem PAPP-A to nie jedno badanie, ale całościowa ocena ryzyka

Zacznij od tego, że USG z testem PAPP-A nie jest jednym pomiarem ani jednym wynikiem „tak lub nie”. To połączenie badania ultrasonograficznego z analizą parametrów biochemicznych z Twojej krwi, które dopiero razem pozwalają oszacować ryzyko statystyczne.

W praktyce oznacza to, że:

  • samo badanie USG nie daje pełnej informacji,
  • sam wynik z krwi nie ma sensu bez obrazu płodu,
  • końcowa ocena zawsze dotyczy ryzyka, a nie rozpoznania choroby.

Potraktuj je zatem jako pierwszy, bardzo ważny etap diagnostyki prenatalnej, a nie jako badanie, które przesądza o zdrowiu dziecka. Właśnie dlatego warto pamiętać, że samo USG w I trymestrze to za mało, jeśli celem jest rzetelna ocena ryzyka wad genetycznych.

Dlaczego wynik USG genetycznego tak często wywołuje stres?

Jeśli w trakcie badania usłyszysz: „wynik jest podwyższony”, „ryzyko jest większe niż przeciętne”, natychmiast w Twojej głowie pojawiają się myśli, które trudno zatrzymać. Zaczynasz analizować każdą liczbę, wpisywać skróty w internetową wyszukiwarkę i porównywać się z innymi kobietami. Po pierwsze – uspokój się!

Wiele pacjentek mówi wprost: „USG było piękne, wszystko wyglądało dobrze, a potem zobaczyłam wynik PAPP-A i kompletnie się załamałam”. To bardzo ludzka reakcja. Trzeba jednak jasno powiedzieć: USG z testem PAPP-A nie jest badaniem, które może przesądzić, że dziecko jest chore. Pokazuje jedynie, jak Twoje indywidualne ryzyko wygląda na tle statystyki.

To właśnie tutaj pojawia się jedno z najczęstszych pytań: czy niski PAPP-A zawsze oznacza wadę genetyczną? Odpowiedź w ogromnej większości przypadków brzmi: nie.

Co lekarz bierze pod uwagę, interpretując wynik USG z testem PAPP-A?

Jeżeli otrzymujesz wynik USG z testem PAPP-A, nie jest on oceniany w oderwaniu od reszty informacji o Tobie i ciąży. Liczy się kontekst.

Pod uwagę brane są między innymi:

  • Twój wiek,
  • tydzień ciąży i długość płodu,
  • przezierność karkowa,
  • obecność kości nosowej,
  • poziom PAPP-A i wolnej beta-hCG,
  • jakość wykonanego USG.

Dopiero zestawienie tych danych pozwala zrozumieć, czy wynik rzeczywiście wymaga dalszych kroków, czy mieści się w granicach fizjologicznej zmienności. Żeby nie zgubić się w liczbach i skrótach, warto wiedzieć jak interpretować wynik testu PAPP-A krok po kroku, a nie skupiać się na jednym parametrze.

Niski PAPP-A przy prawidłowym USG – co to może oznaczać?

To jeden z najczęstszych scenariuszy: USG z testem PAPP-A pokazuje prawidłowy obraz płodu, a jednocześnie obniżony poziom PAPP-A. Dla wielu kobiet to najbardziej niepokojąca kombinacja, bo trudno ją zrozumieć.

W praktyce niski PAPP-A może mieć wiele przyczyn i bardzo często:

  • nie wiąże się z wadą genetyczną,
  • wymaga jedynie dokładniejszej obserwacji ciąży,
  • kończy się urodzeniem zdrowego dziecka.

W takich sytuacjach coraz częściej zwracamy uwagę nie tylko na samo ryzyko wad chromosomalnych, ale również na funkcję łożyska. Jednym z badań, które pomagają to ocenić, jest oznaczenie PLGF (łożyskowego czynnika wzrostu).

PLGF to białko produkowane przez łożysko. Jego poziom pozwala ocenić, jak łożysko rozwija się i funkcjonuje na bardzo wczesnym etapie ciąży. Obniżone wartości PLGF mogą być związane z wyższym ryzykiem powikłań takich jak stan przedrzucawkowy czy zahamowanie wzrastania płodu, nawet wtedy, gdy obraz USG w I trymestrze jest prawidłowy. W praktyce oznacza to, że przy niskim PAPP-A i prawidłowym USG oznaczenie PLGF pomaga lepiej zdecydować, czy wystarczy obserwacja, czy warto zaplanować bardziej uważne prowadzenie ciąży od samego początku.

Niski poziom PAPP-A przy prawidłowym obrazie USG najczęściej pojawia się w ciążach, w których na bardzo wczesnym etapie dochodzi do nieco wolniejszego lub mniej wydajnego rozwoju łożyska. Taki wynik częściej obserwuję u kobiet po 35. roku życia, w ciążach po zapłodnieniu in vitro oraz u pacjentek z chorobami przewlekłymi, takimi jak nadciśnienie, choroby autoimmunologiczne, zaburzenia tarczycy czy insulinooporność. Może on również występować u kobiet z nadwagą oraz u tych, które w przeszłości miały powikłania położnicze, na przykład stan przedrzucawkowy, zahamowanie wzrastania płodu lub poronienia. W takich sytuacjach niski PAPP-A zwykle nie odnosi się do budowy płodu, lecz do funkcji łożyska i jest sygnałem, że przebieg ciąży może wymagać bardziej uważnego monitorowania w kolejnych tygodniach.

Kiedy USG z testem PAPP-A to za mało i trzeba pogłębić diagnostykę

Nie każdy wynik USG z testem PAPP-A oznacza potrzebę dalszych badań. Są jednak sytuacje, w których rozszerzenie diagnostyki ma sens i daje realne poczucie bezpieczeństwa.

Dzieje się tak wtedy, gdy kilka parametrów jednocześnie odbiega od normy, ryzyko statystyczne jest wyraźnie podwyższone a w wywiadzie występują czynniki zwiększające ryzyko.

Kiedy wynik PAPP-A wymaga dalszych badań? Do czynników, które szczególnie skłaniają do dalszej diagnostyki,  należą:

  • wyliczone ryzyko trisomii 21, 18 lub 13 powyżej progu uznawanego za podwyższony (np. 1:300 lub wyższe),
  • przezierność karkowa wyraźnie powyżej normy,
  • brak kości nosowej lub inne nieprawidłowości markerów I trymestru,
  • bardzo niski poziom PAPP-A (szczególnie < 0,3 MoM),
  • obciążony wywiad położniczy, np. wcześniejszy stan przedrzucawkowy, poronienie
  • choroby przewlekłe matki, takie jak nadciśnienie czy choroby autoimmunologiczne.

W takich przypadkach celem dalszych badań jest możliwie wczesne ustalenie, czy ciąża wymaga innego schematu kontroli. Otrzymasz skierowanie na badania przesiewowe o wyższej czułości, które dokładniej oceniają ryzyko najczęstszych trisomii, oznaczymy także markert funkcji łożyska, takie jak PLGF, jeśli celem jest ocena ryzyka powikłań nadciśnieniowych ciąży.

Jeśli ryzyko jest wysokie lub w USG pojawiają się nieprawidłowości strukturalne zalecę konsultację w ośrodku referencyjnym.  Kluczowe jest jednak to, że dobór dalszych badań zawsze zależy od konkretnego wyniku i Twojej sytuacji klinicznej, a nie od jednego „niepokojącego parametru”.


Sprawdź też:
Testy NIPT w ciąży: kiedy powinnaś je rozważyć?


PAPP-A a wiek, IVF i choroby przewlekłe

USG genetyczne bywa interpretowane inaczej w zależności od tego, w jakiej sytuacji jesteś.

Wraz z wiekiem zmienia się sposób liczenia ryzyka, dlatego USG z testem PAPP-A u kobiet po 35. roku życia zawsze wymaga indywidualnej interpretacji. Podobnie test PAPP-A w ciąży po in vitro oraz sytuacje, gdy masz choroby tarczycy, insulinooporność lub PCOS. U kobiet z grupy podwyższonego ryzyka warto jednak uzupełnić ocenę o markery funkcji łożyska, takie jak PLGF, aby wcześniej wychwycić ryzyko powikłań w dalszym przebiegu ciąży.

Jakość USG a wiarygodność testu PAPP-A

Choć test PAPP-A kojarzy się głównie z badaniem krwi, to właśnie badanie ultrasonograficzne ma ogromny wpływ na końcową ocenę ryzyka. Precyzja pomiarów, doświadczenie lekarza i odpowiedni moment wykonania USG decydują o tym, czy USG z testem PAPP-A rzeczywiście dostarcza wiarygodnych informacji.

To dlatego warto zwracać uwagę nie tylko na sam wynik, ale także na jakość diagnostyczną miejsca, w którym badanie jest wykonywane. Wynik PAPP-A może być też fałszywie dodatni – w badaniach przesiewowych zdarza się to nawet przy prawidłowo rozwijającej się ciąży.

USG genetyczne a wsparcie lekarza prowadzącego ciążę

Pamiętaj – USG z testem PAPP-A nie ma Cię przestraszyć. Ma pomóc spokojnie ocenić sytuację i – jeśli trzeba – zaplanować dalsze kroki. Najważniejsze jest, aby wynik był omówiony w zrozumiały sposób, z uwzględnieniem całego obrazu ciąży, a nie pojedynczych liczb.

Masz prawo oczekiwać od lekarza dokładności i cierpliwości w tłumaczeniach zawiłości medycznych, dlatego warto wiedzieć czego oczekiwać od lekarza po USG genetycznym. Dobrze poprowadzona diagnostyka prenatalna daje coś więcej niż dane medyczne. Daje poczucie, że wiesz, co się dzieje i dlaczego podejmowane są konkretne decyzje.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Badania na insulinooporność: jak interpretować wyniki radzi endokrynolog

Diagnostyka insulinooporności potrafi być zaskakująco nieoczywista. Spotykam wiele pacjentek, które przynoszą idealne, książkowe wyniki badań, a jednocześnie opisują wszystkie klasyczne objawy tej dolegliwości jak senność po posiłku, napady głodu po słodyczach, trudności z koncentracją, kołatania serca i problem ze schudnięciem mimo diety.

To dlatego, że same liczby nigdy nie pokazują pełnego obrazu. Badania na insulinooporność są potrzebne, ale dopiero połączenie ich z objawami pacjentki pozwala naprawdę przeanalizować sytuację metaboliczną. I postawić właściwą diagnozę.

Przeczytasz tutaj:

Badania na insulinooporność: dlaczego HOMA IR nie wystarcza

Czym właściwie jest HOMA IR? To proste wyliczenie oparte na dwóch wartościach, glukozie i insulinie na czczo. Ma pokazać, jak organizm radzi sobie z insulinoopornością w spoczynku. Problem polega na tym, że wiele kobiet radzi sobie rano świetnie, a trudności pojawiają się dopiero po posiłku. Dlatego HOMA IR pokazuje jedynie fragment historii. To trochę jak ocenianie kondycji po samym tętnie, można wyglądać dobrze w spoczynku, a dopiero wysiłek ujawnia prawdziwy problem.

Można mieć prawidłową glukozę, prawidłową insulinę i prawidłowy HOMA IR, a mimo to odczuwać wszystkie symptomy wczesnej insulinooporności. Dlatego wynik dobry na papierze nie wyklucza IO i nie powinien być jedynym kryterium oceny.

Jakie badanie najlepiej ocenia insulinooporność

Najbardziej miarodajnym testem jest OGTT z 75 g glukozy z oznaczeniem insuliny w trzech punktach, 0, 60 i 120 minut. To badanie pokazuje dynamikę pracy trzustki i pozwala ocenić, czy organizm radzi sobie z glukozą prawidłowo.

W interpretacji ważne jest, jak szybko rośnie insulina, czy jej wzrost jest proporcjonalny do glukozy, czy po dwóch godzinach insulina wraca w okolice wartości początkowej i czy glukoza nie faluje zbyt gwałtownie.

To różnicuje wczesną IO, hipoglikemię reaktywną, skok insulinowy, zaburzenia pierwszej fazy wydzielania insuliny i klasyczną insulinooporność. Jeśli zastanawiasz się, jak ułożyć pełen panel diagnostyczny, pomocna może być uporządkowana lista badań na insulinooporność, obejmująca zarówno OGTT, jak i badania uzupełniające.

Najczęstsze typy wyników OGTT, które widzę w gabinecie

Wynik wygląda idealnie, ale objawy są nasilone

Krzywa glukozy i insuliny wygląda prawidłowo, ale pacjentka opisuje wszystkie objawy insulinooporności. To częsta sytuacja u kobiet, które żyją w dużym stresie, jedzą zbyt mało lub intensywnie trenują.

Przykład, pani Maria, 43 lata, zgłosiła się z silną sennością po posiłkach, mgłą poznawczą, napadami głodu, kołataniami serca i brakiem efektów odchudzania mimo diety i ruchu. Jej pierwsze badania na insulinooporność wyglądały wręcz idealnie. Dopiero szersza analiza stylu życia pokazała, że wynik został zaburzony stresem, niedosypianiem i intensywnym treningiem dzień wcześniej.

To nie była klasyczna IO, ale rozchwiana glikemia typowa dla organizmu przeciążonego stresem.

Insulina po badaniu prawidłowa, gwałtowny skok po 60 minutach

To bardzo częsty obraz wczesnej insulinooporności.

Przykład,
glukoza, 90 → 150 → 95
insulina, 8 → 90 → 30

Trzustka reaguje gwałtownym wyrzutem insuliny, co powoduje senność, nagły głód i trudność ze schudnięciem. To etap, w którym często wystarcza dieta i regularne posiłki, aby przynieść bardzo dobre efekty lecznicze.

Insulina utrzymuje się wysoko po 120 minutach

Przykład,
glukoza, 90 → 155 → 105
insulina, 10 → 80 → 70

Jeżeli insulina nie spada po dwóch godzinach, komórki wyraźnie nie reagują na nią prawidłowo. To jeden z najbardziej charakterystycznych wyników świadczących o klasycznej insulinooporności. Zwykle widać ją też w sylwetce, głównie w okolicy brzucha.

Hipoglikemia reaktywna

Przykład,
glukoza, 85 → 150 → 62
insulina, 6 → 18 → 10

To sytuacja częsta u szczupłych kobiet. Pierwsza faza wydzielania insuliny jest osłabiona, glukoza skacze za wysoko, po czym następuje gwałtowne tąpnięcie.

Objawy to drżenie rąk, kołatanie serca, lęk, nagły głód, uczucie zmęczenia i odcięcia prądu. To nie jest klasyczna IO i wymaga innego podejścia dietetycznego.

Takie wyniki świadczą o insulinooporności

Podsumowując: o insulinooporności mówimy wtedy, gdy krzywa insuliny pokazuje, że organizm potrzebuje nienaturalnie dużej ilości insuliny, żeby poradzić sobie z glukozą.

Zwykle uwagę zwracają trzy sytuacje, insulina po 60 minutach przekracza około 50, 60 μIU/ml i towarzyszy temu wyraźny skok glukozy, insulina po 120 minutach nie wraca w okolice wartości początkowej i pozostaje wysoka, insulina rośnie nieproporcjonalnie do glukozy, co sugeruje, że trzustka musi pracować na zwiększonych obrotach.

W praktyce zawsze zestawiam wynik z objawami pacjentki. Jeżeli ma senność po posiłkach, mgłę mózgową, głód po słodkim i rosnący obwód brzucha, a krzywa insuliny wygląda jak w opisanych sytuacjach, diagnoza jest zwykle jednoznaczna.


Sprawdź także:
Insulinooporność: objawy, które najczęściej mylimy ze stresem


Dlaczego czasem trzeba powtórzyć badanie insulinooporności

Często widzę pacjentki, których wynik OGTT wygląda wzorcowo, a objawy są bardzo wyraźne. To moment, w którym wiem, że test mógł zostać zafałszowany przez styl życia.

Przykład pani Marii jest dość typowy, dzień przed badaniem intensywny trening, mała ilość jedzenia, słaby sen, stres. W takich warunkach organizm może sztucznie obniżyć odpowiedź insulinową i dać piękną, ale nieprawdziwą krzywą.

Badania na insulinooporność są bardzo wrażliwe. Zmienia je brak snu, kawa rano, stres, faza cyklu czy infekcja. Powtórzenie testu często pokazuje zupełnie inny obraz i pozwala postawić właściwą diagnozę.

Kiedy wynik badań insulinooporności jest wiarygodny?

Wynik OGTT jest jak zdjęcie wykonane w dobrym oświetleniu. Żeby był miarodajny, organizm musi pracować w naturalnym, niewymuszonym rytmie.

Jak dobrze przygotować się do badania na insulinooporność? Najbardziej ufam wynikom, kiedy pacjentka spała minimum 7, 8 godzin, jadła normalnie przez poprzednie dni, nie trenowała intensywnie, była zdrowa i spokojna, miała pobraną krew punktualnie w 0, 60 i 120 minucie.

Taki wynik opowiada dokładnie tę samą historię, którą słyszę od pacjentki podczas rozmowy. Jeśli dane i objawy są spójne, diagnoza jest pewna.

Jakie inne badania najczęściej zlecam przy podejrzeniu insulinooporności

Badania na insulinooporność to nie tylko OGTT. Organizm pracuje jak sieć naczyń połączonych, tarczyca, wątroba, hormony płciowe, poziom stresu i sen wpływają na metabolizm glukozy.

Dlatego przy podejrzeniu IO zlecam panel badań, który pozwala zobaczyć pełen obraz, krzywą glukozy i insuliny, hormony tarczycy i przeciwciała, kortyzol poranny, lipidogram, enzymy wątrobowe, prolaktynę, androgeny i SHBG, a także ferrytynę, witaminę D i B12.

U pani Marii to właśnie szeroki panel pokazał prawdziwy problem, przeciążony stresem organizm, łagodną niedoczynność tarczycy i rozchwianą glikemię po obciążeniu glukozą.

Co biorę pod uwagę poza wynikiem laboratoryjnym?

W gabinecie najważniejsze jest to, co pacjentka mówi o swoim ciele. Badania pomagają, ale nie zastępują obserwacji i rozmowy.

Zawsze analizuję trzy warstwy, objawy, czyli senność po jedzeniu, mgłę mózgową, napady głodu, trudność ze schudnięciem, tło hormonalne, takie jak tarczyca, prolaktyna, androgeny i przebieg cyklu, styl życia, czyli sen, stres, historia diet, intensywność treningów.

Dwie pacjentki mogą mieć bardzo podobne wyniki OGTT, a wymagać kompletnie innego postępowania. Dlatego zawsze interpretuję wynik razem z objawami, tylko wtedy diagnoza jest pełna i rzetelna.

Badania na insulinooporność i konsultacja w gabinecie

Jeśli rozpoznajesz u siebie opisane objawy lub chcesz wykonać pełne badania na insulinooporność, zapraszam Cię do konsultacji i diagnostyki w klinice Ultramedica. W gabinecie omówimy objawy, wyniki, styl życia i dobierzemy plan postępowania dostosowany do Twojego organizmu.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Insulinooporność: objawy, które najczęściej mylimy ze stresem

Insulinooporność nie zaczyna się nagle. U większości kobiet pojawia się powoli – najpierw jako lekkie zmęczenie, później jako senność po posiłku, trudności z koncentracją, przybieranie na wadze „bez powodu”. Łatwo te sygnały uznać za efekt stresu, pracy, obowiązków domowych, a nawet jesiennej pogody.

Przeczytasz tutaj:

W praktyce są to objawy insulinooporności, czyli zaburzenia, w którym organizm zaczyna reagować na insulinę mniej skutecznie, przez co glukoza przestaje być prawidłowo wykorzystywana jako źródło energii.

To dlatego tak często słyszę: „To chyba zmęczenie materiału”, „To pewnie hormony”, „Po czterdziestce tak już jest”. A jednak nie – najczęściej to nakładające się na siebie symptomy, które tworzą charakterystyczny obraz IO.

Objawy insulinooporności – te oczywiste i te, które łatwo zrzucić na stres

1. Senność po posiłkach i spadki energii

To jeden z pierwszych sygnałów, który skłania do diagnostyki – senność po posiłku. Po jedzeniu czujesz się tak, jakby ktoś odciął dopływ prądu – musisz się położyć, zamykają Ci się oczy, tracisz energię.

To efekt gwałtownego wyrzutu insuliny. Organizm próbuje obniżyć poziom glukozy, ale robi to tak intensywnie, że kończy się to hipoglikemią reaktywną.

Senność po posiłkach wiele osób traktuje jak naturalną reakcję organizmu. Przy prawidłowym metabolizmie nie powinno się jednak odczuwać potrzeby drzemki po każdym obiedzie – to sygnał, że organizm nie radzi sobie z regulacją glukozy.

2. „Mgła mózgowa”, problemy z koncentracją i wahania nastroju

Wiele moich pacjentek cierpiących na insulinooporność mówi, że nie czują się sobą, są nieuważne i rozkojarzone. Pojawia się:

  • trudność w utrzymaniu uwagi,
  • spowolnienie myślenia,
  • drażliwość,
  • wahania nastroju,
  • uczucie niepokoju bez wyraźnej przyczyny.

Mózg jest wyjątkowo wrażliwy na glikemię – dlatego IO tak często bywa mylona z wypaleniem zawodowym lub przewlekłym stresem.

3. Objawy skórne: przebarwienia, trądzik, przetłuszczanie i intensywniejszy zapach potu

Mówi się, że insulinooporność bardzo często „wyłazi” skórą. To nie przypadek. Takiego rodzaju objawy to nie są sporadyczne zmiany, ale ważny diagnostycznie trop.

Najczęściej obserwuję:

  • ciemniejsze, aksamitne przebarwienia na szyi, pod pachami lub w pachwinach,
  • zmiany zapalne, ziemisty koloryt cery, obrzęki pod oczami,
  • trądzik, szczególnie w okolicy żuchwy,
  • nadmierne przetłuszczanie włosów i skóry,
  • suchą, szorstką skórę mimo nawodnienia,
  • intensywniejszy zapach ciała.

Skórne dolegliwości są jednymi z najbardziej lekceważonych objawów insulinooporności, często zauważanych dopiero po zebraniu pełnego wywiadu.

4. Odkładanie tkanki tłuszczowej w bardzo charakterystycznych miejscach

Nawet jeśli masa ciała niewiele się zmienia, obwód w pasie rośnie – brzmi znajomo?

IO powoduje odkładanie tłuszczu:

  • w okolicy brzucha (tłuszcz trzewny),
  • na plecach pod łopatkami,
  • po bokach tułowia („boczki”),
  • na ramionach.

To dlatego wiele kobiet mówi: „ćwiczę, jem zdrowo, a brzuch i tak rośnie”. Problem ze schudnięciem mimo diety i ćwiczeń, a także odkładanie tkanki tłuszczowej w okolicy brzucha, nawet jeśli ogólna masa ciała się nie zmienia, to klasyczny mechanizm metaboliczny związany z IO i zmora wielu kobiet.

5. Zaburzenia cyklu, PMS, tarczyca i problemy z płodnością

Insulina wpływa na cały układ hormonalny, od tarczycy po jajniki. To dlatego tak wiele pacjentek zgłasza nasilony PMS, nieregularne cykle i wzmożone łaknienie przed miesiączką.

U niektórych kobiet zaburzenia metaboliczne wpływają również na płodność – insulina zaburza owulację i dojrzewanie komórek jajowych. To bezpośrednio wiąże się z trudnościami z zajściem w ciążę.

6. Spadek libido i gorsza jakość współżycia

To temat, o którym kobiety mówią najrzadziej – a występuje niezwykle często.

Dlaczego IO obniża libido? Winę ponosi głównie przewlekłe zmęczenie, wysoki poziom insuliny zaburzający hormony płciowe i wahania glukozy wpływające na nastrój. Niektóre kobiety zgłaszają również suchość pochwy i większą bolesność podczas współżycia – to wszystko ściśle wiąże się z naturalnym spadkiem libido i brakiem chęci na sex.

Skąd biorą się objawy insulinooporności? Geny, styl życia i… wiek

U części kobiet IO zaczyna się samoistnie, ale w rzeczywistości to efekt działania kilku czynników jednocześnie. Jeśli w rodzinie występują:

  • cukrzyca typu 2,
  • otyłość brzuszna,
  • PCOS,
  • choroby tarczycy,

to ryzyko IO rośnie nawet 3–4-krotnie. To nie znaczy, że IO jest nieunikniona, ale że organizm ma mniejszą tolerancję na stres, niezdrową dietę czy brak snu.

Ja najczęściej diagnozuję ją u kobiet między 25. a 45. rokiem życia, zwłaszcza gdy pracują w stresie, mają nieregularne posiłki, śpią zbyt krótko, intensywnie trenują lub przeciwnie, mają siedzący tryb życia czy mierzą się z wahaniami hormonów (po porodzie, w PMS, przy niedoczynności tarczycy).

To nie jest „wina” pacjentki, to biologia i styl życia, które nakładają się na siebie.


Sprawdź także:
Badania na insulinooporność: jak interpretować wyniki radzi endokrynolog


Reaguj zanim objawy insulinooporności się nasilą

Im wcześniej IO zostanie zauważona, tym łatwiej ją odwrócić. Organizm ma ogromną zdolność regeneracji – ale potrzebuje do tego czasu i właściwych warunków.

Najważniejszym elementem terapii jest stabilizacja glikemii. U części pacjentek wystarczy zmiana nawyków żywieniowych, u innych konieczne jest wdrożenie farmakoterapii – o tym, jak zacząć leczenie insulinooporności, zawsze decyduje lekarz po analizie wyników badań i objawów.

Dieta, aktywność fizyczna, sen i redukcja stresu to podstawa – ale żeby te elementy działały, muszą być dopasowane do potrzeb organizmu. Nie ma jednej diety „na insulinooporność”, która działa na wszystkich. U części kobiet kluczowe jest ograniczenie węglowodanów, u innych naprawa rytmu okołodobowego. Jeszcze inne potrzebują metforminy lub inozytolu. Dlatego leczenie insulinooporności to proces, który powinien być indywidualnie dobrany. Poprawa nie jest natychmiastowa, ale większość pacjentek czuje różnicę już po 6–12 tygodniach.

Najważniejsze jest to, że insulinooporność nie musi prowadzić do cukrzycy typu 2, czego najczęściej obawiają się moje pacjentki. Regulacja glikemii, poprawa wrażliwości tkanek i praca nad stylem życia często wystarczają, by całkowicie zatrzymać proces chorobowy. Pierwszy krok to umówienie się na wizytę do endokrynologa i kompleksowe badania na insulinooporność.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Palenie w ciąży: rzucić czy wystarczy ograniczyć?

Palenie w ciąży to temat, który wciąż budzi wiele emocji i poczucia winy. Wiele kobiet paliło przed zajściem w ciążę, niektóre próbują ograniczać, inne rzucają z dnia na dzień. Wiele wciąż pali. Warto jednak wiedzieć, że żaden poziom palenia nie jest bezpieczny, a każdy papieros realnie wpływa na dopływ tlenu do dziecka. Dobra wiadomość jest taka, że organizm szybko reaguje na zmiany, a korzyści z rzucenia palenia widać już po kilku dniach. Gdy potrzebujesz  w tym temacie wsparcia medycznego, umów wizytę u ginekologa.

Przeczytasz tutaj:

Czy kilka papierosów dziennie w ciąży szkodzi?

Nie istnieje coś takiego jak „bezpieczna liczba papierosów” w ciąży. Nawet przy kilku papierosach tlen, który powinien trafiać do dziecka, jest wypierany przez tlenek węgla, a nikotyna powoduje skurcz naczyń krwionośnych. W efekcie płód otrzymuje mniej tlenu i składników odżywczych.

Badania pokazują, że już niewielkie ilości dymu tytoniowego mogą prowadzić do niskiej masy urodzeniowej, problemów z oddychaniem i zaburzeń rozwoju neurologicznego. U dzieci matek palących częściej obserwuje się również ryzyko zespołu nagłej śmierci niemowlęcia, zobacz: SIDS a palenie w ciąży. Wbrew popularnemu mitowi, że „lepiej ograniczyć niż rzucać”, organizm reaguje najkorzystniej na całkowite odstawienie – nawet w połowie ciąży.

Jeśli więc zastanawiasz się, czy warto rzucić teraz – odpowiedź brzmi: zawsze tak.

Palenie w ciąży: skutki dla dziecka

Palenie w ciąży nie tylko zmniejsza dopływ tlenu do płodu. Nikotyna, tlenek węgla i tysiące innych związków chemicznych z dymu mają toksyczny wpływ na rozwijający się organizm. Dzieci matek palących rodzą się przeciętnie o 200–300 gramów lżejsze, mają mniejszy obwód głowy i częściej wymagają hospitalizacji. U noworodków częściej obserwuje się bezdechy oraz niższy wynik w skali Apgar.

Długofalowo rośnie ryzyko astmy, infekcji dróg oddechowych, zaburzeń koncentracji i nadpobudliwości. Często słyszę w gabinecie argument „moja znajoma paliła i urodziła zdrowe dziecko”. To możliwe – tak jak możliwe jest przejście przez ulicę na czerwonym świetle bez wypadku. Ale ryzyko pozostaje realne. Każdy papieros zmienia dopływ tlenu i wpływa na rozwój płodu.

Czy e-papierosy i IQOS w ciąży są bezpieczniejsze

Coraz częściej pacjentki pytają, czy e-papierosy lub IQOS w ciąży są bezpieczniejsze. Niestety – nie. Choć nie zawierają tradycyjnego dymu, dostarczają nikotynę i związki chemiczne, które również przenikają przez łożysko.
Najnowsze badania pokazują, że nikotyna, niezależnie od formy przyjęcia, zaburza rozwój układu nerwowego i sercowo-naczyniowego dziecka. Wpływa także na jego przyszłą podatność na uzależnienia. Dlatego e-papierosy, podgrzewacze tytoniu czy inne alternatywy nie stanowią bezpiecznego zamiennika.

Jeśli zastanawiasz się, czy IQOS w ciąży to lepszy wybór niż zwykłe papierosy, odpowiedź brzmi: nie – zmienia się forma, ale nie ryzyko.

Bierne palenie w ciąży

Bierne palenie w ciąży może powodować niedotlenienie płodu, przedwczesny poród, a po narodzinach – częstsze infekcje, alergie i problemy z układem oddechowym.
Wdychanie dymu papierosowego przez kobietę w ciąży powoduje, że dziecko otrzymuje niemal tyle samo substancji toksycznych, jakby sama paliła. Dlatego warto zadbać, by partner lub domownicy nie palili w Twojej obecności.

Palenie w ciąży a karmienie piersią

Wiele kobiet po porodzie zastanawia się, czy mogą wrócić do palenia. Trzeba wiedzieć, że palenie w czasie karmienia piersią również nie jest obojętne. Nikotyna przenika do mleka i może powodować rozdrażnienie, bezsenność czy kolki u niemowlęcia.
Co więcej, dzieci matek palących rzadziej są karmione piersią dłużej niż kilka miesięcy – nikotyna hamuje wydzielanie prolaktyny i obniża ilość pokarmu.

Jeśli karmisz i trudno Ci zrezygnować z palenia, porozmawiaj z lekarzem o możliwych metodach wsparcia. Jeżeli potrzebujesz wsparcia emocjonalnego, rozważ konsultację u psychologa.

Czy ograniczenie palenia coś daje?

Wiele kobiet uważa, że jeśli nie potrafi rzucić całkowicie, lepiej palić mniej. Rzeczywiście, ograniczenie liczby papierosów może zmniejszyć ryzyko, ale – to wciąż ryzyko. Palaczki, które redukują ilość nikotyny, często zaciągają się głębiej lub częściej, co niweluje efekt ograniczenia.
Dlatego Twoim celem powinno być całkowite odstawienie, nie tylko redukcja. I oczywiście pamiętaj by wybierać bezpieczne metody rzucenia palenia w ciąży, omówione z Twoim ginekologiem.

Jak skutecznie rzucić palenie w ciąży?

Największe korzyści daje rzucenie palenia przed zajściem w ciążę, ale każda zmiana w trakcie również ma znaczenie. Kobiety, które przestają palić w pierwszym trymestrze, redukują ryzyko poronienia i niskiej masy urodzeniowej niemal do poziomu kobiet niepalących. Ciekwe, że niektóre kobiety odczuwają w ciąży naturalną niechęć do papierosów – to fizjologiczna reakcja obronna organizmu.

Jeśli rzucisz w drugim trymestrze, poprawia się przepływ łożyskowy i zwiększa masa dziecka. Nawet decyzja podjęta w ostatnich tygodniach ciąży może pozytywnie wpłynąć na stan noworodka i dotlenienie tkanek.

 Jeśli jednak walczysz z uzależnieniem od nikotyny w ciąży, poproś lekarza o wsparcie. Nie ma jednej drogi dobrej dla wszystkich. Dla części kobiet najlepsze jest natychmiastowe odstawienie, inne potrzebują planu stopniowego wygaszania nawyku.

Pomocne mogą być:

  • wsparcie partnera i otoczenia,

  • unikanie sytuacji kojarzonych z paleniem,

  • lekkie aktywności fizyczne i techniki relaksacyjne,

Warto omówić z lekarzem jak rzucić palenie w ciąży, ustalić bezpieczną ścieżkę i harmonogram kontroli.

Pamiętaj!

Każdy dzień bez papierosa w ciąży to realna poprawa stanu zdrowia Twojego dziecka. To jedno z niewielu zagrożeń, które możesz całkowicie wyeliminować. Dzięki temu zmniejszasz ryzyko poronienia, wcześniactwa, problemów z oddychaniem i powikłań okołoporodowych. To nie kwestia perfekcjonizmu, tylko troski – o siebie, o dziecko i najpiękniejszy prezent, jaki możesz mu dać jeszcze przed narodzinami.

Jeśli potrzebujesz planu oraz badań kontrolnych, zapraszam na wizytę ginekologiczną i odpowiednie badania USG w ciąży.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Alkohol we wczesnej ciąży. „Nie wiedziałam o dziecku”

Wiele kobiet dowiaduje się o ciąży dopiero po kilku tygodniach. To moment, w którym często pojawia się niepokój: piłam alkohol zanim wiedziałam, że jestem w ciąży – czy mogłam zaszkodzić dziecku? Takie pytania słyszę bardzo często i są w pełni zrozumiałe. Wczesne tygodnie to czas dynamicznych zmian, ale też etap, w którym natura potrafi chronić zarodek bardziej, niż nam się wydaje. Wyjaśnijmy więc, co dzieje się z organizmem matki i dziecka w pierwszych tygodniach i kiedy faktycznie istnieje ryzyko.

Przeczytasz tutaj:

Alkohol na początku ciąży – jak działa na organizm?

Po spożyciu alkohol przenika do krwiobiegu i przez łożysko trafia również do krwi płodu. Stężenie alkoholu w krwi dziecka jest praktycznie takie samo jak u matki. Problem w tym, że organizm płodu nie potrafi jeszcze skutecznie rozkładać alkoholu – jego wątroba i enzymy odpowiedzialne za metabolizm etanolu dopiero się rozwijają. Dlatego nawet niewielka ilość alkoholu pozostaje w jego organizmie dwa razy dłużej niż u dorosłej kobiety.

W pierwszych tygodniach, zanim powstanie łożysko, zarodek nie ma jeszcze bezpośredniego kontaktu z krwią matki. Do 3. tygodnia ciąży działa tzw. zasada „wszystko albo nic”, dlatego pojedyncze wypicie, np. jedno piwo we wczesnej ciąży, zwykle nie stanowi zagrożenia. Jeśli czynnik szkodliwy uszkodziłby zarodek, ciąża zazwyczaj obumiera bardzo wcześnie. Jeśli nie – rozwój przebiega prawidłowo.

Co, jeśli piłaś alkohol zanim wiedziałaś, że jesteś w ciąży?

Najważniejsze – nie panikuj. Wypicie kilku kieliszków wina lub drinków zanim wykonałaś test ciążowy nie oznacza, że dziecku stało się coś złego. W pierwszym miesiącu ciąży zarodek nie jest jeszcze połączony z Twoim krwiobiegiem przez łożysko, więc kontakt z alkoholem jest minimalny. Dla większości kobiet odkrycie ciąży oznacza natychmiastową zmianę nawyków – i to właśnie wtedy zaczyna się realna ochrona dziecka.

Jeśli zastanawiasz się, co zrobić, jeśli piłaś alkohol przed testem ciążowym, wystarczy, że od tego momentu całkowicie zrezygnujesz z alkoholu i zgłosisz się na wizytę kontrolną.

Jeśli jednak miałaś okresy intensywnego picia lub regularne spożycie alkoholu w pierwszych tygodniach, warto porozmawiać z lekarzem. Można wykonać badania kontrolne i omówić, jak monitorować rozwój płodu w dalszym przebiegu ciąży.

Czy alkohol we wczesnej ciąży szkodzi? Fakty i dane

Nie istnieje bezpieczna dawka alkoholu w ciąży. Nawet jeśli wiele kobiet wspomina, że wypijało „jedno piwo” i urodziły zdrowe dzieci, badania pokazują, że każdy organizm reaguje inaczej. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) alkohol jest przyczyną zaburzeń rozwojowych u około 1 na 1000 noworodków, a tzw. zespół alkoholowy płodu (FAS) dotyczy 1–2 przypadków na 1000 urodzeń.

Ryzyko uszkodzenia wzrasta wraz z dawką i częstotliwością.

  • Jednorazowe picie – zwykle nie szkodzi, jeśli było przed implantacją zarodka.
  • Regularne picie (nawet niewielkich dawek) – może zwiększać ryzyko poronienia, niskiej masy urodzeniowej i zaburzeń rozwoju mózgu.
  • Nadużywanie alkoholu – wiąże się z trwałymi uszkodzeniami układu nerwowego dziecka i rozwojem zespołu alkoholowego płodu (FAS).

Jak alkohol wpływa na dziecko?

Każdy kieliszek wypity przez kobietę w ciąży jest dosłownie „dzielony” z jej dzieckiem. Alkohol swobodnie przechodzi przez łożysko, a jego stężenie u płodu jest podobne do tego we krwi matki. Organizm dziecka usuwa alkohol dwa razy wolniej, co oznacza, że może być narażony na jego toksyczne działanie przez wiele godzin. To dlatego lekarze zalecają całkowitą abstynencję – nie dlatego, że chcą straszyć, ale dlatego, że alkohol przenika do krwi dziecka i jego układ nerwowy nie ma żadnych mechanizmów obronnych.

Kiedy alkohol jest najbardziej niebezpieczny?

Wrażliwość płodu na alkohol zmienia się wraz z etapem rozwoju:

  • W pierwszych 3 tygodniach obowiązuje zasada „wszystko albo nic”.
  • Od 4. do 12. tygodnia kształtują się narządy – to wtedy alkohol jest najbardziej niebezpieczny w ciąży, nawet w niewielkich ilościach.
  • W drugim i trzecim trymestrze zaburza rozwój mózgu i może powodować problemy z koncentracją czy pamięcią u dziecka.

Co pić zamiast alkoholu?

Dla wielu kobiet trudne jest nie samo odstawienie alkoholu, ale rezygnacja z rytuału – kolacji z winem czy relaksu przy drinku. W takiej sytuacji możesz sięgnąć po napoje bezalkoholowe: koktajle owocowe, napary ziołowe lub wino bezalkoholowe w ciąży. Pamiętaj tylko, by wybierać produkty z zerową zawartością alkoholu i czytać etykiety – część z nich zawiera nawet 0,5% etanolu.

Co robić dalej?

Jeśli piłaś alkohol zanim wiedziałaś o dziecku – nie obwiniaj się. Najważniejsze, że teraz już wiesz i możesz działać.

  • Zadbaj o nawodnienie i odżywienie.
  • Rozpocznij suplementację kwasu foliowego.
  • Umów się na wizytę ginekologiczną i pierwsze USG.
  • Unikaj alkoholu do końca ciąży – symboliczny kieliszek wina w ciąży też nie jest dobrym pomysłem, bo nie istnieje „bezpieczna ilość”.

Warto też pomyśleć o wsparciu emocjonalnym. Wiele kobiet ma wyrzuty sumienia po przypadkowym wypiciu – rozmowa z lekarzem ginekologiem, psychologiem lub położną może pomóc spojrzeć na sytuację spokojniej i z większym zrozumieniem.

Pamiętaj!

Alkohol na początku ciąży nie zawsze oznacza zagrożenie. W pierwszych tygodniach działa mechanizm ochronny, który sprawia, że zarodek jest mniej wrażliwy niż w późniejszym okresie. Kluczowe jest jednak, by od momentu, gdy wiesz o ciąży, całkowicie zrezygnować z alkoholu. Nie obwiniaj się za to, co już było – skup się na tym, co możesz zrobić teraz: zadbaj o zdrowie, wykonaj badania i daj swojemu dziecku najlepszy możliwy start.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Konflikt serologiczny w ciąży – co oznacza i jak mu zapobiec?

Kiedy podczas pierwszych badań krwi w ciąży słyszysz, że masz „Rh ujemne”, często pojawia się niepokój i czerwona lampka „konflikt serologiczny”. Przyszłe mamy od razu zastanawiają się, czy to może oznaczać coś złego dla dziecka? Uspokajam – w większości przypadków nie. Konflikt serologiczny, zwany także konfliktem Rh, to dziś sytuacja, której potrafimy skutecznie zapobiegać. Wymaga jedynie odpowiedniej diagnostyki, profilaktyki i dobrej współpracy z lekarzem prowadzącym.

Przeczytasz tutaj:

Co to jest konflikt serologiczny?

Konflikt serologiczny pojawia się wtedy, gdy krew mamy i dziecka różni się pod względem tzw. antygenów, czyli białek znajdujących się na powierzchni krwinek czerwonych. Najczęściej chodzi o czynnik Rh (oznaczany jako RhD).

Jeśli mama ma Rh ujemne, a dziecko Rh dodatnie (odziedziczone po tacie), układ odpornościowy mamy może potraktować krwinki dziecka jako „obce” i zacząć wytwarzać przeciwciała. Takie przeciwciała mogą w kolejnej ciąży przechodzić przez łożysko i niszczyć krwinki dziecka, prowadząc do tzw. choroby hemolitycznej płodu i noworodka.

Konflikt serologiczny dotyczy głównie układu Rh, ale może wystąpić również w innych układach, np. Kell, Duffy czy Kidd – choć zdarza się to znacznie rzadziej.

Jak dochodzi do konfliktu serologicznego?

W pierwszej ciąży ryzyko jest zwykle minimalne. Krew dziecka trafia do krwiobiegu mamy dopiero pod koniec ciąży, podczas porodu, poronienia, zabiegu inwazyjnego (np. amniopunkcji), lub w przypadku urazu czy krwawienia w trakcie ciąży.

To właśnie wtedy organizm kobiety „uczy się” reagować na obcy antygen i wytwarza przeciwciała anty-D. One same nie zagrażają dziecku z tej ciąży – ale w kolejnej, jeśli znów pojawi się dziecko Rh dodatnie, mogą już przenikać przez łożysko i atakować jego krwinki.

Badania przy ujemnym Rh – co warto wiedzieć?

Podstawowe badanie, które wykonujemy w laboratorium na początku ciąży, to oznaczenie grupy krwi i czynnika Rh. Jeśli wynik pokaże Rh ujemne, wykonuje się dodatkowo tzw. test pośredni Coombsa – badanie, które wykrywa obecność przeciwciał przeciwko krwinkom Rh dodatnim.

Kolejne kroki:

  • oznacza się Rh u ojca dziecka – jeśli również ma Rh ujemne, konflikt jest niemożliwy,
  • jeśli tata ma Rh dodatnie lub nie znamy jego wyniku, badanie przeciwciał powtarzamy w trakcie ciąży – najczęściej w drugim i trzecim trymestrze,
  • w niektórych ośrodkach można z krwi matki oznaczyć Rh dziecka na podstawie wolnego DNA płodowego – badanie nieinwazyjne, dostępne już od 11. tygodnia ciąży.

Jeśli masz wątpliwości, warto umówić wizytę u ginekologa, który pomoże dobrać odpowiednie badania i zaplanować profilaktykę.

Profilaktyka konfliktu seroligicznego – jak działa immunoglobulina anty-D?

Najskuteczniejszym sposobem zapobiegania konfliktowi serologicznemu jest podanie immunoglobuliny anty-D (tzw. anty-Rh). To gotowe przeciwciała, które neutralizują krwinki dziecka zanim organizm mamy zdąży rozpoznać je jako „obce”. Dzięki temu układ odpornościowy nie uruchamia produkcji własnych przeciwciał, a w kolejnych ciążach nie ma ryzyka choroby hemolitycznej.

Schemat profilaktyki wygląda tak:

  1. Pierwsza dawka immunoglobuliny między 28. a 30. tygodniem ciąży,
  2. Druga dawka – w ciągu 72 godzin po porodzie, jeśli dziecko ma Rh dodatnie,
  3. Dodatkowe dawki – po poronieniu, ciąży pozamacicznej, krwawieniu, urazie, amniopunkcji, biopsji kosmówki lub każdej sytuacji, gdy mogło dojść do kontaktu krwi mamy i dziecka.

Dzięki tej profilaktyce ryzyko wystąpienia choroby hemolitycznej spadło z kilkunastu procent do mniej niż 1% przypadków. Immunoglobulina jest w pełni bezpieczna i może być podawana także kobietom karmiącym.

Co jeśli przeciwciała już się pojawiły?

Zdarza się, że przeciwciała anty-D są obecne już na początku ciąży – np. gdy kobieta nie otrzymała immunoglobuliny w poprzedniej ciąży. Wtedy konieczne jest monitorowanie miana przeciwciał i regularne badania USG ciąży z Dopplerem, które oceniają przepływy w tętnicy środkowej mózgu płodu. To bezpieczny, nieinwazyjny sposób na wykrycie, czy dziecko nie ma anemii.

W cięższych przypadkach wykonuje się kordocentezę (pobranie krwi z pępowiny) lub wewnątrzmaciczne transfuzje krwi Rh ujemnej. Dziś to procedury rzadkie, wykonywane tylko w ośrodkach referencyjnych, a ich skuteczność jest bardzo wysoka.

Inne przyczyny konfliktu serologicznego

Konflikt serologiczny może też wystąpić z powodu innych antygenów, np. układu Kell, choć zdarza się to o wiele rzadziej. W badaniu przesiewowym na początku ciąży wykrywamy także przeciwciała anty-Kell, anty-c i inne. Jeśli zostaną wykryte, oznacza się antygeny u ojca dziecka, by ocenić, czy płód może być zagrożony. Postępowanie zależy od wyniku – czasem wystarczy obserwacja, a czasem potrzebna jest opieka w ośrodku wysokospecjalistycznym.

Jak wygląda prowadzenie ciąży z konfliktem serologicznym?

Większość kobiet z Rh ujemnym przechodzi ciążę bez żadnych problemów. Kiedy jednak pojawią się przeciwciała, wdrażamy indywidualny plan opieki:

  • kontrola miana przeciwciał co 2-4 tygodnie,
  • regularne USG z oceną przepływów,
  • w razie potrzeby skierowanie do ośrodka referencyjnego,
  • plan porodu w szpitalu z zapleczem neonatologicznym.

Po porodzie noworodek jest monitorowany pod kątem żółtaczki i ewentualnej anemii. W większości przypadków wystarczy fototerapia, a dziecko rozwija się prawidłowo. Całość prowadzenia ustala lekarz w ramach prowadzenia ciąży.

Konflikt serologiczny to zjawisko dobrze poznane i w pełni kontrolowalne. Wystarczy kilka prostych kroków: oznaczenie grupy krwi, regularne badania przeciwciał i profilaktyka anty-D – aby całkowicie uniknąć ryzyka choroby hemolitycznej. Jeśli wiesz, że masz Rh ujemne, poinformuj o tym lekarza podczas pierwszej wizyty w ciąży u ginekologa,  a wspólnie ustalicie harmonogram profilaktyki i kontroli. Dzięki temu ciąża przebiega spokojnie, a Ty możesz skupić się na oczekiwaniu na dziecko – bez obaw.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Jak ustalić prawdziwy termin porodu?

Który termin jest właściwy, skoro aplikacja pokazuje jedno, karta ciąży drugie, a USG trzecie? – pytają moje pacjentki. I rozumiem to zamieszanie. Termin porodu to nie matematyka, tylko najlepsze możliwe oszacowanie oparte na biologii, pomiarach i obserwacji. Tylko około 4–5 procent kobiet rodzi dokładnie w wyznaczonym dniu. Dla pozostałych poród przypada zwykle między 38. a 42. tygodniem ciąży.

Warto wiedzieć, jak naprawdę ustala się termin porodu, kiedy kalkulator jest pomocny, a kiedy może mylić, i jak lekarz potrafi ocenić zaawansowanie ciąży nie tylko na podstawie USG.

Przeczytasz tutaj:

Termin porodu z miesiączki, czyli reguła Naegelego

To najczęstszy punkt wyjścia. Jeśli Twoje cykle są regularne, termin porodu można policzyć klasycznie: od pierwszego dnia ostatniej miesiączki odejmij trzy miesiące i dodaj siedem dni. Przykład: miesiączka rozpoczęła się 11 kwietnia, więc przewidywany termin porodu przypada 18 stycznia.

Metoda ta zakłada owulację w 14. dniu cyklu, dlatego przy cyklach dłuższych (np. 32 dni) trzeba dodać kilka dni, a przy krótszych – odjąć. Błąd tej metody wynosi zwykle 3–5 dni, ale jeśli Twoje cykle są nieregularne, termin porodu z miesiączki może być całkowicie mylący. Wtedy sięgamy po dokładniejsze wskazówki podczas wizyty u ginekologa.

Termin porodu z czasu zapłodnienia lub owulacji

Czasem znasz dokładny moment poczęcia – np. po zapłodnieniu in vitro, inseminacji lub współżyciu w znanym dniu owulacji (potwierdzonej testem LH lub monitoringiem). Wtedy termin porodu liczymy od znanej biologicznie daty zapłodnienia.

W praktyce: dla zarodka 5-dobowego po transferze dodajemy 261 dni, dla 3-dobowego – 263 dni. Taka metoda jest bardzo precyzyjna, szczególnie w porównaniu z wyliczeniem z miesiączki.

Jeśli nie znasz momentu owulacji, zawsze możesz zbliżyć się do prawdy, analizując wczesne objawy ciąży i dane z badania. Warto w tym czasie rozważyć leczenie niepłodności lub diagnostykę hormonalną, jeśli starania o dziecko trwają dłużej.

Wskazówki z badania lekarskiego – jak lekarz ocenia wiek ciąży?

Czasem pacjentka przychodzi bez pewności, kiedy miała ostatnią miesiączkę lub z nieregularnymi cyklami. Wtedy zamiast kalkulatora posługujemy się klinicznymi wskazówkami.

W gabinecie mogę ocenić zaawansowanie ciąży na podstawie kilku parametrów:

  • Wielkość macicy – przy pierwszym badaniu pozwala w przybliżeniu określić, który to tydzień.
  • Tętno płodu – pojawia się około 10.–12. tygodnia w badaniu Dopplerem lub 18.–22. tygodnia przez stetoskop.
  • Pierwsze ruchy dziecka – zwykle 20.–22. tydzień przy pierwszej ciąży, 16.–18. tydzień przy kolejnej.
  • Wysokość dna macicy – około 24. tygodnia sięga pępka i dalej rośnie o ok. 1 cm na tydzień.

Jeśli wszystkie te dane zgadzają się z obliczeniami, można być niemal pewną, że termin porodu jest prawidłowy z dokładnością do około dwóch tygodni. W razie wątpliwości kieruję na badania USG.

Termin porodu z USG – złoty standard datowania

USG ciąży to najdokładniejsza metoda określenia wieku ciąży, szczególnie badanie wykonane między 7. a 13. tygodniem, gdy mierzymy długość ciemieniowo-siedzeniową (CRL). Błąd w tym okresie to zaledwie ±5–7 dni.

W drugim trymestrze (14.–27. tydzień) dokładność spada do ±10–14 dni, a w trzecim do ±21 dni. Dlatego w praktyce, jeśli termin z USG z pierwszego trymestru różni się od wyliczenia z miesiączki, przyjmujemy właśnie datę z wczesnego USG jako główną i nie zmieniamy jej później. To podstawowy etap w prowadzeniu ciąży.

Niektórzy lekarze wykonują pierwsze USG rutynowo do 12. tygodnia, by mieć wiarygodny punkt odniesienia przed planowanymi badaniami prenatalnymi.

Kalkulator terminu porodu – pomocny, ale nie nieomylny

Kalkulator terminu porodu to przydatne narzędzie orientacyjne, zwłaszcza na początku. Działa dobrze, jeśli wpiszesz datę miesiączki i długość cyklu, ale nie zastąpi badania. Nie uwzględnia indywidualnego dnia owulacji ani pomiarów z USG.

Warto z niego korzystać, by oswoić się z kalendarzem, jednak ostateczną datę potwierdza lekarz podczas wizyty ginekologicznej.

O ile lekarz może się „pomylić” z terminem porodu?

Nie chodzi o pomyłkę, tylko o naturalny margines biologii. Nawet przy najdokładniejszym USG dziecko może urodzić się dwa tygodnie wcześniej lub później.

W pierwszym trymestrze margines błędu wynosi 5–7 dni, w drugim 10–14 dni, a w trzecim do 3 tygodni. To dlatego poród o tydzień przed „terminem” jest nadal fizjologiczny. Kluczowe jest, żeby termin był ustalony w sposób spójny, a nie „przestawiany” po każdym badaniu kontrolnym u ginekologa.

Objawy, które mogą świadczyć o zbliżającym się porodzie

Pod koniec ciąży ciało daje sygnały: twardnienie brzucha, ustawienie główki, skracanie szyjki macicy, skurcze przepowiadające. Nie są one jednak podstawą do datowania, a jedynie informacją o gotowości organizmu. Możesz mieć 2 cm rozwarcia i urodzić za tydzień, albo zero objawów i rodzić jutro. Tylko dziecko wie, kiedy będzie jego dzień.

Tabela porównawcza metod ustalania terminu porodu

Metoda Kiedy stosujemy Dokładność Uwagi
Termin porodu z miesiączki Regularne cykle, znana data LMP ±7 dni Koryguj o długość cyklu
Termin porodu z zapłodnienia IVF, inseminacja, znany dzień owulacji ±2–3 dni Najdokładniejszy, jeśli znana data zapłodnienia
USG 1. trymestr 7.–13. tydzień ±5–7 dni Złoty standard datowania
USG 2. trymestr 14.–27. tydzień ±10–14 dni Mniej precyzyjne
USG 3. trymestr ≥28. tydzień ±21 dni Nie służy do korekty terminu

Termin porodu to nie magiczna data, tylko najlepsze medyczne oszacowanie. Największe znaczenie ma wczesne USG lub znany dzień zapłodnienia. Pozostałe informacje – data miesiączki, objawy, badania – pomagają je potwierdzić. Jeśli masz wątpliwości, porozmawiaj ze swoim lekarzem – ustalimy wspólnie realistyczne „okno porodu” i zadbamy, byś czuła się spokojnie w oczekiwaniu na swój dzień.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Menopauza a ciąża: czy można zajść w ciążę po 45. roku życia?

Od kobiet po 45. roku życia nierzadko słyszę w gabinecie pytanie: „Czy ja jeszcze mogę zajść w ciążę?” Dobrze to rozumiem. Perimenopauza to okres, w którym płodność stopniowo spada, ale nie zanika z dnia na dzień. Właśnie wtedy zdarzają się najbardziej zaskakujące historie. Dla wielu kobiet to moment przejściowy, w którym cykle stają się nieregularne, owulacje rzadsze, ale ciągle mogą się pojawiać. I to wystarczy, by doszło do zapłodnienia.

Przeczytasz tutaj:

Perimenopauza a płodność

Perimenopauza nie oznacza całkowitego wygaśnięcia płodności. Owulacja nadal może się pojawiać, choć nieregularnie i mniej przewidywalnie niż wcześniej. Wraz z wiekiem spada zarówno liczba, jak i jakość komórek jajowych, ale szansa na zapłodnienie wciąż istnieje. Jeśli masz wątpliwości, umów wizytę u ginekologa, który pomoże dobrać diagnostykę i omówi ryzyko nieplanowanej ciąży.

Według danych Europejskiego Towarzystwa Rozrodu Człowieka i Embriologii naturalna szansa na zajście w ciążę w jednym cyklu wynosi około 25 procent w wieku 25 lat. Po 40. roku życia spada do około 5 procent, a po 45. roku życia wynosi mniej niż 1 procent w każdym cyklu. To niewiele, ale nie zero. Właśnie te „ostatnie owulacje” często bywają przyczyną nieoczekiwanych ciąż.

Niektóre kobiety przestają stosować antykoncepcję, gdy miesiączki stają się nieregularne. To błąd. Nieregularny cykl nie znaczy, że owulacji już nie ma. Bywa, że po kilku miesiącach przerwy pojawia się pojedyncza owulacja i jeśli w tym czasie dojdzie do współżycia, zapłodnienie jest możliwe.

Ciąża po 45. roku życia

Kilka miesięcy temu przyszła do mnie pacjentka przekonana, że rozpoczęła okres okołopauzalny. Miała 47 lat, od pół roku nie miesiączkowała i zauważyła u siebie uderzenia gorąca oraz zmęczenie, więc uznała, że „to już ten moment”. Zgłosiła się, gdy brzuch zaczął się zaokrąglać. Badanie potwierdziło 20. tydzień ciąży. Takie sytuacje wcale nie są rzadkie. Według danych GUS w 2023 roku w Polsce urodziło się 614 dzieci przez kobiety w wieku 45 lat i starsze. Dla porównania w 2012 roku było to 292, a w 2000 roku 278. Liczba ta systematycznie rośnie. Większość tych ciąż to efekt metod wspomaganego rozrodu, ale kilkadziesiąt przypadków każdego roku to naturalne poczęcia.

Dlaczego kobiety zachodzą w przypadkową ciążę po 45. roku życia? Najczęściej wynika to z błędnego założenia, że brak miesiączki oznacza koniec płodności, z mylenia objawów wczesnej ciąży z symptomami przekwitania oraz z przekonania, że „w tym wieku to już niemożliwe”. W efekcie wiele kobiet odstawia antykoncepcję i nie wykonuje testów ciążowych, nawet gdy pojawiają się niepokojące sygnały.

Wczesne objawy ciąży po 45. roku życia

Wczesne objawy ciąży w tym wieku często wyglądają inaczej niż u młodszych kobiet. Pojawia się większe zmęczenie, zawroty głowy, wzdęcia, tkliwość piersi czy częstsze oddawanie moczu. Objawy te bardzo łatwo pomylić z perimenopauzą, dlatego każda niepokojąca zmiana powinna skłonić do wykonania testu ciążowego lub wizyty u ginekologa. Jeśli test jest dodatni, od razu planujemy prowadzenie ciąży i wczesne USG ciąży.

Ciąża w późnym wieku, możliwości i zagrożenia

Coraz więcej kobiet zachodzi w ciążę po 40. roku życia. Dla części to decyzja świadoma i planowana, dla innych ogromne zaskoczenie. Ciąża w tym wieku może przebiegać prawidłowo, ale wymaga większej uwagi i częstszej kontroli lekarskiej.

  • Ryzyko poronienia po 45. roku życia sięga nawet około 50 procent.
  • Rosną szanse wad genetycznych płodu, np. zespół Downa (około 1:30 w wieku 45 lat). Warto omówić badania prenatalne oraz testy NIPT: Harmony i Panorama.
  • Wzrasta ryzyko nadciśnienia ciążowego i stanu przedrzucawkowego, cukrzycy ciążowej oraz powikłań porodowych.

Ciąża po 45. roku życia jest możliwa, choć rzadziej wynika z naturalnego zapłodnienia. W tym wieku kobiety wciąż marzące o dziecku często korzystają z procedur wspomaganego rozrodu. Jeśli rozważasz taką drogę, porozmawiajmy o Twojej rezerwie jajnikowej i o możliwościach leczenia niepłodności.

Antykoncepcja w okresie menopauzy

W Poradni menopauzy często pytacie, kiedy można odstawić antykoncepcję. Odpowiedź: dopiero po potwierdzeniu menopauzy, czyli po 12 kolejnych miesiącach bez miesiączki i przy typowych wynikach hormonalnych. Do tego momentu ryzyko owulacji wciąż istnieje.

Najczęściej stosowane metody w tym wieku to środki hormonalne o niższych dawkach, wkładki domaciczne i metody barierowe. Dobór zależy od stanu zdrowia i preferencji, dlatego zapraszam na indywidualną konsultację.

Ciąża po menopauzie, czy to możliwe?

Po menopauzie, czyli po trwałym wygaśnięciu czynności jajników, naturalne zajście w ciążę nie jest już możliwe. Jedyną opcją pozostaje zapłodnienie in vitro z wykorzystaniem komórki jajowej dawczyni i odpowiednie przygotowanie hormonalne macicy. To procedury wykonywane coraz częściej, ale wymagają bardzo dobrej oceny stanu zdrowia i świadomej decyzji. Jeżeli rozważasz taką drogę, zacznijmy od dokładnego planu diagnostyki i kwalifikacji, w tym konsultacji endokrynologicznej oraz ginekologicznej.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Menopauza a seks, nietrzymanie moczu i objawy, które budzą wstyd

W gabinecie słyszę te pytania szeptem albo w drzwiach, już „na odchodnym”. Czy seks jeszcze będzie przyjemny? Dlaczego nagle brakuje mi kontroli nad pęcherzem? Co zrobić z tą potliwością? Skąd ten wzdęty brzuch? Menopauza nadal bywa tematem tabu, ukrytym przed bliskimi powodem zawstydzenia, a szkoda, bo większość kłopotów można skutecznie leczyć. Poniżej znajdziesz odpowiedzi, których zwykle szukasz po cichu w internecie. Pamiętaj, menopauza to nie koniec kobiecości, tylko nowy rozdział. Nie musisz go przechodzić sama.

Przeczytasz tutaj:

Seks i libido w menopauzie

Fakty są takie: spadek estrogenów wysusza śluzówkę pochwy, zmniejsza ukrwienie i elastyczność tkanek. Stąd suchość, pieczenie, ból przy penetracji i naturalny lęk przed zbliżeniem. A potem dochodzi do tego jeszcze zmęczenie, gorszy sen i stres. Efekt? Libido spada, a seks staje się mało przyjemny, a dla wielu kobiet zwyczajnie zbędny. Traci na tym poczucie kobiecości, traci relacja z partnerem. Chcę to podkreślić z całą mocą, to nie Twoja wina. To fizjologia i da się z tym pracować.

  • Grunt to regularne nawilżanie okolic intymnych. Sięgaj po lubrykanty na bazie wody lub silikonu, najlepiej bezzapachowe.
  • Rozważ estrogeny miejscowe w globulkach lub kremie, odbudowują śluzówkę, zmniejszają ból i nawracające infekcje intymne.
  • Pomyśl o fizjoterapii uroginekologicznej, bardzo polecam. Poprawia ukrwienie i napięcie tkanek krocza, uczy bezbolesnych pozycji i oddechu.
  • Umów się do ginekologa i porozmawiaj otwarcie. Dobrze dobrana terapia hormonalna ogólnoustrojowa dla części kobiet może być przełomem, decyzję podejmujemy po wywiadzie i badaniach.
  • Przed Tobą szczera rozmowa z partnerem. Nazwij problem, ustalcie nowe rytuały bliskości: więcej gry wstępnej, delikatniejsze tempo, czasem inna forma zbliżeń niż penetracja.

Jeśli ból podczas seksu utrzymuje się mimo prób, zróbmy badanie ginekologiczne. Czasem przyczyną jest stan zapalny, czasem napięciowy skurcz mięśni dna miednicy, który świetnie leczy fizjoterapia.

Nietrzymanie moczu w menopauzie

Estrogeny „odżywiają” cewkę moczową i tkanki dna miednicy. Gdy ich brakuje, spada ciśnienie zamykające w cewce, mięśnie słabną i pojawia się wysiłkowe nietrzymanie moczu przy kaszlu, śmiechu, bieganiu. U innych dominuje parcie naglące, czyli nagła potrzeba oddania moczu z uczuciem „nie zdążę”, bywa też postać mieszana. To nie jest norma wieku, tylko zaburzenie, które leczymy.

W Poradni Menopauzy Ultramedica mamy taki plan działania krok po kroku:

  • Omawiamy możliwe zmiany stylu życia. Polecam ograniczyć kawę i napoje gazowane, wyrównać zaparcia, zredukować masę ciała jeśli to potrzebne. Już 5 do 10 procent spadku wagi zmniejsza przecieki.
  • Trening mięśni dna miednicy, najlepiej pod okiem fizjoterapeutki uroginekologicznej, bo „same Kegle” często są źle wykonywane.
  • Wdrażamy estrogeny miejscowe, które poprawiają szczelność cewki i nawilżenie tkanek.
  • Farmakoterapia, przy parciach naglących pomagają leki antymuskarynowe lub mirabegron, dobieramy je indywidualnie.
  • Pessaria, dyskretna pomoc mechaniczna u niektórych pacjentek.
  • Leczenie zabiegowe, przy nasilonym wysiłkowym nietrzymaniu moczu rozważamy taśmy podcewkowe typu sling, czasem iniekcje wypełniaczy okołocewkowych. Laseroterapia bywa stosowana na atrofię pochwy, ma mieszane dowody i nie jest metodą pierwszego wyboru.

Nie odkładaj wizyty, im wcześniej zaczniemy, tym prostsze metody wystarczą. Więcej o możliwościach terapii znajdziesz także tutaj: nietrzymanie moczu leczenie.

Wstydliwe objawy fizyczne i psychiczne menopauzy

Niektóre dolegliwości trudno nazwać głośno, ale to właśnie o nich rozmawiam z pacjentkami najczęściej. Poniżej znajdziesz krótkie wskazówki, kiedy wystarczą domowe sposoby, a kiedy warto poszerzyć diagnostykę.

Potliwość i zapach ciała w menopauzie

Zmiany termoregulacji i składu potu sprawiają, że ciało pachnie „inaczej”. Pomaga oddychająca bielizna, delikatne antyperspiranty z chlorkiem glinu, prysznic po wysiłku, unikanie ostrych przypraw i alkoholu. Jeśli poty są nagłe i obfite, rozważmy HTZ lub terapię alternatywną, ale najpierw wykluczmy nadczynność tarczycy. W razie potrzeby skieruję do endokrynologa.

Wzdęty brzuch i zaparcia w menopauzie

Estrogeny i progesteron wpływają na motorykę jelit, do tego mniej ruchu i gorszy sen. Włącz błonnik rozpuszczalny, warzywa, wodę, krótki codzienny spacer i rutynę wypróżnienia. Jeśli wzdęcia są bolesne albo towarzyszy im utrata masy ciała, robimy diagnostykę gastroenterologiczną. Gdy dolegliwości obejmują pieczenie przy oddawaniu moczu lub parcia, przyda się konsultacja urologiczna.

Mgła mózgowa i huśtawki nastroju podczas przekwitania

Spadek estrogenów oddziałuje na neuroprzekaźniki. Dajesz radę w pracy, ale trudniej się skupić, gubisz słowa, czujesz „zamglenie”. Pomaga sen o stałych porach, ekspozycja na światło dzienne, aktywność, redukcja cukrów prostych i alkoholu, czasem krótkoterminowa farmakoterapia lub HTZ. Jeśli pojawia się lęk, anhedonia albo myśli rezygnacyjne, potrzebujemy wsparcia psychologa lub psychiatry, to również część leczenia.

Owłosienie i skóra podczas menopauzy

Częściej widzisz włoski na brodzie, włosy na głowie są cieńsze, skóra sucha. Działają delikatne metody depilacji, dermokosmetyki z ceramidami i kwasami tłuszczowymi, suplementacja witaminy D jeśli jest niedobór. Warto zbadać tarczycę i ferrytynę, a także porozmawiać o pielęgnacji podczas wizyty ginekologicznej.

Menopauza a sex: rozmowa z partnerem

W tym niełatwym okresie najważniejsza dla relacji jest otwartość i szczerość. Powiedz mężowi lub partnerowi wprost, co czujesz i czego potrzebujesz. „Mam suchość, dlatego seks mnie boli, spróbujmy nawilżacza i dłuższej gry wstępnej”. Ustalcie sygnał „stop” i bezpieczne tempo. Dla części par pomocna jest konsultacja seksuologiczna albo wspólna wizyta u ginekologa. Bliskość to nie tylko penetracja, to także czułość, dotyk, rozmowa, poczucie bezpieczeństwa. Kiedy ból i strach znikają, libido bardzo często wraca.

Kiedy koniecznie zgłosić się do lekarza?

  • Krwawienie po roku bez miesiączki.
  • Ból podczas stosunku z krwawieniem lub wyraźną zmianą zapachu wydzieliny.
  • Nietrzymanie moczu z pieczeniem, gorączką lub bólem w okolicy lędźwiowej.
  • Nagły spadek nastroju, lęk nasilający się mimo prób samopomocy, bezsenność utrzymująca się tygodniami.

W poradni menopauzy układamy plan, który łączy styl życia, leczenie miejscowe i, gdy potrzeba, terapię hormonalną. To naprawdę działa. Menopauza to nie koniec kobiecości, tylko nowy rozdział. Nie musisz go przechodzić sama. Jeśli którykolwiek z opisanych tematów jest Twoim codziennym kłopotem, umów się do poradni menopauzy. Zrobimy badania, wybierzemy leczenie i poukładamy plan, który przyniesie ulgę i przywróci komfort w sypialni i poza nią.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Nietypowe objawy menopauzy. Na co warto zwrócić uwagę?

Zazwyczaj, kiedy mówimy o menopauzie, myślimy o uderzeniach gorąca i zaniku miesiączek. Z mojego doświadczenia wynika jednak, że wiele pacjentek trafia z objawami, które na pierwszy rzut oka nie kojarzą się z przekwitaniem. Część z nich przez miesiące leczy się u innych specjalistów, zanim trafi do ginekologa. Szacuje się, że nawet 40 do 50 procent kobiet doświadcza nietypowych symptomów w okresie okołomenopauzalnym.

Przeczytasz tutaj:

Co zaliczamy do nietypowych objawów menopauzy

U każdej kobiety menopauza przebiega inaczej. Obok typowych dolegliwości, takich jak zaburzenia miesiączkowania czy uderzenia gorąca, mogą pojawiać się mniej oczywiste sygnały. Warto je znać, żeby nie przeoczyć momentu, w którym dobrze zgłosić się do ginekologa i ułożyć plan postępowania.

NIetypowe objawy:

  • wzdęty brzuch i uczucie pełności, często mylone z problemami gastrycznymi,
  • tkliwość piersi i ból sutków, niezwiązane z cyklem,
  • przewlekłe plamienia lub krwawienia międzymiesiączkowe,
  • bóle stawów i mięśni bez uchwytnej przyczyny,
  • mrowienia, uczucie prądu pod skórą,
  • suchość oczu, spadek ostrości widzenia, częstsze zapalenia spojówek,
  • nasilone reakcje alergiczne i nowe nietolerancje pokarmowe,
  • pogorszenie kondycji skóry i włosów, przerzedzanie włosów na czubku głowy, łamliwość paznokci,
  • wahania nastroju, drażliwość, niepokój, problemy ze snem, trudności z koncentracją i tak zwana mgła mózgowa.

Objawy te często zaczynają się już w okresie perimenopauzy, czyli kilka lat przed ostatnią miesiączką. Średnio pierwsze symptomy przekwitania pojawiają się 4 do 6 lat przed menopauzą, a część dolegliwości, na przykład uderzenia gorąca czy wahania nastroju, może utrzymywać się 5 do 10 lat po jej wystąpieniu.

Nietypowe objawy menopauzy a choroby, które trzeba wykluczyć

Zanim uznamy, że dolegliwości wynikają z menopauzy, trzeba wykluczyć inne przyczyny, które mogą dawać podobny obraz. Poniżej zestawiam najczęstsze sytuacje, które widzę w gabinecie, wraz z badaniami pomocnymi w różnicowaniu.

Objaw Możliwe inne przyczyny Polecane badania
Przewlekłe plamienia Polipy, mięśniaki, nowotwory endometrium, zaburzenia tarczycy USG przezpochwowe, cytologia, TSH i FT4, biopsja endometrium jeśli wskazana
Ból piersi, tkliwość sutków Zaburzenia hormonalne, zmiany łagodne w piersiach USG piersi, mammografia, prolaktyna, TSH
Wzdęcia, bóle brzucha Choroby jelit, nietolerancje, endometrioza USG jamy brzusznej, badania kału, konsultacja gastrologiczna
Bóle stawów i mięśni Choroby reumatyczne, niedobór witaminy D, borelioza OB, CRP, czynnik reumatoidalny, witamina D, ewentualnie diagnostyka w kierunku boreliozy
Problemy ze wzrokiem Zespół suchego oka, cukrzyca, choroby autoimmunologiczne Badanie okulistyczne, glukoza i HbA1c, przeciwciała ANA

Jak potwierdzić, że to menopauza?

Rozpoznanie opiera się na obrazie klinicznym i badaniach. Najczęściej potwierdzamy je profilem hormonalnym, a w razie potrzeby szerszą diagnostyką różnicową. Poniższe wartości pomagają w interpretacji wyników.

  • FSH: powyżej 25 do 30 mIU/ml sugeruje okres okołomenopauzalny, powyżej 40 mIU/ml jest typowe dla menopauzy
  • Estradiol: zwykle spada poniżej 30 do 50 pg/ml
  • AMH: niskie lub nieoznaczalne wartości wskazują na wyczerpywanie się rezerwy jajnikowej
  • TSH i FT4: do wykluczenia chorób tarczycy, które mogą maskować objawy menopauzy
  • Prolaktyna: żeby upewnić się, że zaburzenia miesiączkowania nie wynikają z hiperprolaktynemii

Perimenopauzę również można rozpoznać laboratoryjnie, gdy FSH jest podwyższone względem normy dla wieku i współistnieją nieregularne cykle oraz typowe objawy kliniczne.

Co może pomóc złagodzić nietypowe objawy menopauzy?

Nie ma jednej recepty dla wszystkich, ale większość dolegliwości da się wyraźnie zmniejszyć. Zaczynamy od porządnej oceny stanu zdrowia i wykluczenia innych chorób. Potem łączymy higienę snu, dietę z ograniczeniem cukrów prostych, regularną aktywność i odpowiednie nawodnienie. W zależności od wskazań dokładamy leczenie objawowe, miejscowe lub hormonalne. Najważniejsze, żeby nie bagatelizować sygnałów organizmu i nie czekać, aż same miną.

Nietypowe objawy menopauzy są częste i mogą wyprzedzać klasyczne sygnały o kilka lat. Warto je obserwować, sprawdzić badaniami i, jeśli przeszkadzają w codzienności, wspólnie z lekarzem gienekologiem ułożyć plan łagodzenia dolegliwości. Zapraszamy na konsulatcje do Poradni menopauzy Ultramedica.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Leczenie menopauzy: naturalne sposoby, HTZ czy suplementy? To radzi ginekolog

Przede wszytskim zacznę od najważniejszego: menopauza to nie choroba, tylko naturalny etap życia. Nie „leczymy menopauzy”, tylko łagodzimy jej objawy i dbamy o zdrowie na kolejne dekady. Każda z nas przechodzi to inaczej: jedna ma kilka uderzeń gorąca tygodniowo, inna budzi się w nocy zalana potem, kolejna najbardziej odczuwa suchość pochwy i spadek nastroju. Dlatego plan leczenia powinien być szyty na miarę. Poniżej daję Ci mapę możliwości, z moimi komentarzami z gabinetu i twardymi faktami o skuteczności.

Przeczytasz tutaj:

Czy menopauzę można zatrzymać leczeniem?

Nie da się zatrzymać biologicznego zegara, ale można znacząco zmniejszyć uciążliwość objawów i chronić zdrowie na przyszłość. Celem jest poprawa jakości życia, snu i funkcjonowania w ciągu dnia. W tym miejscu porządkujemy fakty dotyczące skuteczności i tego, kiedy które metody mają sens.

Nie cofniemy biologicznego zegara, ale możemy bardzo skutecznie zmniejszyć uciążliwość objawów i ochronić kości, serce, mózg oraz układ moczowo płciowy. W badaniach największą poprawę uderzeń gorąca daje hormonalna terapia zastępcza, często redukuje je o 70 do 90 procent. U części kobiet z łagodnymi do umiarkowanych objawami wystarczają zmiany stylu życia i terapia miejscowa. Kluczem jest dobra kwalifikacja i kontrola efektów.

Naturalne sposoby łagodzenia objawów menopauzy

Fundamenty są ważne, bo styl życia to nie dodatek, tylko realne leczenie. Zmiany w aktywności, diecie i śnie wpływają na termoregulację, nastrój i gospodarkę glukozowo insulinową. Poniżej najważniejsze elementy, które omawiam z pacjentkami na starcie.

Regularny ruch obniża częstość i nasilenie uderzeń gorąca, poprawia sen i nastrój, a przy okazji chroni kości. Dieta o niskim indeksie glikemicznym stabilizuje wahania energii i masy ciała. Stałe pory snu zmniejszają „mgłę mózgową”. U wielu pacjentek widzę pierwsze efekty po 4 do 8 tygodniach konsekwencji.

Fitoestrogeny w jedzeniu: gdzie ich szukać?

To roślinne związki o słabym działaniu estrogenopodobnym. Mogą delikatnie łagodzić uderzenia gorąca u części kobiet z łagodnymi objawami. W tej sekcji podaję praktyczne źródła w kuchni, które łatwo włączyć do codziennych posiłków.

Najwięcej znajdziesz w: soi i produktach sojowych, tofu, tempeh, edamame, siemieniu lnianym i oleju lnianym, sezamie i tahini, ciecierzycy, fasoli, bobie, koniczynie czerwonej w mieszankach herbacianych. Nie zastąpią hormonów, ale u części kobiet z łagodnymi objawami pomagają o kilka punktów w skali nasilenia dolegliwości.

Alkohol, papierosy i waporyzatory a menopauza

Nie chodzi o zakazy, tylko o rozsądny plan, który da się utrzymać. Alkohol i nikotyna nasilają objawy i wpływają na ryzyko sercowo naczyniowe. Warto znać progi i kierunek zmian, które mają sens zdrowotny i są wykonalne.

Alkohol nasila uderzenia gorąca i zaburza sen. Sensowna dawka to maksymalnie 1 porcja dziennie i nie codziennie, najlepiej ograniczyć do okazji. Palenie i wapowanie przyspieszają wygasanie jajników, nasilają suchość pochwy i zwiększają ryzyko sercowo naczyniowe. Każde ograniczenie ma znaczenie. Jeśli myślisz o rzuceniu, ustawiamy termin i wsparcie farmakologiczne lub behawioralne.

Co lubi, a czego nie znosi menopauza?

Menopauza nie lubi gwałtownych skoków cukru, braku snu i przewlekłego stresu. Znacznie lepiej „dogaduje się” z regularnością, kuchnią roślinną i ruchem. Poniżej szybka ściągawka do lodówki, którą często przekazuję pacjentkom.

Polecane (łagodzą objawy): Niewskazane / do ograniczenia (nasilają objawy):
Warzywa (szczególnie zielone: brokuły, szpinak, jarmuż) Słodycze i cukry proste (batony, ciastka, napoje gazowane)
Owoce o niskim IG (jagody, maliny, truskawki, jabłka) Biała mąka, biały ryż, jasne pieczywo
Produkty pełnoziarniste (kasza gryczana, komosa ryżowa, pieczywo razowe) Fast food, produkty smażone w głębokim tłuszczu
Chude białko (drób, ryby, jaja, soczewica, ciecierzyca) Tłuste mięso czerwone, przetworzone wędliny
Ryby morskie (łosoś, makrela, sardynki – źródło omega-3) Nadmiar nabiału tłustego (sery żółte, śmietana)
Zdrowe tłuszcze (oliwa, orzechy, awokado, siemię lniane) Tłuszcze trans (margaryny, gotowe ciastka, chipsy)
Ziołowe napary (mięta, melisa, pokrzywa) Nadmiar kawy i mocnych herbat (więcej niż 2 filiżanki dziennie)
Woda, napary bez cukru Alkohol (szczególnie piwo i słodkie drinki)

Zioła, suplementy i preparaty z apteki: co naprawdę działa

Sumplementy z apteki i zioła to wsparcie pomocne przy łagodnych objawach lub gdy HTZ nie jest możliwa. Zanim zdecydujesz się na wdrożenie któregokolwiek z nich, zawsze sprawdź ich interakcje z Twoimi lekami i chorobami współistniejącymi. Najlepiej zdecydować o ich sumplementacji razem z lekarzem.

Ale do rzeczy i w skrócie: soja i izoflawony sojowe, czerwona koniczyna i siemię lniane mogą łagodzić uderzenia gorąca u części kobiet z łagodnymi objawami. Bardzo je polecam. Pluskwica groniasta bywa pomocna na potliwość i wahania nastroju, ale wymaga ostrożności przy chorobach wątroby. Wapń i witamina D to mocne wsparcie dla kości, nie na same uderzenia. Omega 3 wspierają serce i mogą poprawić jakość snu. Lubrykanty i nawilżacze dopochwowe to oczywiście pierwsza i nieoceniona pomoc przy suchości. Melatonina może natomiast skrócić czas zasypiania, ale najpierw uporządkuj higienę snu.

Każdy suplement warto omówić z lekarzem, szczególnie jeśli masz leki na tarczycę, nadciśnienie, cukrzycę lub przeciwkrzepliwe.

Hormonalna terapia zastępcza HTZ w leczeniu menopauzy, za i przeciw

HTZ to najskuteczniejsza metoda redukcji objawów naczynioruchowych. Daje poprawę snu, nastroju i komfortu życia, a przy tym chroni kości. Nie jest jednak dla wszystkich, dlatego potrzebna jest uważna kwalifikacja i dobór drogi podania. Poniżej plusy i sytuacje, gdy trzeba poszukać alternatywy.

Za:

  • Największa skuteczność w redukcji uderzeń gorąca i potliwości.
  • Poprawa snu, nastroju, libido i nawilżenia pochwy.
  • Ochrona kości, mniejsze ryzyko osteoporotycznych złamań.
  • Dla części pacjentek mniejsze ryzyko chorób sercowo naczyniowych przy wczesnym wdrożeniu i odpowiedniej drodze podania.

Przeciw:

  • Nie dla wszystkich: po przebytym raku piersi lub endometrium, przy aktywnej chorobie zakrzepowo zatorowej, ciężkich chorobach wątroby, niewyjaśnionych krwawieniach z dróg rodnych.
  • Wymaga kwalifikacji, monitorowania i kontroli.
  • Może zwiększać ryzyko zakrzepicy żylnej, zwłaszcza przy tabletkach doustnych i czynnikach ryzyka. U części schematów ze złożonymi preparatami obserwuje się niewielki wzrost ryzyka raka piersi po dłuższym stosowaniu. Dobór składu i czasu trwania jest indywidualny.

Badania przed rozpoczęciem HTZ

Bezpieczeństwo to podstawa, dlatego przed startem terapii wykonujemy zestaw badań i ocen, które pozwalają dobrać najbezpieczniejszą formę i dawkę. To nie formalność, tylko warunek skutecznego i bezpiecznego leczenia.

  • Wywiad rodzinny i osobisty – pytam o przypadki raka piersi i endometrium w rodzinie, choroby zakrzepowo zatorowe, udary, choroby serca, przebieg cykli, wcześniejsze operacje oraz aktualne leki i suplementy.
  • Pomiar ciśnienia i BMI, bo nadciśnienie i otyłość zwiększają ryzyko powikłań zakrzepowych i sercowo naczyniowych.
  • Ocena ryzyka sercowo naczyniowego: wiek, ciśnienie, profil lipidowy, glukoza, BMI, styl życia i historia chorób, aby dobrać najbezpieczniejszą formę HTZ, na przykład przezskórną.
  • Cytologia i w razie wskazań badanie HPV.
  • Badanie ginekologiczne i USG przezpochwowe endometrium.
  • Badanie piersi, palpacyjne, USG lub mammografia zależnie od wieku i zaleceń.
  • Badania laboratoryjne: profil lipidowy, glukoza na czczo lub HbA1c, próby wątrobowe, w razie potrzeby TSH i inne hormony.
  • Biopsja endometrium, jeśli występują nieprawidłowe krwawienia.

HTZ: droga podania ma znaczenie

Wybór drogi podania leku wpływa na profil bezpieczeństwa i komfort stosowania. Przy odpowiednich wskazaniach preferuję formy przezskórne, a przy dominującej suchości pochwy leczenie miejscowe.

Plastry i żele z estradiolem mniej obciążają wątrobę i wiążą się z niższym ryzykiem zakrzepicy niż tabletki doustne. U kobiet z macicą zawsze dodaję gestagen do ochrony endometrium. Przy suchości i bólu przy współżyciu często wystarczy sama terapia dopochwowa estrogenami, działa miejscowo i ma bardzo niski profil działań niepożądanych.

Jak długo stosować HTZ i co stanie się po odstawieniu?

Czas terapii ustalamy indywidualnie i oceniamy co roku. Po zakończeniu leczenia część objawów może wrócić, zwykle łagodniej. To dobry moment, by wrócić do fundamentów stylu życia i leczenia miejscowego. Leczenie najczęściej trwa od 2 do 5 lat, ale decyzję podejmujemy co roku. Po odstawieniu objawy mogą częściowo wrócić, zwykle łagodniej. Wtedy wracamy do filarów stylu życia, kontynuujemy leczenie miejscowe, czasem wracamy do najniższej skutecznej dawki lub wybieramy alternatywę.

Krótka ściągawka, metody leczenia menopauzy i ich zastosowanie

Poniższa tabela zbiera najważniejsze metody i ich miejsce w terapii. To praktyczne podsumowanie, które pozwala szybko dopasować drogę postępowania do nasilenia objawów i przeciwwskazań.

Metoda Dla kogo Na co działa najlepiej Uwaga
Styl życia: dieta, ruch, sen Dla każdej kobiety Nasilenie uderzeń, sen, nastrój, masa ciała, serce, kości Fundament terapii, pierwsze efekty po 4 do 8 tygodniach
Fitoestrogeny i zioła Łagodne objawy, przeciwwskazania do HTZ Delikatne złagodzenie uderzeń i potliwości Sprawdzamy interakcje i wątrobę przy pluskwicy
Preparaty „z apteki” bez recepty Suchość, trudności z zasypianiem Lubrykanty, nawilżacze, melatonina, probiotyki intymne To wsparcie, nie „lek na wszystko”
Estrogeny dopochwowe Suchość, ból przy współżyciu, nawracające ZUM Odbudowa śluzówki, lepsze nawilżenie Bardzo niska dawka, głównie działanie miejscowe
HTZ ogólnoustrojowa Umiarkowane i ciężkie objawy, profilaktyka kości Uderzenia, sen, nastrój, kości Wymaga kwalifikacji, badań i kontroli
Leki nieneurohormonalne na uderzenia Gdy HTZ jest przeciwwskazana Redukcja uderzeń gorąca Dobór indywidualny, możliwe działania niepożądane

Leczenie menopauzy: realny plan działania

Poradnia menopauzy w Ultramedica to miejsce, w którym układamy realny, dopasowany do Ciebie plan działania. Nie musisz „przeczekać” menopauzy ani znosić objawów w milczeniu. Do dyspozycji masz cały wachlarz metod: od zmian stylu życia, przez zioła i leczenie miejscowe, po nowoczesną hormonalną terapię zastępczą. Kiedy objawy stają się codziennością, umawiamy wizytę, podczas której zaczynam od rozmowy o tym, co najbardziej Ci doskwiera: uderzenia gorąca, zaburzenia snu, suchość w pochwie, obniżony nastrój czy problemy z pęcherzem. Na tej podstawie wspólnie ustalamy priorytety i budujemy filary terapii. Po 6 do 12 tygodniach spotykamy się kontrolnie, oceniamy efekty i w razie potrzeby modyfikujemy plan, tak by działał nie tylko na papierze, ale w Twoim realnym życiu.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Co to jest menopauza i jak ją rozpoznać?

Menopauza to naturalny etap w życiu każdej kobiety – ostatnia miesiączka, po której przez kolejne 12 miesięcy nie pojawia się już krwawienie. Wynika ze stopniowego wygasania funkcji jajników i spadku produkcji hormonów: estrogenów i progesteronu. To nie choroba, ale ważna zmiana biologiczna, która wpływa na cykl, samopoczucie, zdrowie kości, serca i metabolizm.

Czy menopauza to klimakterium i przekwitanie?

W języku codziennym często używa się tych słów zamiennie, ale medycznie mają trochę inne znaczenie.

  • Menopauza: moment ostatniej miesiączki;
  • Klimakterium (przekwitanie): okres kilku lat wokół menopauzy, kiedy pojawiają się wahania hormonalne i pierwsze objawy.

Możesz więc powiedzieć: jestem w okresie klimakterium, a menopauzę miałam np. rok temu.

W jakim wieku przyjdzie menopauza?

Średni wiek menopauzy w Polsce to 50-51 lat. Jednak zakres fizjologiczny jest szeroki, prawidłowo może pojawić się między 45. a 55. rokiem życia.

Często pacjentki pytają: „Czy dostanę menopauzę w tym samym wieku co moja mama?”. Rzeczywiście, pewna dziedziczność istnieje. Jeśli mama czy babcia miały menopauzę wcześnie, u Ciebie też może się tak zdarzyć. Ale nie jest to reguła, bo wpływ mają również inne czynniki: styl życia, choroby przewlekłe czy przebyte operacje.
Warto wiedzieć, że pierwsze objawy przekwitania mogą pojawić się nawet 3-5 lat przed ostatnią miesiączką. To okres perimenopauzy, kiedy cykle stają się coraz mniej regularne, a pojawiają się uderzenia gorąca, zaburzenia snu czy wahania nastroju. Z kolei objawy klimakterium mogą towarzyszyć kobiecie jeszcze kilka, a czasem nawet kilkanaście lat po menopauzie, szczególnie uderzenia gorąca czy problemy ze snem.

Wyróżniamy trzy główne etapy menopauzy: perimenopauzę, menopauzę i postmenopauzę. Perimenopauza zaczyna się zwykle około 45. roku życia i trwa do momentu ostatniej miesiączki. Menopauza to właśnie ta ostatnia miesiączka, po której przez 12 miesięcy nie pojawia się krwawienie. Postmenopauza obejmuje wszystkie kolejne lata, kiedy organizm funkcjonuje już w nowym, obniżonym poziomie hormonów.

Jak rozpoznać menopauzę?

Najprościej – po braku miesiączki przez 12 miesięcy. Ale zanim to nastąpi, zwykle pojawia się perimenopauza, czyli okres nieregularnych cykli i pierwszych objawów.

Do najczęstszych sygnałów należą:

  • nieregularne miesiączki,
  • uderzenia gorąca i nocne poty,
  • problemy ze snem,
  • wahania nastroju,
  • suchość pochwy i spadek libido.

Warto pamiętać, że wiele kobiet doświadcza także mniej typowych dolegliwości, takich jak zawroty głowy, kołatania serca czy nagłe zmiany wagi.

Sprawdź, czy masz menopauzę: interpretacja wyników

Jeśli miesiączki stają się coraz rzadsze, pojawiają się uderzenia gorąca, nocne poty, wahania nastroju czy zaburzenia snu – to dobry moment, by sprawdzić, co dzieje się w Twojej gospodarce hormonalnej. Badania krwi w laboratorium mogą potwierdzić, czy jesteś w perimenopauzie, czy już w pełnej menopauzie.

Najważniejsze oznaczenia to:

  • FSH (hormon folikulotropowy)
    – w wieku rozrodczym: zwykle 3-12 mIU/ml (w pierwszej fazie cyklu),
    – w perimenopauzie: wartości zaczynają się podnosić, często 20–40 mIU/ml,
    – w menopauzie: powyżej 40 mIU/ml, niekiedy nawet powyżej 100 mIU/ml.
  • LH (hormon luteinizujący)
    – w okresie rozrodczym: 2-15 mIU/ml,
    – w perimenopauzie: rośnie, ale mniej dynamicznie niż FSH,
    – w menopauzie: najczęściej 20-60 mIU/ml.
  • Estradiol (E2)
    – w wieku rozrodczym: 50-350 pg/ml w fazie owulacyjnej,
    – w perimenopauzie: spadki, często <50 pg/ml, z dużymi wahaniami,
    – w menopauzie: zwykle <20-30 pg/ml.

Perimenopauzę rozpoznajemy nie tylko po wynikach, ale także po objawach, badania często pokazują wtedy zmienne wartości (raz wyższe, raz bliższe normom). Dlatego diagnozę zawsze łączymy z obserwacją cyklu i wywiadem lekarskim.
Badania te może zlecić ginekolog lub lekarz rodzinny. Interpretacja wymaga doświadczenia, bo granice są płynne – najpewniejszym kryterium menopauzy pozostaje brak miesiączki przez 12 miesięcy.


Sprawdź też:
Objawy menopauzy. Kiedy przyjdzie druga młodość?


Co przyspiesza menopauzę?

Nie zawsze menopauza przychodzi w naturalnym wieku. Mogą ją przyspieszyć różne czynniki stylu życia, choroby czy leczenie. Palenie papierosów i przewlekły stres sprawiają, że rezerwa jajnikowa szybciej się wyczerpuje. Niedożywienie i bardzo niska masa ciała także mają znaczenie – organizm w stanie niedoborów wyłącza funkcje rozrodcze jako mniej priorytetowe.

Dużą rolę odgrywają też choroby autoimmunologiczne. To sytuacje, kiedy układ odpornościowy zaczyna atakować własne tkanki, w tym komórki jajnika. Najczęściej chodzi o choroby tarczycy (np. Hashimoto, choroba Gravesa-Basedowa), reumatoidalne zapalenie stawów czy toczeń. Takie procesy mogą prowadzić do szybszego zaniku funkcji jajników i obniżenia poziomu estrogenów.

Kolejną przyczyną są leki hamujące czynność jajników. Najczęściej stosuje się je w terapii endometriozy, mięśniaków macicy czy w leczeniu niektórych nowotworów hormonozależnych. Leki te, poprzez blokowanie wydzielania hormonów gonadotropowych, wprowadzają organizm w stan „sztucznej menopauzy”. Zwykle działanie jest odwracalne i po odstawieniu leków cykl stopniowo wraca, ale u części kobiet takie leczenie może przyspieszyć naturalne wygaśnięcie czynności jajników.

Do czynników przyspieszających menopauzę zalicza się również chemioterapię i radioterapię, które uszkadzają komórki jajnikowe, oraz operacyjne usunięcie jajników.
Jeśli menopauza występuje przed 40. rokiem życia, mówimy o przedwczesnej menopauzie.


Sprawdź też:
Jak oswoić Hashimoto? Objawy, leczenie, dieta


Czy można opóźnić menopauzę?

Na pewno nie da się jej całkowicie zatrzymać, menopauza jest naturalnym etapem życia każdej kobiety. Można jednak wpływać na to, kiedy się pojawi i jak będzie przebiegać.

Badania pokazują, że palenie papierosów, nadwaga, przewlekły stres czy choroby autoimmunologiczne mogą przyspieszać wygaśnięcie pracy jajników. Szczególnie dotyczy to schorzeń tarczycy, takich jak niedoczynność Hashimoto czy nadczynność Gravesa-Basedowa. Jeśli poziom TSH i hormonów tarczycy nie jest uregulowany, organizm szybciej zużywa rezerwę jajnikową, a cykle stają się nieregularne. Podobnie dzieje się u kobiet z toczniem czy reumatoidalnym zapaleniem stawów – przewlekły stan zapalny i leki immunosupresyjne dodatkowo obciążają jajniki. Dlatego tak ważne jest wyrównanie choroby podstawowej: kontrola TSH, FT3, FT4, odpowiednia farmakoterapia i regularne wizyty u specjalisty potrafią spowolnić te procesy i sprawić, że menopauza nadejdzie później i przebiegnie łagodniej.


Sprawdź też:
Nadczynność tarczycy: czy jest groźna? Na pytania odpowiada endokrynolog


Z kolei zdrowy styl życia sprawia, że organizm dłużej zachowuje równowagę hormonalną.

Co możesz zrobić?

  1. Stosuj dietę bogatą w warzywa, pełnoziarniste produkty, zdrowe tłuszcze (omega-3, oliwa, orzechy) i białko. Unikaj dużych wahań cukru, bo insulinooporność może nasilać objawy i pogłębiać zaburzenia hormonalne.
  2. Ruch jest zdecydowanym sprzymierzeńcem – regularna aktywność fizyczna poprawia pracę układu krążenia, wzmacnia kości i reguluje gospodarkę hormonalną.
  3. Warto sięgnąć też po sumplentację – witamina D i wapń wspierają kości, kwasy omega-3 pomagają sercu, a fitoestrogeny (soja, siemię lniane, czerwona koniczyna) mogą łagodzić objawy uderzeń gorąca. Nie opóźnią menopauzy, ale często zmniejszają jej dolegliwości.
  4. Rozważ hormony. Nie ma leku, który cofnie zegar biologiczny, ale odpowiednio dobrana terapia hormonalna (HTZ) potrafi znacząco poprawić jakość życia. Decyzja o jej wdrożeniu wymaga jednak dokładnej diagnostyki i rozmowy z lekarzem, bo nie każda pacjentka może z niej skorzystać.

Podsumowując: nie zatrzymasz menopauzy, ale możesz sprawić, że przyjdzie spokojniej i objawy będą znacznie łagodniejsze.

Co dzieje się z ciałem podczas menopauzy?

W czasie menopauzy jajniki stopniowo wygaszają swoją pracę , produkcja estrogenów i progesteronu spada niemal do zera. To uruchamia lawinę zmian w całym organizmie, bo hormony płciowe działają nie tylko na cykl miesiączkowy, ale praktycznie na każdy układ w ciele.

  • Układ rozrodczy: błona śluzowa macicy staje się cieńsza, cykle nieregularne, aż miesiączki całkowicie zanikają. Śluzówka pochwy traci elastyczność i wilgotność, co powoduje większą wrażliwość i podatność na mikrourazy oraz infekcje.
  • Układ kostny: spadek estrogenów przyspiesza utratę gęstości mineralnej kości. Proces, który i tak naturalnie zachodzi z wiekiem, nagle przyspiesza, a ryzyko osteoporozy i złamań rośnie kilkukrotnie.
  • Układ sercowo-naczyniowy: estrogeny działały ochronnie na serce i naczynia, poprawiały profil lipidowy i elastyczność ścian naczyń. Gdy ich brakuje, wzrasta ryzyko miażdżycy, nadciśnienia i choroby wieńcowej.
  • Układ nerwowy: spadek hormonów wpływa na neuroprzekaźniki, które regulują nastrój i sen. Z tego powodu częściej pojawiają się trudności z koncentracją, problemy z pamięcią, drażliwość czy bezsenność.
  • Układ moczowo-płciowy: osłabienie mięśni dna miednicy i spadek estrogenów zwiększają ryzyko nietrzymania moczu i nawracających infekcji dróg moczowych.
  • Skóra i tkanki miękkie: mniej estrogenów to gorsza synteza kolagenu. Skóra staje się cieńsza, mniej jędrna, łatwiej się przesusza. Podobne zmiany zachodzą we włosach, które tracą gęstość i blask.

Najgwałtowniej te procesy zachodzą przez pierwsze 2-5 lat po menopauzie. Później tempo zmian stopniowo się stabilizuje, a organizm uczy się funkcjonować w nowej równowadze hormonalnej.

I choć wizja brzmi poważnie, wcale nie musi być przytłaczająca. Objawy można skutecznie łagodzić poprzez styl życia, dietę, aktywność fizyczną, a w razie potrzeby także leczenie hormonalne. Wiele moich pacjentek mówi, że menopauza przyniosła im też coś dobrego: koniec comiesięcznych krwawień, ulgę w dolegliwościach związanych z miesiączką i poczucie nowego etapu życia, w którym mogą skupić się bardziej na sobie.

Jeśli czujesz, że Twoje objawy zaczynają być uciążliwe, nie czekaj, aż „same przejdą”. W poradni menopauzy możemy sprawdzić, co dzieje się w Twoim organizmie, zlecić odpowiednie badania i zaproponować leczenie dopasowane do Ciebie. Dzięki temu przejście przez ten etap życia może być spokojniejsze i dużo mniej obciążające.

dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog

Jak żyć z PCOS i jakie są możliwości leczenia?

Diagnoza PCOS nie musi oznaczać rezygnacji z marzeń o dziecku czy normalnym życiu. To prawda, że zespół policystycznych jajników to choroba przewlekła, ale dzisiaj mamy wiele możliwości, które pozwalają kontrolować objawy, poprawić samopoczucie i zadbać o płodność.

Zespół policystycznych jajników to przewlekłe zaburzenie hormonalne i metaboliczne, które dotyczy nawet co dziesiątej kobiety. Objawia się głównie nieregularnymi miesiączkami, problemami z owulacją, nadmiernym owłosieniem, trądzikiem czy trudnościami z utrzymaniem wagi. Jak ją skutecznie okiełznać?

Leczenie PCOS – co jeść, a czego unikać

Dieta naprawdę ma ogromne znaczenie przy leczeniu PCOS. Często słyszę od pacjentek: „To co, już nigdy nie zjem kawałka ciasta?” albo „Czy muszę liczyć każdą kalorię?”. I zawsze odpowiadam: nie chodzi o zakazy, ale o to, by pomóc Twojemu organizmowi działać spokojniej i stabilniej.

Największym wrogiem przy PCOS są nagłe skoki cukru. Dlatego staraj się unikać białego pieczywa, słodyczy i słodkich napojów, bo one podbijają insulinę i nasilają objawy. Fast food, tłuste sosy czy gotowe przekąski też nie będą Twoimi sprzymierzeńcami – często zwiększają stan zapalny w organizmie. Ale nie chodzi tylko o to, czego nie jeść. Dużo ważniejsze jest to, co warto wprowadzić na stałe. Twoimi najlepszymi przyjaciółmi są produkty pełnoziarniste, warzywa i owoce o niskim indeksie glikemicznym, zdrowe tłuszcze i chude białko. Kiedy zamienisz białą bułkę na razowy chleb, słodką przekąskę na garść orzechów czy chipsy na hummus z marchewką, naprawdę poczujesz różnicę.

Polecane (łagodzą objawy): Niewskazane / do ograniczenia (nasilają objawy):
Warzywa (szczególnie zielone: brokuły, szpinak, jarmuż) Słodycze i cukry proste (batony, ciastka, napoje gazowane)
Owoce o niskim IG (jagody, maliny, truskawki, jabłka) Biała mąka, biały ryż, jasne pieczywo
Produkty pełnoziarniste (kasza gryczana, komosa ryżowa, pieczywo razowe) Fast food, produkty smażone w głębokim tłuszczu
Chude białko (drób, ryby, jaja, soczewica, ciecierzyca) Tłuste mięso czerwone, przetworzone wędliny
Ryby morskie (łosoś, makrela, sardynki – źródło omega-3) Nadmiar nabiału tłustego (sery żółte, śmietana)
Zdrowe tłuszcze (oliwa, orzechy, awokado, siemię lniane) Tłuszcze trans (margaryny, gotowe ciastka, chipsy)
Ziołowe napary (mięta, melisa, pokrzywa) Nadmiar kawy i mocnej herbaty (więcej niż 2 filiżanki dziennie)
Woda, napary bez cukru Alkohol (szczególnie piwo i słodkie drinki)

Zmiana diety nie działa z dnia na dzień, ale moje pacjentki, które konsekwentnie wprowadzają zdrowe nawyki, często zauważają poprawę cykli, spadek masy ciała i zmniejszenie trądziku.

Kto leczy PCOS?

W przypadku PCOS najlepiej, gdy nad Twoim zdrowiem czuwał zespół specjalistów. Najczęściej pierwszym krokiem jest ginekolog, który zbada Cię, zrobi USG i poprowadzi dalszą diagnostykę. Bardzo pomocny bywa też endokrynolog, bo PCOS to nie tylko jajniki, ale i cała gospodarka hormonalna oraz metaboliczna. Jeśli trafisz do ginekologa-endokrynologa, masz w jednej osobie oba spojrzenia.
Ogromne znaczenie ma także wsparcie dietetyka, pomoże Ci tak dobrać sposób odżywiania, żeby złagodzić objawy i poprawić samopoczucie. Coraz częściej mówię też pacjentkom, że warto zadbać o psychikę. PCOS bywa trudne emocjonalnie, i tu nieocenioną rolę odgrywa psycholog, który pomoże Ci lepiej poradzić sobie ze stresem, wahaniami nastroju czy obniżoną samooceną.


Sprawdź także:
Nieregularne miesiączki i włosy na twarzy? Sprawdź, czy to nie PCOS


PCOS a waga

Być może słyszałaś, że PCOS zawsze oznacza nadwagę. To nieprawda. Znam pacjentki szczupłe, które zmagają się z tą chorobą, a ich jedynym objawem są nieregularne miesiączki czy problemy z owulacją. Ale faktem jest, że wiele kobiet z PCOS ma większą tendencję do przybierania na wadze i trudniej im schudnąć.
Dlaczego tak się dzieje? PCOS bardzo często wiąże się z insulinoopornością, czyli sytuacją, gdy Twój organizm gorzej radzi sobie z glukozą. Wtedy poziom insuliny rośnie, a to sprzyja odkładaniu tkanki tłuszczowej, zwłaszcza w okolicy brzucha. Czasami słyszę w gabinecie: „Staram się jeść zdrowo i ćwiczę, a waga ani drgnie”. To naprawdę częste i nie oznacza, że robisz coś źle, to po prostu efekt zaburzeń hormonalnych.
Dlatego tak ważna jest odpowiednia dieta, ruch i leczenie – wszysto razem.

PCOS a wiek

Objawy PCOS mogą pojawić się już w okresie dojrzewania, zwłaszcza jeśli cykle od początku są nieregularne i towarzyszą im inne symptomy, takie jak trądzik czy nadmierne owłosienie. Średni wiek, w którym choroba jest diagnozowana, to 20-30 lat, najczęściej w momencie starań o ciążę lub wtedy, gdy objawy stają się uciążliwe i skłaniają do wizyty u lekarza. W okresie menopauzy dolegliwości związane z cyklem stopniowo ustępują, ale problemy metaboliczne, takie jak insulinooporność, ryzyko cukrzycy czy chorób serca, wciąż pozostają i wymagają kontroli.

Leczenie PCOS – psychika

O PCOS mówi się głównie w kontekście cykli i płodności, a zapomina o psychice. Tymczasem moje pacjentki bardzo często zmagają się z:

  • obniżoną samooceną przez trądzik czy owłosienie,
  • stresem i poczuciem winy przy problemach z zajściem w ciążę,
  • wahaniami nastroju związanymi z hormonami.

Dlatego podkreślam, że wsparcie psychologa, grupy wsparcia albo psychoterapii to ważny element leczenia PCOS. Nie chodzi tylko o „radzenie sobie z chorobą”, ale o jakość życia.


Sprawdź także:
Jak być szczęśliwym? Psycholog Agnieszka Świtała-Kosik


Nieleczony PCOS

PCOS to choroba, która rozwija się powoli, czasem przez lata, zanim zostanie postawiona diagnoza. Średnio rozpoznaje się ją u kobiet między 20. a 30. rokiem życia, ale objawy mogą zaczynać się już w okresie nastoletnim. Nieleczone PCOS zwiększa ryzyko poważnych konsekwencji zdrowotnych: niepłodności, cukrzycy typu 2, nadciśnienia, chorób sercowo-naczyniowych. Dlatego tak ważne jest, by nie bagatelizować objawów i zgłosić się do specjalisty.

Z PCOS można żyć normalnie, mieć zdrowe dzieci i czuć się dobrze w swoim ciele, pod warunkiem, że choroba jest właściwie zdiagnozowana i leczona.

Dr Agnieszka Osińska, ginekolog-endokrynolog

Nieregularne miesiączki i włosy na twarzy? Sprawdź, czy to nie PCOS

Zespół policystycznych jajników, czyli PCOS, to jedno z najczęstszych zaburzeń hormonalnych u kobiet. Szacuje się, że dotyczy nawet co dziesiątej z nas! Kiedy do mojego gabinetu przychodzą kobiety z nieregularnymi miesiączkami, zawsze zadaję szereg im dodatkowych pytań i najczęściej zalecam kolejne badania, aby postawić diagnozę.

Nieregularne miesiączki – pierwszy sygnał choroby

Jednym z najbardziej charakterystycznych objawów tej choroby są zaburzenia cyklu. Miesiączki mogą być rzadkie (co 35–60 dni), bardzo obfite albo wręcz odwrotnie – skąpe. Niektóre pacjentki mówią, że miesiączki „przepadają” na kilka miesięcy, a potem wracają. Za tym często kryje się brak owulacji, czyli brak dojrzewania i uwalniania komórki jajowej. To właśnie dlatego PCOS bywa przyczyną problemów z zajściem w ciążę.

Hormonalne objawy PCOS: włosy, skóra, waga

PCOS to nie tylko nieregularne cykle. Wiele objawów wiąże się z podwyższonym poziomem androgenów (hormonów „męskich”):

  • włosy, które rosną Ci na twarzy, brzuchu czy plecach (czyli hirsutyzm – nadmierne owłosienie)
  • trądzik, który nie ustępuje po leczeniu dermatologicznym,
  • przetłuszczająca się skóra i włosy,
  • problemy z wagą, trudność w utracie kilogramów mimo diety i ruchu.

To objawy, które nie tylko wpływają na zdrowie fizyczne, ale też bardzo obciążają psychicznie. Wiele pacjentek mówi, że właśnie te zmiany, a nie same cykle, były dla nich największym problemem.


Przeczytaj też:
Dlaczego nie zachodzę w ciążę? Badanie drożności jajowodów


Inne możliwe objawy

Niektóre kobiety z PCOS skarżą się na przewlekłe zmęczenie, wahania nastroju, bóle głowy czy problemy z koncentracją. Choroba ta często łączy się też z insulinoopornością, co może objawiać się sennością po posiłkach, napadami głodu czy trudnościami w utrzymaniu stabilnej wagi.

Co to jest PCOS i czym różni się od policystycznych jajników?

PCOS (skrót z języka angielskiego: polycystic ovary syndrome) to zespół objawów wynikających z zaburzeń hormonalnych i metabolicznych. Na USG często widzimy obraz jajników z licznymi drobnymi pęcherzykami, czyli tzw. jajniki policystyczne. Ale sam taki obraz nie wystarcza do postawienia diagnozy. PCOS to nie tylko wygląd jajników, ale przede wszystkim objawy kliniczne i wyniki badań hormonalnych.

Jak diagnozuje się PCOS?

Rozpoznanie opiera się na tzw. kryteriach rotterdamskich – aby stwierdzić PCOS, muszą być spełnione co najmniej dwa z trzech elementów:

  • nieregularne lub brak owulacji,
  • podwyższony poziom androgenów (w badaniach lub objawach klinicznych),
  • charakterystyczny obraz jajników w USG.

Badania, które zwykle zlecam pacjentkom, obejmują:

  1. USG przezpochwowe jajników,
  2. badania hormonalne: LH, FSH, testosteron, estradiol, progesteron, prolaktyna, hormony tarczycy,
  3. czasem krzywą cukrową i insulinową, aby sprawdzić insulinooporność.

PCOS można pomylić z inną chorobą

Objawy takie jak nieregularne miesiączki, owłosienie czy problemy z cerą mogą być wynikiem innych chorób, np. chorób tarczycy, hiperprolaktynemii, przedwczesnego wygasania czynności jajników czy wahań masy ciała. Dlatego tak ważna jest dokładna diagnostyka i nieopieranie się wyłącznie na obrazie USG.

I pamiętaj: nie tylko PCOS powoduje nieregularne miesiączki!

To bardzo ważne. Nieregularne cykle mogą mieć wiele innych przyczyn, m.in.:

  • dojrzewanie i okres nastoletni,
  • stres i nagłe zmiany w trybie życia,
  • intensywny wysiłek fizyczny,
  • niedoczynność lub nadczynność tarczycy,
  • hiperprolaktynemia,
  • znaczna utrata lub przyrost masy ciała.

Dlatego nigdy nie stawiaj sobie diagnozy sama. Potrzebne są badania hormonalne, USG i rozmowa z lekarzem ginekologiem, by rozpoznać PCOS lub wykluczyć inne przyczyny.


Sprawdź też:
Jak żyć z PCOS i jakie są możliwości leczenia?


Zgłoś się do ginekologa-endokrynologa

Czy zauważyłaś trudności z utrzymaniem wagi, trądzik mimo upływu lat młodzieńczych, przerzedzające się włosy lub nadmierne owłosienie w nietypowych miejscach? To mogą być objawy PCOS. Jeśli obserwujesz u siebie takie dolegliwości, warto zgłosić się do ginekologa lub endokrynologa. Wczesne rozpoznanie pozwala nie tylko uporządkować cykl i poprawić samopoczucie, ale też zmniejszyć ryzyko długofalowych powikłań, takich jak insulinooporność czy problemy z płodnością.

Dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog

Plamienie – co oznacza i kiedy zgłosić się do ginekologa?

Plamienie przed okresem to jeden z częstszych powodów, dla których pacjentki trafiają do mojego gabinetu. Niektóre przychodzą zaniepokojone, że to może być objaw choroby, inne automatycznie podejrzewają ciążę. Czasem jednak jest to po prostu reakcja organizmu na zmiany hormonalne. Warto jednak wiedzieć, kiedy zjawisko to jest zupełnie naturalne, a kiedy wymaga wizyty u lekarza i poglębionej diagnostyki.

Kiedy lekkie krawienie jest fizjologiczne?

Niewielkie, brązowe lub różowe plamienie pojawiające się 1–2 dni przed miesiączką jest zwykle zupełnie normalnym zjawiskiem. Najczęściej jest wynikiem stopniowego złuszczania się błony śluzowej macicy przy spadającym poziomie progesteronu. Plamienie może też pojawić się w połowie cyklu, w czasie owulacji – to tzw. plamienie okołoowulacyjne, które wynika z krótkotrwałego spadku estrogenów i pęknięcia pęcherzyka jajnikowego. Zwykle trwa 1 dzień, jest skąpe i nie wymaga leczenia.

Plamienie zamiast okresu – może to ciąża?

Jedną z pierwszych myśli pacjentek jest: „czy to nie jest ciąża?”. Rzeczywiście, we wczesnej ciąży, około 6–12 dni po zapłodnieniu, może dojść do tzw. plamienia implantacyjnego – to efekt zagnieżdżania się zarodka w błonie śluzowej macicy.
Plamienie implementacyjne różni się od miesiączki tym, że jest krótsze (kilka godzin do 2 dni), skąpe, najczęściej jasnoróżowe lub brązowawe i bez skrzepów. Czasem towarzyszy mu lekki ból w podbrzuszu, ale nie taki, jak przy miesiączce. Pamiętaj jednak – nie każde plamienie przed spodziewaną miesiączką oznacza ciążę. Inne możliwe przyczyny:

  • Zaburzenia hormonalne, np. niedomoga lutealna (niewydolność ciałka żółtego), może sprawić, że błona śluzowa macicy złuszcza się wcześniej i skąpo.
  • Stres lub zmiana trybu życia, które mogą przesunąć lub osłabić miesiączkę.
  • Stosowanie antykoncepcji hormonalnej, kótre powoduje, że u części kobiet zamiast pełnego krwawienia pojawia się tylko plamienie.
  • Wczesne poronienie. Niestety czasem pierwszym objawem utraty ciąży jest krwawienie przypominające skąpy okres.

Jeśli istnieje ryzyko ciąży, najlepiej zrobić test po 10–12 dniach od owulacji lub w dniu spodziewanej miesiączki. Jeżeli plamienie trwa dłużej, jest bolesne lub towarzyszą mu inne objawy, należy zgłosić się do ginekologa.


Sprawdź też:
Mięśniaki macicy: 13 pytań od pacjentek, odpowiada ginekolog


Plamienie przed okresem – kiedy powinno zaniepokoić?

Jeśli lekkie krwawienie powtarza się w każdym cyklu, trwa kilka dni, jest obfite lub towarzyszą mu inne objawy (ból, nieprzyjemny zapach, gorączka), warto zgłosić się na badanie. Czasami to bowiem sygnał, że coś zaburza prawidłowy cykl. Tych przyczyn może być wiele np.:

  • Zaburzenia hormonalne, zaburzenia pracy tarczycy, PCOS;
  • Endometrioza (czyli choroba, w której błona śluzowa macicy rośnie poza jej jamą);
  • Polipy, mięśniaki, czyli łagodne zmiany w macicy, które mogą krwawić;
  • Infekcje intymne, ponieważ stan zapalny śluzówki może powodować drobne krwawienia.

Plamienie jest także typową dolegliwością występującą w okresie okołomenopauzalnym. Wahania hormonalne w tym czasie często powodują nieregularne krwawienia.


Sprawdź też:
Endometrioza – co to za choroba? Wyjaśnia lekarz ginekolog


Plamienie po okresie

Niewielkie, jednorazowe brudzenie bielizny tuż po miesiączce bywa skutkiem oczyszczania się macicy z resztek endometrium i jest zjawiskiem normalnym. Twój niepokój powinny wzbudzić plamienia utrzymujące się przez kilka dni po zakończeniu miesiączki, krwawienia o nieprzyjemnym zapachu czy pojawienie się dodatkowych objawów, jak ból czy gorączka. Mogą one być oznaką infekcji, endometriozy, polipów szyjki lub jamy macicy, a także zmian hormonalnych.

Kiedy powinnaś iść do ginekologa?

Nie każde plamienie jest powodem do niepokoju, ale jest pięć sytuacji, w których wizyta jest konieczna:

  1. Plamienie utrzymuje się przez kilka dni i powtarza się co cykl.
  2. Plamieniu towarzyszy ból, gorączka lub złe samopoczucie.
  3. Plamienie występuje po stosunku.
  4. Plamienie pojawia się w trakcie ciąży lub w okresie menopauzy.
  5. Plamienie jest bardzo obfite lub ma nietypowy kolor lub zapach.

Nasza diagnostyka zwykle obejmuje badanie ginekologiczne, USG ginekologiczne, czasem badania hormonalne lub cytologię. W przypadku podejrzenia zaburzeń hormonalnych pomocne może być oznaczenie poziomu progesteronu w fazie lutealnej. Pamiętaj, każdy Twój niepokój warto rozwiać i skonsultować z lekarzem.

Dr Agnieszka Osińska, ginekolog, endokrynolog

Owulacja: objawy, testy, pytania pacjentek

Owulację, czyli jajeczkowanie przechodzi co miesiąc niemal każda kobieta. Mimo tego w gabinecie spotykam się dziesiątkami pytań o ten moment cyklu – jak go właściciwe rozpoznać, kiedy wypada i co oznaczają towarzyszące jajeczkowniu typowe i nietypowe dolegliwości. 

W tym wpisie zebrałam Wasze najczęstsze pytania i wątpliwości dotyczące owaulacji. To ważny temat nie tylko w kwestii planowania ciąży, ale przede wszystkim – kobiecego zdrowia.

Co to jest owulacja i dlaczego jest tak ważna?

Zacznijmy od podstawowych pojęć. Owulacja to moment, w którym pęcherzyk jajnikowy pęka i uwalnia dojrzałą komórkę jajową. Zachodzi zwykle raz w cyklu i trwa bardzo krótko – sama komórka jajowa żyje tylko 12–24 godziny. Jednak dzięki temu, że plemniki potrafią przeżyć w drogach rodnych nawet 5 dni, dni płodne obejmują kilka dni przed owulacją i około jeden dzień po niej. To w tym czasie szansa na zapłodnienie jest największa.

Owulacja zwykle wypada w połowie cyklu, choć u każdej kobiety może wyglądać nieco inaczej. Czym jest ten słynny „cykl”?  To czas pomiedzy miesiączkami. Pierwszy dzień miesiączki to dzień 1. cyklu. Jeśli trwa on 28 dni, owulacja przypada około 14. dnia. W cyklach krótszych lub dłuższych odejmujemy 14 dni od przewidywanego początku kolejnej miesiączki. W 28-dniowym cyklu dni płodne przypadają orientacyjnie między 9. a 15. dniem. Aby właściwie go rozpoznać, można wspierać się aplikacjami i obserwacją objawów.

Objawy owulacji – czy da się je wyczuć?

Nie każda kobieta je zauważa, ale pacjentki opisują je w ten sposób:

  • Ból w podbrzuszu, po jednej stronie, jak lekki, kłujący skurcz;
  • Bardziej obfity, przejrzysty i rozciągliwy śluz, przypominający białko jaja kurzego;
  • Wzrost libido;
  • Tkliwe piersi, uczucie napięcia w piersiach;
  • Ból sutków;
  • Niewielkie plamienie – tzw. plamienie okołoowulacyjne.

U niektórych kobiet pojawiają się także nietypowe objawy owulacji: wzdęcia, wzrost apetytu, zawroty głowy, bóle głowy, czy większa wrażliwość emocjonalna.

Opisane dolegliwości to najczęstsze sygnały, że owulacja jest blisko. Ale jeśli ich nie widzisz – też nie panikuj. Wiele kobiet ma bardzo dyskretne objawy lub wręcz ich brak. Dlatego warto sięgnąć po testy owulacyjne lub monitoring cyklu.

Endometrioza a ból podczas owulacji

U pacjentek z endometriozą ból podczas owulacji jest zwykle silniejszy, może promieniować do pleców, uda lub odbytnicy. Wynika to z obecności ognisk endometrium poza macicą, które reagują na hormony cyklu i mogą wywoływać stan zapalny oraz zrosty. W niektórych przypadkach ból może trwać nawet kilka dni. Pamiętaj jednak, że endometriozę można obecnie skutecznie leczyć – terapia może obejmować farmakoterapię hormonalną, leczenie przeciwbólowe oraz zabiegi chirurgiczne (laparoskopowe usuwanie ognisk i zrostów), które zmniejszają dolegliwości i poprawiają płodność.


Sprawdź też:

Czy to może być endometrioza? Poznaj wszystkie niepokojące objawy


Testy owulacyjne – jak działają?

Test owulacyjny wykrywa wzrost hormonu LH (hormonu luteinizującego), który pojawia się tuż przed owulacją. Jeśli chcesz precyzyjnie ustalić termin owulacji warto zacząć testować 2-3 dni przed spodziewanym jajeczkowaniem – najlepiej od 10. dnia cyklu przy 28-dniowym cyklu. Wykonuj test codziennie o podobnej porze, najlepiej po południu, unikając nadmiernego picia godzinę wcześniej. Prawidłowe użycie testu zwiększa jego wiarygodność. Wynik pozytywny oznacza, że owulacja może nastąpić w ciągu 24-36 godzin. To świetny moment na współżycie, jeśli planujecie dziecko.

Pamiętaj tylko, że wynik pozytywny testu nie daje 100% pewności, że do owulacji dojdzie. Dlatego przy problemach z płodnością polecam dodatkowo monitoring USG lub oznaczenie progesteronu w fazie lutealnej.

Czy można mieć miesiączki bez owulacji?

Tak. Czasem organizm uruchamia cykl hormonalny, dochodzi do krwawienia, ale nie było pęknięcia pęcherzyka – czyli nie było jajeczka. To tzw. cykl bezowulacyjny. Zdarza się sporadycznie u zdrowych kobiet, ale gdy powtarza się często, warto iść do ginekologa i poszukać przyczyn.

Owulacja – pytania pacjentek

Zebrałam tu Wasze pytania, zadawane nie tylko tylko wtedy, kiedy planujecie ciążę, ale również wtedy, gdy niepokoją Was różne objawy towarzyszące jajeczkowaniu. Pamiętajcie – każdy niepokój najlepiej omówić ze swoim ginekologiem.

Pytanie: Czy 2 dni przed owulacją mogę zajść w ciążę?

Tak – to właśnie idealny moment. Dwa dni przed owulacją to tzw. szczyt płodności. Plemniki potrafią przeżyć w drogach rodnych kobiety nawet do 5 dni, czekając na komórkę jajową. Jeśli do współżycia dojdzie 1–2 dni przed jajeczkowaniem, istnieje duża szansa, że plemniki będą już „na miejscu” i gotowe do zapłodnienia w momencie uwolnienia komórki jajowej. W praktyce to jedna z najlepszych strategii planowania ciąży.

Pytanie: Jak długo po owulacji można zrobić test ciążowy?

Najlepiej odczekać około 10–12 dni, by uzyskać wiarygodny wynik.

Pytanie: Jaki śluz oznacza dni płodne?

Przejrzysty, rozciągliwy, przypominający białko jaja kurzego.

Pytanie: Czy plamienie podczas owulacji to coś złego?

Nie, to fizjologiczna reakcja na spadek estrogenów. Ale jeśli jest obfite lub bolesne, warto to sprawdzić i zgłosić się do lekarza?

Pytanie: Czy brak bólu w połowie cyklu oznacza brak owulacji?

Niekoniecznie. Owulacja może przebiegać bezobjawowo.

Pytanie: Jak rozpoznać, że owulacja już była?

Po owulacji temperatura ciała wzrasta o około 0,3–0,5°C, śluz staje się gęstszy, ból podbrzusza ustępuje. Dodatkowo, jeśli używasz testów owulacyjnych, po ich serii możesz zauważyć, że poziom hormonu LH, którego wzrost wskazuje na zbliżającą się owulację, spada – co potwierdza, że owulacja najprawdopodobniej już miała miejsce. Test nie pokaże tego wprost, ale analiza kolejnych wyników może to zasugerować.

Pytanie: Ile dni po owulacji pojawia się okres?

Średnio po 14 dniach – to tzw. faza lutealna. Odchylenia większe niż 2 dni mogą wskazywać na zaburzenia cyklu.

Pytanie: Czy jajeczkuję przy antykoncepcji hormonalnej lub wkładce?

Tabletki antykoncepcyjne blokują owulację. Wkładka hormonalna często ją hamuje, wkładka miedziana zwykle nie.


Sprawdź też:

Objawy ciąży. Najczęstsze i nietypowe objawy ciąży według pacjentek


Brak owulacji

Jeśli przez kilka miesięcy testy są negatywne, nie masz objawów owulacji albo Twoje miesiączki są nieregularne – dobrze jest wykonać badania hormonalne. Zgłoś się do ginekologa lub endokrynologa. Wiele rzeczy da się uregulować prostą terapią. Czasem wystarczy tylko lepiej poznać swój cykl i uzbroić się w cierpliwość.

Pamiętaj, każda z nas ma inny rytm. To, co dla jednej kobiety jest oczywiste, u innej może wyglądać zupełnie inaczej. Nie porównuj się. Obserwuj siebie, pytaj, badaj. A jeśli coś budzi Twój niepokój, nie zwlekaj z wizytą.

Dr Agnieszka Osińska, ginekolog, endokrynolog

Dlaczego nie zachodzę w ciążę? Badanie drożności jajowodów

Kiedy już kolejny raz test ciążowy wskazuje na wynik negatywny, czas poszukać przyczyn niepłodności. Czasem są to zaburzenia owulacji, czasem hormony, czasem problemy po stronie partnera. Ale równie często „winne” są jajowody, niedrożne lub nawet uszkodzone. Właśnie wtedy kierujemy pacjentkę na HyCoSy, czyli nowoczesne, nieinwazyjne badanie drożności jajowodów.

To jedno z tych badań, o których rzadko się mówi na początku diagnostyki, a które potrafią naprawdę wiele wyjaśnić. Szczególnie gdy wszystko inne wygląda dobrze, a ciąży nadal brak.

Objawy niedrożności jajowodów – jak to rozpoznać?

Niestety, niedrożność jajowodów zwykle nie daje żadnych objawów. Nic nie boli, nie piecze, nie krwawi. Dlatego tak trudno ją wykryć bez badania. Najczęstszy objaw to po prostu… brak ciąży mimo owulacji i starań.

Niedrożność jajowodów – przyczyny

Skąd się bierze niedrożność jajowodów? Niestety, często nie mamy jednego konkretnego powodu, to efekt różnych zdarzeń z przeszłości. Czasem coś, co wydawało się „niewinne” wiele lat temu, zostawia ślad w układzie rozrodczym.

Do najczęstszych przyczyn niedrożności jajowodów należą:

  • przebyte zapalenia przydatków (najczęściej po infekcjach intymnych),
  • chlamydioza i inne choroby przenoszone drogą płciową,
  • endometrioza,
  • zrosty po operacjach w obrębie jamy brzusznej (np. po wyrostku robaczkowym, cesarskim cięciu, usunięciu torbieli),
  • wcześniejsze ciąże pozamaciczne,
  • powikłania po zapaleniu otrzewnej.

Warto też pamiętać, że czasem niedrożność jest częściowa,  to znaczy, że kontrast w badaniu przechodzi tylko do pewnego momentu. I właśnie takie sytuacje wymagają dalszej diagnostyki, bo mogą być „na granicy” – nie powodują dolegliwości bólowych, ale skutecznie utrudniają zajście w ciążę.

Na czym polega badanie drożności jajowodów?

HyCoSy to nowoczesne, bezpieczne badanie, które wykonujemy w gabinecie, pod kontrolą USG. Nie potrzeba promieniowania, nie trzeba jechać do szpitala. Jak to wygląda?

W skrócie:

  • zakładamy wziernik,
  • wprowadzamy cienki cewnik do szyjki macicy,
  • podajemy specjalną piankę kontrastową.

Na ekranie USG obserwujemy, czy kontrast przepływa przez jajowody. Jeśli tak – są drożne. Jeśli nie – mamy podejrzenie niedrożności.

Czy badanie drożności jajowodów boli?

Badanie trwa kilka minut. Czy boli? Powiem uczciwie: bywa nieprzyjemne. Niektóre pacjentki mówią, że bolało jak miesiączka. Inne, że bolało bardzo. A jeszcze inne: „Spodziewałam się czegoś dużo gorszego”.
Dlatego prosimy, żeby pół godziny przed badaniem wziąć środek przeciwbólowy – tabletkę lub czopek. To naprawdę robi różnicę.

Kiedy zapisać się na badanie HyCoSy?

To bardzo ważne: badanie jajników wykonuje się zawsze po miesiączce, ale przed owulacją. Zwykle między 7. a 10. dniem cyklu. I jeszcze jedno: od miesiączki do dnia badania nie współżyjemy. Nawet jeśli staracie się o dziecko. Dlaczego? Bo jeśli owulacja była wcześniej i doszło do zapłodnienia, badanie mogłoby zaszkodzić wczesnej ciąży.

Jak szybko są wyniki i co dalej?

Wynik badania jajowodów jest dostępny od razu. W trakcie badania widzimy na USG, czy kontrast przepływa, czy nie. To nie jest badanie, na które trzeba czekać tygodniami.

Co jeśli jajowody są niedrożne?

Wtedy po prostu rozmawiamy. Spokojnie, krok po kroku, o tym, co dalej, jakie są możliwości, co warto rozważyć. I tych możliwości jest kilka: np. laparoskopia. To zabieg operacyjny w znieczuleniu ogólnym, ale przeprowadzany małoinwazyjnie, czyli przez kilka małych nacięć w powłokach brzusznych. Do wnętrza wprowadza się kamerę i specjalne narzędzia, dzięki którym można dokładnie obejrzeć jajowody, macicę, jajniki, potwierdzić lub wykluczyć niedrożność a w niektórych przypadkach od razu udrożnić jajowód lub usunąć zrosty.
To już oczywiście procedura szpitalna, ale dla wielu pacjentek bywa kluczowa, po niej często udaje się zajść w ciążę naturalnie. Czasem jednak już na etapie HyCoSy widzimy, że jajowody są całkowicie niedrożne lub nie do uratowania, wtedy nie warto tracić czasu i sił na kolejne badania. Kierujemy pacjentkę od razu do specjalistów leczenia niepłodności, gdzie można rozważyć zapłodnienie in vitro, które omija jajowody.

To trudna decyzja, ale często najkrótsza droga do celu.

Dr Agnieszka Osińska, ginekolog, endokrynolog

Chcesz przyspieszyć poród? Nie wierz w popularne mity​

W sieci roi się od porad na przyspieszenie porodu. Trudno się dziwić – pod koniec ciąży wiele kobiet odczuwa już ogromną niecierpliwość i ma dosyć trudności w poruszaniu, opuchnietych nóg, hemoroidów i problemów ze snem. Jednak ważne jest, aby podejść do tematu z rozwagą i nie ulegać popularnym mitom.

Na samym finiszu wiele kobiet marzy już o skończeniu okresu ciąży i nie może doczekać się maleństwa. Po 38. tygodniu ciąży, kiedy codzienne czynności stają się coraz trudniejsze, oczekiwanie na dziecko wydaje się nie mieć końca. Patrząc na kalendarz, pamiętaj jednak, że donoszona ciąża trwa od 38 do 42 tygodni, a termin porodu wyliczany na podstawie daty ostatniej miesiączki jest jedynie orientacyjny. Zaledwie około 5% dzieci rodzi się dokładnie w wyznaczonym terminie, ponieważ cykle miesiączkowe mogą być nieregularne, a owulacja nie zawsze występuje w tym samym dniu cyklu. Dlatego też termin porodu powinien być weryfikowany przez ginekologa podczas badania USG, które dostarcza bardziej precyzyjnych informacji na temat wieku ciąży.


Sprawdź też:
Nietypowe objawy porodu. Okiem położnej


Jak przyspieszyć poród? Poznaj mity

Ananas z chili popijany olejem rycynowym? Oto najlepsza metoda na rozstrój żołądka, a w internecie polecana jako „pigułka” na poród. Na pewno nie ma żadnych dowodów na to, że jakakolwiek dieta – ostre jedzenie (czy słodka czekolada, którą rzekomo „lubi macica”) przyspiesza poród. Pikantne czy pełne cukru jedzenie może jedynie wywołać dolegliwości żołądkowe i zgagę, tak dokuczliwą w tygodniach ciąży.
Odradzam zdecydowanie także często polecany przez nasze babcie olej rycynowy. Jako metoda indukcji porodu jest nieskuteczny, wywołując głównie biegunkę i skurcze jelit. Podobnie ananas, który zawiera bromelinę w teorii wpływającą na szyjkę macicy. Niestety ilość bromeliny w ananasie jest zbyt mała, aby wywołać poród, a spożycie dużych ilości owocu może prowadzić do bólu brzucha.

Babcine porady na przyspieszenie porodu

Muszę Was rozczarować – porodu nie przyspieszy także herbatka z liśmi malin, polecana przez nasze babcie i położne. Ma ona działać „tonizująco” na macicę, ale żadne rzetelne badanie nie potwierdza, że przyspiesza początek porodu. Pozostaje więc ciekawostką bez naukowych podstaw.

Z przymrużeniem oka należy także traktować inne babcine sposoby jak mycie okien czy intensywne sprzątanie – uważane za sposób na „rozruszanie” porodu czy chodzenie po krawężniku (!) – praktyka polegająca na chodzeniu jedną nogą na krawężniku, drugą na ulicy, co także miałoby rzekomo stymulować akcję porodową.

Co przyspiesza poród? Metody z pewnym potencjałem

Jakie zatem polecam domowe sposoby? Czy rzeczywiście nic nie możemy zrobić? Nie szczęście są metody – jak je nazywa – z pewnym potencjałem. A przy okazji przyjemne 😉

Na pewno nieinwazyjne ćwiczenia, takie jak spacery, taniec, wchodzenie po schodach czy skakanie na piłce gimanstycznej wspomagają dziecko w odpowiednim ułożeniu się przed porodem. Mamie zaś rozlużniają mięśnie i pomagają w lepszym ukrwieniu macicy. Nie dadzą gwarancji skuteczności, ale przygotują ciało do kolejnych etapów. Podobnie jak seks. Współżycie stymuluje skurcze macicy dzięki oksytocynie i prostaglandynom zawartym w nasieniu. Choć badania nie potwierdzają jednoznacznie skuteczności zbliżeń intymnych w wywoływaniu porod, ukazując praktycznie brak różnicy w odsetku porodów rozpoczętych po stosunku (0,82% vs. 0,80% w grupie kontrolnej), jeśli jednak ciąża przebiega prawidłowo, seks pod koniec ciąży jest bezpieczny i korzystny dla samopoczucia mamy i budowania bliskości w związku.
Na koniec perełka – skuteczność naturalnych metod wywoływania porodu opiera się głównie na wywołaniu zastrzyku oksytocyny, która inicjuje skurcze macicy. Dlatego jako mój ulubiony sposób „z pewnym potencjałem” polecam łagodny masaż brodawek sutkowych, który zwiększa poziom tego hormonu.


Sprawdź też:
Co zabrać do porodu? Torba do szpitala


Na koniec chciałabym podkreślić, że nie należy próbować przyspieszania porodu przed ukończeniem 37. tygodnia ciąży, chyba że istnieją ku temu medyczne wskazania. Przedwczesne próby mogą prowadzić do komplikacji zarówno dla matki, jak i dziecka. Zawsze warto skonsultować się z lekarzem przed podjęciem jakichkolwiek działań mających na celu przyspieszenie porodu.​

Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog endokrynolog

Gdzie są mięśnie Kegla? Prosty sposób na lepszy seks

Wiesz, że mięśnie Kegla, moim zdaniem najbardziej niedoceniane i często zaniedbane mięśnie w ciele kobiety, odgrywają kluczową rolę w Twoim codziennym funkcjonowaniu i satysfakcji z seksu? Wzmocnij mięśnie Kegla, a zapomnisz o problemach z nietrzymaniem moczu. Przy okazji poznasz wszelkie odcienie kobiecego orgazmu.

Gdzie są mięśnie Kegla?

Mięśnie Kegla, znane również jako mięśnie dna miednicy, to grupa mięśni i więzadeł rozciągających się od kości łonowej aż do kości ogonowej. Tworzą one pewnego rodzaju hamak podtrzymujący narządy miednicy mniejszej, takie jak pęcherz moczowy, macica czy odbytnica. Są niewidoczne gołym okiem. Jak je rozpoznać? Podczas oddawania moczu spróbuj zatrzymać strumień. Mięśnie, które w tym momencie napinasz, to właśnie mięśnie Kegla.

Ćwiczenia mięśni Kegla

Po co w ogóle miałabyś zawracać sobie głowę ćwiczeniami tak niewielkich i głęboko położonych mięśni? Ponieważ grają ważną rolę w kobiecym ciele. Regularne ich wzmacnianie przynosi mnóstwo korzyści: przede wszystkim poprawia kontrolę nad pęcherzem, ale też zwiększa satysfakcję seksualną i zapobiega obniżeniu narządów miednicy. Zabrzmi to może górnolotnie, ale 5 minut ćwiczeć codziennie to prawdziwa inwestycja w Twoje zdrowie na przyszłość.


Sprawdź też:
Objawy ciąży. Najczęstsze i nietypowe objawy ciąży według pacjentek


Kiedy powinnaś ćwiczyć mięśnie Kegla?

Jako ginekolog rekomenduję te ćwiczenia każdej kobiecie, ale szczególnie istotne są w kilku przypadkach. Regularny ich trening przyniesie znaczną poprawę, jeśli zmagasz się z:

  • nietrzymaniem moczu,
  • osłabieniem mięśni po porodzie,
  • hemoroidami,
  • obniżeniem narządów miednicy.

Jeśli planujesz ciążę lub jesteś w jej trakcie, wzmocnienie tych mięśni przygotuje Cię do porodu i przyspieszy powrót do formy po nim.

Prawidłowe ćwiczenia mięśni Kegla

Najlepiej jest włączyć ćwiczenia mięśni Kegla do codziennej rutyny. Możesz je wykonywać w dowolnym miejscu i czasie, ponieważ są dyskretne i nie wymagają żadnego specjalistycznego sprzętu. Aby je wykonać, napnij mięśnie tak, jakbyś chciała zatrzymać mocz, przytrzymaj przez kilka sekund, a następnie rozluźnij. Powtórz to ćwiczenie kilkanaście razy, starając się zwiększać liczbę powtórzeń w miarę postępów. Pamiętaj! Ważne, abyś świadomie rozluźniała mięśnie, a nie tylko je ściskała.

Mięśnie Kegla a poród

Ćwiczenia mięści Kegla polecam każdej kobiecie w ciąży z prostego powodu – silne i elastyczne mięśnie dna miednicy ułatwiają poród, pomagając w efektywnym parciu i zmniejszając ryzyko nacięcia krocza. Nawet jeśli nie rodzisz naturalnie a przez cesarskie cięcie wiedz, że dobra kondycja mięśni Kegla przyspiesza regenerację i powrót do pełnej sprawności.

Rola mięśni Kegla podczas stosunku

Elastyczne i silne mięśnie Kegla to także jeden z sekretów … intensywnych orgazmów. Ich aktywne angażowanie podczas współżycia – świadome napinanie i rozluźnianie – zwiększy doznania zarówno Twoje, jak i partnera. Zaciskanie mięśni podczas wycofywania członka i rozluźnianie przy jego wprowadzaniu zwiększa stymulację dla partnera. Rytmiczne napinanie i rozluźnianie mięśni w trakcie stosunku pomaga w kontrolowaniu momentu orgazmu oraz przedłużeniu aktu seksualnego. Dodatkowo, regularne ćwiczenia tych mięśni poprawiają ukrwienie okolic intymnych, co również wpływa na zwiększenie wrażliwości i przyjemności.

Mięśnie Kegla u mężczyzn

Mięśnie Kegla nie są tematem wyłącznie kobiecym. Mężczyźni również je posiadają! Znajdują się one między kością łonową a kością ogonową, rozciągając się wokół prostaty i podstawy penisa . Ich główną funkcją jest podtrzymywanie narządów miednicy oraz kontrola nad oddawaniem moczu i wytryskiem.

Pamiętaj, że jak każdy trening, ćwiczenia mięśni Kegla wymagają regularności i cierpliwości. Jeśli masz jakiekolwiek trudności z lokalizacją mięśni Kegla lub wykonywaniem ćwiczeń, warto skonsultować się z lekarzem ginekologiem lub fizjoterapeutą specjalizującym się w terapii dna miednicy.

Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog, endokrynolog

Pęknięcie krocza podczas porodu

Pęknięcie krocza jest częstym powikłaniem porodu naturalnego. W Polsce pęknięcia pierwszego stopnia występują aż u około 29% rodzących, uraz drugiego stopnia dotyka ok. 3% kobiet.

Pęknięcie krocza to bolesny uraz tkanek miękkich w okolicy między pochwą a odbytem, który może wystąpić podczas porodu naturalnego, kiedy główka dziecka lub jego barki przechodzą przez kanał rodny.

W zależności od rozległości i głębokości uszkodzenia możemy wyróżnić cztery stopnie pęknięcia krocza:

  1. powierzchowne uszkodzenia – pęknięcie nabłonka pochwy oraz skóry krocza, bez naruszenia mięśni dna miednicy;
  2. uszkodzenie głębszych struktur, w tym mięśni krocza przy zachowanej ciągłości zwieracza odbytu;
  3. uszkodzenie mięśnia zwieracza zewnętrznego odbytu, co może prowadzić do problemów z kontrolą funkcji jelit;
  4. stopień – niezwykle rzadko, najcięższa forma pęknięcia, obejmująca zarówno mięśnie zwieracza odbytu, jak i błonę śluzową odbytnicy, co może skutkować poważnymi komplikacjami, takimi jak nietrzymanie stolca.

Dlaczego krocze pęka przy porodzie?

Do pęknięcia krocza podczas porodu dochodzi, gdy tkanki nie są w stanie wystarczająco się rozciągnąć, aby pomieścić rodzące się dziecko. Elastyczność tkanek krocza odgrywa istotną rolę w tym procesie, jednak nie jest to jedyny czynnik wpływający na ryzyko pęknięcia. Z mojego doświadaczenia oraz statystyk wynika m.in., że ryzyko rośnie jeśli:

  • kobiety rodzą po raz pierwszy;
  • dziecko waży więcej niż 4 kg;
  • podczas porodu wykorzystuje się kleszcze lub próżniociąg;
  • poród trwa długo;
  • dziecko ma nieprawidłową pozycję (pośladkową).

Czy można zapobiec pęknięciu krocza?

Elastyczność tkanek krocza jest kluczowa w kontekście ryzyka pęknięcia podczas porodu. Bardziej elastyczne tkanki są po prostu w stanie lepiej dostosować się do rozciągania w trakcie porodu. To oznacza, że w trakcie ciąży możesz zadbać o lepsze przygotowanie swojego ciała do wysiłku, jakim jest poród. Zdecydowanie zalecam masaże krocza od 34. tygodnia ciąży, aby zwiększyć elastyczność tkanek mięśniowo-powięziowych krocza i poprawić ich ukrwienie. Ćwicz także mięśnie dna miednicy, co pomoże zwiększyć elastyczność tkanek. Zachęcam do skorzystania z konsultacji fizjoterpeuty uroginekologicznego, który precyzyjnie dobierze ćwiczenia.

Warto wiedzieć! Wpływ na ryzyko pęknięcia ma także pozycja podczas porodu. Pozycje wertykalne, takie jak kuczna czy stojąca, mogą zmniejszyć nacisk na krocze i tym samym ryzyko jego uszkodzenia.


Sprawdź też:
Poród bez tajemnic. Praktyczny poradnik dla mam


Pozycje porodowe oraz rekomendowane techniki radzenia sobie z bólem porodowym to jeden z wielu tematów poruszanych podczas zajęć szkoły rodzenia. Warto skorzystać z tej formy edukacji i przygotować się w możliwie dobry sposób to porodu, połogu i pierwszych dnia macierzyństwa.

Czy nacięcie krocza jest lepsze niż jego pęknięcie?

Nacięcie krocza było kiedyś rutynowo stosowane w celu zapobiegania niekontrolowanym pęknięciom. Jednak obecne badania wskazują, że nacięcie nie zawsze chroni przed głębszymi uszkodzeniami, a nawet może zwiększać ryzyko poważniejszych pęknięć. Ponadto, nacięcie może prowadzić do powikłań, takich jak infekcje czy późniejszy ból podczas współżycia.

Jak długo goi się krocze po pęknięciu i czy wymaga szycia?

Czas gojenia krocza zależy od stopnia pęknięcia. Pęknięcia pierwszego i drugiego stopnia zazwyczaj goją się w ciągu kilku tygodni. W większości przypadków wymagają szycia w celu prawidłowego zrośnięcia tkanek. Pęknięcia trzeciego i czwartego stopnia to poważniejsze uszkodzenia, obejmujące mięśnie i zwieracz odbytu. Proces gojenia jest dłuższy i wymaga specjalistycznej opieki medycznej.


Sprawdź też:
Powikłania po cesarskim cięciu. Nieprawidłowe gojenie rany


Czy blizna po pęknięciu krocza będzie przeszkadzać?

Blizna po pęknięciu krocza może powodować dyskomfort, zwłaszcza jeśli nie jest odpowiednio pielęgnowana. Regularne dbanie o higienę, stosowanie zaleconych maści oraz unikanie nadmiernego wysiłku fizycznego sprzyja prawidłowemu gojeniu. W przypadku dolegliwości, takich jak ból czy uczucie ciągnięcia, skonsultuj się z lekarzem lub fizjoterapeutą uroginekologicznym.

Czy blizna krocza może się rozejść po latach?

Prawidłowo zagojona blizna rzadko ulega rozejściu po latach. Jednak w przypadku dolegliwości lub planowania kolejnego porodu, warto skonsultować stan blizny z lekarzem ginekologiem.

Dr Agnieszka Osińska, ginekolog, endokrynolog

Powikłania po porodzie naturalnym

Powikłania po porodzie naturalnym, jednym z najważniejszych, wydarzeń w życiu kobiety, zdarzają się u co czwartej rodzącej. Kiedy należy przyjąć je ze spokojem, a w jakich wypadkach jak najszybciej ruszać do lekarza?

Bez wątpienia najczęstszym powikłaniem poporodowym jest pęknięcie krocza, które zdarza się nawet u 30% kobiet. Dochodzi do niego w trakcie drugiego okresu porodu, gdy główka dziecka przechodzi przez kanał rodny, powodując nadmierne rozciągnięcie tkanek krocza. Taka sytuacja wymaga szycia i odpowiedniej pielęgnacji. W mojej praktyce spotkałam pacjentki, które po pęknięciu krocza odczuwały dyskomfort nawet przez kilka tygodni.

Drugim najczęstszym powikłaniem są hermoroidy. Na uciążliwe i bolesne żylaki odbytu skarży się nawet 25-35% kobiet w ciąży, zwłaszcza w III trymestrze, gdzie choroba hemoroidalna może dotykać nawet 85% ciężarnych. Dolegliwości mogą ustąpić samoistnie po porodzie, jednak u około 15% kobiet problem ten jest nadal obecny po upływie 6 miesięcy od porodu. Wiele pacjentek skarży się na ból i krwawienie podczas wypróżniania, co powinno być pierwszym sygnałem do skorzystania z pomocy proktologa.


Sprawdź też:
Niezawodne sposoby na hemoroidy w ciąży


Inne możliwe powikłania po porodzie naturalnym:

  • Nietrzymanie moczu będące wynikiem osłabienia mięśni dna miednicy. Pamiętam pacjentkę, która po porodzie dużego dziecka zmagała się z tym problemem przez kilka miesięcy, zanim zdecydowała się na rehabilitację. Pamiętajcie, że nietrzymanie moczu można leczyć, zarówno poprzez ćwiczenia jaki i zabiegi.
  • Zakażenia połogowe objawiające się gorączką, bólem w podbrzuszu oraz nieprzyjemnie pachnącymi odchodami połogowymi. To sytuacja wymagająca szybkiej interwencji medycznej!
  • Pęknięcia szyjki macicy. To powikłanie, które może wystąpić podczas porodu, zwłaszcza w przypadku porodów z użyciem kleszczy położniczych czy wyciągacza próżniowego. Objawia się obfitym krwawieniem z dróg rodnych. W takim wypadku konieczne jest chirurgiczne zszycie uszkodzonej tkanki. Nieleczone pęknięcie szyjki macicy może prowadzić do zakażenia oraz problemów z płodnością, zwiększając ryzyko poronień czy przedwczesnych porodów.

Sprawdź też:
Poród bez tajemnic. Praktyczny poradnik dla mam


Najpoważniejszym powikłaniem pozostaje krwotok poporodowy, jedna z głównych przyczyn umieralności kobiet po porodzie. Według danych Światowej Organizacji Zdrowia występuje on u około 10 % kobiet w okresie poporodowym. Jego główną przyczyną (w 80%) jest brak prawidłowego obkurczenia się macicy po porodzie, co prowadzi do nadmiernej utraty krwi. Inne możliwe przyczyny to pozostawienie fragmentów łożyska w macicy czy uszkodzenia szyjki macicy, pochwy czy krocza podczas porodu.

Powikłania po porodzie – czy jestem narażona?

Wiele kobiet boi się porodu naturalnego, obawiając się powikłań zdrowotnych. Czy można je przewidzieć? Z mojego doświedczenia wynika, że kobiety, które rodzą duże dzieci, są bardziej narażone na pewne powikłania np. na nietrzymanie moczu czy rozejście spojenia łonowego.

Trudno oczywiście precyzyjnie przewidzieć, że powikłania wystąpią, ale z pewnością mogę wymienić czynniki zwiększające ryzyko ich wystąpienia:

  • Choroby przewlekłe mamy takie jak nadciśnienie tętnicze, cukrzyca czy otyłość.
  • Ciąża mnoga (bliźnięta, trojaczki), ciąża u kobiet powyżej 35. roku życia lub poniżej 17. roku życia, a także wcześniejsze powikłania ciążowe.
  • Położenie miednicowe czy poprzeczne płodu.
  • Wady budowy miednicy u ciężarnej.
  • Zbyt szybki lub przedłużający się poród, a także konieczność zastosowania kleszczy czy próżnociągu.

Czy można zapobiec powikłaniom po porodzie?

Kobiety rzadko kiedy o to pytają, a faktycznie istnieją sposoby, aby zminimalizować ryzyko powikłań. Przede wszystkim regularne ćwiczenia Kegla (przed i po porodzie), które wzmacniają mięśnie. Pamiętaj także że ważna jest odpowiednia higiena, która pozwoli Ci zmniejszyć ryzyko zakażeń połogowych. Unikaj także dźwigania ciężarów. Nadmierne obciążenie mięśni i stawów w tym okresie sprzyja rozejściu spojenia łonowego.

Które powikłania są przejściowe, a które wymagają konsultacji lekarskiej?

Wiele dolegliwości po porodzie jest naturalnych i ustępuje samoistnie jak obrzęki kostek, które mogą wystąpić w pierwszych dniach po porodzie i zazwyczaj szybko mijają. Normalnym objawem w trakcie połogu są także zlewne poty – nie powinny budzić niepokoju.

Niektóre objawy wymagają jednak pilnej konsultacji z lekarzem:

  • Gorączka, która może wskazywać na zakażenie połogowe i wymaga natychmiastowej interwencji.
  • Nagłe obfite krwawienie z dróg rodnych.
  • Bolesne, obrzmiałe piersi z twardymi guzami, które mogą świadczyć o zapaleniu piersi.

Sprawdź też:
Rozejście mięśnia prostego brzucha – wskazówki dla kobiet


Jakie środki złagodzą powikłania po porodzie?

W złagodzeniu dolegliwości po porodzie pomagają ćwiczenia rekomendowane przez fizjoterapeutę uroginekologicznego, które ułatwiają rekonwalescencję i przywracają sprawność mięśni dna miednicy. Polecam również:

  • Kąpiele nasiadowe – w ciepłej wodzie z dodatkiem ziół, takich jak rumianek, które pomagają w gojeniu ran krocza.
  • Odpowiednią dietę, bogatą w błonnik, aby zapobiec zaparciom i hemoroidom.
  • Odpoczynek – daj organizmowi czas na regenerację!

Każda kobieta jest inna, a jej ciało reguje w unikalny sposób na poród. Ważne jest, aby słuchać swojego organizmu i nie bagatelizować niepokojących objawów. Jeśli masz wątpliwości lub odczuwasz niepokojące dolegliwości, skonsultuj się z lekarzem ginekologiem, aby zapewnić sobie i swojemu dziecku najlepszą opiekę.

Dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog

Jesteś w ciąży i masz Hashimoto? To musisz wiedzieć

Ciąża i Hashimoto to duet, który – niestety – występuje coraz częściej. Wiele kobiet, które trafia do mojego gabinetu – ginekologa endokrynologa, nie zdaje sobie sprawy, że już choruje na Hashimoto i to jedna z przyczyn ich trudności w zajściu w ciążę. Wiele jednak dopiero po zajściu w ciążę zaczyna doświadczać kłopotów z tarczycą. Problem ten jest niezwykle ważny, ponieważ nieprawidłowa praca tarczycy może wpływać na przebieg ciąży i zdrowie dziecka. Regularna kontrola tarczycy oraz świadome obserwowanie swojego ciała jest koniecznością. Dziś odpowiem na Wasze pytania w tym temacie – porozmawiajmy o Hashimoto w ciąży spokojnie, bez paniki, ale konkretnie.

Hashimoto – co to w ogóle jest?

Choroba Hashimoto to przewlekłe zapalenie tarczycy o podłożu autoimmunologicznym. Oznacza to, że Twój układ odpornościowy zamiast bronić Cię przed zagrożeniami, zaczyna atakować Twoją tarczycę. Powoli niszczy jej komórki, przez co produkuje ona coraz mniej hormonów. Efekt? Niedoczynność tarczycy, która – jeśli nie jest leczona – może mieć wpływ na cały organizm, w tym na ciążę.


Sprawdź też:
Jak oswoić Hashimoto? Objawy, leczenie, dieta


Jak często Hashimoto dotyczy ciężarnych?

W Polsce problem chorób tarczycy w ciąży jest powszechny. Szacuje się, że nawet 10% kobiet w ciąży ma Hashimoto i nie zdaje sobie z tego sprawy! Co więcej, często zdarza się, że Hashimoto ujawnia się dopiero po zajściu w ciążę. Ciąża to ogromne wyzwanie dla organizmu – układ odpornościowy przechodzi zmiany, a tarczyca musi pracować na zwiększonych obrotach. U niektórych kobiet, które wcześniej były zdrowe lub miały łagodną, niezdiagnozowaną niedoczynność tarczycy, właśnie w tym okresie dochodzi do rozwoju choroby. Dzieje się tak, ponieważ ciąża może być „wyzwalaczem” dla chorób autoimmunologicznych. Układ odpornościowy w tym czasie działa inaczej – by nie odrzucić rozwijającego się dziecka, staje się bardziej tolerancyjny wobec obcych komórek, ale jednocześnie może zaburzyć własne mechanizmy kontroli. U kobiet z predyspozycją genetyczną do Hashimoto ten proces może sprawić, że organizm zacznie „atakować” tarczycę.

Co się dzieje, gdy nie leczymy Hashimoto będąc w ciąży?

Jeśli tarczyca nie produkuje wystarczająco dużo hormonów, może to mieć poważne konsekwencje. Na wczesnym etapie ciąży może dojść do poronienia, zahamowania rozwoju zarodka, a w późniejszych trymestrach do przedwczesnego porodu, stanu przedrzucawkowego czy niskiej masy urodzeniowej dziecka. Co ważne, hormony tarczycy – głównie tyroksyna (T4) – są kluczowe dla rozwoju mózgu dziecka, dla różnicowania komórek nerwowych i tworzenia połączeń między nimi. Jeśli ich brakuje, może dojść do zaburzeń w rozwoju intelektualnym i neurologicznym dziecka.

To ważne szczególnie właszcza w pierwszym trymestrze, kiedy maluch nie ma jeszcze swojej tarczycy i jest całkowicie zależny od Twoich hormonów.

W skrajnych przypadkach, przy ciężkiej niedoczynności tarczycy matki, istnieje ryzyko wrodzonego niedorozwoju umysłowego. Na szczęście dziś, dzięki badaniom i odpowiedniemu leczeniu, takie sytuacje są rzadkością. Niemniej jednak nawet łagodny niedobór hormonów może prowadzić do subtelniejszych problemów – obniżonego ilorazu inteligencji, trudności w nauce, opóźnień w rozwoju mowy czy problemów z koncentracją w późniejszych latach życia.

Jakie objawy w ciąży mogą sugerować Hashimoto?

Hashimoto w ciąży może dawać objawy, które łatwo pomylić z typowymi dolegliwościami ciążowymi, dlatego ważna jest Twoja uważność. Na co warto powinnaś zwrócić uwagę?

  • Nadmierne zmęczenie i senność – ciągłe osłabienie, brak energii i problemy z koncentracją;
  • Mocne przybieranie na wadze
  • Problemy skórne i łamliwe, przerzedzające się włosy
  • Zaparcia i wolniejsze trawienie
  • Uczucie zimna – niedoczynność tarczycy spowalnia metabolizm, przez co możesz odczuwać zimno nawet wtedy, gdy innym jest ciepło.
  • Obniżony nastrój, przygnębienie, płaczliwość a nawet stany depresyjne.

Sprawdź też:
Hashimoto – pierwsze objawy, które mogłaś zlekceważyć


Kiedy koniecznie zbadać TSH?

Jeśli masz zdiagnozowane Hashimoto, wiesz, że powinnaś regularnie kontrolować poziom TSH. Ale jeśli dopiero planujesz ciążę lub jesteś na jej początku i nie badałaś tarczycy, koniecznie sprawdź TSH i anty-TPO. Najlepiej jeszcze przed zajściem w ciążę. W ciąży TSH sprawdzamy minimum raz na trymestr, a w przypadku problemów – nawet częściej.

Jakie są normy TSH i jak zmienia się zapotrzebowanie na hormony?

  • I trymestr – TSH powinno być poniżej 2,5 mIU/l. Twoje ciało zaczyna produkować więcej hormonów, bo rozwijający się zarodek jest od nich całkowicie zależny.
  • II trymestr – TSH poniżej 3,0 mIU/l. Tarczyca dziecka zaczyna pracować, ale nadal potrzebuje wsparcia.
  • III trymestr – wciąż pilnujemy, by TSH nie przekraczało 3,0 mIU/l.

Czy w ciąży można bezpiecznie brać hormony tarczycy?

Terapia lewotyroksyną (syntetycznym hormonem tarczycy) jest bezpieczna w ciąży i wręcz konieczna przy niedoczynności tarczycy. Dawki ustala endokrynolog lub ginekolog na podstawie wyników badań.

Czy mam brać tę samą dawkę co przed ciążą, jeśli już choruję na Hashimoto?

Zazwyczaj nie. Większość kobiet potrzebuje zwiększenia dawki hormonu nawet o 30-50%, ponieważ rośnie zapotrzebowanie organizmu na tyroksynę.

Czy trzeba brać dodatkowe sumplementy?

Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje, aby kobiety w ciąży spożywały 250 µg jodu dziennie. Większość preparatów witaminowych dla kobiet w ciąży zawiera 150 µg jodu, dlatego zaleca się jedzenie pokarmów obfitych w jod takich jak ryby morskie, jajka, brokuły, orzechy laskowe, płatkki owsiane, szpinak.

Jak często badać tarczycę w ciąży? Czy wystarczą badania laboratoryjne?

TSH powinno być kontrolowane co 4-6 tygodni. Jeśli masz Hashimoto w ciąży, USG tarczycy zazwyczaj wykonuje się przynajmniej raz – na początku ciąży, aby ocenić wielkość i strukturę gruczołu. W przypadku niepokojących objawów, np. powiększenia tarczycy, guzów czy dużego wzrostu przeciwciał anty-TPO, lekarz może zalecić dodatkowe badania w trakcie ciąży. Standardowo jednak to badania laboratoryjne, czyli TSH, FT4 i przeciwciała, są podstawą monitorowania prawidłowości działania tarczycy.

Czy po porodzie trzeba zmienić terapię Hashimoto?

Tak, często po porodzie zapotrzebowanie na hormony wraca do poziomu sprzed ciąży. Konieczna jest kontrola poziomu TSH po 6 tygodniach od porodu.

Hashimoto w ciąży – tylko spokojnie!

Masz Hashimoto i jesteś w ciąży? Nie martw się! Regularne badania, dostosowanie leczenia i świadomość swojego organizmu pozwolą Ci przejść przez ten czas spokojnie. Nie ignoruj sygnałów, jakie wysyła Ci ciało – i pamiętaj, że nie jesteś sama. Masz wsparcie lekarza, a Twoje zdrowie jest kluczowe tak samo jak zdrowie Twojego dziecka.

Dr Agnieszka Osińska, ginekolog, endokrynolog

Hashimoto – pierwsze objawy, które mogłaś zlekceważyć

Hashimoto to jedna z tych chorób, które potrafią przez lata pozostawać w ukryciu. Objawy narastają powoli, a pierwsze symptomy bywają niespecyficzne i łatwo zrzucić je na karb zmęczenia, stresu czy podejścia „tak już mam”. W gabinecie często słyszę od pacjentek: „To normalne, że jestem zmęczona, mam małe dzieci”. Albo: „To pewnie wiek, każdy tyje po trzydziestce”. A jednak, kiedy zaczynamy badać sprawę głębiej, okazuje się, że to nie kwestia trybu życia, a autoimmunologiczne zapalenie tarczycy – Hashimoto.

Kiedy podejrzewać Hashimoto?

Czy zdarza Ci się, że budzisz się zmęczona, nawet jeśli przespałaś całą noc? Albo że przybierasz na wadze, choć jesz tyle samo, co zawsze? Może Twoje włosy zaczęły wypadać i widzisz to wyraźnie. Albo skóra stała się przesuszona, mimo codziennej pielęgnacji? To tylko część symptomów, które mogą wskazywać na Hashimoto. Choroba ta jest nieprzewidywalna – u jednej osoby zaczyna się od uporczywego uczucia zimna i spadku nastroju, u innej od ciągłego zmęczenia i mgły mózgowej – zapominania, dekoncentracji.

Jedna z moich pacjentek, Ania, opowiadała, że zanim w końcu trafiła do gabinetu endokrynologicznego, czuła się bardziej niż zwykle senna, miała problem z pamięcią i nie mogła zrzucić nawet kilograma, mimo diety i ćwiczeń. Dopiero badania laboratoryjne wykazały Hashimoto.

Hashimoto na twarzy – jakie objawy można zauważyć?

To ciekawe, ale Hashimoto można czasem „wyczytać” z twarzy. Opuchnięte powieki, ziemista, sucha skóra, worki pod oczami – to jedne z pierwszych sygnałów! Wiele pacjentek skarży się też na łamliwe brwi, szczególnie w ich zewnętrznej części.

Marta, moja pacjentka ginekologiczna, wspomniała mimochodem, że od dłuższego czasu jej twarz wygląda na opuchniętą, i tyje mimo regularnych ćwiczeń i diety. Czy to może być sygnał zbliżającej się menopauzy? – dopytywała. Tymczasem okazało się, że to również był objaw Hashimoto.

Typowe objawy Hashimoto

  • Ciągłe zmęczenie, nawet po dobrze przespanej nocy;
  • Problemy z koncentracją, uczucie „zamglonego umysłu”;
  • Przybieranie na wadze mimo braku zmian w diecie;
  • Sucha skóra, wypadające włosy, łamliwe paznokcie;
  • Uczucie zimna, nawet w ciepłe dni;
  • Obniżony nastrój, czasem objawy przypominające depresję;
  • Zaparcia, spowolniona praca jelit.

Czy któryś z tych objawów brzmi znajomo? Nie musisz mieć wszystkich na raz, by podejrzewać Hashimoto. Choroba potrafi długo rozwijać się po cichu, dając subtelne sygnały.

Objawy ginekologiczne Hashimoto

Nie każda kobieta kojarzy Hashimoto z problemami ginekologicznymi, a jednak często idą one w parze. Zaburzenia miesiączkowania, wydłużone lub skrócone cykle, plamienia między miesiączkami – to sygnały, które mogą wynikać z problemów z tarczycą. Nieprawidłowa gospodarka hormonalna może też wpływać na owulację, co czasem utrudnia zajście w ciążę. Niektóre pacjentki skarżą się na obniżone libido, suchość pochwy czy nawracające infekcje intymne. Jeśli masz takie objawy i nie znasz ich przyczyny, warto sprawdzić tarczycę.

Co boli przy Hashimoto?

Nie jest to choroba, która daje jednoznaczny, ostry ból, jak np. zapalenie gardła. Jednak wiele pacjentek mówi o dziwnych, nieprzyjemnych dolegliwościach – bólach mięśni i stawów, uczuciu sztywności ciała po przebudzeniu. Zdarzają się też bóle w okolicy tarczycy, zwłaszcza jeśli choroba jest aktywna.

Dlaczego chorujemy na Hashimoto? Kto jest najbardziej narażony?

Hashimoto to choroba autoimmunologiczna, co oznacza, że organizm zaczyna atakować własną tarczycę. Nie do końca wiadomo, dlaczego tak się dzieje, ale geny mają tu spore znaczenie. Jeśli w Twojej rodzinie ktoś miał problemy z tarczycą, ryzyko u Ciebie jest wyższe. Czynnikiem sprzyjającym są też stres, niedobory selenu i witaminy D oraz niektóre infekcje wirusowe.

Jak diagnozować Hashimoto?

Jeśli podejrzewasz u siebie Hashimoto, warto zrobić kilka badań. Podstawą są badania laboratoryjne i oznaczenie poziomu hormonów tarczycy (TSH, FT3, FT4) oraz przeciwciał anty-TPO i anty-TG. Warto też wykonać USG tarczycy, które pokaże, czy są w niej zmiany typowe dla tej choroby. Nie zawsze wyniki badań od razu są jednoznaczne – czasem choroba rozwija się latami, zanim da widoczne zmiany w wynikach.

Wyniki, które mogą wskazywać na Hashimoto:

  • TSH powyżej 4,0 mIU/l
  • FT4 poniżej 0,8 ng/dl
  • FT3 poniżej 2,2 pg/ml
  • Przeciwciała anty-TPO powyżej 35 IU/ml
  • Przeciwciała anty-TG powyżej 115 IU/ml
  • Niejednorodna echogeniczność tarczycy w USG, czasem obecność zwłóknień

A co z testami aptecznymi? Niestety, nie ma testu, który w prosty sposób wykryłby Hashimoto w warunkach domowych. Można jednak sprawdzić poziom TSH za pomocą testów kasetkowych, ale to nie daje pełnego obrazu choroby. Kluczowe jest badanie przeciwciał i USG tarczycy.

Jeśli masz objawy, które pasują do Hashimoto, nie czekaj – sprawdź swoją tarczycę, wybierz się do endokrynologa. Im wcześniej wykryjemy problem, tym łatwiej nad nim zapanować.

dr Agnieszka Osińska, ginekolog, endokrynolog


Sprawdź też:

Jak oswoić Hashimoto? Objawy, leczenie, dieta


 

Zioła na płodność. Przepisy i przeciwskazania

Zioła to naturalne wsparcie płodności, które wiele kobiet pragnących zajść w ciążę stosuje od wieków. Warto podejść do nich z rozwagą – nie wszystkie są odpowiednie dla każdego, a niektóre mogą wchodzić w interakcje z lekami czy zaburzać równowagę hormonalną.


Sprawdź też:  Jak zajść w ciążę – nietypowe metody i naturalne sposoby na płodność


Które zioła wspierają płodność?

Zioła od lat uchodzą za wsparcie płodności, ale pamiętaj, by stosować je z umiarem. Sprawdzone rośliny to głównie niepokalanek pospolity, czerwona koniczyna, liście maliny – wspierają funkcję jajników.

  • Czerwona koniczyna we wsparciu płodności

Czerwona koniczyna zawiera fitoestrogeny – związki roślinne podobne do żeńskich hormonów, które mogą wspierać regulację cyklu i poprawić jakość śluzu szyjkowego. Unikaj jej jednak, jeśli masz zaburzenia hormonalne zależne od estrogenów (np. endometrioza). Jak ją przygotować? Łyżkę suszonej czerwonej koniczyny zalej szklanką wrzącej wody i zaparzaj 10 minut. Pij raz dziennie.

  • Liść maliny a płodność

Malina wzmacnia macicę i poprawia jej ukrwienie, co sprzyja implantacji zarodka. Unikaj jej w drugiej fazie cyklu, ponieważ może powodować skurcze macicy. Przepis jest prosty – dwie łyżeczki suszonego liścia maliny zalej wrzątkiem, parz 10 minut. Pij 1-2 razy dziennie.

  • Niepokalanek mnisi na płodność

Napar reguluje poziom prolaktyny i wspomaga równowagę hormonalną. Jest szczególnie pomocny przy nieregularnych cyklach i problemach z owulacją. Nie stosuj, jeśli przyjmujesz leki hormonalne lub masz zdiagnozowane zaburzenia przysadki mózgowej. Napar zrobisz sama – dodaj łyżeczkę suszu na szklankę wody. Pij codziennie przez kilka miesięcy, ale przerwij w ciąży.

  • Maca (korzeń) w poprawie płodności

Maca zwiększa libido, poprawia jakość komórek jajowych i wspiera pracę nadnerczy. Najczęściej dostępna jest w formie proszku – dodawaj pół łyżeczki do smoothie, jogurtu lub wody raz dziennie.
Pamiętaj – nie stosuj przy nadczynności tarczycy.

  • Korzeń lukrecji

Lukrecja reguluje poziom kortyzolu i wspiera równowagę hormonalną. Nie można jej stosować przy nadciśnieniu lub cukrzycy. Jak przygotować napar? Łyżeczkę suszonego korzenia gotuj w wodzie przez 10 minut. Pij raz dziennie przez tydzień, a następnie zrób przerwę.

  • Dong quai (dzięgiel chiński)

Zioło wspiera ukrwienie macicy i pomaga regulować cykl menstruacyjny. Spożywaj je w formie herbatki (łyżeczkę suszu na szklankę wody) raz dziennie w pierwszej fazie cyklu. Nie jest zalecane w podczas miesiączki ani w ciąży, bo może zwiększać ryzyko krwawienia.

Jak często pić można je pić?

Regularność jest kluczowa. Zioła najlepiej stosować codziennie przez 2-3 miesiące, aby zaobserwować efekty. Nie mieszaj wielu ziół jednocześnie – zacznij od jednego lub dwóch, aby sprawdzić, jak Twój organizm na nie reaguje.

Zioła na płodność – interakcje z lekami

Przed rozpoczęciem kuracji ziołowej zawsze skonsultuj się z lekarzem ginekologiem lub specjalistą leczenia niepłodności – zwłaszcza jeśli jesteś w trakcie leczenia niepłodności lub przyjmujesz leki na inne schorzenia. Zioła mogą bowiem wchodzić w interakcje z lekami stosowanymi przy problemach z płodnością.

Czerwona koniczyna, szałwia, dzięgiel chiński nie powinny być stosowane, jeśli cierplisz na endometriozę czy mięśniaki. Przy nadciśnieniu, cukrzycy, problemach z nerkami należy unikać lukrecji, a skrzyp i pokrzywa ,ogą zaburzać poziom elektrolitów przy stosowaniu leków moczopędnych.

  • Mieszanka wzmacniająca płodność

Składniki:

1 łyżeczka liścia maliny
1 łyżeczka pokrzywy
1 łyżeczka czerwonej koniczyny
½ łyżeczki korzenia lukrecji
500 ml wrzątku

Przygotowanie:
Zalej składniki wrzątkiem, parz 15 minut. Pij dwie szklanki dziennie, jedną rano, drugą wieczorem.

  • Napar z kwiatu głogu i czerwonej koniczyny

Działanie: Poprawia ukrwienie narządów rozrodczych i reguluje cykl menstruacyjny.

Składniki:

1 łyżeczka czerwonej koniczyny
1 łyżeczka kwiatu głogu
250 ml wrzątku

Przygotowanie:

Wymieszaj zioła i zalej wrzątkiem. Parz pod przykryciem przez 10 minut, a następnie przecedź. Pij 1-2 razy dziennie przez 2-3 miesiące.

  • Napar z niepokalanka, pokrzywy i liścia maliny

Działanie: Reguluje poziom hormonów, wzmacnia macicę i działa oczyszczająco.

Składniki:

1 łyżeczka niepokalanka mnisi
1 łyżeczka liścia maliny
1 łyżeczka suszonej pokrzywy
500 ml wrzątku

Przygotowanie:

Zalej wszystkie składniki wrzątkiem i parz przez 15 minut. Pij dwie szklanki dziennie, najlepiej rano i wieczorem.

  • Napar z dzięgla chińskiego i lukrecji

Działanie: Zwiększa ukrwienie macicy i wspiera równowagę hormonalną.

Składniki:

1 łyżeczka dzięgla chińskiego (dong quai)
½ łyżeczki korzenia lukrecji
300 ml wody

Przygotowanie:

Gotuj korzenie w wodzie przez 10 minut, a następnie przecedź. Pij raz dziennie w pierwszej fazie cyklu (od pierwszego dnia miesiączki do owulacji).

  • Napar z szałwii i rozmarynu

Działanie: Wspomaga owulację i poprawia jakość śluzu szyjkowego.

Składniki:

1 łyżeczka szałwii
1 łyżeczka rozmarynu
250 ml wrzątku

Przygotowanie:

Zalej zioła wrzątkiem, parz przez 5-7 minut. Pij raz dziennie przez 10 dni w pierwszej fazie cyklu.

  • Herbata z macą i imbirem

Działanie: Wzmacnia libido, poprawia jakość komórek jajowych i wspiera układ hormonalny.

Składniki:

½ łyżeczki proszku z korzenia macy
1 plasterek świeżego imbiru
1 łyżeczka miodu (opcjonalnie)
250 ml gorącej wody (nie wrzącej)

Przygotowanie:

Zalej macę i imbir gorącą wodą, mieszaj do rozpuszczenia proszku. Dodaj miód, jeśli chcesz. Pij raz dziennie przez cały cykl.

  • Napar oczyszczający z mniszka lekarskiego i skrzypu

Działanie: Oczyszcza organizm z toksyn, wspiera zdrowie układu hormonalnego.

Składniki:

1 łyżeczka korzenia mniszka lekarskiego
1 łyżeczka skrzypu polnego
300 ml wody

Przygotowanie:

Gotuj zioła w wodzie przez 10 minut. Przecedź i pij raz dziennie, najlepiej rano.

  • Napar z lawendy i melisy na redukcję stresu

Działanie: Obniża poziom kortyzolu, wspiera relaksację i poprawia funkcjonowanie układu hormonalnego.

Składniki:

1 łyżeczka lawendy
1 łyżeczka melisy
250 ml wrzątku

Przygotowanie:

Zalej zioła wrzątkiem i parz przez 10 minut. Pij wieczorem przed snem.

Marta Krasoń-Wejman, dietetyk kliniczny

Refleksologia a płodność. Niekonwencjonalna terapia na ciążę

Refleksologia to starożytna technika, która opiera się na założeniu, że odpowiednie punkty na stopach są połączone z konkretnymi narządami i układami w ciele. W kontekście płodności refleksologia może pomóc poprzez poprawę krążenia krwi, równoważenie hormonów i redukcję stresu, co może pozytywnie wpłynąć na zdolność poczęcia dziecka.

Skuteczność refleksologii w leczeniu problemów związanych z płodnością nie jest w pełni potwierdzona naukowo. Możesz ją rozważyć jako metodę na redukcję stresu i poprawę samopoczucia. Polega na uciskaniu określonych punktów na stopach, odpowiedzialnych za konkretne organy. Zacznij od kilku minut dziennie na każdą stopę – delikatnie naciskaj lub masuj odpowiednie punkty kciukiem, wykonując koliste ruchy. W przypadku macicy i jajników skup się na regularnej stymulacji tych punktów szczególnie w okresie okołoowulacyjnym.

Refleksologia – punkty na stopach wspierające płodność:

  • Punkt macicy i jajników

Punkt odpowiadający macicy znajduje się na wewnętrznej krawędzi pięty, natomiast punkty jajników zlokalizowane są po bokach stóp, na wysokości kostki. Stymulacja tych miejsc poprawia przepływ krwi do narządów rozrodczych, wspiera równowagę hormonalną i działa rozluźniająco.

  • Przysadka mózgowa

Punkt znajdziesz na środku dużego palca u stopy. Jako że przysadka mózgowa jest „mistrzem” hormonalnym Twojego organizmu, regulującym owulację i funkcjonowanie jajników, uciskanie tego punktu może wspomóc pracę całego układu hormonalnego.

  • Punkt tarczycy

Punkt znajduje się na górnej części poduszki pod dużym palcem. Tarczyca odgrywa kluczową rolę w metabolizmie i regulacji hormonów. Jej nieprawidłowe funkcjonowanie często prowadzi do problemów z płodnością.

  • Nerki i nadnercza

Punkt nerek znajduje się w środkowej części stopy, w zagłębieniu pomiędzy śródstopiem a piętą. Nadnercza leżą nieco powyżej tego miejsca. Ucisk tych punktów wspiera detoksykację i równowagę hormonalną – nerki są związane z usuwaniem toksyn z organizmu, a nadnercza pomagają regulować reakcje na stres.

  • Przepływ limfy i krążenie krwi

Punkt poprawiający przepływ limfy i krwi w organizmie, a więc wspierający zdrowie narządów rozrodczych leży wzdłuż całej podeszwy stopy, szczególnie na zewnętrznych krawędziach.


Sprawdź też: Jak zajść w ciążę – nietypowe metody i naturalne sposoby na płodność


Pamiętaj – refleksologia może być dodatkiem do innych metod wspierających płodność, a nie ich zastępstwem. Może być też świetnym sposobem na redukcję napięcia w czasie, gdy starania o dziecko przynoszą więcej stresu niż radości. Jeśli czujesz, że potrzebujesz profesjonalnego wparcia, rozważ wizytę u specjalistę leczenia niepłodności.

Jaka jest najlepsza „pozycja” na ciążę? Posłuchaj ginekologa

To pytanie, które zadają sobie pary planujące powiększenie rodziny. Jakie kroki podjąć, by zwiększyć szanse na poczęcie? Czy pozycja seksualna ma rzeczywiście znaczenie? A może to, co robisz po stosunku, może wpłynąć na Twoje szanse na ciążę? Odpowiem na te i inne pytania, bazując na moim doświadczeniu jako ginekolog.

Czy konkretna pozycja gwarantuje ciążę?

Niestety, muszę rozwiać Wasze nadzieje. Żadna pozycja nie gwarantuje zajścia w ciążę, żadna też – jeśli dojdzie do wytrysku, nie zagwarantuje brak ciąży w okresie płodności.
Dla par starających się o dziecko najważniejsze jest to, aby seks odbywał się w okresie owulacji, a oboje partnerzy byli zdrowi i gotowi na malucha. Pozycja seksualna może być jednym z wielu elementów, które pomagają, ale nie można jej traktować jako kluczowego czynnika.
Najlepszą radą jest to, aby unikać presji, dbać o swoje zdrowie, i – co najważniejsze – czerpać przyjemność z bliskości, bo stres jest jednym z głównych wrogów płodności.


Sprawdź też: Jak zajść w ciążę – nietypowe metody i naturalne sposoby na płodność


Pozycja w seksie a płodność

Z medycznego punktu widzenia nie ma jednoznacznych dowodów, że jedna pozycja jest lepsza od innych. Są jedynie pewne teorie i sugestie, które mogą pomóc. Choć plemniki są bardzo szybkie i niezależne, a ich ruch nie zależy od siły grawitacji, niektóre pozycje mogą ułatwić im „start” w kierunku szyjki macicy.
Chodzi głównie o pozycje, które pozwalają na głębszą penetrację, co teoretycznie może skrócić dystans, jaki plemniki muszą pokonać, by dotrzeć do szyjki macicy, czyli:

  • Pozycja misjonarska (klasyczna)

Jest najczęściej wskazywana, ponieważ umożliwia głębsze przenikanie i lepsze umiejscowienie nasienia w pobliżu szyjki macicy.

  • Pozycja „od tyłu” (tylna penetracja)

Podobnie jak w pozycji misjonarskiej, ułatwia głęboką penetrację i może sprzyjać osadzeniu nasienia blisko szyjki.

  • Pozycja „na łyżeczkę”

Choć mniej intensywna, jest wygodna i może być korzystna dla par, które chcą uniknąć stresu związanego z próbami poczęcia.

  • Pozycje, w których biodra kobiety są lekko uniesione

Możesz spróbować delikatnie podłożyć poduszkę pod biodra, aby nieco ułatwić „grawitacyjny” przepływ nasienia w kierunku szyjki macicy.

Czy pozycja „na stojąco” lub inne mniej typowe mogą przeszkodzić w zajściu w ciążę?

Nie, żadne pozycje nie uniemożliwiają zajścia w ciążę, ponieważ plemniki mają zdolność samodzielnego poruszania się. Niemniej w pozycjach, w których nasienie może szybko wypływać z pochwy (np. stojąca lub siedząca), teoretycznie mniej plemników może dotrzeć do celu. Ale nie jest to powód, aby z nich rezygnować, jeśli sprawiają radość. I na pewno nie jest to metoda zapobiegania ciąży.

Unoszenie nóg po stosunku a zajście w ciążę

Trzymanie nóg w górze po seksie jest jednym z często powtarzanych mitów dotyczących zwiększenia szans na zajście w ciążę. Czy ma to podstawy naukowe? Niestety nie 🙂
Prawdopodobnie idea wzięła się z przekonania, że podniesienie nóg i pozostanie w pozycji leżącej może „pomóc” plemnikom dotrzeć do komórki jajowej. Wyobrażenie, że siła grawitacji może wspierać ten proces, brzmi logicznie, ale w rzeczywistości układ rozrodczy kobiety działa zupełnie inaczej. Po wytrysku najlepsze z plemnikow docierają do szyjki macicy w ciągu kilku minut, a ich ruch jest aktywny, niezależny od pozycji ciała kobiety. Grawitacja ma tutaj minimalne znaczenie, ponieważ plemniki są zdolne do poruszania się dzięki własnemu mechanizmowi ruchu – witkom.
Szyjka macicy znajduje się w miejscu, które naturalnie „zbiera” nasienie podczas stosunku, zwłaszcza w pozycjach takich jak „misjonarska” czy „na łyżeczkę”. Po wytrysku plemniki mają więc ułatwiony dostęp do macicy niezależnie od tego, czy kobieta leży, stoi, czy podnosi nogi.
Badania nie potwierdzają zatem, że podnoszenie nóg po stosunku zwiększa szanse na zajście w ciążę. Co więcej, pozostanie w pozycji leżącej przez kilkanaście minut po seksie (bez konieczności unoszenia nóg) może być wystarczające, jeśli kobieta chce mieć pewność, że nasienie ma szansę swobodnie „pracować”.
Oczywiście pozycja seksualna nie będzie miała znaczenia, jeśli stosunek odbywa się poza dniami płodnymi. Śledzenie owulacji za pomocą testów owulacyjnych, obserwacji śluzu szyjkowego i mierzenia temperatury może być bardziej efektywne niż zastanawianie się nad pozycjami. Ważne jest bowiem unikanie stresu a obsesyjne myślenie o „właściwej” pozycji może wprowadzać napięcie i obniżać jakość relacji intymnych.

Przytulanie po seksie poprawi płodność?

Niezależnie od tego, czy staracie się o dziecko czy nie, ważne jest czerpanie radości z bliskości. Po stosunku postawcie na dotyk i partnerską czułość. Przytulanie po seksie stymuluje wydzielanie oksytocyny, znanej jako „hormon miłości” lub „hormon przywiązania”, która obniża stres i wspiera relaks. Dodatkowo u kobiet hormon ten wspiera owulację i reguluje funkcje macicy, a u mężczyzn może wspierać funkcje jąder. Przytulanie zwiększa jego wydzielanie, co może korzystnie wpływać na układ rozrodczy.

Co jednak podkreślam zdecydowanie – intymność i bliskość emocjonalna między partnerami są kluczowe podczas starań o dziecko. Przytulanie po seksie pomaga budować więź i redukuje poczucie presji, które często pojawia się u par próbujących zajść w ciążę.

Agnieszka Osińska, ginekolog położnik

Jak zajść w ciążę – nietypowe metody i naturalne sposoby na płodność

Zdecydowałaś, że chcesz zajść w ciążę? Zapewne pierwsze, co czujesz, to ekscytacja, a zaraz za nią – pewien niepokój. Czy wszystko pójdzie zgodnie z planem? Czy długo zajmą Wam starania? Jako lekarz ginekolog, często widzę kobiety, które mają wiele pytań i jeszcze więcej wątpliwości następnego dnia, po podjęciu tej niezwykle ważnej w życiu decyzji. Dlatego dziś chciałabym podzielić się moim doświadczeniem i przedstawić sposoby, które mogą pomóc Ci zwiększyć swoją płodność – od tych medycznie potwierdzonych po te, które wywołują uśmiech, bo nawiązują do babcinych rad.

Jakie są sposoby na zwiększenie płodności?

Pierwsza i najważniejsza rzecz, o której warto pamiętać, to zrozumienie swojego ciała. Czy wiesz kiedy masz dni płodne? Masz świadomość, jak przebiega Twoja owulacja? Zaskakująco wiele kobiet tego nie wie, a to ważne planując ciążę. Warto prowadzić kalendarz cyklu, obserwować śluz szyjkowy (który w dniach płodnych jest przejrzysty i rozciągliwy) oraz mierzyć temperaturę ciała – jej wzrost o 0,3–0,5 stopnia Celsjusza wskazuje, że owulacja już nastąpiła. Jeśli nie masz czasu lub cierpliwości, użyj testów owulacyjnych, które łatwo dostępne są w aptekach.

Zasada nr 2 – spokój. Nadmierne skupienie na owulacji, cyklu i wszelkim „medycznym” apsektom starania się o dziecko może wywoływać stres, a ten z kolei negatywnie wpływa na płodność. Dlatego, jeśli mierzenie temperatury i obserwacje wywołują w Tobie stres i presję, lepiej odpuść i postaw tylko na… regularność w seksie.

Jak często uprawiać seks, żeby zajść w ciążę?

Często dostaję to pytanie od kobiet: „Ile razy w tygodniu powinniśmy się starać, żeby zajść w ciążę?”. Odpowiedź jest prostsza, niż myślisz – codziennie w czasie dni płodnych. Jeśli nie jesteś pewna, kiedy one wypadają, to przyjęcie zasady współżycia co 2–3 dni przez cały cykl zdecydowanie zwiększy Twoje szanse.

Pamiętaj jednak, że taka częstotliwość seksu nie oznacza, że trzeba się zmuszać! Nadmierne „ciśnienie” związane ze staraniami o dziecko powoduje stres, który paradoksalnie obniża płodność. Zadbaj o relaks i ciesz się bliskością z partnerem.


Sprawdź też: Jaka jest najlepsza „pozycja” na ciążę? Posłuchaj ginekologa


Niekonwencjonalne sposoby na ciążę i zwiększenie płodności

Twoja babcia być może mówiła, że należy jeść miód na płodność albo zakładać czerwoną wstążkę na nadgarstek. Czy to działa? Nie ma oczywiście na to żadnych naukowych dowodów, ale są pewne naturalne i mniej oczywiste zalecenia, wynikające z doświadczeń i wiedzy wielu pokoleń kobiet.

Jednym z mniej oczywistych sposobów na poprawę płodności jest rezygnacja z nadmiernego wysiłku fizycznego. Aktywność jest ważna, ale zbyt intensywne ćwiczenia mogą zakłócić owulację. Jeśli więc jesteś fanką codziennych maratonów, może warto trochę odpuścić?
Zaskoczeniem może być też wpływ pracy zmianowej. Pracujesz nocami? Nieregularny rytm dnia potrafi zaburzyć produkcję hormonów płciowych. Staraj się, na ile to możliwe, wprowadzać stabilność do swojego planu dnia.

Bazując na moim doświadczeniu oraz wieloletnej pracy z kobietami przygotowałam dla Ciebie zestawienie mniej oczywistych, często niekonwencjonalnych działań, które mogą pomóc w drodze do upragnionej ciąży. Część z nich może wydawać się nieco nietypowa, część nawet zabawna, ale wiele kobiet przekonuje, że warto spróbować.

Joga na ciążę

Stres to jeden z głównych wrogów płodności. Nie chodzi tylko o klasyczne „nerwy” czy pojedyncze przypadki zdenerowowania się. To przewlekłe napięcie negatywnie wpływa na układ hormonalny, zaburzając cykl owulacyjny. Regularna praktyka jogi, medytacja czy ćwiczenia oddechowe mogą pomóc Ci się wyciszyć, poprawić krążenie krwi w obrębie miednicy i zrównoważyć hormony.

Refleksologia a ciąża

To technika uciskania określonych punktów na stopach, które odpowiadają poszczególnym narządom. Wiele kobiet twierdzi, że refleksologia wspiera funkcje rozrodcze, zwłaszcza jeśli masz nieregularne cykle lub trudności z owulacją. Sesja refleksologii działa też relaksująco – a to kolejny plus.


Sprawdź też:  Refleksologia a płodność. Niekonwencjonalna terapia na ciążę


Olej rycynowy i okłady na brzuch a ciąża

Stosowanie okładów z oleju rycynowego na dolną część brzucha ma działanie przeciwzapalne, poprawia krążenie w macicy i jajnikach oraz wspiera detoksykację organizmu. Okłady można robić przed owulacją, ale zawsze skonsultuj się z lekarzem, jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości.

Akupunktura a poczęcie dziecka

Coraz więcej badań wskazuje na to, że akupunktura może poprawić płodność. Zabieg ten reguluje przepływ energii w ciele, poprawia ukrwienie narządów rozrodczych i wspiera równowagę hormonalną. Akupunktura bywa szczególnie pomocna w przypadku kobiet z PCOS czy endometriozą.

Zioła na ciążę

Zioła od lat uchodzą za wsparcie płodności, ale pamiętaj, by stosować je z umiarem. Sprawdzone zioła to niepokalanek pospolity, który wspiera równowagę hormonalną, czerwona koniczyna poprawiająca zdrowie macicy oraz liście maliny usprawniające funkcję jajników.


Sprawdź też: Zioła na płodność. Przepisy i przeciwskazania


Witaminy i minerały na płodność

Oczywiście zadbaj o suplementację kwasu foliowego, choć nie tylko on ma znaczenie. Zgodnie z rekomendacjami Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego kobiety powinny przyjmować 400 µg kwasu foliowego już dwanaście tygodni przed zajściem w ciążę. Kluczowe dla płodności są także witamina D – wspiera owulację, a jej niedobór jest powszechny Cynk poprawia jakość komórek jajowych i wspomaga hormonalną równowagę. Magnez redukuje stres i wspiera funkcjonowanie układu rozrodczego. Zanim samodzielnie zaczniesz sumplementację, zalecam wizytę u ginekologa i badania laboratoryjne, które pozwolą ustalić optymalne dawki.

Zredukuj toksyny w diecie

Unikaj przetworzonych produktów, cukru, tłuszczów trans i alkoholu. Po prostu zadbaj o to, by Twoja dieta była jak najbliżej natury.

Sen a szanse na ciążę

Staraj się chodzić spać o stałej porze i budzić się o świcie. Dobre nawyki snu wpływają na Twoje hormony, w tym te odpowiedzialne za płodność.

Relacja z partnerem

Presja związana z poczęciem dziecka nierzadko może powodować napięcia w związku. Rozmawiajcie ze sobą, przytulajcie, starajcie się nie traktować seksu jak „obowiązku”. Wasz komfort emocjonalny ma ogromne znaczenie dla poczęcia dziecka.

Co jeść, aby poprawić płodność?

Dieta to Twój sprzemierzenieć i kluczowy element w staraniach o dziecko. Postaw na produkty bogate w antyoksydanty, takie jak owoce i warzywa, orzechy, nasiona i oliwa z oliwek. Antyoksydanty chronią komórki jajowe przed uszkodzeniami, co jest szczególnie ważne, jeśli masz więcej niż 30 lat.

Nie zapominaj o białku roślinnym – soczewica, ciecierzyca czy tofu mogą wspomóc produkcję hormonów. Ważny jest też cynk (znajdziesz go w pestkach dyni) i witaminy z grupy B, które wspierają regulację cyklu menstruacyjnego.

Dietetyczne „superfoods” na płodność, kótre warto włączyć do jadłospisu:

  • Awokado – bogate w zdrowe tłuszcze, które wspierają równowagę hormonalną;
  • Orzechy brazylijskie – źródło selenu, który poprawia jakość komórek jajowych;
  • Granat – pełen antyoksydantów, wspiera ukrwienie narządów rozrodczych;
  • Pyłek pszczeli – naturalny booster płodności, poprawiający funkcjonowanie jajników.

Co wykluczyć? Nadmiar cukru, przetworzoną żywność, a także alkohol. Wiem, że lampka wina raz na jakiś czas nie zaszkodzi, ale regularne picie alkoholu może negatywnie wpłynąć na płodność.

Pamiętaj! Zajście w ciążę to często proces, który wymaga cierpliwości i czasu. Zwiększenie płodności to nie tylko obserwacja cyklu, ale także wprowadzenie zdrowych nawyków, redukcja stresu i otwartość na mniej konwencjonalne metody. Może nie każda z tych porad zadziała od razu, ale w połączeniu mogą one znacząco zwiększyć Twoje szanse na spełnienie marzenia o ciąży. Zadbaj o swoje zdrowie, bądź wyrozumiała dla swojego ciała i pamiętaj, że nie jesteś sama. Jeśli mimo starań nie udaje się zajść w ciążę, nie wahaj się skorzystać z pomocy specjalistów leczenia niepłodności – czasem niewielka zmiana wystarczy, by spełnić marzenie o dziecku.

Agnieszka Osińska, ginekolog endokrynolog

Czy skleroterapia jest bezpieczna? Opinie pacjentów i flebologa – lekarza od żył

Skleroterapia, inaczej zwana sklerotyzacją, to obecnie złoty standard w leczeniu żylaków i pajączków naczyniowych. Jako flebolog wykonuję go regularnie i polecam wielu pacjentom. Nie dla wszystkich skleroterapia jest jednak najlepszym rozwiązaniem.

Na czym polega skleroterapia?

Zabieg polega na wstrzyknięciu do uszkodzonej żyły specjalnego preparatu, tzw. sklerozantu, który powoduje kontrolowany stan zapalny ściany naczynia. W wyniku tego procesu żyła obkurcza się, a następnie zostaje wchłonięta przez organizm. W praktyce oznacza to, że krew przestaje przepływać przez uszkodzone naczynie, co niweluje nie tylko problem kosmetyczny, ale również zdrowotny.

Skleroterapię przeprowadza lekarz specjalista, najczęściej flebolog lub chirurg naczyniowy – osoby wyspecjalizowane w diagnostyce i leczeniu chorób żył oraz tętnic. To właśnie precyzja i doświadczenie lekarza mają ogromne znaczenie dla skuteczności i bezpieczeństwa procedury. Dlatego wybór specjalisty, który przeprowadzi zabieg, nie powinien być przypadkowy. Zanim zdecydujecie się na konkretnego lekarza – sprawdźcie jego doświadczenie, renomę oraz opinie pacjentów.

Na co pomaga skleroterapia? Kiedy warto ją rozważyć?

Skleroterapia jest skuteczną metodą leczenia różnorodnych problemów związanych z niewydolnością żylną. Najczęściej przeprowadzam ją w przypadku:

  • pajączków naczyniowych, czyli drobnych, powierzchownych zmian naczyniowych, które często pojawiają się na udach czy łydkach;
  • niewielkich żylaków, które nie wymagają bardziej inwazyjnego leczenia;
  • żylaków odbytu (hemoroidów), które można leczyć tą metodą w odpowiednich przypadkach.

Jeśli zastanawiasz się, czy skleroterapia będzie dla Ciebie odpowiednia, decyzję tę podejmuje lekarz po dokładnym badaniu i ocenie stanu naczyń. W przypadku zaawansowanych żylaków konieczne mogą być inne metody, takie jak laseroterapia czy chirurgia.


Sprawdź też: Żylaki nóg – najnowsze fakty. Chorują coraz młodsze osoby.


Efekty skleroterapii: jak długo utrzymują się rezultaty?

Efekty skleroterapii zazwyczaj widoczne są już po kilku tygodniach, choć w niektórych przypadkach pełny efekt może być widoczny dopiero po kilku miesiącach. Sklerotyzowane naczynia zanikają, a skóra zyskuje gładszy, bardziej estetyczny wygląd.

Jak długo utrzymuje się efekt? To zależy od kilku czynników, takich jak Twoje predyspozycje genetyczne, styl życia oraz to, czy stosujesz się do zaleceń lekarza. Żylaki i pajączki, które zostały usunięte, nie wrócą, ale pojawienie się nowych zmian naczyniowych jest możliwe, zwłaszcza jeśli masz skłonności do niewydolności żylnej. Dlatego profilaktyka, w tym noszenie pończoch uciskowych, aktywność fizyczna i zdrowa dieta, odgrywają kluczową rolę w utrzymaniu długotrwałych efektów.

Czy skleroterapia jest bezpieczna?

Skleroterapia jest procedurą uznawaną za bezpieczną, pod warunkiem że przeprowadza ją wykwalifikowany lekarz i pacjent przestrzega zaleceń przed oraz po zabiegu. Niemniej jednak, każdy zabieg niesie ze sobą ryzyko i w przypadku pewnych grup pacjentów nie jest zalecany:

1. Pacjenci z zaawansowaną zakrzepicą żył głębokich lub powierzchownych
W takim wypadku skleroterapia może pogorszyć sytuację. Wprowadzenie substancji obliteracyjnej mogłoby spowodować dalsze komplikacje, takie jak przemieszczenie skrzepu lub całkowite zamknięcie przepływu krwi. Tacy pacjenci powinni najpierw przejść leczenie mające na celu ustabilizowanie zakrzepicy.

2. Kobiety w ciąży
Żylaki w tym czasie są często wynikiem zwiększonego nacisku na żyły w obrębie miednicy oraz działania hormonów, takich jak progesteron, który osłabia ściany naczyń. Skleroterapia nie jest zalecana w ciąży, ponieważ nie przeprowadzono wystarczających badań dotyczących bezpieczeństwa stosowanych substancji obliteracyjnych w tym okresie. W wielu przypadkach żylaki powstałe w ciąży ustąpią po porodzie.

3. Osoby z nieleczonymi chorobami przewlekłymi
Skleroterapia nie powinna być przeprowadzana u osób z nieleczoną lub źle kontrolowaną cukrzycą, nadciśnieniem, niewydolnością serca, chorobami wątroby lub nerek. Zabieg wymaga dobrego ogólnego stanu zdrowia pacjenta, aby uniknąć powikłań i zapewnić prawidłowe gojenie.

4. Pacjenci z uczuleniem na środki obliteracyjne
Substancje stosowane w skleroterapii (takie jak polidokanol czy siarczan sodu tetradecylowy) mogą wywołać reakcje alergiczne. Jeśli pacjent ma stwierdzone uczulenie na tego rodzaju związki, trzeba zmienić formę leczenia.

5. Osoby z infekcjami skóry w miejscu zabiegu
Jeśli pacjent ma infekcję bakteryjną, grzybiczą lub wirusową w okolicy żylaków (np. czyraki, otwarte rany), najpierw należy ją wyleczyć. W przeciwnym razie istnieje ryzyko przeniesienia infekcji do naczyń krwionośnych lub pogorszenia stanu skóry.

6. Osoby z niewydolnością naczyń limfatycznych
Pacjenci mający obrzęki limfatyczne mogą mieć trudności z regeneracją po zabiegu. Skleroterapia w takich przypadkach może prowadzić do długotrwałych obrzęków i trudności w gojeniu.

7. Pacjenci z dużymi żylakami niewydolnymi odpiszczelowymi
W przypadku bardzo dużych, zaawansowanych żylaków głównych pni żylnych (np. żyły odpiszczelowej) skleroterapia może być nieskuteczna. W takich sytuacjach lepszym rozwiązaniem może być zabieg chirurgiczny lub terapia laserowa.

8. Osoby z zaburzeniami krzepnięcia krwi
Pacjenci cierpiący na skazy krwotoczne (np. hemofilia) lub przeciwnie, z predyspozycjami do nadmiernej krzepliwości krwi (np. trombofilia) wymagają bardzo indywidualnego podejścia. Skleroterapia w takich przypadkach mogłaby wywołać poważne komplikacje, w tym zakrzepy lub trudności z gojeniem po zabiegu.

9. Osoby przyjmujące niektóre leki
Niektóre leki mogą wpłynąć na przebieg zabiegu i proces gojenia, np.

  • antykoagulanty (rozrzedzające krew),
  • leki przeciwzapalne,
  • kortykosteroidy.

Przed zabiegiem lekarz musi dokładnie przeanalizować wszystkie przyjmowane przez pacjenta leki i ocenić ryzyko.

10. Osoby z nietolerancją pończoch uciskowych
Noszenie pończoch uciskowych po zabiegu jest kluczowym elementem terapii. Pacjenci, którzy mają poważne problemy z ich tolerowaniem (np. z powodu obrzęków, alergii na materiały czy trudności z zakładaniem), mogą mieć trudności w osiągnięciu oczekiwanych rezultatów.

Pamiętaj, że opisane przeciwskazania nie eliminują możliwości leczenia żylaków. Istnieją inne opcje jak laseroterapia, ablacja prądem o częstotliwości radiowej, zabiegi chirurgiczne (np. stripping). Flebolog dobierze najlepszą metodę, dlatego tak ważna jest specjalistyczna i szczegółowa konsultacja medyczna.


Sprawdź też: Zakrzepica – wczesne objawy, których nie wolno zlekceważyć.


Czy skleroterapia boli?

To oczywiście jedno z najczęstszych pytań, które zadają pacjenci. Zabieg nie powoduje bólu. W momencie wstrzyknięcia preparatu możesz odczuć pieczenie lub dyskomfort, ale trwa to zaledwie chwilę. Igły używane do skleroterapii są bardzo cienkie, więc samo ukłucie również jest minimalnie odczuwalne, niczym ugryzienie komara.

Jak wygląda rekonwalescencja po skleroterapii?

Rekonwalescencja po skleroterapii jest na ogół szybka i nie wymaga długiej przerwy w codziennych aktywnościach. Zaraz po zabiegu zalecam zwykle założenie pończoch uciskowych, które wspierają proces gojenia i zmniejszają ryzyko powikłań. Czy po skleroterapii może boleć Cię noga? Czasami możesz odczuwać dyskomfort (nie nazwałabym tego bólem), uczucie napięcia lub zobaczyć siniaki w miejscu wstrzyknięć. Objawy te są jednak przejściowe i ustępują w ciągu kilku dni do tygodnia. Jak długo goi się noga? Zwykle do 2-3 tygodni, choć w przypadku większych naczyń proces ten może trwać nieco dłużej.
Czy można chodzić po skleroterapii? Zdecydowanie tak! Wręcz zaleca się spacery, które poprawiają krążenie i przyspieszają gojenie.

Skleroterapia czy laser

Alternatywą dla skleroterapii może być laseroterapia, operacje chirurgiczne lub inne metody, takie jak zabieg termoablacji. Laser działa bardzo dobrze na drobne zmiany naczyniowe, zwłaszcza pajączki, ale w przypadku większych żylaków nie jest wystarczający.

Która metoda jest lepsza? To zależy od Twojego indywidualnego przypadku – stanu żył, oczekiwań i przeciwwskazań. Podczas konsultacji lekarz pomoże Ci wybrać najlepsze rozwiązanie.


Sprawdź też: Leczenie żylaków nóg – sprawdź metody najlepsze dla Ciebie.


Jakie są możliwe powikłania po skleroterapii?

Choć skleroterapia jest procedurą mało inwazyjną, istnieje pewne ryzyko powikłań. Najczęstsze to:

  • siniaki i przebarwienia skóry w miejscu zabiegu;
  • niewielkie obrzęki;
  • czasowe uczucie napięcia lub pieczenia w leczonym obszarze.

Bardzo rzadko dochodzi do zakrzepicy po skleroterapii lub reakcji alergicznej na preparat. Warto oczywiście być czujnym – jeśli pojawi się silny ból, zaczerwienienie, gorączka lub inne niepokojące objawy, należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem.

Jak wygląda przygotowanie do skleroterapii?

Przygotowanie do skleroterapii jest dość proste. W dniu zabiegu należy unikać nakładania kremów czy balsamów na skórę. Jak się ubrać? Warto założyć po prostu wygodne ubranie i przynieść ze sobą pończochy uciskowe, jeśli lekarz je zalecił. Unikaj alkoholu – może on wpływać na układ krążenia i skuteczność zabiegu. Picie alkoholu po skleroterapii jest zdecydowanie odradzane, zwłaszcza w pierwszych dniach po zabiegu. Dlaczego? Alkohol wpływa na układ krążenia – rozszerza naczynia krwionośne, co może zakłócić proces gojenia i zamykania się leczonych naczyń. Może również zwiększyć ryzyko siniaków, obrzęków czy innych drobnych powikłań.

Jak skleroterapię oceniają pacjenci?

Opinie moich pacjentów na temat skleroterapii są w zdecydowanej większości bardzo pozytywne. Doceniają oni szybkość i skuteczność zabiegu oraz stosunkowo krótki czas rekonwalescencji. Minusy? Niektóre osoby narzekają na konieczność noszenia pończoch uciskowych czy drobne przebarwienia skóry. Koszt zabiegu zależy od liczby i rodzaju zmian naczyniowych, zaczyna się od 1200 zł.

Związek skleroterapii z „przepychaniem” czy „przetykaniem żył”

Wielu pacjantów borykających się z żylakami pyta o możliwość udrożnienia chorej żyły. Określenia takie jak „przepychanie żył” czy „przetykanie żył” to potoczne i tak naprawdę błędne nazwy. Nie mają one bezpośredniego związku ze skleroterapią, bo ta metoda polega na zamknięciu uszkodzonego naczynia, a nie na jego udrażnianiu. Jeśli chodzi o faktyczne udrażnianie naczyń, dotyczy ono głównie tętnic, a nie żył, i jest stosowane w sytuacjach takich jak miażdżyca czy zatory.
W skleroterapii nie chodzi o przywrócenie przepływu w chorej żyle, ale o jej eliminację – organizm sam przekierowuje przepływ krwi do zdrowych naczyń. Natomiast „przepychanie żył” czy „przetykanie tętnic” może odnosić się do procedur takich jak angioplastyka, którą stosuje się w przypadku niedrożności tętnic.

Jeśli masz więcej pytań, zachęcam do konsultacji z lekarzem flebologiem. Skleroterapia to świetna opcja na poprawę stanu nóg – pod warunkiem, że jest dobrze dopasowana do Twoich potrzeb.

Dr Anna Dąchór, specjalista flebolog

Zakrzepica – wczesne objawy, których nie wolno zlekceważyć

Czy wiesz, że zakrzepica to jedno z najczęstszych schorzeń układu krążenia? W Polsce każdego roku tysiące osób zmaga się z jej konsekwencjami, a wiele z tych przypadków można było wykryć wcześniej. Poznaj wczesne sygnały zakrzepicy oraz sposoby, jak jej zapobiegać. Zakrzepica to choroba, której nie wolno lekceważyć!

Czym jest zakrzepica?

Zakrzepica to choroba, w której dochodzi do powstawania skrzepów krwi w żyłach lub tętnicach. Najczęściej słyszymy o zakrzepicy żył głębokich w nogach, ale to nie jedyne miejsce, gdzie może się pojawić. Zakrzepica może rozwinąć się w żyłach miednicy, brzucha czy nawet w mózgu. Skrzep utrudnia przepływ krwi, co może prowadzić do poważnych problemów, w tym zatorowości płucnej, która bywa śmiertelna.

W Polsce na zakrzepicę cierpi kilka procent populacji, a u osób po 60. roku życia ryzyko znacznie wzrasta. Co jednak ważne – to nie jest choroba tylko starszych osób. Coraz częściej diagnozujemy ją u młodych kobiet, zwłaszcza tych stosujących antykoncepcję hormonalną lub borykających się z zaburzeniami hormonalnymi.

Kto jest podatny na zakrzepicę?

Masz w rodzinie kogoś, kto choruje lub chorował na zakrzepicę? Jeśli tak, niestety możesz być w grupie ryzyka. Predyspozycje genetyczne zwiększają prawdopodobieństwo zachorowania. Ale to nie wszystko. Zakrzepica często „wybiera” osoby prowadzące siedzący tryb życia, kobiety w ciąży, osoby po operacjach czy te z nadwagą. Dodatkowo, ryzyko wzrasta przy paleniu papierosów, długich podróżach samolotem czy stosowaniu niektórych leków, w tym hormonalnych.

Z czego się bierze zakrzepica?

Zakrzepica to efekt nierównowagi w organizmie. Wyobraź sobie, że twoje żyły działają jak autostrada – krew musi płynąć swobodnie. Jeśli jednak dojdzie do uszkodzenia ściany naczynia, spowolnienia przepływu krwi lub zwiększonej krzepliwości, tworzy się skrzep.

Takie „trzy filary zakrzepicy” to tzw. triada Virchowa:

  1. Uszkodzenie naczyń krwionośnych (np. przez uraz).
  2. Zwolniony przepływ krwi (np. podczas długiego siedzenia).
  3. Zwiększona krzepliwość krwi (np. z powodu genów lub leków).

Czynnikami ryzyka są wiek (ponad 65 lat), nadwaga, żylaki, długotrwałe unieruchomienie ręki lub nogi, np. w gipsie, ucisk na żyłę spowodowany np. krwiakiem lub guzem, duże stężenie Na chorobe tę ma też wpływ wysoki poziom estrogenów, związany np., z ciążą i połogiem lub przyjmowanymi lekami hormonalnymi (antykoncepcja lub leki stosowane przy menopauzie).

Wczesne sygnały zakrzepicy

Jak rozpoznać zakrzepicę? To podstępna choroba, która czasami długo nie daje objawów. Ale są pewne sygnały, które powinny Cię zaniepokoić:

  • obrzęk jednej kończyny (zwykle nogi) – nagły, asymetryczny (obrzęk zwykle pojawia się poniżej zakrzepu, najczęściej w okolicach kostki),
  • ból, który może przypominać skurcz, ale nie ustępuje – najczęściej łydki,
  • zaczerwienienie, zasinienie skóry,
  • ocieplenie wyczuwalne przy dotyku w miejscu zakrzepu,
  • uczucie ciężkości w kończynie,
  • drętwienie kończyny, brak czucia.

Pamiętaj, że zakrzepica może wystąpić też w innych miejscach – w rękach, w żyłach miednicy czy brzucha. Jeśli zauważysz nietypowy ból w dolnej części brzucha, promieniujący do nóg, obrzęk, ból lub zasinienie jednej ręki, silny ból głowy, który nie mija od środków przeciwbólowych – bez wahania i zwłoki zapisz się do lekarza.

Zakrzepica występuje także w żyłach powierzchownych dając mniej groźne objawy. To wskazuje jednak na problem z układem żylnym. Zwróć szczególną uwagę na:

  • zaczerwienienie, bolesność i obrzęk wzdłuż powierzchniowej żyły,
  • twardy, wyczuwalny guzek pod skórą.

Co zrobić w takim wypadku? Choć nie jest to tak groźne jak zakrzepica żył głębokich, ten obajw wymaga kontroli u lekarza, zwłaszcza jeśli objawy są nasilone.

Czy zakrzepica jest groźna?

Odpowiedź jest prosta – tak, i to bardzo. Nieleczona zakrzepica może prowadzić do zatorowości płucnej, czyli stanu, w którym skrzep z żył głębokich może oderwać się i trafić do płuc, co może skończyć się śmiercią. Nigdy nie lekceważ nagłego ostrego ból w klatce piersiowej, który nasila się przy głębokim oddechu, szczególnie jeśli towarzyszą mu trudności z oddychaniem, kaszel (czasem z krwią) i przyspieszone tętno, uczucie niepokoju. W takim wypadku należy wezwać pogotowie.

Flebolog – lekarz od zakrzepicy

Pierwszym krokiem do diagnozy jest wizyta u lekarza, najczęściej flebologa, który wypyta Cię o objawy, historie chorób w rodzinie, Twój styl życia, stosowane leki, przebyte operacje i urazy. Lekarz zleci badanie laboratoryjne – w sytuacji zagrożenia zakrzepicą należy oznaczyć poziom D-dimeru we krwi. Podwyższony poziom świadczy o zwiększonej aktywności procesu krzepnięcia. Badanie krwi nie wystarczy jednak do postawienia diagnozy. Podwyższony wynik może wystąpić także u kobiet w ciąży, podczas infekcji czy po przebytym urazie.

Dlatego kolejny krokiem będzie USG Doppler – jedno z najważnejszym badań, które pozwala na wykrycie zakrzepicy, szczególnie w żyłach kończyn dolnych. Jest bezbolesne, bezpieczne i niezwykle skuteczne. Dzięki niemu możemy zobaczyć, czy przepływ krwi w żyłach jest prawidłowy i czy nie ma skrzepów.

Sprawdź, jak wygląda badanie >> USG Doppler u flebologa Anny Dąchór.

Co zapobiega zakrzepicy?

Jeśli wiesz, że jesteś w grupie ryzyka, wprowadź do swojego życia kilka prostych zmian:

  1. Postaw na ruch, aktywność fizyczną – spaceruj, ćwicz, unikaj długiego siedzenia.
  2. Noś pończochy uciskowe, jeśli lekarz je zalecił.
  3. Pij dużo wody, zwłaszcza podczas podróży.
  4. Rzuć palenie (to naprawdę robi różnicę!)

Leki na zakrzepicę

Jeśli masz zdiagnozowaną zakrzepicę, lekarz prawdopodobnie zaleci leki przeciwzakrzepowe. Najczęściej stosuje się antykoagulanty, które zapobiegają powstawaniu nowych skrzepów i pomagają w rozpuszczaniu tych istniejących. Ważne jest też regularne badanie krwi, by monitorować jej krzepliwość.

Warto pamiętać, że leczenie zakrzepicy to proces. Najważniejsze to zatrzymać rozwój choroby i zapobiec powikłaniom. Z pomocą leków, terapii uciskowej i zmian w stylu życia pacjenci z zakrzepicą mogą żyć normalnie, choć często wymaga to stałej kontroli.

Zakrzepica to choroba, która może dawać subtelne objawy lub rozwijać się gwałtownie. W każdej lokalizacji skrzepy krwi są potencjalnie niebezpieczne, ponieważ mogą prowadzić do powikłań zagrażających życiu. Jeśli zauważysz którykolwiek z opisanych objawów, skonsultuj się z lekarzem, najlepiej specjalistą flebologiem.

Leczenie żylaków nóg – sprawdź metody najlepsze dla Ciebie

Odczuwasz ciężkość nóg, widzisz nieestetyczne żyły, a może doszły już bóle, obrzęki czy nocne skurcze? To już pewne, że żylaki same nie znikną i czas rozpocząć leczenie u flebologa. Wybór najlepszej metody zależy od rozległości żylaków i Twojego zdrowia. Przyjrzyjmy się najpopularniejszym metodom leczenia żylaków.

Leczenie żylaków – skleroterapia

Skleroterapia to jedna z podstawowych metod leczenia żylaków, a także pajączków. Popularna, skuteczna i rekomendowana. Polega na podaniu do żylaków specjalnej substancji, która „skleja” ściany żył i sprawia, że z czasem się zamykają. Idealnie sprawdza się przy małych i średnich żylakach oraz pajączkach. Jest szybka, niemal bezbolesna i nie wymaga rekonwalescencji.

Obecnie w poradni flebologicznej Ultramedica większość naszych pacjentów leczymy skleroterapią, osiągając trwałe i bardzo dobre efekty.

Sprawdź szczegółowy opis zabiegu: Skleroterapia żylaków.

Laseroterapia wewnątrznaczyniowa (EVLT)

Jeśli Twoje żylaki są większe lub bardziej skomplikowane, trzeba rozważyć laseroterapię wewnątrznaczyniową. Laser, który lekarz wprowadza do żyły, „zamyka” ją od środka, co skutecznie eliminuje żylak. Zabieg trwa około 30 minut i odbywa się w znieczuleniu miejscowym.
Laseroterapia kosztuje więcej niż skleroterapia, ale sprawdza się przy bardziej zaawansowanych żylakach.

Ablacja prądem radiowym (RF) – alternatywa dla lasera

Prądy o częstotliwości radiowej działają podobnie do lasera – zamykają żylaki od środka. Zabieg trwa również krótko, a pacjent może wrócić do normalnej aktywności w ciągu dnia lub dwóch po zabiegu. To nowoczesna metoda, która oferuje szybki efekt przy stosunkowo niskim ryzyku powikłań, choć wymaga większych wydatków.

Miniflebektomia – na większe żylaki

Miniflebektomia w leczeniu żylaków to zabieg polegający na usunięciu dużych żylaków przez małe nacięcia. Wykonywana jest w znieczuleniu miejscowym. To zabieg dla osób z widocznymi, dużymi żylakami.

Leczenie  żylaków – domowe sposoby

Pacjenci, którzy zgłaszają się po poradę do flebologa często pytają: jak leczyć tę dolegliwość w domu? Na pewno na początkowym etapie rozwoju żylaków warto sięgnąć po domowe sposoby, które mogą spowolnić rozwój choroby i złagodzić objawy. Nie usuną problemu, ale wspomogą leczenie flebologiczne.

Co możemy zrobić w domu?

  • Ruch i jeszcze raz ruch! – spacery, jazda na rowerze, pływanie – wszystkie aktywności, które pobudzają krążenie.
  • Odpoczynek z nogami w górze – ten rodzaj pozycji pozwala zredukować obrzęk i poprawić przepływ krwi.
  • Unikanie długiego stania i siedzenia – jeśli to możliwe, zmieniaj pozycję, co pomaga w zapobieganiu dalszemu rozwojowi żylaków.

Pamiętaj! Te sposoby mogą pomóc na wczesnym etapie leczenia żylaków, ale jeśli problem się nasila, zgłoś się do specjalisty.

Domowe leczenie żylaków
Wypoczynej z nogami uniesionymi do góry jest jednym ze sposobów na zmęczone i opuchniete nogi. To skuteczna metoda profilaktyki powstawania żylaków. fot. Katarzyna Grabowska / Unsplash

Uciskowe pończochy na żylaki – co warto wiedzieć?

Uciskowe pończochy to jedna z najlepszych opcji wspomagających leczenie żylaków i zapobiegających powstawaniu nowych. Pończochy uciskowe mają różne poziomy kompresji, które lekarz dobierze do Ciebie. Powinny być dopasowane i noszone zgodnie z zaleceniami. Zakłada się je najczęściej rano, zaraz po wstaniu z łóżka, bo właśnie wtedy krążenie jest najlepsze. Pod ubraniem są zwykle niewidoczne, ale jeśli masz wątpliwości, dostępne są też modele wyglądające jak klasyczne rajstopy.
Pończochy uciskowe wspierają codzienne krążenie, łagodzą uczucie ciężkości i chronią przed rozwojem nowych żylaków. Są szczególnie polecane przy długich podróżach, pracy siedzącej lub stojącej oraz jako uzupełnienie leczenia po zabiegach.

Czy kremy i maści na żylaki działają?

Działają, czy szkoda na nie pieniędzy?…  Kremy i maści na żylaki mogą pomóc złagodzić niektóre objawy, jak uczucie ciężkości, ale nie zlikwidują żylaków. Stosowanie ich na własną rękę nie przyniesie efektów na dłuższą metę, choć może być dobrym uzupełnieniem, np. przy zmęczonych nogach czy jako element pielęgnacji po zabiegach.

Jeśli czujesz jakiekolwiek problemy z krążniem w kończynach dolnych, skonsultuj się z flebologiem. Na Twoje pytania w Ultramedica odpowie dr Anna Dąchór. Nie zwlekaj! Im bardziej zaawansowana choroba, tym większy koszt i dłuższy okres leczenia. Małe żylaki i pajączki wyleczysz nieinwazyjnie i w krótkim czasie.

Sprawdź też odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania dotyczące żylaków w artykule: Żylaki nóg – najnowsze fakty. Chorują coraz młodsze osoby.

Żylaki nóg – najnowsze fakty. Chorują coraz młodsze osoby

Żylaki nóg były kiedyś domeną osób starszych. Dziś do gabinetu flebologa trafiają coraz młodsi z widocznymi już żylakami na nogach, pytając: czy to problem estetyczny czy zdrowotny?

U większości pierwsze objawy są subtelne: uczucie ciężkości w nogach, niewielkie obrzęki pod koniec dnia. Ale nagle, w jednym czy drugim miejscu na nodze pojawia się wybrzuszona, nieestetyczna żyła, i wtedy zaczynają się pytania i poszukiwanie odpowiedzi: skąd to się wzięło? Czy to groźne? Dziś żylaki to choroba, która dotyczy coraz młodszych ludzi. Dlaczego tak się dzieje i co można z tym zrobić?

Żylaki – co to właściwie jest?

Żylaki nóg to rozszerzone, wybrzuszone żyły, które widać gołym okiem na powierzchni skóry, szczególnie na łydkach i udach. Te żyły, zamiast sprawnie transportować krew do serca, stają się nieefektywne – krew zalega, żyły puchną, a Ty zaczynasz dostrzegać na nogach charakterystyczne zgrubienia. W zdrowym układzie krążenia krew płynie tylko w jednym kierunku, w stronę serca. Jednak jeśli zawory żylne są uszkodzone, krew zaczyna się cofać, co prowadzi do tworzenia się żylaków.

Dlaczego zrobiły mi się żylaki?

Z mojego doświadczenia wynika, że „winny” jest głównie styl życia. Coraz więcej osób wykonuje pracę stojącą lub siedzącą, często przez wiele godzin dziennie, co niestety mocno obciąża żyły. Zastanów się, jak wygląda Twój dzień: siedzenie przy biurku, praca na stojąco? A może mało ruchu w wolnym czasie? Każdy z tych elementów może zwiększać ryzyko zachorowania. Do tego dochodzi dziedziczenie – jeśli ktoś w Twojej rodzinie miał żylaki, Ty możesz mieć większe skłonności do tej choroby.

Żylaki u młodych osób – czy to możliwe?

Oczywiście! I widuję to coraz częściej. Żylaki przestały być wyłącznie problemem osób starszych. Młodzi, aktywni zawodowo ludzie również zgłaszają się do mnie z tą dolegliwością. Genetyka, siedzący tryb życia, brak ruchu – wszystkie te czynniki prowadzą do tego, że żylaki stają się coraz bardziej powszechne w młodszym pokoleniu.

Czy żylaki mogą boleć?

To pytanie słyszę regularnie, szczególnie od osób w pierwszym stadium choroby. Tak, żylaki mogą wywoływać uczucie ciężkości, mrowienia, skurcze czy nawet pieczenie nóg. Pod koniec dnia lub po dłuższym staniu czy siedzeniu objawy te mogą się nasilić. Czasem pacjenci zauważają opuchliznę lub uczucie „ciągnięcia” w nogach. Każdy przypadek jest oczywiście trochę inny, ale jeśli pojawia się ból – jest to już światło alarmowe – trzeba zgłosić się do lekarza.

Czy żylaki są niebezpieczne?

No wlaśnie. Czy trzeba zgłosić się do lekarza, skoro powszwchnie uważamy to tylko „kosmetyczna” sprawa? Tymczasem żylaki mogą prowadzić do poważnych komplikacji zdrowotnych. Kiedy krew nie krąży prawidłowo, pojawia się ryzyko zakrzepów i stanów zapalnych żył. Nieleczone żylaki mogą prowadzić do poważnych powikłań – zakrzepicy żył głębokich czy owrzodzeń. Dlatego tak ważne jest, żeby objawów nie bagatelizować.

Czy żylaki mogą się same „wchłonąć”?

Niestety, żylaki same nie znikną. Gdy raz się pojawią, najczęściej będą się powiększać, jeśli nie podejmiesz odpowiedniego leczenia. To trochę jak z drobnymi problemami zdrowotnymi – im wcześniej zareagujesz, tym łatwiejsza będzie terapia. Nie licz na to, że same znikną, tylko skonsultuj się ze specjalistą. Wiele osób zwleka z wizyt ze strachu mając błędne przekonanie, że leczenie żylaków wymaga operacji. Wcale nie! Współczesna medycyna daje nam ogrom możliwości, aby leczyć żylaki mniej inwazyjnie. Można skorzystać z takich metod, jak:

  • Skleroterapia – wstrzyknięcie preparatu, który zamyka żyłę,
  • Laseroterapia – zamykanie żylaków przy użyciu lasera,
  • Ablacja radiowa – wykorzystanie ciepła fal radiowych.

Więcej na temat metod leczenia żylaków przeczytasz w artylule: Leczenie żylaków nóg – sprawdź metody najlepsze dla Ciebie.

Co najważniejsze – te mniej inwazyjne zabiegi przynoszą obecnie bardzo dobre rezultaty i często są całkowicie wystarczające.

Czy żylaki mogą powrócić?

Tak, istnieje takie ryzyko. Żylaki mogą wrócić, szczególnie jeśli nie zmienisz stylu życia. Dlatego po zabiegu bardzo ważne jest przestrzeganie zaleceń lekarza, dbanie o ruch i unikanie długotrwałego siedzenia lub stania. Możesz i powinieś działać także profilaktycznie.

Zasady są proste:

  • Spacer, ruch, aktywność – najważniejsze by codziennie być aktywnym! Wystarczy pół godziny szybkiego spaceru, aby poprawić krążenie w nogach!
  • Rób przerwy w pracy, przejdź się, rozprostuj nogi – najlepiej co pól godziny, szczególnie jeśli pracujesz stojąc lub siedząc.
  • Noś pończochy uciskowe – niewidoczne pod ubraniem przyniosą ulgę szczególnie w pracy wymagającej długiego stania.
  • Dbaj o zdrowy styl życia – unikaj nadwagi, jedz zdrowo i unikaj alkoholu.

Jaki lekarz zajmuje się żylakami?

Jak każda przypadłość zdrowotna – żylaki wymagają konsultacji specjalisty. Lekarzem „od żył” jest flebolog, specjalista, który diagnozuje i leczy problemy z krążeniem w nogach. Warto wybrać się na konsultację, jeśli zauważysz u siebie:

  • widoczne żylaki lub pajączki na nogach,
  • uczucie ciężkości i zmęczenia nóg – szczególnie wieczorem,
  • regularne obrzęki i skurcze nóg.

Nie tylko dla estetyki, ale przede wszystkim dla zdrowia. Nawet jeśli Twoje objawy są na razie łagodne, lepiej skonsultować się z flebologiem i wykonać badanie USG Doppler, które pozwala na ocenę przepływu krwi w żyłach. To najlepszy sposób, by uniknąć poważnych powikłań i kosztownych zabiegów.

Dr Anna Dąchór, specjalista flebolog

Skuteczność tabletek antykoncepcyjnych. Kiedy możesz zajść w ciążę?

Skuteczność tabletek antykoncepcyjnych, jak pokazują statystyki, osłabia przede wszystkim brak regularności w przyjmowaniu pigułek. To najczęstsza przyczyną nieplanowanej ciąży podczas ich stosowania. Przyjrzyjmy się dokładnie, jak działają tabletki antykoncepcyjne, co wpływa negatywni ich skuteczność i co zrobić, jeśli pominiesz dawkę.

Jak działają tabletki antykoncepcyjne?

Tabletki antykoncepcyjne zawierają hormony – estrogen i/lub progestagen – które mają za zadanie zapobiegać owulacji. Oznacza to, że jajeczko nie jest uwalniane z jajnika, a bez jajeczka nie może dojść do zapłodnienia. Dodatkowo tabletki zagęszczają śluz szyjkowy, co utrudnia plemnikom dotarcie do komórki jajowej, oraz zmieniają wyściółkę macicy, co utrudnia zagnieżdżenie się zapłodnionego jajeczka.

Jaka jest skuteczność tabletek antykoncepcyjnych i od czego zależy?

To jedna z najpopularniejszych metod zapobiegania ciąży – skuteczność tabletek antykoncepcyjnych wynosi około 99% przy idealnym stosowaniu. Oznacza to, że w ciągu roku tylko 1 na 100 kobiet zajdzie w ciążę, stosując tabletki zgodnie z zaleceniami. Jednak w rzeczywistości, przy typowym stosowaniu (uwzględniając zapomniane tabletki i inne błędy), skuteczność tabletek antykoncepcyjnych spada do około 91%. Ostateczna skuteczność pigułek zależy więc głównie od regularności ich przyjmowania.

Co osłabia działanie tabletek antykoncepcyjnych?

Skuteczność tabletek antykoncepcyjnych może być osłabiona przez wiele czynników. Oto lista najczęstszych:

  • Zapomnienie o tabletce – jeśli nie przyjmiesz tabletki w wyznaczonym czasie, zwłaszcza przy jednoskładnikowych tabletkach, skuteczność ochrony przed ciążą maleje.
  • Biegunka lub wymioty – problemy żołądkowo-jelitowe mogą uniemożliwić wchłonięcie tabletki. Tabletka wchłania się zazwyczaj w ciągu 3-4 godzin od momentu jej zażycia. Jeśli w tym czasie wystąpią wymioty lub biegunka, istnieje ryzyko, że tabletka nie wchłonęła się prawidłowo. W takiej sytuacji zaleca się przyjęcie kolejnej tabletki lub dodatkowe zabezpieczenie, jak np. prezerwatywy, przez 7 dni.
  • Interakcje z lekami – niektóre leki, zwłaszcza antybiotyki czy leki przeciwpadaczkowe, mogą osłabiać działanie tabletek antykoncepcyjnych.
  • Zioła – preparaty zawierające ziele dziurawca mogą zmniejszać skuteczność antykoncepcji hormonalnej.
  • Przerwy między opakowaniami – zbyt długie przerwy między jednym a drugim opakowaniem tabletek zwiększają ryzyko owulacji i tym samym ciąży.

Leki, które mogą osłabiać działanie tabletek antykoncepcyjnych:

  • Antybiotyki – najczęściej wymienia się rifampicynę i ryfabutynę, które mogą znacząco obniżyć skuteczność tabletek antykoncepcyjnych. Do grupy ryzka należy także amoksycylina, którą znajdziemy np. w leku Duomox. Podobnie wygląda sprawa z tetracykliną, penicyliną i cefalosporyną. Dla bezpieczeństwa zaleca jest szczególna ostrożność podczas przyjmowania każdej grupy antybiotyków wraz z tabletkami antykoncepcyjnymi. Zaleca się stosowanie dodatkowego zabezpieczenia (np. prezerwatywy) podczas kuracji antybiotykowej oraz 7 dni po jej zakończeniu.
  • Leki przeciwpadaczkowe, m.in. karbamazepina, fenytoina czy fenobarbital, które mogą przyspieszać metabolizm hormonów.
  • Leki na HIV. Niektóre leki stosowane w terapii antyretrowirusowej mogą obniżać poziom hormonów antykoncepcyjnych.
  • Leki stosowane w leczeniu grzybic jak np. gryzeofulwina.
  • Leki immunosupresyjne, np. takrolimus, mogą wchodzić w interakcje z antykoncepcją hormonalną.
  • Leki przeczyszczające – intensywna biegunka zaburza wchłanianie hormonów.

Pytacie często o paracetamol czy ibuprofen – żaden z tych leków nie ma wpływu na skuteczność tabletek antykoncepcyjnych, więc można je bezpiecznie stosować.

Po jakim czasie działają tabletki antykoncepcyjne?

Tabletki dwuskładnikowe zaczynają działać niemal natychmiast, jeśli zostaną zażyte w pierwszym dniu cyklu menstruacyjnego. Jeśli rozpoczniesz ich stosowanie w innym dniu cyklu, pełną ochronę uzyskasz po około 7 dniach. W przypadku jednoskładnikowych tabletek antykoncepcyjnych ochrona powinna rozpocząć się po 48 godzinach, ale zawsze warto skonsultować się z lekarzem ginekologiem w sprawie dodatkowej metody zabezpieczenia na początek.

Pominięcie tabletki antykoncepcyjnej – co robić?

Jeśli zapomnisz o przyjęciu tabletki, postępuj zgodnie z instrukcjami zawartymi w ulotce dołączonej do leku. Ogólne zasady są takie:

  • Jeśli minęło mniej niż 12 godzin – zażyj tabletkę jak najszybciej, a potem kontynuuj przyjmowanie kolejnych zgodnie z harmonogramem. Ochrona nie powinna zostać osłabiona.
  • Jeśli minęło więcej niż 12 godzin – istnieje ryzyko zmniejszenia skuteczności, szczególnie w przypadku jednoskładnikowych tabletek. W takim przypadku warto stosować dodatkową metodę antykoncepcji (np. prezerwatywy) przez kolejny tydzień.

Tabletki antykoncepcyjne – brak okresu w czasie przerwy

Brak krwawienia z odstawienia w czasie przerwy między kolejnymi opakowaniami tabletek może wywołać niepokój, jednak oznacza to automatyczni ciąży. Jeśli pominięcie krwawienia zdarza się sporadycznie, nie ma powodu do obaw, jednak warto skonsultować się z lekarzem, jeśli sytuacja powtarza się często.

Zaszłam w ciążę biorąc tabletki antykoncepcyjne – czy to możliwe?

Niestety – jeżeli przyjmowałaś tabletki nieregularnie lub doszło do interakcji z innymi lekami, istnieje ryzyko zajścia w ciążę. Zrób test ciążowy po około dwóch tygodniach od pominięcia tabletki lub od wystąpienia objawów wskazujących na ciążę. Objawy ciąży mogą pojawić się nawet podczas stosowania tabletek antykoncepcyjnych. Są to

  • brak miesiączki lub plamienia,
  • nudności,
  • bolesność piersi,
  • zmęczenie.

Jeśli podejrzewasz ciążę, zrób test ciążowy i skonsultuj się z lekarzem. Stosowanie tabletek we wczesnej ciąży zwykle nie jest szkodliwe dla płodu, ale natychmiast po potwierdzeniu ciąży należy zje odstawić.

Masz pytania w sprawie antykoncepcji? Nie wahaj się zadzownić. Czekamy na Ciebie 6 dni w tygodniu.

Tabletki antykoncepcyjne – to musisz wiedzieć, zanim zaczniesz korzystać

Tabletki antykoncepcyjne są jednym z najczęściej stosowanych środków antykoncepcyjnych, ciesząc się zasłużenie dużą popularnością ze względu na swoją skuteczność. Chciałabym dziś wyjaśnić Wam kilka kluczowych kwestii, które warto rozważyć przed rozpoczęciem stosowania tabletek. To także odpowiedzi na nurtujące Was pytania, z którymi zgłaszacie się na konsultację do ginekologa.

Jak działają tabletki antykoncepcyjne?

Tabletki antykoncepcyjne mają zapobiegać owulacji, czyli uwalnianiu komórki jajowej z jajnika. Większość tabletek zawiera hormony, które „oszukują” organizm, sprawiając, że nie dochodzi do jajeczkowania. Dodatkowo tabletki wpływają na śluz szyjkowy, który staje się gęstszy, co utrudnia plemnikom przedostanie się do jajowodów. Hormony zawarte w tabletkach zmieniają także wyściółkę macicy, co utrudnia zagnieżdżenie się zapłodnionej komórki jajowej.

Tabletki antykoncepcyjne – jak je brać?

Należy przyjmować je regularnie, najlepiej o tej samej porze dnia. To bardzo ważne dla utrzymania skuteczności.

Zwykle stosuje się schemat, w którym tabletki bierze się przez 21 dni, a następnie przez 7 dni wdraża przerwę (lub stosuje się placebo), w trakcie której następuje krwawienie z odstawienia przypominające okres. Niektóre preparaty umożliwiają przedłużenie cyklu i unikanie krwawienia przez kilka miesięcy.

Czy tabletki antykoncepcyjne trzeba brać zawsze o tej samej godzinie?

Tak, regularne przyjmowanie tabletek o tej samej porze każdego dnia jest bardzo ważne, zwłaszcza w przypadku preparatów jednoskładnikowych. Muszą być one przyjmowane codziennie w bardzo zbliżonym czasie – najlepiej z dokładnością do kilku godzin, a idealnie do jednej godziny. Nawet niewielkie opóźnienie może zmniejszyć ich skuteczność.

W przypadku tabletek dwuskładnikowych elastyczność jest nieco większa. Opóźnienie do 12 godzin nie powinno wpłynąć na skuteczność antykoncepcji, ale mimo to zaleca się, aby przyjmować je o tej samej porze każdego dnia, co pomaga w utrzymaniu odpowiedniego poziomu hormonów w organizmie.

Kiedy tabletki antykoncepcyjne zaczynają działać?

To, kiedy tabletki zaczną działać, zależy od momentu rozpoczęcia ich przyjmowania:

  • Jeśli zaczniesz przyjmować tabletki dwuskładnikowe w pierwszym dniu miesiączki, ochrona antykoncepcyjna zaczyna się natychmiast. Jeżeli zaczniesz je przyjmować w innym dniu cyklu, pełna ochrona może rozpocząć się dopiero po 7 dniach, dlatego zaleca się stosowanie dodatkowej metody antykoncepcyjnej (np. prezerwatywy) przez pierwszy tydzień.
  • W przypadku tabletek jednoskładnikowych, ochrona antykoncepcyjna zaczyna się po 48 godzinach od rozpoczęcia przyjmowania tabletek, ale tylko wtedy, gdy zaczniesz je brać w pierwszych dniach cyklu. Jeśli zaczniesz później, dodatkowe zabezpieczenie może być potrzebne przez pierwsze 2-7 dni, w zależności od typu tabletek.

Co wpływa na skuteczność działania tabletek?

Skuteczność tabletek antykoncepcyjnych wynosi około 99%, jeśli są stosowane prawidłowo. Na ich działanie mogą jednak wpływać pewne czynniki, takie jak zapomnienie o przyjęciu tabletki, wymioty lub biegunka, które mogą zmniejszyć ich wchłanianie. Niektóre leki, zwłaszcza antybiotyki czy środki na padaczkę, również mogą obniżyć skuteczność antykoncepcji hormonalnej. Dlatego zawsze warto omówić z lekarzem wszelkie przyjmowane leki.

Przeczytaj także: Skuteczność tabletek antykoncepcyjnych. Kiedy możesz zajść w ciążę? 

Tabletki jednoskładnikowe – kiedy warto je wybrać?

Na rynku dostępne są różne rodzaje tabletek antykoncepcyjnych, a wybór odpowiedniego preparatu zależy od indywidualnej historii zdrowotnej i potrzeb pacjentki. Wyróżniamy przede wszystkim tabletki jednoskładnikowe oraz dwuskładnikowe. Każdy rodzaj ma swoje zalety i potencjalne wady.

Tabletki jednoskładnikowe zawierają wyłącznie hormon progestagen i są szczególnie polecane w pewnych sytuacjach:

  • Dla kobiet karmiących piersią. Progestagen nie wpływa na laktację, estrogen, który znajduje się w tabletkach dwuskładnikowych, może natomiast zmniejszać produkcję mleka.
  • Dla kobiet z problemami z układem krążenia, nadciśnieniem, dla palących papierosy (szczególnie po 35. roku życia) lub cierpiących ma migreny. Estrogeny zwiększają ryzyko powikłań naczyniowych, takich jak zakrzepy, dlatego w takich przypadkach unika się ich stosowania.
  • W przypadku działań niepożądanych związanych z estrogenem, takich jak wahania nastroju, bólami głowy, czy zwiększoną retencją wody w organizmie.
  • Dla kobiet w wieku okołomenopauzalnym, które doświadczają zmian hormonalnych, progestagen może być lepszym wyborem, aby uniknąć nadmiaru estrogenów.

Pamiętajcie jednak tabletki jednoskładnikowe mają także swoje minusy – muszą być przyjmowane bardzo regularnie, z dokładnością do godziny, aby zachować skuteczność.

Tabletki dwuskładnikowe – kiedy są odpowiednie?

Tabletki dwuskładnikowe, które zawierają zarówno estrogen, jak i progestagen, są najczęściej przepisywanym rodzajem antykoncepcji hormonalnej. Są odpowiednie dla:

  • kobiet bez problemów z ciśnieniem, niepalących, nie cierpiących na migreny z aurą ani inne schorzenia układu krążenia;
  • kobiet, które chcą zmniejszać ból i obfitość miesiączek, a także łagodzić objawy zespołu napięcia przedmiesiączkowego;
  • kobiet z trądzikiem hormonalnym, bowiem estrogen pomaga regulować poziom androgenów, które są odpowiedzialne za nadmierną produkcję sebum;
  • kobiet, które ptrzebują większej elastyczności w przyjmowani tabletek, w porównaniu z jednoskładnikowymi.

Czy są tabletki antykoncepcyjne bez recepty?

W Polsce tabletki antykoncepcyjne dostępne są tylko na receptę. Przed przepisaniem antykoncepcji lekarz przeprowadza szczegółowy wywiad oraz, jeśli to konieczne, zaleca badania, aby wykluczyć przeciwwskazania. Regularne kontrole u ginekologa są ważne, aby monitorować reakcję organizmu na antykoncepcję hormonalną.

Tabletki antykoncepcyjne – skutki uboczne

Jak każdy lek, tabletki antykoncepcyjne mogą wywoływać skutki uboczne. Najczęściej zgłaszane są nudności, ból głowy, wahania nastroju, tkliwość piersi, a czasem zmiany w wadze ciała. U niektórych kobiet mogą wystąpić plamienia międzymiesiączkowe, szczególnie na początku stosowania tabletek.

Objawy niepożądane często mijają po kilku tygodniach lub miesiącach, gdy organizm przyzwyczaja się do zmian hormonalnych. Większość z tych objawów ustępuje w ciągu 2-3 miesięcy. Jeśli jednak dolegliwości utrzymują się dłużej lub są szczególnie uciążliwe, warto skonsultować się z lekarzem, aby rozważyć zmianę preparatu.

Czy tabletki antykoncepcyjne są szkodliwe?

Tabletki antykoncepcyjne są generalnie bezpieczne dla większości kobiet, ale jak każdy lek, mogą wiązać się z pewnymi ryzykami. U niektórych kobiet mogą zwiększać ryzyko zakrzepów krwi, nadciśnienia czy problemów z wątrobą, szczególnie w przypadku palenia papierosów, otyłości lub istniejących chorób układu krążenia. Dlatego przed rozpoczęciem antykoncepcji hormonalnej lekarz przeprowadza wywiad zdrowotny, aby wykluczyć przeciwwskazania.

Warto jednocześnie pamiętać, że tabletki antykoncepcyjne mają też pozytywne skutki zdrowotne, takie jak zmniejszenie ryzyka raka jajnika i macicy oraz łagodzenie objawów związanych z bolesnymi miesiączkami czy trądzikiem.

Tabletki antykoncepcyjne – jakie to koszty na miesiąc?

Cena tabletek antykoncepcyjnych zależy od konkretnego preparatu. Zazwyczaj koszty wahają się od 20 do maksymalnie 60 zł za miesięczną dawkę, ale niektóre specjalistyczne preparaty mogą być droższe. Należy także wziąć pod uwagę koszt regularnych wizyt u ginekologa.

Czy są tabletki antykoncepcyjne dla mężczyzn?

Obecnie na rynku nie ma dostępnych tabletek antykoncepcyjnych dla mężczyzn. Trwają jednak badania nad opracowaniem skutecznych i bezpiecznych metod antykoncepcji hormonalnej dla panów, jednak na chwilę obecną to kobiety mają do dyspozycji szeroki wachlarz metod antykoncepcji hormonalnej.

Tabletki antykoncepcyjne a ciąża

Pigułki antykoncepcyjne są bardzo skuteczne w zapobieganiu ciąży, jednak jeśli dojdzie do zajścia w ciążę podczas ich stosowania, należy natychmiast je odstawić i skonsultować się z lekarzem. Tabletki nie wywołują poronienia, jednak ich dalsze przyjmowanie po zajściu w ciążę nie jest zalecane.

Czy alkohol wpływa na skuteczność tabletki?

Alkohol w umiarkowanych ilościach nie wpływa na skuteczność tabletek antykoncepcyjnych. Nadmierne spożycie alkoholu może jednak powodować wymioty lub biegunkę, co może zmniejszyć wchłanianie tabletki i tym samym jej skuteczność.

Tabletki antykoncepcyjne – okres i plamienia

Podczas stosowania tabletek antykoncepcyjnych okres staje się bardziej regularny i często mniej bolesny. To ogromna zaleta tej metody antykoncepcji. W trakcie przerwy w przyjmowaniu tabletek pojawia się tzw. krwawienie z odstawienia, które często jest mniej obfite niż tradycyjna miesiączka. Na początku stosowania tabletek, zwłaszcza w pierwszych 3 miesiącach, mogą także występować plamienia międzymiesiączkowe. To normalne zjawisko. Jeśli jednak plamienia się utrzymują, warto skonsultować się z lekarzem, który może zaproponować zmianę preparatu.

Tabletki antykoncepcyjne na trądzik

Tabletki dwuskładnikowe mogą być stosowane również jako lek na trądzik, szczególnie u kobiet, u których problemy skórne są związane z wahaniami hormonalnymi. Estrogen zawarty w tych tabletkach pomaga regulować gospodarkę hormonalną i tym samym poprawiać stan cery.

Czy od tabletek antykoncepcyjnych się tyje?

Przyrost masy ciała to jeden z najczęściej zgłaszanych obaw wśród pacjentek rozpoczynających stosowanie tabletek. Tabletki antykoncepcyjne same w sobie nie powodują tycia, jednak mogą wpływać na zatrzymywanie wody w organizmie. Dobrze dobrane tabletki nie powinny powodować zauważalnych zmian w wadze.

Pamiętaj! Decyzja o wyborze tabletek antykoncepcyjnych jako bezpiecznego i skutecznego środka zapobiegajacego ciąży powinna być oparta na Twoim stanie zdrowia i stylu życia. Ważne kwestie, które należy omówić z lekarzem, to:

  • historia zdrowotna – szczególnie, jeśli masz w rodzinie historię chorób układu krążenia, zakrzepów krwi, zawałów serca czy udarów;
  • twój tryb życia – jeśli karmisz piersią, masz nieregularny harmonogram dnia lub często zapominasz o przyjmowaniu leków;
  • plany macierzyńskie – jeśli myślisz o macierzyństwie w niedługim czasie, lekarz może pomóc wybrać preparat, który pozwoli ci na łatwe zakończenie antykoncepcji i szybki powrót do płodności.

Każda kobieta reaguje inaczej na antykoncepcję hormonalną, dlatego kluczowe jest dobranie preparatu, który będzie nie tylko skuteczny, ale także komfortowy i bezpieczny. Regularne konsultacje z lekarzem są niezbędne, aby monitorować reakcję organizmu na antykoncepcję i dostosowywać jej użycie w miarę potrzeb.

Dr Agnieszka Osińska

Ciąża pozamaciczna – nietypowe objawy, które powinny zaniepokoić

Ciąża pozamaciczna – jak ją rozpoznać? Jako ginekolog spotykam się z różnymi przypadkami ciąż, w tym także niestety ciąż pozamacicznych. To poważna sytuacja, która może stanowić zagrożenie dla zdrowia i życia kobiety, dlatego warto wiedzieć, jakie objawy mogą na nią wskazywać i kiedy natychmiast zgłosić się do lekarza.

Co to jest ciąża pozamaciczna?

Ciąża pozamaciczna (zwana również ektopową) powstaje, kiedy zapłodniona komórka jajowa nie zagnieżdża się w macicy, jak ma to miejsce w przypadku prawidłowej ciąży. Zamiast tego, zarodek najczęściej rozwija się w jajowodzie, rzadziej w jajniku, szyjce macicy lub jamie brzusznej. Taka ciąża nie ma szans na prawidłowy rozwój i jest poważnym zagrożeniem dla zdrowia kobiety.

Jak dochodzi do powstania ciąży pozamacicznej?

Do ciąży pozamacicznej dochodzi, gdy zapłodniona komórka jajowa nie dotrze do macicy. Często przyczyną jest uszkodzenie jajowodu, które może wynikać z wcześniejszych infekcji, stanów zapalnych, blizn po operacjach lub endometriozy. Czasem jednak trudno jednoznacznie wskazać przyczynę. Ciąża pozamaciczna nie jest bardzo częstym zjawiskiem, stanowi bowiem około 1-2% wszystkich ciąż. Co ważne – ryzyko wzrasta u kobiet, które miały problemy z płodnością, stosowały metody zapłodnienia pozaustrojowego, lub przeszły operacje w obrębie jamy brzusznej.

Typowe i nietypowe objawy ciąży pozamacicznej, czyli co powinno zaniepokoić?

Typowe objawy ciąży pozamacicznej są podobne do tych, które występują w początkowej fazie każdej ciąży. To między innymi brak miesiączki, pozytywny test ciążowy, a czasem także mdłości. Jednak pojawiają się też charakterystyczne sygnały, które mogą sugerować, że coś jest nie tak:

  • silny, jednostronny ból brzucha, który z czasem może się nasilać;
  • krwawienie lub plamienie z dróg rodnych;
  • zawroty głowy, omdlenia.

Nietypowe objawy mogą być trudniejsze do rozpoznania, zwłaszcza jeśli nie są bardzo nasilone. Kobiety zgłaszają czasem ból barków, który wynika z podrażnienia nerwu przeponowego (jest to efekt krwawienia wewnętrznego). Czasem ból brzucha jest lekki, nie daje wyraźnych, niepokojących sygnałów, że coś jest nie tak, co może opóźniać diagnozę. Dlatego każdy ból brzucha, który pojawi się przy jednoczesnym opóźnieniu miesiączki, a także wszelkie nietypowe krwawienia, należy skonsultować z lekarzem.

Kiedy pojawiają się pierwsze objawy ciąży pozamacicznej?

Pierwsze objawy mogą pojawić się między 4. a 12. tygodniem ciąży. Najczęściej są to bóle w podbrzuszu i krwawienia, które mogą być mylone z nieprawidłową miesiączką. Dlatego warto zwracać uwagę na wszelkie nietypowe symptomy i nie lekceważyć nawet lekkiego krwawienia w początkowych tygodniach ciąży.

Co zrobić, jeśli podejrzewamy ciążę pozamaciczną?

Jeśli masz podejrzenia, że coś może być nie tak, przede wszystkim nie zwlekaj z wizytą u lekarza. Szybka reakcja jest kluczowa, ponieważ w przypadku pęknięcia jajowodu może dojść do groźnego dla życia krwawienia wewnętrznego. Zgłoś się na konsultację szczególnie, jeśli masz pozytywny test ciążowy, a jednocześnie odczuwasz ból brzucha lub masz krwawienie.

Jak diagnozuje się ciążę pozamaciczną?

Przede wszystkim ginekolog wykona badanie USG. Na wczesnym etapie ciąży ektopowej nie zawsze widać zarodek poza macicą, ale specjalista może ocenić, czy ciąża rozwija się prawidłowo w macicy.

Oprócz tego, na nieprawidłowości może wskazywać poziom hormonu beta-hCG (hormonu ciążowego) we krwi. W normalnej ciąży stężenie beta-hCG powinno się podwajać co 48-72 godziny, szczególnie w pierwszych tygodniach. Natomiast w ciąży pozamacicznej wzrost beta-hCG jest zazwyczaj wolniejszy. Wartość beta-hCG poniżej 1500-2000 mIU/ml, przy braku widocznej ciąży w macicy podczas badania USG, może wzbudzać podejrzenie ciąży ektopowej.

W przypadku podejrzenia ciąży pozamacicznej, lekarz może także wykonać laparoskopię – mało inwazyjne badanie, które pozwala bezpośrednio ocenić stan narządów rodnych.

Co zrobi lekarz, jeśli stwierdzi ciążę pozamaciczną?

Jeśli diagnoza potwierdzi, że ciąża rozwija się poza macicą, lekarz może zaproponować kilka opcji postępowania, zależnie od stanu pacjentki. W początkowych stadiach czasem możliwe jest leczenie farmakologiczne, które powoduje zatrzymanie rozwoju ciąży i jej wchłonięcie przez organizm. Jeśli ciąża pozamaciczna jest bardziej zaawansowana, konieczna może być interwencja chirurgiczna, najczęściej laparoskopowa, która polega na usunięciu zarodka.

Ciąża pozamaciczna to poważna, ale stosunkowo rzadka komplikacja. Kluczowe jest szybkie rozpoznanie i odpowiednie leczenie, aby uniknąć poważniejszych powikłań zdrowotnych. Pamiętaj! Warto słuchać swojego ciała i nie bagatelizować nietypowych objawów.

Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog, endokrynolog

Dni płodne – jak je rozpoznać i dobrze obliczyć?

Dni płodne to czas w cyklu menstruacyjnym, kiedy kobieta ma największe szanse na zajście w ciążę. Ciekawostką jest jednak, że statystycznie tylko 20-25% kobiet w wieku rozrodczym zachodzi w ciążę w trakcie jednego cyklu. Owulacja to zaledwie 24 godziny, kiedy jajeczko jest gotowe do zapłodnienia. W 70% przypadków, ciąża następuje po kilku miesiącach regularnych starań.

Jak rozpoznać dni płodne?

Istnieje kilka objawów, które mogą pomóc w ustaleniu, kiedy Twoje ciało jest gotowe na zapłodnienie:

  • śluz szyjkowy: przezroczysty, śliski, rozciągliwy, przypominający surowe białko jaja;
  • ból owulacyjny: delikatne bóle lub kłucie w podbrzuszu, po jednej stronie;
  • wrażliwość piersi na dotyk;
  • zwiększone libido, czyli większe zainteresowanie seksem;
  • zmiany w szyjce macicy: szyjka macicy staje się miękka, podnosi się i jest bardziej otwarta;
  • zmiany nastroju – możliwe jest odczuwanie większej energii i pozytywnego nastroju.

Zwróć uwagę przede wszystkim na śluz szyjkowy. W dni płodne staje się on bardziej obfity, przezroczysty i śliski, przypominający surowe białko jaja. To znak, że szyjka macicy przygotowuje się na przyjęcie plemników.

Przydatną podpowiedzią jest także temperatura ciała. Przed owulacją jest ona niższa, a tuż po niej wzrasta o kilka dziesiątych stopnia i pozostaje podwyższona do końca cyklu. Regularne mierzenie temperatury codziennie rano pozwala zauważyć tę subtelną różnicę.

Temperatura ciała:

  • Przed dniami płodnymi: niższa, zwykle w zakresie od 36,2°C do 36,4°C.
  • Podczas dni płodnych: wzrost temperatury o kilka dziesiątych stopnia, zazwyczaj do 36,5°C – 37,0°C, utrzymujący się do końca cyklu.

Jak oblicza się dni płodne?

Obliczanie dni płodnych można rozpocząć od śledzenia długości swojego cyklu. Średnio trwa on 28 dni, ale każda kobieta jest inna, więc Twój cykl może być dłuższy lub krótszy. Owulacja, czyli moment uwolnienia jajeczka, następuje zwykle 14 dni przed kolejną miesiączką. Jeśli Twój cykl trwa 28 dni, to owulacja powinna mieć miejsce około 14 dnia cyklu.
Aby obliczyć dni płodne, od pierwszego dnia ostatniej miesiączki odejmij 14 dni – to daje Ci orientacyjny czas owulacji. Dodaj 3-4 dni przed i po tej dacie, aby ustalić pełen okres płodny. Na przykład, jeśli masz 28-dniowy cykl, dni płodne przypadną mniej więcej między 10 a 16 dniem cyklu.

Czyli ile dni po okresie są dni płodne?

W zależności od długości cyklu dni płodne mogą pojawić się już kilka dni po zakończeniu miesiączki. Przy cyklu 28-dniowym owulacja następuje około 14. dnia, więc dni płodne mogą zacząć się już około 10. dnia cyklu. Jeśli masz krótszy cykl, na przykład 24-dniowy, owulacja może wystąpić już 10. dnia cyklu, co oznacza, że dni płodne zaczną się jeszcze wcześniej.

Kiedy na pewno nie są dni płodne?

Najmniejsze prawdopodobieństwo zajścia w ciążę występuje tuż po zakończeniu miesiączki oraz w ostatnich dniach cyklu przed kolejną miesiączką. Jednak nie jest to gwarancja – cykl każdej kobiety może się zmieniać, a owulacja może się przesunąć. Dlatego kalendarzowa metoda unikania ciąży nie jest w 100% skuteczna.

Dni płodne a miesiączka

Podczas miesiączki, kiedy organizm kobiety oczyszcza się z niezapłodnionego jajeczka i złuszczonej błony śluzowej macicy, dni płodne są najmniej prawdopodobne. Owulacja i związane z nią dni płodne mają miejsce mniej więcej w środku cyklu, więc miesiączka zwykle przypada na czas, kiedy płodność jest najniższa.

Dni płodne w czasie menopauzy

W okresie menopauzy, czyli wtedy, gdy miesiączki stają się nieregularne, a później ustają, płodność kobiety znacząco maleje. Jednak w fazie perimenopauzy, która może trwać kilka lat, owulacja i tym samym dni płodne mogą jeszcze występować, choć trudniej jest je przewidzieć. Dopiero rok po ostatniej miesiączce można uznać, że kobieta nie ma już dni płodnych.

Ile dni po wytrysku może dojść do zapłodnienia?

Plemniki mogą przeżyć w pochwie, macicy i jajowodach od 3 do nawet 5 dni po wytrysku, w sprzyjających warunkach. Oznacza to, że do zapłodnienia może dojść nawet kilka dni po stosunku, jeśli w tym czasie nastąpi owulacja, czyli uwolnienie komórki jajowej.

Aby zrozumieć to lepiej:

  • Jeśli stosunek odbył się 3 dni przed owulacją – istnieje szansa na zapłodnienie, ponieważ plemniki mogą przetrwać do momentu, kiedy komórka jajowa zostanie uwolniona.
  • Jeśli stosunek odbył się tuż przed owulacją – szansa na zapłodnienie jest bardzo wysoka, ponieważ plemniki są w stanie dotrzeć do komórki jajowej niemal natychmiast.
  • Jeśli stosunek odbył się po owulacji: szansa na zapłodnienie jest mniejsza, ponieważ komórka jajowa żyje około 12-24 godzin po owulacji, a po tym czasie plemniki nie będą miały już co zapłodnić.

Dlatego do zapłodnienia może dojść nawet do 5 dni po stosunku, w zależności od momentu owulacji w cyklu.

Stosunek w dni płodne. Co dalej?

Jeśli odbyłaś stosunek w dni płodne i nie planujesz ciąży, istnieje opcja, którą możesz rozważyć, aby zmniejszyć ryzyko zapłodnienia. Jest to pigułka dzień po. Należy ją przyjąć jak najszybciej po stosunku – najlepiej w ciągu 24 godzin, ale maksymalnie do 72 godzin. Im szybciej zostanie przyjęta, tym wyższa będzie jej skuteczność.

W razie zaniepokojenia, najlepiej jest jednak skonsultować się z lekarzem ginekologiem, który pomoże dobrać odpowiednią metodę antykoncepcji awaryjnej i ocenić dalsze kroki. Jeśli nie planujesz ciąży w najbliższym czasie, porozmawiaj z lekarzem o skutecznych metodach antykoncepcji, które będą dla Ciebie odpowiednie.

Mięśniaki macicy: 13 pytań od pacjentek, odpowiada ginekolog

Mięśniaki macicy to jedne z z najczęstszych schorzeń ginekologicznych, występują nawet u 70% kobiet w wieku rozrodczym. Często pozostają niewykryte, ponieważ nie zawsze wywołują objawy. W większości przypadków są jednak źródłem różnych dolegliwości, które znacząco wpływają na jakość życia. Odpowiem dziś na Wasze najczęstsze pytania dotyczące tej powszechnej dolegliwości kobiecej.

Czym są mięśniaki macicy?

Mięśniaki macicy to łagodne, nienowotworowe guzy. Mięśniak wygląda jak twarda, kulista masa i może być wyczuwalny podczas badania ginekologicznego, zwłaszcza jeśli jest duży. W badaniach obrazowych mają charakterystyczny wygląd – są dobrze odgraniczone od otaczających tkanek. Mięśniaki mogą mieć różne rozmiary – od kilku milimetrów do kilkunastu centymetrów. Co ważne i co budzi najwięcej lęków – nie są to zmiany złośliwe! Przemiana mięśniaka w raka jest niezwykle rzadka – występuje to w mniej niż 1% przypadków.

Dlaczego powstają mięśniaki?

Przyczyny ich powstawania nie są do końca znane, ale istotną rolę odgrywają hormony, zwłaszcza estrogeny, oraz predyspozycje genetyczne. Jeśli w Twojej rodzinie są kobiety z przypadkami mięśniaków, jesteś niestety bardziej narażona na ich wystąpienie.

Jakie są najczęstsze objawy mięśniaków macicy?

W przypadku wielu kobiet guzy długo pozostają bezobjawowe, co pozwala im na niezakłócony wzrost. Pacjentki, u których diagnozuję mieśniaki, narzekają przez wszytkim na:

  • obfite i przedłużające się miesiączki,
  • ból w podbrzuszu lub plecach,
  • uczucie ucisku na pęcherz lub jelita,
  • częste oddawanie moczu,
  • bolesne stosunki płciowe.

Mięśniaki mogą również powodować nietypowe objawy, na przykład wzdęcia, zaparcia czy przewlekłe zmęczenie.

Jedna z moich pacjentek, pani Anna, przez wiele miesięcy ignorowała nasilające się objawy. Zauważyła, że jej miesiączki stały się bardziej obfite, a ból brzucha podczas okresu coraz bardziej dokuczliwy, jednak tłumaczyła to sobie „taka już moja natura”. Wiecznie czuła się zmęczona, a przeciągające się i bardzo bolesne miesiączki powodowały dodatkowe obciążenie i złe samopoczucie. Zdecydowała się na wizytę u ginekologa dopiero, kiedy ból stał się nie do zniesienia. Okazało się, że przyczyną tych wszystkich dolegliwości były rosnące mięśniaki macicy. Jeden z nich miał już około 6 cm.

Jak rozpoznać, że to mięśniaki macicy?

Rozpoznanie mięśniaków zwykle opiera się na wywiadzie lekarskim oraz badaniu ginekologicznym. W celu potwierdzenia diagnozy wykonuję zazwyczaj USG przezpochwowe, które pozwala zobaczyć mięśniaki i ocenić ich wielkość oraz lokalizację.

Wyróżniamy trzy główne rodzaje mięśniaków w zależności od położenia:

  • Podśluzówkowe – rosnące w kierunku jamy macicy, mogą powodować najwięcej problemów, takich jak obfite krwawienia czy niepłodność.
  • Śródścienne – znajdujące się w ścianie macicy, często powodują ból i uczucie ucisku.
  • Podsurowicówkowe – rosnące na zewnątrz macicy, mogą uciskać sąsiadujące narządy.

Mięśniaki podśluzówkowe, ze względu na swoją lokalizację, mogą być najtrudniejsze do leczenia i niosą ze sobą największe ryzyko powikłań.

Jak diagnozowane są mięśniaki?

Diagnostyka mięśniaków opiera się głównie na badaniach obrazowych:

  • USG przezpochwowe – najczęściej stosowane, pozwala na dokładne zobrazowanie macicy.
  • Histeroskopia – badanie endoskopowe wnętrza macicy, pozwala na ocenę obecności mięśniaków podśluzówkowych.
  • Rezonans magnetyczny – rzadziej stosowane, ale niezwykle precyzyjne badanie, które pozwala na dokładną ocenę macicy i otaczających ją struktur.

Jak leczy się mięśniaki?

Leczenie mięśniaków zależy od ich wielkości, lokalizacji oraz objawów i jest kwestią bardzo indywidualną. Jakie są możliwości?

•  Leczenie farmologiczne – stosujemy leki hormonalne, które mogą zmniejszyć rozmiar mięśniaków i złagodzić objawy;
•  Embolizacja tętnic macicznych – polega ona na zamknięciu naczyń krwionośnych zasilających mięśniaka, co prowadzi do jego zmniejszenia;
•  Chirurgiczne usunięcie mięśniaków znajdujących się wewnątrz jamy macicy.

Leczenie hormonalne zwykle trwa kilka miesięcy, a jego celem jest zmniejszenie rozmiaru mięśniaków i złagodzenie objawów. Niestety po zakończeniu terapii istnieje ryzyko nawrotu, dlatego ważne jest regularne odwiedzanie ginekologa celem sprawdzenia prawidłowego obrazu macicy.

Czy mięśniaki nawracają?

Niestety, mięśniaki mogą nawracać, szczególnie jeśli są związane z wysokim poziomem estrogenów. Leczenie hormonalne może pomóc w ich zmniejszeniu, ale po zaprzestaniu terapii mogą one ponownie się powiększyć.

Czy mięśniaki są niebezpieczne?

Większość mięśniaków nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla życia, ale mogą one powodować szereg uciążliwych objawów, z którymi trudno żyć jak np. obfite i bolesne miesiączki. W rzadkich przypadkach mięśniaki mogą prowadzić do poważniejszych problemów, takich jak niedokrwistość spowodowana nadmiernym krwawieniem, czy komplikacje w trakcie ciąży.

Czy mięśniaki obniżają płodność?

Mięśniaki mogą wpływać na płodność, szczególnie jeśli znajdują się wewnątrz jamy macicy (podśluzówkowe) lub są duże. Mogą one zaburzać proces zapłodnienia, implantację zarodka lub powodować problemy podczas ciąży.

Czy mięśniak jest wyczuwalny podczas stosunku?

W zależności od jego lokalizacji, mięśniak może być odczuwalny podczas stosunku, co może powodować dyskomfort lub ból u kobiety. W takich przypadkach ważne jest natychmiastowe skonsultowanie się z ginekologiem.

Jak szybko rośnie mięśniak?

Tempo wzrostu mięśniaka jest indywidualne i zależy od wielu czynników, takich jak poziom hormonów czy genetyka. Niektóre mięśniaki mogą rosnąć bardzo powoli – latami, inne mogą powiększać się gwałtownie w ciągu kilku miesięcy. Dlatego także ważne jest regularne profilaktyczne, odwiedzanie ginekologa, który wszelkie nieprawidłowości może zauważyć podczas badania USG. Umożliwi to szybkie wdrożenie leczenia i uniknięcie ingerencji chirurgicznej.

Jak wygląda operacja usunięcia mięśniaków?

Operacja usunięcia mięśniaków, czyli miomektomia, może trwać od około 1 do 3 godzin, w zależności od liczby, wielkości i lokalizacji guzów. Jest to zabieg przeprowadzany w znieczuleniu ogólnym, co oznacza, że pacjentka jest w pełni uśpiona i nie odczuwa bólu ani nie jest świadoma podczas operacji.

Po operacji pacjentka zazwyczaj musi pozostać w szpitalu przez kilka dni, aby lekarze mogli monitorować jej stan zdrowia i upewnić się, że wszystko przebiega zgodnie z planem. Pełne dojście do siebie po miomektomii może zająć kilka tygodni.

Jak każdy zabieg chirurgiczny, operacyjne usunięcie mięśniaków niesie ze sobą ryzyko powikłań, takich jak infekcje, krwawienia, uszkodzenie narządów wewnętrznych czy zrosty, które mogą wpływać na przyszłą płodność. Dlatego decyzja o operacji powinna być dobrze przemyślana i podjęta po konsultacji z lekarzem.

Pamiętaj, że regularne wizyty u ginekologa i kontrolne badania pozwalają na wczesne wykrycie i skuteczne leczenie mięśniaków. Zapraszamy do poradni ginekologicznej Ultramedica, gdzie znajdziecie fachową pomoc doświadczonych ginekologów.

Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog, endokrynolog

Choroba Gravesa-Basedowa – nietypowe i wczesne objawy

Choroba Gravesa-Basedowa jest jednym z najczęstszych powodów nadczynności tarczycy. Kobiety chorują na nią około 5-10 razy częściej niż mężczyźni, a najczęściej diagnozuje się ją u osób w wieku 20-40 lat. Niestety wiele osób bagatelizuje objawy tej niebezpiecznej choroby. 

Jakie objawy mogą sugerować chorobę Gravesa-Basedowa?

Zacznijmy od typowych objawów. Wyobraź sobie, że nagle zaczynasz tracić na wadze mimo normalnego, a nawet zwiększonego apetytu. Lub zauważasz, że ciągle się pocisz, a ciepło staje się nie do zniesienia. Twoje serce bije jak szalone, nawet kiedy odpoczywasz, a ręce drżą, jakbyś była bardzo zdenerwowana. Do tego dochodzi ciągłe uczucie niepokoju, drażliwość i problemy ze snem. To wszystko są typowe objawy nadczynności tarczycy, które mogą sugerować chorobę.

Czasem mogą pojawić się także problemy z oczami, takie jak wytrzeszcz oczu, co jest dość charakterystyczne dla tej choroby. Pacjentki opisują, że ich oczy wyglądają na „wypukłe” i mają trudności z ich zamykaniem. Choroba może czasami powodować nietypowe objawy, takie jak bóle mięśni, zmiany skórne czy problemy z włosami. Czasem pacjentki zgłaszają uczucie osłabienia mięśni, szczególnie nóg i ramion.

Wiele osób bagatelizuje objawy choroby Gravesa-Basedowa, ponieważ są one często niespecyficzne i mogą być przypisane do codziennego stresu lub innych mniej poważnych dolegliwości. Zmęczenie, nerwowość czy problemy ze snem są na tyle powszechne, że łatwo je zignorować lub przypisać innym przyczynom.

Choroba Gravesa-Basedowa – dlaczego na nią chorujemy?

Niestety nie wiadomo. Choroba Gravesa-Basedowa jest schorzeniem autoimmunologicznym, co oznacza, że nasz układ odpornościowy atakuje własne komórki tarczycy, prowadząc do nadprodukcji hormonów. Dokładne przyczyny tej reakcji nie są w pełni znane, ale wiadomo, że czynniki genetyczne, stres, infekcje i inne choroby autoimmunologiczne mogą odgrywać rolę w jej rozwoju. Jeśli masz w rodzinie osoby chorujące na Gravesa-Basedowa, jesteś bardziej narażona na zachorowanie. W takim wypadku warto być czujnym i regularnie badać poziomy hormonów tarczycy.

Choroba Gravesa-Basedowa – jakie badania są potrzebne

Aby potwierdzić diagnozę, wykonujemy kilka kluczowych badań. Po pierwsze, badania krwi. Badamy poziom TSH (tyreotropiny), który w przypadku choroby Gravesa-Basedowa jest zazwyczaj bardzo niski. To dlatego, że nadmiar hormonów tarczycy hamuje jego wydzielanie. Sprawdzamy również poziomy FT4 i FT3, czyli wolnych form tyroksyny i trójjodotyroniny, które są zazwyczaj podwyższone.
Jednak najważniejszym badaniem, które potwierdza autoimmunologiczny charakter choroby, jest badanie poziomu przeciwciał przeciwko receptorowi TSH (TRAb). Wysoki poziom tych przeciwciał jest charakterystyczny dla choroby Gravesa-Basedowa.

Czy trzeba wykonać USG tarczycy?

USG tarczycy może dostarczyć cennych informacji. Chociaż samo w sobie nie diagnozuje choroby Gravesa-Basedowa, może pokazać powiększenie tarczycy, co jest typowe dla nadczynności. W badaniu USG tarczycy widać również zwiększony przepływ krwi przez tarczycę, co jest kolejnym wskaźnikiem nadczynności.
Kolejnym pomocnym w diagnostyce badaniem jest scyntygrafia tarczycy. Polega ono na podaniu niewielkiej ilości jodu radioaktywnego i obserwacji, jak tarczyca go gromadzi. W chorobie Gravesa-Basedowa tarczyca gromadzi jod w nadmiarze, co widać na scyntygramie.

Choroba Gravesa-Basedowa - wyniki

Choroba Gravesa-Basedowa – czego unikać?

Jeśli zdiagnozowano u Ciebie chorobę, pewne zmiany w diecie mogą pomóc w kontrolowaniu objawów. Unikaj żywności bogatej w jod, takiej jak wodorosty, sól jodowana i niektóre ryby. Ogranicz również spożycie kofeiny i alkoholu, które mogą nasilać objawy, takie jak kołatanie serca i nerwowość. Warto również unikać produktów przetworzonych i bogatych w tłuszcze trans.

Jedz dużo świeżych warzyw i owoców, które dostarczają niezbędnych witamin i minerałów. Spożywaj białko, takie jak chude mięso, ryby i rośliny strączkowe, aby wspierać zdrowie tarczycy. Pamiętaj, że każdy organizm reaguje inaczej, więc warto skonsultować się z dietetykiem, aby dostosować dietę do swoich indywidualnych potrzeb.

Czy chorobę Gravesa-Basedowa można wyleczyć?

Chorobę można skutecznie leczyć, ale całkowite wyleczenie nie zawsze jest możliwe. Wielu pacjentów może osiągnąć stan remisji, gdzie objawy są kontrolowane i nie wpływają na codzienne życie. Leczenie obejmuje głównie podawanie leków przeciwtarczycowych, które pomagają zmniejszyć produkcję hormonów tarczycy. W rzadszych przypadkach wyskorzystuje się radioaktywny jod, który niszczy nadczynne komórki tarczycy. Ostatecznością jest operacja, czyli tyroidektomia, polegająca na usunięciu tarczycy.

Czy choroba Gravesa-Basedowa jest niebezpieczna?

Nieleczona choroba Gravesa-Basedowa może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych, takich jak problemy ze wzrokiem (w tym podwójne widzenie, wytrzeszcz oczu), niewydolność serca, osteoporoza, oraz kryzys tarczycowy, który jest stanem zagrażającym życiu.

Jeśli zauważasz u siebie objawy nadczynności tarczycy, takie jak nagła utrata wagi, nadmierne pocenie się, przyspieszone bicie serca, drżenie rąk, nerwowość, czy problemy z oczami, warto skonsultować się z lekarzem. Wczesne wykrycie choroby jest kluczowe, ponieważ odpowiednie leczenie może znacznie poprawić jakość życia i zapobiec poważnym powikłaniom.

Dr Agnieszka Osińska, ginekolog, endokrynolog

Dlaczego nadczynność tarczycy w ciąży jest niebezpieczna?

Nadczynność tarczycy, zwana również hipertyreozą, to stan, w którym tarczyca produkuje zbyt dużo hormonów T3 i T4. W ciąży nadczynność tarczycy jest szczególnie niebezpieczna zarówno dla matki, jak i dla rozwijającego się maluszka.

Nadczynność tarczycy w ciąży – ryzyko dla mamy

Nadczynność w ciąży niesie za sobą ogromne ryzyko dla mamy. Najpoważniejszym jest przełom tarczycowy. To bardzo groźny stan, w którym hormony tarczycy skaczą do niebezpiecznego poziomu. Objawy to bardzo wysoka gorączka, szybkie tętno, nudności, wymioty, biegunka i dezorientacja. W najgorszych przypadkach może dojść do śpiączki lub nawet śmierci.

Inne niebezpieczeństwa to:

  • Wysokie ciśnienie krwi. Kobiety z nadczynnością tarczycy mogą mieć problemy z nadciśnieniem w ciąży, co może prowadzić do stanu przedrzucawkowego. To stan, w którym wysokie ciśnienie krwi i inne problemy mogą być niebezpieczne zarówno dla mamy, jak i dla dziecka.
  • Przedwczesny poród. Nadczynność tarczycy zwiększa ryzyko wcześniejszego porodu. Dzieci urodzone przedwcześnie mogą mieć różne problemy zdrowotne i wymagają specjalistycznej opieki.
  • Zwiększone ryzyko poronienia. Niestety, nadczynność tarczycy zwiększa także ryzyko poronienia, zwłaszcza w pierwszych trzech miesiącach ciąży.

Naczynność tarczycy w ciąży – ryzyko dla maluszka

Dzieci mam z nadczynnością tarczycy często rodzą się z niską wagą. Może to prowadzić do różnych problemów zdrowotnych na początku życia i później. W niektórych przypadkach, dzieci mogą urodzić się z wrodzoną nadczynnością tarczycy, co jest wynikiem przenikania przeciwciał przez łożysko. Taki stan wymaga natychmiastowej opieki medycznej. Nadczynność tarczycy może zwiększać ryzyko różnych wad wrodzonych, takich jak problemy z sercem czy układem nerwowym.

Nadczynność tarczycy w ciąży – diagnostyka i leczenie

Ważne jest, aby nadczynność tarczycy była odpowiednio diagnozowana i leczona podczas ciąży. Zwykle robimy badania krwi, aby sprawdzić poziomy hormonów tarczycy (T3 i T4) oraz TSH. Czasem potrzebne są też badania obrazowe.

Leczenie nadczynności tarczycy w ciąży jest skomplikowane, ponieważ niektóre leki mogą przenikać przez łożysko i wpływać na dziecko. Zazwyczaj stosujemy najniższe skuteczne dawki leków przeciwtarczycowych, aby kontrolować objawy i zminimalizować ryzyko dla dziecka. Kluczowe jest jednak  regularne monitorowanie zdrowia mamy i dziecka przez całą ciążę. Czasem potrzebna jest ścisła współpraca z endokrynologiem, ginekologiem i neonatologiem, aby wszystko przebiegło jak najlepiej.

Jeśli jesteś w ciąży i masz nadczynność tarczycy, skonsultuj się z lekarzem, aby ustalić najlepszy plan leczenia i monitorowania zdrowia. Regularne wizyty kontrolne i przestrzeganie zaleceń lekarza pomogą zminimalizować ryzyko i zapewnić zdrowy przebieg ciąży.

Dr Agnieszka Osińska, ginekolog – endokrynolog

Nadczynność tarczycy – czy jest groźna? Na pytania odpowiada endokrynolog

Nadczynność tarczycy oraz jej niedoczynność to jedno z najczęściej spotykanych obecnie schorzeń u kobiet. Do poradni endokrynologicznej Ultramedica zgłasza się coraz więcej pacjentek, zaniepokojonych wynikami badań, sugerujących problem z tarczycą. Statystyki pokazują, że około 2-3% dorosłych kobiet cierpi na tę chorobę, a liczba ta ciągle rośnie. Powodem tego mogą być różne czynniki, takie jak stres, zanieczyszczenia środowiska, a także lepsza diagnostyka. Dziś chciałabym odpowiedzieć na pytania, które niemal codziennie padają w moim gabinecie lekarskim.

Czym jest nadczynność tarczycy?

Nadczynność tarczycy to stan, w którym nasza tarczyca produkuje zbyt dużo hormonów – tyroksyny (T4) i trójjodotyroniny (T3). Te hormony mają ogromny wpływ na nasze ciało, regulując metabolizm i wiele innych procesów. Kiedy jest ich za dużo, nasz organizm zaczyna działać na pełnych obrotach, co może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych.

Skąd się bierze nadczynność tarczycy?

Przyczyn jest kilka. Najczęściej spotykana jest choroba Gravesa-Basedowa, która jest schorzeniem autoimmunologicznym. To znaczy, że nasz układ odpornościowy zaczyna atakować tarczycę, powodując nadprodukcję hormonów. Choroba ta jest bardziej powszechna u kobiet niż u mężczyzn i często pojawia się w młodym wieku. Inne przyczyny to wole guzkowe toksyczne (guzki w tarczycy produkujące hormony) oraz zapalenie tarczycy (np. poporodowe). W tych przypadkach tarczyca jest uszkadzana i zaczyna uwalniać zbyt dużo hormonów do krwi. Czasem problemem może być nadmiar jodu w diecie lub suplementach, szczególnie u osób, które już mają pewne predyspozycje genetyczne do problemów z tarczycą.
Rzadko, ale czasami, nadczynność tarczycy może być także spowodowana przez guzy przysadki mózgowej.

Czy niektóre osoby są bardziej podatne od tę chorobę niż inne? Niestety tak. Do czynników ryzyka należą:

  • Genetyka. Jeśli ktoś w Twojej rodzinie cierpi na choroby tarczycy, Twoje ryzyko również jest wyższe.
  • Płeć. Kobiety są znacznie bardziej narażone na rozwój nadczynności tarczycy niż mężczyźni. Hormonalne zmiany związane z cyklem menstruacyjnym, ciążą i menopauzą mogą wpływać na funkcjonowanie tarczycy.
  • Stres. Chroniczny stres może negatywnie wpływać na układ odpornościowy i funkcjonowanie tarczycy, zwiększając ryzyko autoimmunologicznych chorób tarczycy, takich jak choroba Gravesa-Basedowa.
  • Infekcje. Niektóre infekcje wirusowe mogą prowadzić do zapalenia tarczycy, co z kolei może powodować nadczynność tarczycy.

Nadczynność tarczycy a TSH

TSH, czyli hormon tyreotropowy, to nasz regulator pracy tarczycy. Kiedy tarczyca produkuje za dużo hormonów, poziom TSH spada, ponieważ organizm stara się zahamować tę nadprodukcję. W badaniach krwi niski poziom TSH to jeden z głównych wskaźników nadczynności tarczycy. Jakie wskazania powinny Cię zaniepokoić?

  • TSH poniżej 0,4 mIU/L: Wskazuje na subkliniczną nadczynność tarczycy. Choć może nie dawać wyraźnych objawów, wymaga monitorowania, zwłaszcza u osób starszych i z ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych.
  • TSH poniżej 0,1 mIU/L: Wskazuje na jawną nadczynność tarczycy, która wymaga dalszej diagnostyki i leczenia.

Jakie objawy daje nadczynność tarczycy?

Choroba może objawiać się na wiele sposobów. Najczęściej pacjentki skarżą się na:

  • szybkie bicie serca,
  • drżenie rąk,
  • nadmierne pocenie się,
  • utratę masy ciała mimo zwiększonego apetytu,
  • bezsenność,
  • nerwowość i drażliwość,
  • osłabienie mięśni,
  • problemy z koncentracją.

Każdy organizm może reagować inaczej, dlatego ważne jest, aby zwracać uwagę na różne sygnały, jakie wysyła nam nasze ciało.

Czy nadczynność tarczycy wpływa na psychikę?

Tak, nadczynność tarczycy może wpływać na nasze zdrowie psychiczne. Pacjentki często odczuwają lęk, niepokój, drażliwość, zmiany nastroju, problemy z koncentracją, a nawet depresję. Warto pamiętać, że zdrowie psychiczne i fizyczne są ze sobą ściśle powiązane, a problemy z tarczycą mogą wpływać na oba te obszary.

Czym grozi nadczynność tarczycy?

Nie wolno lekceważyć nieprawidłowych wyników TSH. Nieleczona nadczynność tarczycy może prowadzić do poważnych komplikacji zdrowotnych. Mogą wystąpić problemy z sercem, takie jak migotanie przedsionków czy niewydolność serca. Możemy też mieć do czynienia z osteoporozą, czyli osłabieniem kości. Najpoważniejszym stanem jest kryza tarczycowa, która jest zagrożeniem życia i wymaga natychmiastowej pomocy medycznej.

Czego nie wolno robić przy nadczynności tarczycy?

Jeśli masz nadczynność tarczycy, powinnaś unikać nadmiernego wysiłku fizycznego, który może obciążać serce. Unikaj również nadmiernego spożycia jodu oraz sytuacji stresowych, które mogą nasilać objawy choroby.

Jeśli chodzi o dietę unikaj zdecydowanie:

  • Pokarmów bogatych w jod jak np. sól jodowana, wodorosty i algi morskie są bogate w jod, owoców morza
  • Kofeiny – ogranicz spożycie kawy i mocnej herbaty
    Produktów wysoko przetworzonych, które często zawierają ukryte źródła jodu i innych dodatków,
  • Fast foodów, przekąsek typu chipsy, krakersy
  • Soi i produktów sojowych (soja może wpływać na wchłanianie leków stosowanych w leczeniu nadczynności tarczycy)
  • Tofu

Nadczynność tarczycy objawy

Jak długo żyje się z nadczynnością tarczycy?

Z nadczynnością tarczycy można żyć wiele lat, pod warunkiem, że jest odpowiednio leczona. Regularne wizyty u endokrynologa oraz właściwe leczenie mogą znacznie poprawić jakość życia i zmniejszyć ryzyko powikłań.

Jak leczy się nadczynność tarczycy?

Leczenie nadczynności tarczycy może obejmować różne metody. Stosujemy głównie leki przeciwtarczycowe, takie jak metimazol, które zmniejszają produkcję hormonów tarczycy. W niektórych przypadkach używamy radiojodu, który niszczy część tarczycy, a czasami konieczna jest operacja, aby usunąć część lub całość tarczycy.

Jak naturalnie leczyć nadczynność?

Naturalne metody leczenia nadczynności tarczycy nie zastąpią tradycyjnej medycyny, ale mogą wspierać zdrowie tarczycy. Ważna jest zdrowa dieta bogata w witaminy i minerały, regularna aktywność fizyczna dostosowana do Twoich możliwości oraz unikanie stresu poprzez techniki relaksacyjne, takie jak joga czy medytacja.

Czy w ciąży nadczynność tarczycy jest niebezpieczna?

Nadczynność tarczycy w ciąży wymaga szczególnej uwagi. Może wpływać na zdrowie zarówno matki, jak i dziecka, dlatego ważne jest ścisłe monitorowanie poziomów hormonów tarczycy i dostosowanie leczenia przez specjalistę.

Czym różnią się nadczynność i niedoczynność tarczycy?

Nadczynność tarczycy oznacza nadmierną produkcję hormonów, co prowadzi do przyspieszenia metabolizmu. Niedoczynność tarczycy to stan odwrotny – produkcja hormonów jest zbyt niska, co powoduje spowolnienie procesów metabolicznych. Objawy obu tych stanów są różne, dlatego ważne jest właściwe zdiagnozowanie i leczenie.

Czy można pić herbatę, kawę i alkohol przy nadczynności tarczycy?

W umiarkowanych ilościach herbata i kawa są zazwyczaj bezpieczne, ale należy unikać nadmiernego spożycia kofeiny, która może nasilać objawy. Spożywanie alkoholu również powinno być ograniczone, ponieważ może wpływać na leczenie i ogólny stan zdrowia.

Czy nadczynność tarczycy może wystąpić u dzieci?

Tak, może wystąpić u dzieci, choć jest to mniej powszechne niż u dorosłych. Objawy u dzieci mogą obejmować:

  • przyspieszone bicie serca,
  • nadpobudliwość,
  • trudności z koncentracją,
  • problemy ze snem.

W przypadku podejrzenia choroby u dziecka, ważna jest szybka konsultacja z lekarzem endokrynologiem dla dzieci.

Pamiętaj – nadczynność tarczycy to poważne schorzenie, które wymaga odpowiedniej diagnozy i leczenia. Jeśli czujesz się rozdrażniona, doskiera Ci uczucie kołatania serca, drżenie rąk, masz problemy ze snem – zgłoś się do Poradni Endokrynologicznej. Odpowiednia opieka i szybko wdrożone leczenie poprawią komfort Twojego codziennego życia, samopoczucie i stan zdrowia.

Dr Agnieszka Osińska, ginekolog, endokrynolog.

Pierwsze i nietypowe objawy niedoczynności tarczycy

Niedoczynność tarczycy dotyka wielu osób, a jej objawy znacząco wpływają na codzienne życie. Choroba dotyka najczęściej kobiety. Szacuje się, że aż 10% pań w Polsce boryka się z niedoczynnością tarczycy! Wiele z nich jest nieświadomych, że nietypowe przybieranie na wadze czy chroniczne zmęczenie można skutecznie leczyć.

Co to jest niedoczynność tarczycy?

Niedoczynność tarczycy to stan, w którym tarczyca – niewielki gruczoł umiejscowiony na szyi – nie produkuje wystarczającej ilości hormonów T3 (trójjodotyroniny) i T4 (tyroksyny). Brak odpowiedniego poziomu tych hormonów prowadzi do spowolnienia procesów metabolicznych, co ma ogromny wpływ na funkcjonowanie całego organizmu.

Co się dzieje z organizmem przy niedoczynności tarczycy?

W niedoczynności tarczycy organizm zwalnia. Oznacza to, że wszystkie procesy metaboliczne, od przemiany materii po regulację temperatury ciała, działają wolniej. Może to prowadzić do:

  • Zmęczenia: stałego uczucia braku energii i senności;
  • Przyrostu masy ciała: metabolizm jest spowolniony, co sprzyja gromadzeniu się tłuszczu;
  • Problemów ze skórą: skóra staje się sucha, łuszcząca i szorstka;
  • Nietolerancji zimna: organizm ma trudności z utrzymaniem ciepła.

Po czym poznać, że masz niedoczynność tarczycy?

Rozpoznanie niedoczynności tarczycy może być trudne, ponieważ objawy są często subtelne i mogą przypominać inne dolegliwości. Typowe, najczęstsze objawy to:

  • Zmęczenie i osłabienie: uczucie wyczerpania, nawet po odpoczynku;
  • Zmiany masy ciała: przyrost masy, mimo braku zmian w diecie;
  • Suche włosy i skóra: utrata elastyczności skóry i łamliwość włosów;
  • Problemy z pamięcią: trudności z koncentracją i zapamiętywaniem.

Pierwsze objawy niedoczynności tarczycy

Wczesne objawy niedoczynności tarczycy to głównie uczucie zmęczenia i senność. Możesz również zauważyć suchość skóry, przerzedzenie włosów, a także roztargnienie, problemy z pamięcią i koncentracją. Wiele kobiet skarży się także na problemy trawienne (częste zaparcia), wiecznie ziemne stopy i dłonie oraz zmiany nastroju – drażliwość lub brak motywacji.

Nietypowe objawy niedoczynności tarczycy

Poza klasycznymi objawami, niedoczynność tarczycy może manifestować się również w bardziej nietypowy sposób:

  • Zaburzenia słuchu;
  • Obrzęki, szczególnie na twarzy;
  • Wolne tętno – obniżenie częstotliwości uderzeń serca;
  • Problemy z miesiączkowaniem – nieregularne cykle lub bardziej bolesne miesiączki

Co ważne, niedoczynność tarczycy może przyczyniać się także do bólu mięśni i stawów (zwłaszcza rano) oraz nawracających bólów głowy. Objawów tych nie kojarzymy bezpośrednio z niedoczynnością, a wynikają właśnie z zaburzeń metabolicznych.

Niedoczynność tarczycy a wygląd twarzy

Niedoczynność tarczycy może wpłynąć na wygląd twarzy. Kobiety zwracają uwagę przede wszystkim na opuchliznę i obrzęki, szczególnie w okolicach oczu. Skóra traci zdrowy koloryt, może stać się bardziej sucha i łuszcząca.

Pamiętaj! Szorstkość skóry jest jednym z najczęstszych objawów niedoczynności tarczycy.

Jak sprawdzić, czy ma się chorą tarczycę?

Najpewniejszym sposobem na sprawdzenie funkcji tarczycy jest wykonanie badania krwi. Oznaczysz w nich

  • TSH
    TSH to hormon produkowany przez przysadkę mózgową, który reguluje produkcję hormonów tarczycy. Jest najważniejszym wskaźnikiem do oceny funkcji tarczycy.
    Norma – zwykle od 0,4 do 4,0 mIU/L. Interpretacja: Podwyższony poziom TSH może wskazywać na niedoczynność tarczycy, natomiast obniżony może sugerować nadczynność tarczycy.
  • FT4
    FT4 to nieaktywna forma hormonu tyroksyny, która jest przekształcana w aktywną formę (T3) w organizmie. Norma: zwykle od 0,8 do 2,3 ng/dL. Niski poziom FT4 w połączeniu z wysokim TSH sugeruje niedoczynność tarczycy.
  • FT3
    FT3 to aktywna forma hormonu trójjodotyroniny, która działa na komórki docelowe w organizmie.
    Norma – od 2,0 do 4,4 pg/mL. Wysoki poziom FT3 przy niskim TSH może wskazywać na nadczynność tarczycy, a niski poziom może być obecny w zaawansowanej niedoczynności.
  • Przeciwciała przeciwtarczycowe
    Wskazują na obecność chorób autoimmunologicznych tarczycy, takich jak choroba Hashimoto czy choroba Gravesa-Basedowa.
    Główne typy:
    – Anty-TPO (przeciwciała przeciwko peroksydazie tarczycowej). Obecność tych przeciwciał jest typowa dla choroby Hashimoto.
    – Anty-TG (przeciwciała przeciwko tyreoglobulinie). Mogą być podwyższone w chorobach autoimmunologicznych tarczycy.
    – TRAb (przeciwciała przeciwko receptorowi TSH). Podwyższone w chorobie Gravesa-Basedowa.
Badanie tarczycy
Kiedy ostatnio robiłaś badania TSH? Zapraszamy do laboratorium Ultramedica.

Jak leczyć niedoczynność tarczycy?

Leczenie niedoczynności tarczycy polega na przyjmowaniu syntetycznego hormonu tyroksyny (lewonorgestrelu), który zastępuje niedobór naturalnych hormonów tarczycy. Leczenie jest zazwyczaj dożywotnie i wymaga regularnych kontroli poziomu TSH.

Wiele kobiet pyta: czy zawsze leczymy niedoczynność tarczycy hormonami?
Nie zawsze. W początkowych stadiach lub przy niewielkim przekroczeniu optymalnego poziomu TSH, leczenie może polegać na obserwacji, stosowanej diecie oraz regularnym monitorowaniu poziomów TSH. Zawsze jednak decyzję o leczeniu podejmuje lekarz na podstawie wyników badań i objawów.

Czego nie wolno robić przy niedoczynności tarczycy?

Osoby z niedoczynnością tarczycy powinny unikać:

  • Jedzenia dużych ilości soi i warzyw krzyżowych (kapusta, brokuły), które mogą wpływać na wchłanianie hormonów;
  • Przyjmowania suplementów diety bez konsultacji z lekarzem (zwłaszcza preparatów zawierających jod!);
  • Nadmiernego wysiłku fizycznego, który może dodatkowo obciążać organizm;
  • Nieregularnego przyjmowania leków.

Jakiej diety wymaga niedoczynność tarczycy?

Dieta przy niedoczynności tarczycy powinna być zbilansowana i bogata w jod, selen oraz cynk. Ważne jest spożywanie ryb, owoców morza, orzechów, białka (mięso, drób, nabiał) oraz ograniczenie produktów mogących zaburzać wchłanianie leków, takich jak soja czy nadmierne ilości błonnika.

Czym grozi nieleczona niedoczynność tarczycy?

Nieleczona niedoczynność tarczycy może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. To poważna choroba, któeej zbagatalizowanie może doprowadzić do chorób serce (zwięszkone ryzyko miażdżycy i zawału), zaburzeń jajeczkowania i problemów z płodnością, a nawet do śpiączki hipometabolicznej.

Jeśli podejrzewasz, że masz problemy z tarczycą, skonsultuj się z lekarzem endokrynologiem i wykonaj odpowiednie badania. Niedoczyność tarczycy można i należy skutecznie leczyć! W Ultramedica na pacjentki czekają: Agnieszka Osińska – lekarz ginekolog-endokrynolog, Maria Jurczyk, endokrynolog oraz Elżbieta Lipska, endokrynolog dziecięcy.

Rozejście mięśnia prostego brzucha – wskazówki dla kobiet

Rozejście mięśnia prostego brzucha to fizjologiczna zmiana, która występuje u większości kobiet po ciąży. Wiele mam będzie zauważało u siebie wyraźną różnicę w kształcie brzucha, jednak zazwyczaj ta sytuacja nie trwa bardzo długo i regeneruje się w ciągu kilku miesięcy po porodzie. Jest jednak kilka rzeczy, na które warto zwrócić uwagę po urodzeniu dziecka, aby dojść szybciej do siebie i wrócić do formy sprzed ciąży.

Jak pozbyć się rozejścia mięśni brzucha?

Najważniejsze jest napięcie, a nie szerokość!  W leczeniu rozstępu mięśnia prostego najważniejsze jest napięcie i sprężystość kresy białej (tkanki łącznej znajdującej się w linii środkowej) niż odległość między krawędziami obu brzuśców mięśnia prostego brzucha.

Zazwyczaj niepotrzebnie koncentrujemy się na tym, jak szeroka jest przerwa między mięśniami prostymi. Aby pozbyć się wystającego miękkiego brzuszka i poprawić wygląd sylwetki, należy skupić się na budowaniu prawidłowych nawyków ruchowych i aktywacji mięśni głębokich brzucha.

Oto wskazówki, które mogą pomóc młodej mamie zadbać o swój brzuch po porodzie:

Rozejście mięśnia prostego brzucha: codzienne czynności

Po pierwsze i prawdopodobnie najważniejsze – gojenie nadmiernie rozciągniętych tkanek wymaga czasu. Czasem trzeba sobie dać więcej niż 6 tygodni, aby wrócić do całkowitego zdrowia i sprawności po 9 miesiącach ciąży.
Niezwykle ważny jest nasz styl życia i codzienne nawyki, które mogą sprzyjać powstawaniu różnych dolegliwości. Na przykład – podczas podnoszenia ciężkich przedmiotów (lub dzieci) — należy zaangażować swój brzuch oraz mięśnie głębokie i zrobić wydech w trakcie większego wysiłku. Obejmuje to podnoszenie dzieci, zwierząt, artykułów spożywczych, ciężarów a nawet małych przedmiotów! Aby prawidłowo wesprzeć swoje mięśnie z rozejściem wykonujemy wydech, aby pomóc kontrolować ciśnienie w jamie brzusznej. Jest to bardzo ważne, jeśli zależy nam na wzmocnieniu i ochronie tkanek miękkich takich jak kresa biała czy mięśnie proste.

Innym przykładem jest sytuacja, kiedy wstajemy z łóżka lub podnosimy się z podłogi. Prawidłowy sposób wstawania w tych momentach, to położenie się na boku i następnie podpierając się na ręku podniesienie się do pozycji pionowej. Warto pamiętać, aby w międzyczasie aktywować mięśnie głębokie brzucha i wykonywać ten ruch na wydechu.

Rozejście mięśnia prostego brzucha: oddech przeponowy

Podczas gojenia i naprawy mięśni i tkanek po porodzie ważne jest, aby mieć odpowiednią technikę oddychania. Przy wdechu brzuch i dolne żebra powinny delikatnie się rozszerzać i rozluźniać (przepona w tym czasie przesuwa się w dół). Przy wydechu brzuch i dolne żebra powinny delikatnie powrócić na swoje miejsce (przepona unosi się w górę). Taki sposób oddechu jest często znany kobietom w ciąży, dlatego że nierzadko uczymy się go w trakcie szkoły rodzenia lub przygotowując się do porodu.

Po urodzeniu dziecka najlepiej dalej praktykować oddech przeponowy, np. podczas karmienia lub usypiania dziecka, podczas ćwiczeń lub relaksu, a także w trakcie dnia, wykonując zwyczajne czynności.

Rozejście mięśnia prostego brzucha: ćwiczenia

Jeśli chodzi o regenerację mięśni prostych brzucha i “zamknięcie rozejścia” trzeba mieć pewność, że wykonywane ćwiczenia są bezpieczne i efektywnie angażują mięśnie głębokie brzucha. Warto skonsultować je z fizjoterapeutą. Najważniejszą rzeczą jest jednak to, aby być aktywnym fizycznie! Nawet jeśli kobieta w ciąży ma duże rozejście mięśni brzucha, nie oznacza to, że ma całkowicie zrezygnować z ruchu. Na jakiś czas będzie trzeba unikać pewnych ćwiczeń, takich jak brzuszki, “rowerek” lub “nożyce”. Istnieje jednak wiele sposobów i form treningu, które można wykonywać bezpiecznie i swobodnie po porodzie, tak aby powoli wracać do formy po ciąży.

Rozejście mięśnia prostego brzucha: postawa ciała

Dość często największym błędem przy rozejściu mięśni prostych brzucha jest nieprawidłowa postawa ciała utrzymywana w ciągu dnia, np. podczas stania, chodzenia, siedzenia. Szczególnie dotyczy to mam, które wielokrotnie w ciągu dnia noszą dzieci, kołyszą lub usypiają na rękach. Oczywiście rozwiązaniem tego problemu nie jest całkowita rezygnacja z noszenia dzieci, ale nauczenie się prawidłowego sposobu noszenia dziecka, tak aby równocześnie wspierać swój kręgosłup oraz stymulować rozwój niemowlęcia.

Postawa jest tak ważna dla regeneracji rozstępu mięśnia prostego, ponieważ utrzymanie prawidłowej postawy ciałą pomaga utrzymać mięśnie tułowia w optymalnej pozycji. Stanie, siedzenie i chodzenie z plecami zgrabionymi lub pogłębioną lordozą sprawia, że mięśnie tułowia nie mogą efektywnie pracować i przyzwyczajają się do nieprawidłowych napięć. Dobra postawa nie tylko powoduje, że lepiej się czujemy, ale także dodaje energii i sprawia, że kobiety po porodzie szybciej dochodzą do siebie po ciąży.

Jeśli po ciąży borykasz się z bólem pleców, miednicy lub chcesz szybciej dojść do siebie po porodzie – zapraszam na konsultację. 

Maria Sokołowska fizjoterapeuta

Ratunku! Czy to chlamydia? Kobieta u ginekologa

Chlamydia to rodzaj bakteryjnej infekcji spowodowanej przez bakterię o nazwie Chlamydia trachomatis. Ta bakteria może wpływać na różne części ciała, włączając w to narządy płciowe, gardło i oczy. Jest jedną z najczęstszych chorób przenoszonych drogą płciową na świecie. Największy odsetek zakażeń chlamydią występuje wśród osób młodych, zwłaszcza w wieku od 15 do 24 lat – najbardziej aktywnych seksualnie.

Jakie objawy daje chlamydia u kobiet?

Około 70% przypadków zakażenia daje łagodne lub niewidoczne objawy, co niestety sprzyja rozprzestrzenianiu się choroby. W zakresie kobiecej infekcji intymnej objawy mogą być różne i niejednoznaczne, ale jeśli zauważysz poniższe symptomy – ruszaj do lekarza ginekologa.

  • Ból, pieczenie, dyskomfort podczas oddawania moczu;
  • Nietypowa wydzielina z pochwy – w kolorze żółtym lub zielonym, niejednokrotnie o nieprzyjemnym zapachu;
  • Ból w dolnej części brzucha, uczucie ciężkości, dyskomfortu;
  • Niestandardowe krwawienia z pochwy – między miesiączkami lub po stosunku.

Łatwo zauważyć, że opisane objawy mogą świadczyć także o innych infekcjach intymnych. Jak zatem je rozróżnić? Istnieją pewne różnice i cechy charakterystyczne, na które warto zwrócić uwagę i niezależnie od rodzaju infekcji – skonsultować je z ginekologiem.

Objawy grzybiczego zapalenia pochwy:

  • świąd i pieczenie,
  • gęsta, biała wydzielina (określana jako „serowata”),
  • zaczerwienienie lub obrzęk,
  • ból podczas stosunku.

Obajwy bakteryjnego zapalenie pochwy:

  • charakterystyczny, nieprzyjemny, „rybi” zapach,
  • niestandardowa wydzielina z pochwy – wodnista lub piankowata, o szarej lub białawej barwie,
  • świąd lub podrażnienie,
  • brak bólu podczas oddawania moczu. W przeciwieństwie do chlamydii, bakteryjne zapalenie pochwy rzadko powoduje ból podczas siusiania.

Jakie objawy daje chlamydia u mężczyzn?

Chlamydia u mężczyzn powoduje najczęściej łagodne lub nawet niezauważalne objawy, co niestety sprzyja bagatelizowanieu dolegliwości i rozprzestrzenianiu bakterii na partnerki seksualne. Na pewno warto zwrócić uwagę na:

  • ból lub pieczenie podczas oddawania moczu (jedno z najczęstszych objawów chlamydii),
  • niestandardowe wydzieliny z penisa: żółte, zielone lub przejrzyste,
  • ból lub dyskomfort w jądrach,
  • swędzenie lub podrażnienie w okolicach penisa lub odbytu,
  • niestandardowe wydzieliny z odbytu.

Jak można się zakazić chlamydią?

Chlamydia jest przenoszona głównie drogą płciową, czyli poprzez kontakt seksualny z zakażoną osobą. Możliwe scenariusze zakażenia:

  • Stosunek płciowy z zakażoną osobą – zarówno penetracyjny (penis-pochwa) jak i niepenetracyjny (penis-usta, penis-odbyt).
  • Stosunek analny z zakażoną osobą
  • Stosunek oralny z zakażoną osobą, szczególnie jeśli występują mikrourazy lub rany w jamie ustnej.

Jak się ochronić? Stosując prezerwatywę. I pamiętać, że nie jest to metoda w 100% skuteczna, bowiem niewłaściwe stosowanie lub uszkodzenie prezerwatywy podczas stosunku mogą zwiększyć ryzyko zakażenia.

Podczas wizyt często pada pytanie – czy mogłam zarazić się przez pocałunek? Jest to bardzo mało prawdopodobne. Chlamydia jest głównie przenoszona drogą płciową, czyli poprzez kontakt seksualny z zakażoną osobą. Bakteria Chlamydia trachomatis, która powoduje zakażenie, przeważnie nie jest przenoszona przez ślinę. Istnieje ryzyko przeniesienia chlamydii na inne obszary ciała, takie jak oczy lub gardło, tylko jeśli zakażona osoba ma na swoich rękach zanieczyszczenia z wydzielin pochodzących z miejsc intymnych.

Co istotne, kobieta zakażona chlamydią może przenieść infekcję na swoje dziecko podczas porodu. Dlatego ważne jest, aby ciężarna z chlamydią była pod opieką lekarza i otrzymała odpowiednie leczenie przed porodem.

Mniej prawdopodobne, ale możliwe jest także przeniesienie chlamydii poprzez wspólne korzystanie ręczników czy zabawek seksualnych, jeśli mają one kontakt z zakażoną wydzieliną.

Jak stwierdzić chlamydię?

Stwierdzenie chlamydii wymaga specjalnych testów diagnostycznych, ponieważ nie jest ona widoczna w standardowych badaniach krwi ani w cytologii. Jak zatem ją wykryć? Najbardziej wiarygodne wyniki otrzymamy wykonując test laboratoryjny PCR, który wykrywa obecność DNA chlamydii w pobranych próbkach. Próbki mogą być pobierane z wymazu pochwowego u kobiet, moczu u mężczyzn lub wymazu z gardła. Wynik testu jest zazwyczaj dostępny w ciągu kilku dni.

Czy chlamydia przejdzie sama?

Chlamydia nie przejdzie sama i wymaga leczenia antybiotykami. Jest to bakteryjna infekcja, która może prowadzić do poważnych powikłań, jeśli nie zostanie odpowiednio leczona. Nawet jeśli objawy infekcji ustąpią, bakterie mogą nadal pozostawać w organizmie i prowadzić do poważnych komplikacji, takich jak niepłodność, zakażenia narządów miednicy mniejszej u kobiet, czy też zapalenie jąder u mężczyzn.

Ponadto istotne jest, aby wszyscy partnerzy seksualni zostali przebadani i leczeni, aby przerwać cykl zakażenia i ponownego zarażenia.

Nieleczona chlamydia u kobiety – jakie mogą być konsekwencje?

Konsekwencje nieleczenia chlamydii mogą być poważne:

  • Zakażenia narządów miednicy mniejszej – chlamydia może przenieść się do macicy, jajowodów i jajników, prowadząc do przewlekłych bólów miednicy, a w skrajnych przypadkach nawet do bezpłodności.
  • Niepłodność – nieleczona chlamydia może spowodować bliznowacenie jajowodów, co będzie uniemożliwiać przejście plemników do komórki jajowej i prowadzić do trudności w zajściu w ciążę.
  • Zapalenie sromu i pochwy – objawiające się m.in. swędzeniem, pieczeniem i nieprzyjemnym zapachem.
  • Zapalenie szyjki macicy – co może zwiększyć ryzyko raka szyjki macicy.
  • Zakażenia i powikłania w okresie ciąży – przedwczesny poród, poronienie, zakażenie noworodków podczas porodu oraz zwiększone ryzyko zakażenia HIV.
  • Zapalenie miedniczki nerkowej – chlamydia może również przeniknąć do górnych dróg moczowych, prowadząc do poważnego zapalenia nerek.

Pamiętaj! Jeśli masz podejrzenie infekcji chlamydią, nie wahaj się skonsultować z lekarzem i przeprowadzić odpowiednie badania. Test PCR na obecność chlamydii powinna raz w roku wykonywać każda osoba aktywna seksualnie. Pomaga to w wykryciu i leczeniu infekcji, nawet jeśli nie występują żadne objawy.

Zgaga w ciąży. Top 10 sposobów pacjentek

Zgaga w ciąży dotyka niemal co drugą przyszłą mamę. Nasze pacjentki opisują tę dolegliwość jako nieprzyjemne uczucie palenia i pieczenia głęboko w gardle i w górnej części klatki piersiowej. Zgaga najczęściej pojawia się w drugim i trzecim trymestrze ciąży, czyli między szóstym a dziewiątym miesiącem. Bardzo często jest tak, że zgaga nie doskwiera przyszłym mamom przed ciążą, pojawia się jednak w jej trakcie i – na szczęście – ustaje po ciąży.

Co powoduje zgagę w ciąży?

Jednym z głównych czynników przyczyniających się do zgagi w ciąży jest wzrost poziomu hormonu progesteronu. Ten hormon ma wpływ na zwiotczenie mięśni, w tym zwiotczenie zwieracza dolnego przełyku, co może prowadzić do cofania się kwasu żołądkowego do przełyku i wywoływać zgagę. Dodatkowo, rosnąca macica może wywierać nacisk na żołądek, co również sprzyja cofaniu się treści żołądkowej.

Jak radzić sobie ze zgagą w ciąży?

Każda kobieta jest inna, każda ciąża może przebiegać w inny sposób, ale na podstawie rozmów z pacjentkami przygotowałyśmy dla Was listę 10 najskuteczniejszych sposobów na złagodzenie nieprzyjemnych dolegliwości zgagi. Zanim sięgniesz po medyczne preparaty z apteki, warto wypróbować domowe, niefarmaceutyczne sposoby.

1. Krótko: jedz mniejsze porcje

Unikaj dużej ilości jedzenia na raz – jedz, ale częściej. Unikaj przejadania się oraz popijania posiłku dużą ilością napojów (w tym wody).

2. Pożegnaj najlepszych przyjaciół zgagi

Staraj się ograniczyć ilość (a najlepiej wyklucz je z diety) potraw i napojów wywołujących zgagę: potraw tłustych, pikantnych, kwasowych, czekolady, kawy i napojów gazowanych. Wyeliminuj warzywa cebulowe, ogórki kiszone, produkty z dodatkiem glutaminianu sodu oraz soki z kartonów – szczególnie pomidorowe i cytrusowe. Nie jedz posiłków na noc – ostatni warto zaplanować na minimum 3 godziny przed snem.

3. Pozycja ma znaczenie

Unikaj leżenia bezpośrednio po jedzeniu – odczekaj przynajmniej 2-3 godziny po jedzeniu przed położeniem się. Do spania przygotuj poduszkę wyższą, niż używałaś przed ciążą. Pomoże Ci
zminimalizować cofanie się kwasu żołądkowego.

4. Guma do żucia

Żucie gumy po posiłkach może stymulować produkcję śliny, co pomaga neutralizować kwas żołądkowy. Wybierz tę bez cukru 🙂

5. Mleko, jogurty i lody

Mleko neutralizuje kwasy żołądkowe. Nie wszystkie kobiety w ciąży dobrze tolerują mleko, więc warto eksperymentować z różnymi metodami. Wiele pacjentek poleca napój z migdałów (także w połączeniu z mlekiem) lub mleko migdałowe. Innym rozwiązaniem są kefiry, maślanki, jogurty – bez dodatków cukru oraz… lody w umiarkowanych ilościach 🙂

6. Herbata miętowa

Mięta, tradycyjnie zaparzona, czyli napar z mięty pieprzowej, w opinii pacjentek jest  środkiem zdecydowanie polecanym w łagodzeniu zgagi.

7. Drobni sprzymierzeńcy

Kilka surowych migdałów, siemię lniane, owsianka – to naturalne produkty, które pomagają w stabilizacji poziomu kwasu żołądkowego. Warto wybrać także chleb pełnoziarnisty zamiast białego. Twoim sprzymierzeńcem w walce ze zgagą jest także imbir – w naparach, herbacie lub jako dodatek do potraw. Korzeń imbiru można jeść pod warunkiem braku nadciśnienia w ciąży.

8. Soda oczyszczona

Pita z umiarem (nadmiar sody będzie powodował biegunkę!) jest sprawdzonym sposobem na zgagę. Przygotowanie jest bardzo proste – rozpuść łyżeczkę sody w szklance przegotowanej wody i wypij.

9. Luźne ubrania

Warto wspomnieć także o unikaniu obcisłych ubrań, szczególnie w okolicy brzucha. Wąskie spodnie mogą powodować ucisk na żołądek i sprawiać, że jego zawartość będzie się cofać.

10. Ratunek z apteki

Jeśli zawiodą wszystkie powyższe strategie, poproś o pomoc farmaceutę, który poleci Ci dozwolone w ciąży preparaty neutralizujące kwas żołądkowy. Zawierają one sole glinu, magnezu i wapnia. Jeśli okażą się nieskuteczne, pozostają leki z grupy antagonistów receptora histaminowego (famotydyna) lub w ostateczności inhibitory pompy protonowej, czyli omeprazol, pantoprazol, esomeprazol.

Pamiętaj – jeśli zgaga jest silna i trwała, warto skonsultować się z lekarzem ginekologiem, aby omówić strategie łagodzenia objawów dobrane indywidulanie dla Twojego stanu zdrowia.

Skąd u kobiety suchość pochwy? Ginekolog rozwiewa wątpliwości

Przeczytasz tutaj:

Suchość pochwy to powszechny problem, zwłaszcza u kobiet w okresie menopauzy, choć występuje również u młodszych pacjentek – z różnych powodów. Wiele kobiet wstydzi się przyznać do problemów z nawilżeniem pochwy w trakcie stosunku, co często prowadzi do unikania zbliżeń intymnych. Tymczasem może być to objaw problemów hormonalnych, efekt uboczny stosowania terapii w leczeniu innych chorób a także symptom przemęczenia i przewlekłego stresu. Ważne, by nie bagatelizować tej przypadłości i szczerze porozmawiać o niej z lekarzem ginekologiem, który pomoże znaleźć skuteczne leczenie.

Kiedy mówimy o suchości pochwy?

Przede wszystkim podkreślmy, że suchość pochwy to nawracający stan, w którym błona śluzowa pochwy kobiety nie jest odpowiednio nawilżona. To nie pojedynczy przypadek, nie chwilowe dolegliwości tylko powtarzający się objaw – od tygodni, miesięcy. Może to objawiać się uczuciem pieczenia, swędzenia, dyskomfortem lub bólem podczas seksu. Przypadłość ta skutkuje także zwiększonym ryzykiem podrażnień i infekcji.

Dlaczego tak się dzieje? Suchość pochwy najczęściej kojarzona jest z niewystarczającym podnieceniem seksualnym, które wpływa na funkcje pochwy, w tym na produkcję śluzu ułatwiającego penetrację i zapewniającego komfort podczas stosunku. Jednak kiedy suchość pochwy występuje u kobiet, które są podniecone, zwykle „winne” są inne czynniki, takie jak zmniejszona produkcja estrogenów.

Przyczyny suchości pochwy

To właśnie niedostateczna produkcja estrogentów jest najczęstszą przyczyną tej przypadłości. W większości dotyczy ona kobiet w trakcie menopauzy, jednak absolutnie nie jest to regułą. Taka sytuacja może występować również u młodszych kobiet z innych powodów, np. jako skutek uboczny przyjmowanych lekarstw. Przyjrzyjmy się każdemu z potencjalnych powodów, jako że ustalenie przyczyny jest niezbędne we wdrożeniu odpowiedniego leczenia i wyeliminowaniu dolegliwości.

Suchość pochwy a karmienie piersią

Podczas karmienia piersią organizm kobiety zwykle produkuje mniej estrogenów, co ma wpływ na poziom nawilżenia pochwy. Gdy poziomy estrogenów są niższe, błona śluzowa pochwy może stawać się cieńsza i mniej elastyczna, co może skutkować suchością. Co ważne jednak, jest to sytuacja przejściowa. Poziomy estrogenów zazwyczaj powracają do normy po zakończeniu okresu karmienia piersią. Rozwiązaniem jest doraźne stosowania środków nawilżających.

Suchość pochwy w ciąży

W ciąży w ciele kobiety zachodzą różne zmiany hormonalne, w tym zwiększenie poziomu hormonów płciowych, takich jak estrogen i progesteron. Te zmiany mogą wpływać na zdrowie intymne i nawilżenie pochwy. Kobiety w ciąży mogą także doświadczać tej przypadłości z innych powodów, takich jak zmęczenie, stres, czy stosowanie niektórych leków.

Jeśli kobieta w ciąży odczuwa niedostateczny poziom nawilżenia, sprawiający jej dyskomfort, zaleca się skonsultowanie się z lekarzem. Lekarz może zaproponować bezpieczne dla kobiet w ciążt środki łagodzące objawy – na bazie wody, kwasu hialuronowego czy naturalnych olejów roślinnych. Otrzymamy je w aptece bez recepty.

Suchość pochwy w czasie menopauzy

Według statystyk, od 20% do 40% kobiet w okresie menopauzy doświadcza problemów z nawilżeniem pochwy. Wiele kobiet nie szuka pomocy medycznej z tego powodu, co oznacza, że rzeczywista liczba przypadków może być znacznie wyższa. Jest to zjawisko powszechne i związane ze zmniejszeniem produkcji estrogenów.

Rozwiązaniem są m.in. hormonalna terapia zastępcza (HTZ), leki zawierające estrogen (stosowane miejscowo lub ogólnie) oraz środki nawilżające. Terapia powinna być dobrana indywidualnie przez lekarza ginekologa z Poradni leczenia menopauzy.

Suchość pochwy w trakcie menopauzy
Odpowiednio dobrana terapia dla kobiet w trakcie menopauzy pozwoli na złagodzenie objawów.

Suchość pochwy jako skutek uboczny stosowanych lekarstw

Niedostateczne nawilżenie pochwy może być skutkiem ubocznym przyjmowania wielu różnych leków i jego wystąpienie należy skonsultować z lekarzem, który zalecił nam konkretną terapię. Warto zwrócić uwagę przede wszystkim na:

  • Leki przeciwhistaminowe, które przyjmujemy na alergię
  • Leki przeciwdepresyjne, zwłaszcza z grupy selektywnych inhibitorów zwrotnego wychwytu serotoniny (SSRI)
  • Leki przeciwcukrzycowe
  • Leki przeciwbólowe, zwłaszcza te zawierające kodeinę
  • Leki antyhipertensyjne, stosowane w leczeniu nadciśnienia, zwłaszcza beta-blokery
  • Antykoncepcja hormonalna, zwłaszcza leki zawierające niskie dawki estrogenów
  • Leki przeciwgrzybicze stosowane długotrwale

Suchość pochwy a stres i zmęczenie

Problemy ze współżyciem i niedostateczne nawilżenie okolic intymnych bywa objawem wynikającym ze stresu i zmęczenia, powodując obniżoną produkcję śluzu pochwowego i zmniejszone libido. Kortyzol – hormon stresu bezpośednio wpływa na produkcję estrogenów, które są kluczowe dla zdrowia pochwy. Stres może także prowadzić do zwiększonego napięcia mięśniowego, w tym mięśni dna miednicy i utrudniać nawilżenie pochwy.
Rola stresu i przemęczenia w ustaleniu powodów suchości pochwy jest zdecydowanie niedoceniana. Techniki relaksacyjne, odpowiednia ilość snu, wypoczynku oraz aktywność fizyczna są receptą nie tylko na zdrowe i dłuższe życie, ale także na satysfakcjonujące życie intymne.

Suchość pochwy a inne choroby

Kłopoty z nawilżeniem pochwy mogą być objawem różnych chorób i stanów zdrowotnych. Poniżej kilka chorób, w których suchość pochwy może występować jako objaw towarzyszący:

  • Zespół Sjögrena – choroba autoimmunologiczna, w której układ odpornościowy atakuje gruczoły wydzielania
  • Cukrzyca – wysoki poziom cukru we krwi może prowadzić do zmniejszenia nawilżenia błony śluzowej
  • Nadczynność tarczycy
  • Inne choroby autoimmunologiczne takie jak toczeń rumieniowaty układowy czy reumatoidalne zapalenie stawów
  • Choroby neurologiczne – takie jak neuropatia cukrzycowa czy stwardnienie rozsiane, mogą wpływać na funkcje nerwowe kontrolujące wilgotność pochwy
  • Infekcje pochwy, zwłaszcza przewlekłe lub nawracające

Leki i sposoby na suchość pochwy

Omówiłam najczęstsze powody braku odpowiedniego nawilżenia pochwy, przyjrzyjmy się teraz metodom leczenia. Zależą one oczywiście od przyczyn objawu, jednak w każdym wypadku warto wdrożyć leczenie objawowe – środki nawilżające.

Oto kilka metod, które mogą pomóc w łagodzeniu suchości pochwy:

  • Stosowanie nawilżaczy w formie kremów, żelów czy kapsułek, dostępnych bez recepty (przed stosunkiem lub w codziennym użytkowaniu), najczęściej zawierających kwas hialuronowy.
  • Leki hormonalne – przypadku suchości pochwy spowodowanej spadkiem poziomu estrogenów, lekarz może zalecić hormonalną terapię zastępczą (HTZ). Mogą to być kremy, plastry, czy tabletki zawierające estrogen, które pomagają przywrócić odpowiednie nawilżenie.
  • Naturalne oleje roślinne – takie jak olej kokosowy czy olej jojoba, mogą być stosowane jako nawilżacze pochwy.
  • Unikanie mydeł o silnym działaniu chemicznym, środków antybakteryjnych, perfumowanych produktów higieny intymnej oraz irygacji pochwy.
  • Zmiana leków – jeśli suchość pochwy jest skutkiem ubocznym stosowania określonych medykamentów.
  • Regularna aktywność seksualna, która pomaga w utrzymaniu elastyczności pochwy i stymuluje produkcję naturalnych substancji nawilżających.

Każda kobieta jest inna, więc skuteczność różnych środków może się różnić. Ważne jest, aby nie bagatelizować tej dolegliwości i skonsultować się z lekarzem, aby uzyskać właściwą opiekę i wsparcie.

Dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog, endokrynolog

Nietypowe objawy porodu. Okiem położnej

Przeczytasz tutaj:

Gdy zbliża się termin porodu niemal każda przyszła mama zadaje sobie pytanie: kiedy trzeba zabrać spakowaną torbę i udać się do szpitala? Jak właściwie rozpoznać czas, aby nie trafić do szpitala za wcześnie? Jakie są objawy porodu?

Wczesne objawy porodu – ulga w oddychaniu

Na około 2 tygodnie przed spodziewanym terminem porodu u pierwiastek (kobiet, które spodziewają się pierwszego dziecka) następuje obniżenie dna macicy. U wieloródek dzieje się to na kilka dni lub tylko kilka godzin przed porodem. Można to rozpoznać dość łatwo, bowiem ciężarna odczuwa ulgę w oddychaniu (zmniejsza się ucisk na przeponę). Pojawia się także potrzeba częstszego oddawania moczu ze względu na większy ucisk macicy na pęcherz moczowy.

Odejście czopu śluzowego – jeszcze nie ruszaj do szpitala

Innym objawem zbliżającego się porodu bywa odejście czopu śluzowego – na tydzień lub kilka dni przed porodem; bywa jednak, że i na kilka godzin przed porodem lub nawet w czasie samego porodu. Czop to galaretowata substancja lekko zabarwiona na brązowo lub jasnoróżowo, którą kobieta może zauważyć na bieliźnie lub w trakcie czynności higienicznych. Jest to objaw prawidłowy, który nie powinien niepokoić. Odejście owej substancji, jeżeli nie towarzyszy temu pojawienie się regularnej czynności skurczowej lub odpłynięcie wód płodowych, nie jest jeszcze sygnałem, aby udać się do szpitala.

Czy skurcze są objawem porodu?

Skurcze porodowe to nie jedyne skurcze, które występują w trakcie ciąży. Mięsień macicy wykazuje aktywność skurczową nie tylko w czasie porodu, ale już na wiele godzin przed nim. Co więcej – w drugiej połowie ciąży mogą pojawić się tzw. skurcze Braxtona-Hicksa (mają za zadanie dotlenienie mieśni macicy), a około 38. tygodnia ciąży tzw. skurcze przepowiadające. Typowy skurcz rozpoczyna się w trzonie macicy, by po kilkunastu sekundach objąć cały mięsień. Ciężarna odczuwa go więc jako napięcie najpierw w podżebrzu, a potem obejmuje całą macicę. Towarzyszyć temu może ból o charakterze miesiączkowym w okolicy lędźwiowo-krzyżowej lub też w pachwinach. Potem przychodzi relaksacja. Ciężarne, czy też już rodzące kobiety, określają często skurcz jako twardnienie brzucha, któremu towarzyszy naciąganie się skóry i „wysuwanie” brzucha do przodu, z jednoczesnymi odczuciami bólowymi.

Jak odróżnić skurcze przepowiadajace od porodowych?

Skurcze przepowiadające występują najczęściej w godzinach późnowieczornych lub nawet nocnych, są nieregularne, a ich nasilenie jest różne. Występują np. co 10 minut, następnie co 30 minut, by powrócić np. po 8 minutach. Długość ich trwania jest różna – jedne trwają 15 sekund, a inne 40 lub 25 sekund. Zazwyczaj, jeśli położysz się do łóżka, by odpocząć, to zasypiasz, a skurcze ustępują. Skurcze przepowiadające, występujące w spodziewanym terminie porodu należy obserwować – mogą bowiem przejść w skurcze porodowe. Jeżeli jednak masz wątpliwości z rozróżnieniem rodzajów skurczów, przygotuj sobie kąpiel odprężającą. Wejdź na 30 minut do wanny z ciepłą wodą (35-36 stopni C). Po takim relaksie nie będziesz odczuwała żadnych skurczów. Po jakimś czasie skurcze porodowe powrócą jeszcze mocniejsze, a przepowiadające – zanikną. Zaleca się, aby pierworódka udała się do szpitala, kiedy odczuwa regularną czynność skurczową macicy co 5-7 minut; w przypadku wieloródki co 10 minut. 

Odejście wód płodowych

Do szpitala powinnaś udać się zawsze wtedy, gdy dojdzie do odpłynięcia płynu owodniowego. Jest go około jednego litra. Może się zdarzyć tak, że odpłynie cały płyn (i szybko to rozpoznasz), ale zdarza się, że pęka górny biegun pęcherza płodowego i wody się sączą. Często kobieta stwierdza wtedy wilgotność w pochwie. Jeżeli masz wątpliwości, czy to płyn owodniowy czy nasilone upławy, załóż wkładkę i obserwuj jej namakanie. Może też dojść do takiej sytuacji, że główka dziecka wstawia się w kanale rodnym, a przed nią znajduje się „poduszeczka” wypełniona płynem owodniowym. Określa się to jako „wody poprzedzające”. Jest ich mało, ale są zauważalne i identyfikowane bez większego problemu. W każdym przypadku stwierdzenia odpływania płynu powinnaś udać się do szpitala. Musisz wiedzieć, że pęcherz płodowy chroni Twoje dziecko przed drobnoustrojami świata zewnętrznego. W momencie jego pęknięcia, bariera ta zostają zniesiona, co stwarza niebezpieczeństwo zakażenia wewnątrzmacicznego.

Inne, nietypowe objawy porodu

Bywają też inne, mniej charakterystyczne objawy zbliżającego się porodu. Niektóre kobiety miewają rozwolnienie, inne są pełne energii lub bez powodu poirytowane. Wiele kobiet ma w okresie terminu porodu potrzebę sprzątania, prania, szykowania wszystkiego dla mającego urodzić się potomka – po wielokroć wyjmują, piorą i prasują odzież przygotowaną dla maluszka. Jest to tzw. zjawisko gniazdowania, czyli przygotowywania domu na przyjęcie dziecka.
Obserwacja zmian zachodzących w organizmie w okresie okołoporodowym, połączona z informacjami pochodzącymi od lekarza, położnej czy z zajęć szkoły rodzenia powinny pozwolić każdej kobiecie na spokojne oczekiwanie porodu i udanie się do szpitala w najodpowiedniejszym momencie.
Joanna Piotrowska, położna Ultramedica.

Grzybica pochwy – jak najszybciej ją wyleczysz? Radzi ginekolog

Grzybica pochwy, znana również jako kandydoza pochwy, to powszechnie występujące schorzenie kobiece spowodowane nadmiernym rozwojem drożdżaków z rodzaju Candida. Jest jednocześnie najczęstszym powodem, dla którego kobiety odwiedzają lekarza ginekologa.

Przyczyny powstawania grzybicy pochwy

Oto kilka czynników, które mogą przyczynić się do rozwoju kandydozy pochwy:

  • Antybiotyki, które mogą zaburzyć naturalną równowagę bakteryjną w pochwie, sprzyjając wzrostowi grzybów, w tym Candida. Podczas antybiotykoterpaii pamiętaj o osłonowych probiotykach!
  • Osłabiona odporność – na przykład w wyniku chorób, stresu, zmęczenia czy terapii immunosupresyjnej.
  • Zmiany hormonalne, takie jak te występujące w ciąży, podczas stosowania antykoncepcji hormonalnej, menstruacji czy menopauzy, mogą wpływać na środowisko w pochwie.
  • Cukrzyca – zwłaszcza gdy poziomy glukozy są niekontrolowane. Drożdżaki często rozwijają się w środowisku bogatym w cukry.
  • Niewłaściwa higiena – czyli nadmierna higiena(!), używanie perfumowanych mydeł czy innych substancji chemicznych w okolicy intymnej może zakłócać naturalną równowagę bakteryjną i sprzyjać rozwojowi grzybów.
  • Noszenie obcisłej, nieprzewiewnej bielizny, zwłaszcza połączone z długotrwałą wilgocią, stwarza sprzyjające warunki dla rozwoju grzybów.
  • Stosunek płciowy. Grzybica pochwy nie jest chorobą przenoszoną drogą płciową, jednak stosunki płciowe mogą wpływać na równowagę bakteryjną w pochwie. Infekcji sprzyjają otarcia czy podrażnienia.

Grzybica pochwy – objawy

Właściwe rozpoznanie grzybicy pochwy jest kluczowe w doborze odpowiedniego leczenia. Najczęstsze objawy, które mogą sugerować obecność drożdżycy w okolicach intymnych:

  • swędzenie pochwy (intensywne i dokuczliwe),
  • pieczenie pochwy,
  • zaczerwienienie i podrażnienie pochwy,
  • upławy, biała wydzielina z pochwy – najczęściej z grudkami, przypominająca serwatkę – określana przez pacjentki najczęściej jako „serowata wydzielina z pochwy”,
  • nietypowy, nieprzyjemny zapach z pochwy,
  • ból lub dyskomfort podczas seksu,
  • ból i pieczenie przy oddwaniu moczu.

Zapach z pochwy przy grzybicy

Zapach pochwy podczas infekcji jest jednym ze wskaźników, które pozwalają na zaklasyfikowanie infekcji jako pochodzenia grzybiczego lub bakteryjnego. Kobiety opisują zapach pochwy związany z grzybicą różnorodnie, ale najczęściej określają go jako: nieświeży, kwaśny lub „chlebowy”. Podczas infekcji bakteryjnej kobiety mówią częściej o „rybim zapachu z pochwy”, intensywnym i nieprzyjemnym, łatwo wyczywalnym nawet przez spodnie.

Leki bez recepty na grzybicę pochwy

Jeśli zdarzy się Wam infekcja, czyli pojawiło się pieczenie, swędzenie, ból lub nieprzyjemny zapach – warto od razu zapisać się do ginekologa. Tylko nieliczne środki dostępne bez recepty w aptece to leki, które mogą pomóc i zahamować infekcję – na wczesnym stadium.
W przypadku zakażenia grzybiczego, w pierwszym etapie infekcji, pomocne będą leki dostępne bez recepty zawierające:

  • Klotrimazol
  • Azotan fentikonazolu

Jeśli objawy po 3-4 dniach nie znikają, udaj się do lekarza. Niewyleczona grzybica będzie z pewnością nawracać. Jeśli upławy mają intensywny, rybi zapach, a wydzielina jest biaława – wodnista od razu idź do ginekologa. To najprawdopodobniej bakteryjna infekcja intymna wymagająca podania konkretnych antybiotyków.

Leki na grzybicę pochwy

W przypadku leczenia grzybicy pochwy zazwyczaj stosuje się leki miejscowe, takie jak kremy, maści czy czopki dopochwowe, które bezpośrednio docierają do obszaru zakażenia. Tabletki doustne (antygrzybicze) są zalecane w przypadku cięższych lub nawracających infekcji.

Ważne jest, aby skończyć całą przepisaną kurację, nawet jeśli objawy zaczynają ustępować, aby zapobiec ponownemu wystąpieniu infekcji.

Oto kilka najskuteczniejszych leków na grzybicę pochwy wydawanych na receptę przez lekarza ginekologa:

  • Flukonazol: silny lek przeciwgrzybiczy w postaci doustnej, często przepisywany na jedną dawkę.
  • Klotrimazol: dostępny w postaci kremu, globulek dopochwowych i tabletek doustnych. Działa miejscowo i powinien być stosowany przez minimum 7 dni.
  • Mikonazol: jest dostępny w różnych formach, takich jak krem, globulki dopochwowe i tabletki doustne. Działa miejscowo i jest stosowany przez minimum 7 dni.
  • Nystatyna: skuteczny antybiotyk stosowany jako krem lub maść zewnętrznie lub w postaci czopków dopochwowych.

Czy partner kobiety ma przyjmować leki na grzybicę pochwy?

W przypadku grzybicy pochwy zazwyczaj nie jest konieczne leczenie partnera seksualnego. Grzybica pochwy nie jest uznawana za chorobę przenoszoną drogą płciową, a głównym źródłem zakażenia jest własna flora drożdżakowa organizmu kobiety. Co jednak istotne – podczas terapii należy zrezygnować ze stosunków seksualnych do czasu całkowitego wyleczenia.

Nieleczona grzybica pochwy

Nieleczona grzybica pochwy może prowadzić do różnych powikłań i negatywnie wpływać na zdrowie i komfort pacjentki. Przede wszystkim będzie skutkować nasileniem objawów, takich jak świąd, pieczenie, zaczerwienienie, opuchlizna oraz obfite i serowate upławy. Dużym ryzykiem jest także rozprzestrzenianie się infekcji – mogą pojawić się bolesne objawy ze strony układu moczowego czy zapalenie szyjki macicy.

Domowe sposoby na grzybicę pochwy

W internecie znajdziecie wiele domowych środków, uważanych za pomocne w łagodzeniu objawów grzybicy pochwy. Warto pamiętać jednak, że nie leczą one infekcji a jedynie pozwalają złagodzić objawy na czas leczenia.

Jak złagodzić swędzenie pochwy?

  • Probiotyki: produkty takie jak jogurt naturalny z aktywnymi kulturami bakterii, mogą być pomocne w przywracaniu równowagi bakteryjnej w pochwie.
  • Kąpiel sodowa: dodanie niewielkiej ilości sody oczyszczonej do ciepłej kąpieli może pomóc w złagodzeniu swędzenia.
  • Olejek z drzewa herbacianego. Kilka kropel tego olejku rozpuszczonego w nierafinowanym oleju kokosowym może być stosowane miejscowo, ale należy unikać nadmiernego stężenia.
  • Unikanie cukru i produktów przetworzonych. Grzyby Candida, które powodują grzybicę, lubią się rozwijać w środowisku bogatym w cukry. Ograniczenie spożycia cukru i produktów przetworzonych może pomóc w kontrolowaniu wzrostu grzybów.

Te metody nie zastępują profesjonalnej pomocy medycznej, a samodzielne leczenie może być nieskuteczne lub prowadzić do pogorszenia się stanu. Jeśli masz podejrzenia grzybicy pochwy, skonsultuj się z lekarzem.

Co powoduje grzybicę pochwy?
Spożywanie słodyczy i wysoko przetworzonego jedzenia stwarza idealne warunki do rozwoju grzybicy pochwy.

Nawracająca grzybica pochwy

Jeśli infekcje pochwy wracają regularnie mimo leczenia, warto przyjrzeć się bliżej powodom tej sytuacji. Najczęściej są to:

  • Niedostateczne leczenie lub przerwanie kuracji przed jej zakończeniem;
  • Częste stosowanie antybiotyków;
  • Osłabiony układ odpornościowy (stres, niewłaściwa dieta czy przewlekłe choroby);
  • Dieta bogata w cukry i przetworzone produkty spożywcze;
  • Zmiany hormonalne: ciąża, antykoncepcja hormonalna czy menopauza;
  • Nadużywanie produktów higienicznych w okolicach intymnych.

Jeśli doświadczasz nawracającej grzybicy pochwy, kluczowe jest skonsultowanie się z lekarzem ginekologiem, który zaleci leczenie, uwzględniając Twoje indywidualne uwarunkowania.

Zapobieganie grzybicy pochwy

Znane przysłowie mówi: lepiej zapobiegać, niż leczyć. Oto kilka prostych zasad, dzięki którym unikniesz nieprzyjemnych dolegliwości, które zna każda z nas.

  • Higiena – okolice intymne myj wodą z mydłem i tylko „z zewnątrz” (ważne, by nie zaburzać naturalnej floty bakteryjnej wewnątrz pochwy) oraz – co ważne – „od przodu do tyłu”
  • Bielizna – na co dzień najlepsza jest bawełniana
  • Piżama – nie noś w nocy obcisłych majtek, wybierz luźne piżamy, koszulki lub śpij nago
  • Ubranie – obcisłe spodnie sprzyjają infekcjom, warto nosić luźniejsze a także spódnice i sukienki
  • Priobiotyki – jedz jogurty, kefiry kiszonki, które wpływają pozytywnie na florę bakteryjna pochwy
  • Wkładki, podpaski – w trakcie okresu często wymieniaj podpaski i tampony, w środku cyklu unikaj noszenia codziennie wykładek higienicznych

Dr Agnieszka Osińska

Niezawodne sposoby na hemoroidy w ciąży

Na hemoroidy w ciąży cierpi ponad 30% kobiet, to schorzenie niezwykle powszechne i bardzo uciążliwe. Jak sobie z nimi poradzić?

Wstydliwe objawy hemoroidów

Hemoroidy to małe, miękki guzki wypełnione krwią i umiejscowione w okolicach odbytu. Objawy hemoroidów u ciężarnych kobiet mogą być różne, ale najczęstsze z nich to:

  • ból i dyskomfort odczuwany przy siedzeniu oraz podczas wypróżnień;
  • niekomfortowy świąd w okolicy odbytu,
  • krwawienie z odbytu (powodujące duże zaniepokojenie, szczególnie u kobiet w ciąży);
  • opuchlizna w okolicach odbytu, widoczna i wyczuwalna;
  • trudności w wypróżnianiu ze względy na ból i nacisk na okolicę odbytu;
  • niewielkie krwiaki pojawiające się w okolicy odbytu;
  • wyciek śluzu towarzyszący hemoroidom.

Przyczyny hemoroidów u ciężarnych kobiet

– Skąd „to” się bierze? – pytają pacjentki i niestety nie ma to jednoznacznej odpowiedzi. Hemoroidy w ciąży często są spowodowane wzrostem ciśnienia w okolicach miednicy, co może być wynikiem wzrostu wagi dziecka i rosnącej macicy. Wpływają na nie także hormonalne zmiany w organizmie kobiety w ciąży – tu dominującą winę ponosi progesteron. Wzrost poziomu progesteronu może także spowolnić perystaltykę jelit, co prowadzi do zaparć, skutkujących hemoroidami. Nie bez wpływu pozostaje także zwiększona objętość krwi w trakcie ciąży, co może prowadzić do rozszerzenia naczyń krwionośnych, w tym tych w okolicy odbytu.

Inne przyczyny hemoroidów, niekoniecznie związane z ciążą, to:

  • dziedziczność,
  • ciężka praca fizyczna,
  • siedzący tryb życia.

Jak w ciąży radzić sobie z hemoroidami?

Leczenie hemoroidów u kobiet w ciąży powinno być ostrożne i zgodne z zaleceniami lekarza, aby nie zaszkodzić ani sobie, ani dziecku.

Metody leczenia i łagodzenia objawów hemoroidów w ciąży:

  • Zmiany w diecie
  • Jedz błonnik: owoce, warzywa, pełnoziarniste produkty zbożowe i nasiona. Błonnik pomaga zmiękczyć stolec, co może złagodzić objawy hemoroidów i zmniejszyć ryzyko zaparć. Unikaj słodyczny, białej mąki i przetworzonych produktów.
  • Pij dużo wody (powyżej 2,5 l dziennie!) – pomaga uniknąć zaparć, co z kolei może zmniejszyć nacisk na hemoroidy.
  • Unikaj długotrwałego siedzenia. Przesuwaj się, wstawaj, spaceruj.
  • Ćwicz! Wykonywanie łagodnych ćwiczeń, takich jak spacery, może pomóc w utrzymaniu zdrowego przepływu krwi i zapobiec nadmiernemu naciskowi na żyły w okolicy odbytu.
dieta na hemoroidy w ciąży
Jeśli cierpisz na hemoroidy, włącz w dietę owoce i warzywa.
  • Środki bez recepty apteki

Niestety, większość lekarstw na hemoroidy powszechnie stosowanych w łagodzeniu objawów tej dolegliwości nie jest wskazana dla kobiet w ciąży. Pozostaje preparatów do użytku miejscowego. Bez obaw można wypróbować:

  • maść i czopki na hemoroidy Posterisan
  • czopki na hemoroidy Unigel Procto
  • Procto-Hemolan i Procto-Glyvenol (dopiero od 4. miesiąca ciąży)

Pamiętaj, by przed użyciem takich leków zawsze skonsultuj się z lekarzem i pilnować ustalonej dawki.

  • Domowe sposoby

Leczenie i profilaktykę warto wspomóc naturalnymi sposobami:

  • Nasiadówki i przemywanie okolic odbytu roztworem z kory dębu. Ten naturalny środek o działaniu ściągającym i przeciwzapalnym jest bezpieczny dla kobiet w ciąży.
  • Prawidłowe i regularne wypróżnianie się – nie wstrzymuj, nie odkładaj wizyt w toalecie, unikaj silnego parcia na stolec.
  • Noś bawełnianą, przewiewną bieliznę

Hemoroidy w ciąży – do jakiego iść lekarza?

Jeśli jesteś w ciąży i podejrzewasz lub zauważyłaś hemoroidy, powinnaś najpierw skonsultować się z Twoim lekarzem położnikiem. Oceni on twoją indywidualną sytuację i zaleci odpowiednie leczenie lub dalsze kroki.

W niektórych przypadkach, jeśli objawy hemoroidów są poważne lub nie odpowiadają na standardowe metody leczenia, otrzymasz skierowanie do proktologa. Proktolog to lekarz specjalizujący się w leczeniu chorób odbytu i okolicy odbytu, w tym hemoroidów. Może on zalecić bardziej zaawansowane procedury, takie jak skleroterapia, gumkowanie, czy też usunięcie hemoroidów.

Ważne jest, aby unikać samodzielnego leczenia hemoroidów w ciąży i zawsze konsultować się z lekarzem przed rozpoczęciem jakichkolwiek leków lub procedur. Pamiętaj, że każda kobieta i każda ciąża są unikalne, dlatego najlepiej jest uzyskać indywidualne porady medyczne dostosowane do twojej sytuacji.

Gorączka w ciąży – sprawdź, co wziąć na przeziębienie w ciąży

Nieubłaganie przyszła do nas jesień, a z nią sezon przeziębień, kaszlu, kataru i gorączki. Gorączka w ciąży często martwi przyszłe mamy, które obawiają się o wpływ infekcji na zdrowie nienarodzonego dziecka. Jest to rzeczywiście kwestia wymagająca uważności i odpowiedniej reakcji. Pamiętaj, by każdą infekcję w ciąży skonsultować z lekarzem.

Czy gorączka w ciąży może być niebezpieczna?

Tak, gorączka – czyli temperatura ciała powyżej 38 st. C – może być potencjalnie niebezpieczna w czasie ciąży, zwłaszcza w jej wczesnych fazach. Może zwiększać ryzyko wad rozwojowych płodu. Nieznacznie podwyższona temperatura ciała, która nie osiąga poziomu gorączki, zwykle nie jest uważana za szkodliwą dla ciąży.

Najważniejsze jest, aby podczas ciąży utrzymywać temperaturę ciała w normie i w razie infekcji jak najszybciej skonsultować się z lekarzem lub położnikiem. Specjaliści zalecą odpowiednią środków przeciwgorączkowych, które są bezpieczne w ciąży, takich jak paracetamol, ale zawsze powinno to być pod nadzorem lekarza.

W trakcie ciąży warto unikać sytuacji i czynników, które sprzyjają infekcjom. Jak to zrobić? Dbaj o higienę osobistą, unikaj kontaktu z osobami, które są chore, i stosuj się do zaleceń dotyczących szczepień zalecanych przez lekarza.

Podwyższona temperatura w ciąży

Wiele kobiet doświadcza podwyższonej temperatury ciała (37 – 37,5 st. C) w trakcie ciąży. To zjawisko może mieć różne przyczyny, niekoniecznie związane z infekcją:

  • Wzrost poziomu hormonów, takich jak progesteron, może wpłynąć na podwyższoną temperaturę ciała w trakcie ciąży.
  • Rozszerzone naczynia krwionośne: Wzrost objętości krwi w organizmie ciężarnej kobiety może prowadzić do rozszerzenia naczyń krwionośnych i podwyższenia temperatury.
  • Wzrost przepływu krwi do macicy i narządów miednicy może również przyczynić się do wzrostu temperatury ciała.
  • Ciąża wiąże się z większym zapotrzebowaniem na energię, co może prowadzić do zwiększonej aktywności metabolicznej i podwyższenia temperatury ciała.
  • Silne emocje, stres i niepokój mogą wpłynąć na temperaturę ciała.

Podwyższoną temperaturę należy skonsultować z lekarzem. Istnieje bowiem możliwość, że jest to objaw innej kwestii zdrowotnej, która wymaga uwagi medycznej.

Gorączka w ciąży – jak ją zbić?

Zbijanie gorączki w ciąży jest delikatnym procesem, który wymaga ostrożności i konsultacji z lekarzem. Oto kilka ogólnych zaleceń:

  • Paracetamol jest jednym z nielicznych leków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych uważanych za stosunkowo bezpieczne w ciąży. Z lekarzem ustal odpowiednią dawkę. W ciąży nie należy stosować niesteroidowych leków przeciwzapalnych (NLPZ), takich jak ibuprofen, chyba że lekarz inaczej zaleci.
  • Pij dużo płynów, takich jak woda, aby uniknąć odwodnienia, które może pogorszyć gorączkę.
  • Zadbaj o odpoczynek i sen. Pomoże to wzmocnić układ odpornościowy.
  • Obniż temperaturę pomieszczenia, w którym przebywasz. Wietrz mieszkanie, zapewnij dobrą wentylację.
  • Zastosuj zimne okłady na czoło, kark i nadgarstki, aby pomóc obniżyć temperaturę ciała. Nie stosuj zbyt zimnych kompresów i unikaj przewlekłego narażenia na zimno.
  • W czasie gorączki unikaj gorących kąpieli, długotrwałych pryszniców. Możesz wziąć letnią, krótką kąpiel.
Paracetamol w ciąży
Paracetamol jest jednym z nielicznych leków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych uważanych za stosunkowo bezpieczne w ciąży.

Co wziąć na przeziębienie w ciąży?

Oprócz wspomnianego paracetamolu oraz innych wskazówek dotyczących sposobów obniżenia gorączki warto wspomóc organizm naturalnymi metodami:

  • Możesz skorzystać z nawilżaczy powietrza, które pomagają w łagodzeniu objawów suchego gardła i kataru. Nie przesadzaj jednak z intensywnością nawilżania i często wietrz pokój.
  • Użyj soli fizjologicznej do płukania nosa, co pomaga w usuwaniu zanieczyszczeń i nawilżeniu błon śluzowych nosa.
  • Pij ciepłe herbaty z miodem, cytryną i imbirem, które mogą pomóc w łagodzeniu objawów przeziębienia.
  • Dużo odpoczywaj. Ważne jest, aby dać organizmowi czas na regenerację.

Pamiętaj – nigdy nie rozpoczynaj leczenia przeziębienia w ciąży bez konsultacji z lekarzem lub położnikiem – nawet za pomocą dostępnych bez recepty leków.

Paracetamol w ciąży – ile można wziąć?

Paracetamol jest jednym z niewielu leków przeciwbólowych i przeciwgorączkowych uważanych za stosunkowo bezpieczne podczas ciąży, gdy jest stosowany w zalecanych dawkach. Ogólnie przyjmuje się, że w przypadku dorosłych, maksymalna dawka paracetamolu wynosi zazwyczaj 500 mg do 1000 mg co 4-6 godzin w zależności od potrzeb.

Dawka i częstotliwość przyjmowania paracetamolu w ciąży powinny być jednak ustalone i nadzorowane przez lekarza. Zalecane dawki mogą się różnić w zależności od sytuacji, trwania ciąży oraz stanu zdrowia matki. Nie należy przekraczać zaleconych dawek ani nie stosować go dłużej niż zaleca lekarz. Należy także unikać mieszania różnych leków przeciwbólowych lub przeciwgorączkowych bez konsultacji z lekarzem.

 

Lek. Dariusz Lemczak

Obszary działalności:

  • zaburzenia nastroju (depresyjne, dwubiegunowe, dystymia, hipomania)
  • zaburzenia lękowe
  • zaburzenia snu
  • zaburzenia psychotyczne
  • zaburzenia odżywania
  • zaburzenia osobowości
  • stres traumatyczny

Doświadczenie:

Specjalista psychiatra z wieloletnim doświadczeniem, zarówno szpitalnym jak i ambulatoryjnym. Absolwent Wojskowej Akademii Medycznnej w Łodzi. Swój rozwój i karierę zawodową związał z Wojskowym Instytutem Medycznym Centralnego Szpitala Wojskowego MON w Warszawie, gdzie pracował w Klinice Psychiatrii, Stresu Bojowego i Psychotraumatologii.

USG brzucha – przygotowanie i zalecenia lekarza

USG brzucha czyli badanie USG jamy brzusznej, to nieinwazyjne i często wykorzystywane badanie obrazowe w medycynie. Pozwala na wizualizację narządów wewnętrznych jamy brzusznej, takich jak wątroba, trzustka, pęcherzyk żółciowy, nerki, śledziona, żołądek, jelita, a także aorta i inne struktury.

Poniżej znajdziesz odpowiedzi na najczęściej pojawiające się pytania:

Jak się przygotować do USG brzucha?

Przygotowanie do badania jest stosunkowo proste. Oto ogólne wskazówki:

  • Najlepiej zapisać się na badanie w godzinach porannych przed pierwszym posiłkiem. Jeśli badanie wykonujemy popołudniu, powinniśmy być na czczo (to oznacza brak jedzenia i picia!) przez minimum 6 godzin. Zwykle pacjentom zaleca się powstrzymanie się od jedzenia od północy w dniu poprzedzającym badanie.
  • W dniu badania nie należy pić kawy i napojów gazowanych. Warto też wypić wcześniej minimum dwie szklanki wody, aby wypełnić pęcherz. Jeśli cierpisz na zaparcia, zażyj espumisan.
    Jeśli regularnie przyjmujesz leki, skonsultuj się z lekarzem, czy należy je przyjąć przed badaniem lub czy istnieją jakieś szczególne zalecenia dotyczące leków przed badaniem.
  • Warto ubrać się wygodnie i zgodnie z zasadami higieny. Jeśli badanie dotyczy np. narządów miednicy, może być konieczne zdjęcie części odzieży w dolnej części ciała.
  • Jeśli nosisz biżuterię w okolicy brzucha, zdejmij ją przed badaniem, ponieważ może ona zakłócać obrazowanie ultrasonograficzne.
  • Jeśli masz alergię na żel używany podczas badania USG lub jeśli masz jakieś inne specjalne potrzeby lub obawy, poinformuj specjalistę przed rozpoczęciem badania.
  • Odpręż się 😊 Postaraj się o spokój i relaks przed badaniem, ponieważ napięcie mięśni brzucha może wpłynąć na jakość obrazu ultrasonograficznego.

Jak przebiega USG brzucha?

Podczas badania pacjent zazwyczaj leży na stole, a specjalista nakłada na skórę żel, który pomaga w przewodzeniu fal dźwiękowych do narządów wewnętrznych. Następnie używa się specjalnej sondy ultrasonograficznej, która emituje fale dźwiękowe i odbiera echo od narządów. Sondę lekarz delikatnie przesuwa po jamie brzusznej. Obraz widoczny jest na żywo na monitorze urządzenia.

Kiedy wykonać USG brzucha?

Zapisz się na badanie jeśli:

  • Doświadczasz chronicznego lub ostrego bólu brzucha, bólów w okolicach narządów brzusznych, opuchlizny, nudności, wymiotów;
  • Zauważasz powtarzające się wzdęcia lub powiększenie narządów wewnętrznych wyczuwalne dotykiem;
  • Masz historię chorób lub problemów z narządami wewnętrznymi brzucha, takimi jak choroby wątroby, trzustki, pęcherzyka żółciowego lub nerek.
Wskazania do USG brzucha
Nawracające bóle brzucha są bezpośrednim wskazaniem do zapisania się na badanie.

USG brzucha Legionowo

USG jamy brzusznej jest często stosowane do diagnostyki różnych schorzeń i zaburzeń w jamie brzusznej, takich jak kamienie w pęcherzyku żółciowym, zmiany w wątrobie, guzy, choroby nerek i wiele innych. To bezpieczna i stosunkowo szybka metoda diagnostyczna, która nie wymaga promieniowania rentgenowskiego i może być wykorzystywana do monitorowania postępu leczenia lub oceny stanu narządów wewnętrznych.

W Ultramedica Centrum Zdrowia Kobiety w Legionowie badanie wykonują certyfikowani specjaliści, 6 dni w tygodniu.

Lek. Ewa Malicka

Obszary działalności:

Doświadczenie:

Absolwentka Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Lublinie. Obecnie pracuje na Oddziale Ginekologiczno-Położniczym Szpitala Bielańskiego w Warszawie, gdzie specjalizuje się w
zakresie położnictwa oraz ginekologii. Działa również w Klinice Położnictwa, Perinatologii i Neonatologii CMKP.

Autorka publikacji naukowych, doktorantka Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego. Na oddziale o III. stopniu referencyjności współpracuje przy diagnostyce i terapii prenatalnej,
zabiegach wewnątrzmacicznych, zajmuje się kobietami w ciążach z poważnymi patologiami płodu oraz powikłanych chorobami pacjentek. W codziennej pracy skupia się również na ginekologii
operacyjnej oraz zabiegowej.

Pracuje w prowadzonej przy szpitalu Poradni Patologii Ciąży, gdzie sprawuje opiekę nad pacjentkami w ciąży wysokiego ryzyka, wymagającymi szczególnej opieki lekarskiej. W poradni prowadzi także ciąże fizjologiczne, udziela porad z zakresu zaburzeń narządu rodnego, antykoncepcji oraz wykonuje badania kontrolne.

Czy podróż samolotem w ciąży jest bezpieczna?

Na ogół uznaje się, że podróżowanie w drugim trymestrze ciąży (od 13 do 26 tygodnia) jest bezpieczne dla zdrowej ciąży bez komplikacji, zalecane są jednak podróże trwające nie więcej niż 4 godziny. W pierwszym trymetrze zmiany ciśnienia podczas lądowania i startu mogą powodować nudności i złe samopoczucie. W tym okresie ryzyko poronienia jest większe w niż w 2. trymestrze.

Pamiętaj! Zanim zaplanujesz podróż samolotem, skonsultuj się ze swoim lekarzem, niezależnie od tego, w którym miesiącu ciąży jesteś. Lekarz będzie mógł ocenić Twoją sytuację medyczną i wziąć pod uwagę ewentualne ryzyka związane z podróżą.

Jak przygotować się do podróży samolotem?

  • Przede wszystkim sprawdź regulamin wybranych linii lotniczych:
    Powyżej 32. tygodnia ciąży (w zależności od przewoźnika) linie lotnicze mogą nie wpuścić ciężarnej na pokład ze względu na ryzyko przedwczesnego porodu lub potencjalnych kłopotów z krążeniem mamy.
    Linie lotnicze mogą też wymagać zaświadczenia o braku przeciwwskazań do latania (MEDIF) – po 32. tygodniu ciąży (LOT), a inni już od 28 (Ryanair, Lufthansa). Zaświadczenie MEDIF musi być wypełnione przez lekarza na mniej niż 14 dni przed rozpoczęciem podróży. Trzeba je wysłać do linii lotniczych zwykle nie później niż 72 godziny przed planowanym wylotem.
  • Wybierz się do swojego lekarza prowadzącego i zapytaj, czy są przeciwwskazania do podróżowania samolotem i poproś go o zaświadczenie, które informuje o aktualnym tygodniu Twojej ciąży.

Jak bez problemy przetrwać lot będąc w ciąży?

Przede wszystkim zadbaj o wygodny, przewiewny strój, pij dużo wody i wybierz dla siebie odpowiednie miejsce. Najlepsze miejsce w samolocie dla ciężarnej to okolice toalety i fotel przy przejściu – w trakcie lotu co pół godziny trzeba zrobić krótki spacer.
Pasy bezpieczeństwa są bezpieczne dla kobiet w ciąży i przydatne na wypadek turbulencji. Trzeba je zapiąć na poziomie miednicy, tak aby nie uciskały brzucha. Nie musisz też obawiać się skanera przechodząc przez bramki.

Pamiętaj!
Każda ciąża jest inna, dlatego ważne jest, aby podejmować decyzje dotyczące podróży samolotem w ciąży w porozumieniu z lekarzem, który zna Twoją sytuację medyczną. W niektórych przypadkach, zwłaszcza gdy występują problemy zdrowotne lub ryzyko powikłań, lekarz może odradzić lot. Bezwzględnymi przeciwwskazaniem są między innymi problemy z łożyskiem, niedokrwistość i zakrzepowe zapalenie żył ciężarnej.

Wkładka domaciczna – co musisz wiedzieć o tej metodzie antykoncepcji?

Wkładka domaciczna – zwyczajowo nazywana spiralką, jest małym, elastycznym urządzeniem, które jest umieszczane wewnątrz macicy w celu zapobiegania ciąży. Jest bardzo skuteczną metodą antykoncepcji, która działa przez wiele lat. Ich skuteczność w zapobieganiu ciąży jest bardzo wysoka i wynosi około 99%. Oznacza to, że na 100 kobiet stosujących wkładkę przez rok, mniej niż jedna z nich zajdzie w ciążę.

Odpowiem dziś na Wasze najczęstsze pytania i wątpliwości dotyczące wkładki, z którymi zgłaszacie do gabinetu lekarskiego.

Jak wygląda wkładka domaciczna?

Wkładka jest zazwyczaj wykonana z plastiku lub metalu i ma kształt litery T. Istnieją różne rodzaje wkładek antykoncepcyjnych, w tym te, które zawierają hormon gestagen (wkładki hormonalne) lub miedź (wkładki niehormonalne).

Jak działa wkładka domaciczna hormonalna?

Wkładka domaciczna hormonalna ma zbiorniczek zawierający hormon. Po włożeniu wkładka uwalnia stopniowo małe ilości gestagenu do jamy macicy.

Gestagen ma kilka działań, które przeciwdziałają ciąży:

  • Zagęszczenie śluzu szyjkowego, co utrudnia przejście plemników przez kanał szyjki do macicy.
  • Zmiany w błonie śluzowej macicy, co utrudnia zagnieżdżenie zapłodnionego jajeczka w macicy i uniemożliwia rozwinięcie się ciąży.

Jak działa wkładka miedziana?

Wkładka zawiera drucik miedziany, który otacza jej ramiona lub trzon. Działanie miedzi polega na kilku mechanizmach:

  • Zatrucie dla plemników: Miedź ma właściwości toksyczne dla plemników, co utrudnia ich ruch i zdolność do zapłodnienia jajeczka. Miedź w wkładce miedzianej uwalnia się stopniowo wewnątrz macicy, tworząc środowisko nieprzyjazne dla plemników.
  • Reakcja zapalna: Wkładka domaciczna miedziana powoduje reakcję zapalną w macicy. Zwiększone krążenie krwi i obecność miedzi prowadzą do zmiany środowiska macicy, co dodatkowo utrudnia zapłodnienie.

Czy lepsza jest wkłada hormonalna czy miedziana?

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Ostateczny wybór zależy od indywidualnych preferencji, potrzeb i sytuacji zdrowotnej kobiety. Czynniki, które warto wziąć jednak pod uwagę:

Wkładka hormonalna:

  • zapewnia ochronę przed bolesnymi miesiączkami, reguluje obfite krwawienia, zmniejsza bolesność okresu, powoduje skąpe miesiączki lub zupełny ich brak;
  • może obniżyć ryzyko wystąpienia chorób, takich jak mięśniaki macicy, anemia z niedoboru żelaza, torbiele jajników i niektóre formy raka;
  • może wywołać zmiany nastroju, bóle piersi, zmiany libido, trądzik, infekcje intymne – szczególnie w początkowym okresie stosowania;
  • kobiety stosujące wkładkę mogą doświadczać nieregularnych plamień i krwawień między okresami.

Wkładka miedziana:

  • nie wpływa na naturalny cykl menstruacyjny, ale często powoduje bardziej obfite i bolesne miesiączki;
  • nie zawiera hormonów, co może być istotne dla osób mających przeciwskazania do stosowania hormonów lub mających obawy związane z hormonami;
  • po usunięciu wkładki miedzianej płodność powraca bardzo szybko;
  • może zwiększać ryzyko infekcji w obrębie dróg rodnych lub macicy.

Zarówno w przypadku wkładki miedzianej jak i hormonalnej istnieje bardzo rzadkie ryzyko perforacji macicy podczas umieszczania lub usuwania spiralki. To powikłanie jest rzadkie, ale wymaga natychmiastowej opieki medycznej.

Wkładka domaciczna

Jak zakłada się wkładkę domaciczną?

Wkładkę najlepiej założyć w czasie menstruacji, gdy śluz maciczny jest cienki, a szyjka macicy jest lekko rozszerzona. Zmniejsza to ryzyko infekcji i pomaga w łatwiejszym i bardziej komfortowym włożeniu.

Jak to wygląda?

  • Konsultacja z lekarzem: specjalista zbierze Twoją historię medyczną, omówi różne metody antykoncepcji i oceni predyspozycje do umieszczenia wkładki domacicznej.
  • Badanie ginekologiczne: lekarz oceni, czy nie ma przeciwwskazań do umieszczenia wkładki i określi odpowiedni rozmiar wkładki.
  • Umieszczenie wkładki: lekarz użyje specjalistycznych narzędzi, aby umieścić wkładkę w macicy poprzez kanał szyjki macicy. Cały proces trwa nie dłużej niż 5 minut.
  • Kontrola po umieszczeniu: lekarz zaleci zaplanowanie wizyty kontrolnej w celu oceny umieszczenia wkładki i weryfikacji ewentualnych skutków ubocznych.

Pamiętaj, że proces umieszczenia wkładki powinien być przeprowadzony przez lekarza! Nigdy nie próbuj samodzielnie zakładać wkładki domacicznej.

Czy wkładka domaciczna obniża libido?

To sytuacja, która zdarza się rzadko.

Niektóre kobiety rzeczywiście zgłaszają zmiany libido pod wpływem wkładki hormonalnej. Gestagen może wpływać na hormony i układ nerwowy, co w niektórych przypadkach może prowadzić do zmniejszenia, ale i do zwiększenia libido. Nie jest to regułą i wpływ na libido jest indywidualny.
W przypadku wkładki miedzianej, która nie zawiera hormonów, nie ma bezpośredniego wpływu na poziom libido. Jednak niektóre kobiety zgłaszają, że obfite lub bolesne miesiączki związane z wkładką miedzianą mogą wpływać na ich komfort i popęd seksualny.

Kiedy nie można założyć wkładki?

Istnieją określone okoliczności, kiedy nie można założyć wkładki antykoncepcyjnej:

  • w przypadku istniejącej ciąży;
  • podczas aktywnej infekcji dróg rodnych, takiej jak zapalenie szyjki macicy, zapalenie jajników lub zapalenie błony śluzowej macicy;
  • po niedawnym porodzie (trzeba poczekać co najmniej 4-6 tygodni);
  • w przypadku skurczy macicy lub nieprawidłowości anatomicznych.

Co ważne, wkładkę domaciczną można założyć zarówno u kobiety, która nigdy nie rodziła dzieci, jak i u dziewicy.

Czy wkładka domaciczna jest wyczuwalna?

Po prawidłowym umieszczeniu wkładki domacicznej, zarówno hormonalnej, jak i miedzianej, zazwyczaj nie powinna być ona wyczuwalna przez kobietę ani przez jej partnera. Wkładki są zaprojektowane tak, aby były wygodne i nie przeszkadzały w codziennych aktywnościach.
Jednak w niektórych przypadkach, zwłaszcza na początku użytkowania, kobieta może odczuwać pewien niewielki dyskomfort lub świadomość obecności spiralki. Jeśli to uczucie się nasili, zalecam skonsultowanie się z lekarzem. Oceni on, czy umieszczenie wkładki jest prawidłowe i ewentualnie dostosuje jej położenie, jeśli to konieczne.

Czy wkładka domaciczna działa po 5 latach?

Wkładki hormonalne mają zwykle określony okres działania, który wynosi od 3 lat do 5 lat, w zależności od modelu. Po upływie tego okresu zaleca się wymianę wkładki na nową, ze względu na obniżoną skuteczność w zapobieganiu ciąży.
Czas działania wkładki miedzianej także wynosi ok 5 lat, w zależności od modelu. Również tutaj istnieje monitorowania terminu wymiany wkładki. Po przekroczeniu zalecanego okresu może być mniej skuteczna w zapobieganiu ciąży.

Czy wkładka domaciczna może się przesunąć lub wypaść?

W rzadkich przypadkach może się to zdarzyć:

  • jeśli została nieprawidłowo umieszczona przez lekarza;
  • w przypadku silnych skurczów macicy;
  • podczas infekcji dróg rodnych lub zaburzeń krwawienia.

Rozpoznanie, czy wkładka domaciczna przesunęła się lub wypadła, wymaga samodzielnego monitorowania i uważnego obserwowania swojego ciała. Oto kilka wskazówek:

  • Sprawdzaj obecność niteczki: Po umieszczeniu wkładki domacicznej, zwykle jest widoczna niteczka zwisająca z szyjki macicy do pochwy. Niteczka jest cienka i miękka. Regularnie sprawdzaj, czy niteczka jest wciąż wyczuwalna. Jeśli niteczka jest znacznie dłuższa lub nie czujesz jej, może to wskazywać na przesunięcie lub wypadnięcie wkładki.
  • Uwaga na zmiany objawów: Jeśli zauważasz znaczne zmiany w swoich objawach, takie jak silne bóle brzucha, krwawienie mocno odbiegające od normalnej miesiączki, krwawienie w trakcie cyklu, silne skurcze lub inne nieprawidłowości, może to wskazywać na przesunięcie lub wypadnięcie wkładki.

Regularne wizyty kontrolne u lekarza są ważne, aby ocenić położenie wkładki i ewentualne przesunięcia lub problemy.

Brak okresu przy wkładce

Brak miesiączki lub nieregularne krwawienia menstruacyjne przy stosowaniu wkładki hormonalnej są stosunkowo częstymi efektami ubocznymi i nie powinny niepokoić. Brak miesiączki przy wkładce hormonalnej nie oznacza, że wkładka nie działa jako metoda antykoncepcji. Wkładki hormonalne są nadal skuteczne w zapobieganiu ciąży, nawet jeśli nie ma miesiączki. Co więcej – część kobiet stosujących wkładkę hormonalną ma owulację mimo braku miesiączki.

Czy można zajść w ciążę z wkładką domaciczną?

Wkładka domaciczna, zarówno hormonalna, jak i miedziana, jest jedną z najskuteczniejszych metod antykoncepcji dostępnych na rynku. Jednak mimo wysokiej skuteczności, istnieje nadal niewielkie ryzyko zajścia w ciążę przy stosowaniu wkładki.

Oto kilka powodów, dla których może dojść do zajścia w ciążę, mimo stosowania wkładki:

  • Nieprawidłowe umieszczenie: Jeśli wkładka nie jest prawidłowo umieszczona w macicy, może być mniej skuteczna w zapobieganiu ciąży. Dlatego ważne jest regularne sprawdzanie wkładki, aby upewnić się, że jest na swoim miejscu.
  • Wypadnięcie wkładki: W rzadkich przypadkach, zwłaszcza przy wkładkach miedzianych, może dojść do wypadnięcia wkładki z macicy. Jeśli kobieta nie zauważy tego i nie zareaguje na czas, może wystąpić ryzyko zajścia w ciążę.
  • Ciąża pozamaciczna: Chociaż wkładki domaciczne są skuteczne w zapobieganiu większości ciąż, nie zapewniają one ochrony przed ciążą pozamaciczną. Ciąża pozamaciczna to sytuacja, w której zarodek zagnieżdża się poza macicą, najczęściej w jajowodach. Jeśli zajdzie ciąża pozamaciczna przy wkładce domacicznej, może być wymagane natychmiastowe działanie medyczne.

Nawet jeśli stosujesz wkładkę domaciczną, a podejrzewasz lub potwierdzasz ciążę, ważne jest jak najszybsze skonsultowanie się z lekarzem.

dr Agnieszka Osińska

Co koniecznie warto wiedzieć o wizycie u ginekologa?

Wizyta u ginekologa to wydarzenie, przed którym wiele kobiet wciąż odczuwa lekki wstyd i obawy. Zależy nam, żebyście wiedziały, że w Ultramedica zostaniecie zaopiekowane i otoczone życzliwością. Odpowiadamy dziś na Wasze najczęstsze pytania dotyczące wizyty u ginekologa.

Wizyta u ginekologa – jak się przygotować?

Oto kilka kroków, które możesz podjąć, aby podczas wizyty czuć się swobodnie:

  • Wybierz lekarza, z którym czujesz się komfortowo i do którego masz zaufanie.
  • Przygotuj medyczne dokumenty: jeśli to Twoja pierwsza w nowym gabinecie, przynieś ze sobą historię medyczną, wyniki badań krwi, USG itp. To pomoże lekarzowi zrozumieć Twoją historię zdrowotną. Lekarz zapyta także o datę Twojej ostatniej miesiączki.
  • Przygotuj pytania: dotyczące swojego zdrowia intymnego, okresów, antykoncepcji lub innych problemów, zastanów się nad nimi wcześniej i zapisz, aby nie zapomnieć ich podczas wizyty.
  • Unikaj stosowania kremów, płukanek lub innych substancji intymnych na co najmniej 24 godziny przed wizytą. Może to wpłynąć na wyniki badań.
  • Przed wizytą umyj się dokładnie wodą i delikatnym mydłem.
  • Odpręż się! Ginekolodzy są po to, aby Ci pomagać i dbać o Twoje zdrowie intymne, więc nie wahaj się zadawać pytań i dzielić swoimi obawami!

Jak wygląda wizyta u ginekologa?

Lekarz zacznie wizytę od rozmowy, zapyta o miesiączki, choroby przewlekłe, ciąże, operacje, o choroby w rodzinie, współżycie. Nie krępuj się i mów wprost. Ginekologa obowiązuje tajemnica lekarska.
Następnym krokiem jest badanie ginekologiczne – lekarz poprosi Cię o rozebranie od pasa w dół i zaprosi na fotel ginekologiczny. U kobiety współżyjącej założy plastikowy wziernik i – ewentualnie – pobierze cytologię specjalną szczoteczką (Sprawdź: Cytologia – przygotowanie, wyniki i rekomendacje od lekarza ginekologa).
Po wyciągnięciu wziernika lekarz bada ręcznie. Jedną jednym lub dwoma palcami dotyka szyjki macicy, a drugą dłonią przez brzuch ocenia stan macicy i jajników. Może także wykonać USG dopochwowe.
W trakcie wizyty ginekolog bada także piersi, aby sprawdzić obecność guzków lub innych nieprawidłowości.
Na koniec lekarz wypisz Ci ewentualne recepty i skierowania.

Jak wygląda badanie dziewicy u ginekologa?

Warto poinformować lekarza, jeśli jesteś dziewicą – ginekolog wykona tylko najpotrzebniejsze badania, ze szczególną delikatnością. Najczęściej przeprowadzić badanie fizyczne narządów płciowych z zewnątrz lub – w razie konieczności – może ostrożnie i delikatnie włożyć palec (zwykle palce wskazujący lub środkowy) do pochwy, aby ocenić jej anatomię, rozmiar, elastyczność oraz sprawdzić obecność ewentualnych nieprawidłowości. Sprawdź: Jak przebiega badanie u ginekologa dziecięcego?
W przypadku poważniejszych dolegliwości lekarz przeprowadza u dziewic badanie przezodbytnicze (jedną ręką lekarz uciska brzuch a drugą jamę brzuszną przez odbyt). Często wystarczy w zupełności wykonanie USG narządów miednicy mniejszej głowicą przezbrzuszną przy wypełnionym pęcherzu moczowym lub głowicą rektalną (przez odbyt).

Czy golić się przed wizytą u ginekologa?

Nie trzeba depilować czy golić okolic intymnych przed wizytą. W dniu wizyty podmyj się z wierzchu, żeby nie wypłukać wydzieliny z ujścia pochwy, nie stosuj też dezodorantów ani pudrów do higieny intymnej.

Wizyta u ginekologa a miesiączka

Miesiączka nie przeszkadza w badaniu ginekologicznym, jednak w trakcie menstruacji nie wykonamy cytologii. W niektórych sytuacjach np. w trakcie zakładania lub zdejmowania spirali antykoncepcyjnej – okres miesiączki jest wskazany. Dla Twojego komfortu warto jednak wybrać jednak dzień poza miesiączką – najlepszy termin na wizytę u ginekologa to pierwsze dziesięć dni od daty zakończenia menstruacji, bo wtedy w trakcie badania odczujesz najmniejszy dyskomfort.

Jak się ubrać na wizytę u ginekologa?

Nie musisz się specjalnie przygotowywać do wizyty. Dla Twojej wygody unikaj jednoczęściowych ubrań takich jak sukienki czy body. Lepiej jest wybrać zestaw spodni i bluzki, które można łatwo zdjąć tylko w razie potrzeby.
W Ultramedica w każdym gabinecie czeka na Ciebie łazienka, gdzie możesz rozebrać się od pasa w dół i założyć jednorazową spódnicę, która okryje Twoje miejsca intymne.

Co to jest wziernik ginekologiczny?

Wziernik ginekologiczny to niewielkie, plastikowe, jednorazowe narzędzie składające się z dwóch połączonych ramion. Lekarz delikatnie wprowadza wziernik do pochwy, rozwierając łagodnie ściany pochwy, aby umożliwić lepszą widoczność. Dzięki temu lekarz może oglądać szyjkę macicy, identyfikować zmiany patologiczne, pobierać próbki dla badań cytologicznych lub innych badań, jeśli to konieczne.
Badanie przy pomocy wziernika nie boli.

Wizyta u ginekologa. O co pyta lekarz?

O co pyta lekarz ginekolog?

W trakcie badania lekarz zapyta o termin ostatniej miesiączki, regularność cyklu (liczy się go od pierwszego dnia miesiączki do ostatniego dnia przed kolejną menstruacją), dolegliwości związane z miesiączką (bóle, obfitość krwawienia, długość trwania). Padną także pytania, czy współżyjesz regularnie i jakie środki antykoncepcyjne stosujesz. Warto przypomnieć sobie także termin zabiegów ginekologicznych – jeśli je przeszłaś.

Czy ginekolog wykryje wczesną ciążę przy zwykłym badaniu?

W typowym badaniu ginekologicznym, które obejmuje oglądanie narządów płciowych zewnętrznych, badanie wziernikowe oraz badanie palpacyjne piersi i jajników, ginekolog nie jest w stanie jednoznacznie potwierdzić obecności bardzo wczesnej ciąży.

Aby potwierdzić ciążę, zwykle stosuje się inne metody, takie jak test ciążowy moczu, badanie krwi w celu wykrycia obecności hormonu hCG lub USG dopochwowe. Sprawdź: USG w ciąży – ile razy trzeba je wykonać? Najnowsze wytyczne.

Czy ginekolog zawsze robi USG?

Nie, ginekolodzy nie zawsze wykonują USG podczas wizyty. Przeprowadzenie badania zależy od indywidualnej sytuacji pacjentki, jej objawów, historii medycznej oraz celu wizyty.
W niektórych przypadkach, gdy istnieją konkretne objawy, takie jak ból miednicy, nieregularne krwawienia, niepokojące wyniki badań, podejrzenie obecności guza lub inne nieprawidłowości, ginekolog może zdecydować o wykonaniu badania USG w celu lepszego zrozumienia problemu i dokładniejszej oceny narządów płciowych. Badanie USG może obejmować zarówno badanie zewnętrzne (poprzez powłoki brzuszne) jak i wewnętrzne (poprzez wprowadzenie sondy przez pochwę).

Jednak w przypadku rutynowych wizyt kontrolnych, monitorowania antykoncepcji, przeprowadzania badań cytologicznych czy oceny ogólnego zdrowia intymnego, ginekolog może nie zdecydować się na przeprowadzenie badania USG.

Czy trzeba odwiedzać ginekologa, kiedy nic „mi nie dolega”?

Bardzo gorąco do tego zachęcamy. Raz w roku każda kobieta powinna wykonać badanie cytologiczne, USG piersi i USG narządu rodnego.

Dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog, endokrynolog

Cytologia – przygotowanie, wyniki i rekomendacje od lekarza ginekologa

Cytologia jest jednym z najważniejszych badań profilaktycznych w ginekologii i zachęcamy do wpisania jej w kalendarz obowiązkowych badań dla każdej kobiety. Pomaga w wykryciu ewentualnych zmian komórkowych w szyjce macicy, które mogą wskazywać na obecność raka szyjki macicy lub stanów przedrakowych. Badanie pozwala na wczesne wykrycie potencjalnych problemów i szybkie wdrożenie odpowiednich działań. Rak szyjki macicy we wczesnym stadium jest całkowicie wyleczalny!

Przygotowałyśmy dla Was odpowiedzi na najczęściej zadania pytania i ogromnie zachęcamy do regularnego badania.

Kiedy wykonać cytologię?

Cytologię warto wykonać minimum raz na trzy lata. Naszym pacjentkom zalecamy także uzupełnić ją o badanie HPV – test, który identyfikuje obecność wirusa brodawczaka ludzkiego – głównego „winowajcy” raka szyjki macicy.
O tym, jak często wykonywać cytologię, porozmawiaj ze swoim lekarzem. Wskaże on optymalną częstotliwość, biorąc pod uwagę poprzednie wyniki, Twoją historię medyczna a także indywidualne czynniki ryzyka – m.in. przypadki chorobowe w rodzinie.

W którym dniu cyklu wykonać cytologię?

Wykonanie cytologii nie jest uzależnione od konkretnego dnia cyklu menstruacyjnego, lepiej jednak unikać badania podczas miesiączki. Obecność krwi może utrudniać prawidłową analizę próbki.

Jak się przygotować do cytologii?

Na kilka dni przed planowanym badaniem cytologicznym unikaj stosowania tamponów, leków dopochwowych, kremów lub żeli, ponieważ mogą one wpływać na wyniki badania.
Na co najmniej 24 godziny przed wizytą u lekarza nie współżyj intymnie, a bezpośrednio przed badaniem umyj okolice intymne wodą (bez mydła i innych chemicznych środków intymnych).

Kiedy wykonać pierwszą cytologię?

Lekarze zalecają wykonanie pierwszej cytologii maksymalnie do 25. roku życia, lub wcześniej – w chwili podjęcia decyzji o rozpoczęcia współżycia intymnego. Badanie można przeprowadzić także u dziewic, nie spowoduje uszkodzenia błony dziewiczej. Poinformuj lekarza o tym, że jesteś dziewicą, a użyje mniejszego wziernika i wykaże maksimum delikatności podczas pobrania próbki.

Czy można wykonywać cytologię w ciąży?

Jak najbardziej! Co więcej – rekomenduje się przeprowadzanie badania cytologicznego na pierwszej wizycie ciążowej, o ile od poprzedniego badania upłynęło 6 miesięcy. Z wykonaniem cytologii po porodzie należy odczekać 12 tygodni.

Jak wygląda badanie cytologiczne?

Cytologię wykonuje lekarz ginekolog lub położna u pacjentki na fotelu ginekologicznym. Zazwyczaj nie trwa ono dłużej niż 5 minut. Nie jest bolesne, choć może powodować pewien dyskomfort i chwilowe uczucie „ucisku” w podbrzuszu. Specjalista rozchyli pochwę za pomocą wziernika i pobierze specjalną szczoteczką próbkę komórek z szyjki macicy i pochwy. Następnie próbka jest wysyłana do laboratorium w celu przeanalizowania komórek pod mikroskopem.
Po badaniu cytologicznym może wystąpić lekkie krwawienie z pochwy. Powinno ono samoistnie ustąpić. W przypadku utrzymującego się krwawienia, należy zgłosić się do ginekologa.

Co to jest cytologia LBC – cytologia płynna?

Największą wadą cytologii klasycznej (pobieranej szczoteczką i umieszczanej na szkiełku mikroskopowym) jest stosunkowo niska dokładność – na poziomie 60 proc. Wiele próbek daje niejednoznaczne lub fałszywe wyniki i badanie trzeba powtarzać.
Cytologię płynną (cytologia LBC) pobieramy w podobny sposób, jednak materiał umieszczamy w specjalnym podłożu płynnym, co pozwala w laboratorium na odfiltrowanie z materiału zanieczyszczeń (np. krwi czy śluzu, komórek stanu zapalnego), które mogą utrudniać ocenę komórek szyjki macicy.
Płynna cytologia jest znacznie bardziej dokładna, ułatwia znajdowanie nieprawidłowości i zmniejsza liczbę fałszywie negatywnych wyników. Poza tym pobrany materiał może być wykorzystany do dodatkowych testów – np. badania na obecność wirusa HPV.

Ile się czeka na wynik cytologii?

Czas oczekiwania na wynik cytologii może się różnić w zależności od laboratorium, w którym zostało przeprowadzone badanie. Zwykle wyniki są dostępne w ciągu kilku dni.
W przypadku rutynowych badań cytologicznych, jeśli wynik jest prawidłowy (negatywny), może to oznaczać, że wszystko jest w porządku i nie ma obecności nieprawidłowych zmian komórkowych. W przypadku nieprawidłowych wyników, które sugerują obecność nieprawidłowych lub podejrzanych zmian komórkowych, może być konieczne dodatkowe postępowanie diagnostyczne i konsultacja z lekarzem.

Wyniki cytologii

Wyniki badania cytologicznego są zwykle prezentowane za pomocą standardowych kategorii lub systemów klasyfikacji, które opisują różne typy zmian komórkowych. Najczęściej stosowany system klasyfikacji w cytologii to Bethesda System (TBS): W TBS stosuje się następujące grupy:

Cytologia grupa 1

FI – Negatywny (prawidłowy): Oznacza brak nieprawidłowości komórkowych.

Cytologia grupa 2

ASC-US (atypowe komórki nie do zakwalifikowania): Wskazuje obecność niejednoznacznych lub atypowych komórek, które nie spełniają kryteriów dla wyraźnych nieprawidłowości. Mogą to być stany zapalne, które warto skonsultować z lekarzem.

Cytologia grupa 3

ASC-H – nieprawidłowe komórki nabłonka wielowarstwowego płaskiego, w której nie można wykluczyć zmian śródpłaskonabłonkowych dużego stopnia.
LSIL (łagodne zmiany nienowotworowe): Wskazuje obecność łagodnych komórek, które sugerują niewielkie nieprawidłowości komórkowe najczęściej wynikające z infekcji HPV. Należy pamiętać, że część infekcji HPV samoistnie mija!

Cytologia grupa 4

HSIL (silne zmiany inwazyjne): Wskazuje obecność komórek, które sugerują silne zmiany inwazyjne lub stan przedrakowy w komórkach nabłonka.
Stopień dysplazji określany jest jako CIS, CIN II i CIN III. CIN III to dysplazja dużego stopnia. Zazwyczaj leczona chirurgicznie i całkowicie wyleczalna

Cytologia grupa 5

AIS: Wskazuje obecność komórek rakowych. W przypadku szybkiej diagnozy i podjęcia leczenia, są duże szansa na wygranie z chorobą.

Nieprawidłowy wynik cytologii – co dalej?

Pamiętaj – jeśli wyniki cytologii są nieprawidłowe, nie oznacza to, że masz raka! Oznacza to, że na szyjce macicy znajdują się nieprawidłowe komórki, które należy zdiagnozować.
W zależności od wyników testu lekarz może zalecić dokładniejsze obejrzenie tkanki szyjki macicy za pomocą kolposkopii. Podczas badania kolposkopowego lekarz będzie używał światła i dużego powiększenia, aby lepiej przyjrzeć się szyjce macicy.
Kolejnym rozwiązaniem jest pobranie wycinka, czyli usunięcie fragmentów tkanek i jednoczesne poddanie go badaniu histopatologicznemu. Często pobranie wycinka jest jednocześnie procesem leczniczym, ponieważ pobiera się całą zmianę.
Zmiany opisane w wyniku cytologii jako ASC-US, a nawet CIN I, poddaje się leczeniu zachowawczemu, bez konieczności ingerencji chirurgicznej, ponieważ są to zmiany zapalne o różnym stopniu nasilenia.

Depresja okołoporodowa – fakty i mity. Psycholog Aleksandra Odalska

Depresja okołoporodowa (poporodowa) to rodzaj depresji, który pojawia się u niektórych kobiet w ciągu pierwszych kilku miesięcy po porodzie. Chociaż przyczyny depresji okołoporodowej nie są do końca poznane, wiadomo, że wiele czynników może na nią wpływać, w tym zmiany hormonalne, stres, niepewność związana z macierzyństwem, problemy z laktacją, brak snu, a także niskie wsparcie społeczne.

Objawy depresji okołoporodowej mogą obejmować smutek, niepokój, uczucie beznadziejności, niechęć do karmienia piersią, trudności z zasypianiem lub utrzymaniem snu, zmęczenie, brak energii, problemy z koncentracją i zainteresowaniem seksem, a także myśli samobójcze.

Poznaj najczęściej powtarzane fakty i mity dotyczący depresji okołoporodowej.

1. Depresja może wystąpić dopiero po porodzie – MIT

FAKT: Objawy charakterystyczne dla depresji mogą wystąpić jeszcze przed porodem, nawet już w I trymestrze. Dlatego mówimy o depresji OKOŁOPORODOWEJ.

2. Depresja dotyczy tylko mam – MIT

FAKT: Oczekiwanie na dziecko, doświadczenie porodu i mierzenie się z wyzwaniami, jakie stawia rodzicielstwo dotyczy OBOJGA RODZICÓW.
Kobiety doświadczają dodatkowo skutków wynikających ze zmian związanych z ciałem i gospodarką hormonalną, ale aspekt psychologiczny i emocjonalny stawania się rodzicem dotyczy i mamy i taty.

3. Depresja występuje u rodziców małych dzieci – TO ZALEŻY

Powyższe stwierdzenie zależy od tego jak będziemy definiować małe dziecko.
FAKT: O depresji okołoporodowej mówimy, jeśli objawy wystąpią DO ROKU od urodzenia dziecka.

4. Osoba z depresją okołoporodową cały czas jest smutna i płacze – TO ZALEŻY

FAKT: Odczuwanie smutku i zwiększona płaczliwość jest jednym z objawów depresji, ale nie musi być dominującym ani jedynym. Obraz depresji poporodowej jest bardziej
zróżnicowany.

Część objawów jest charakterystyczna dla ogólnego obrazu depresji, niezależnie na jakim etapie życia zostanie zdiagnozowana.

Są to poza smutkiem i płaczliwością:

  • skłonność do irytacji, rozdrażnienia,
  • łatwość wpadania w złość, zmienność nastroju,
  • zaburzenia koncentracji,
  • zaburzenia snu (bezsenność, nadmierna senność lub męczące sny nie dające odpoczynku),
  • pobudzenie lub zahamowanie psychoruchowe,
  • zaburzenia łaknienia (brak lub nadmierny apetyt).

Natomiast część objawów związanych jest ściśle z opieką nad dzieckiem. Są to:

  • przytłoczenie opieką nad dzieckiem,
  • poczucie niekompetencji rodzicielskiej,
  • lęk o zdrowie swoje lub dziecka,
  • trudności w okazywaniu pozytywnych emocji rodzinie, w tym dziecku,
  • dojmujące poczucie winy,
  • natrętne myśli, że nie zapewnia się właściwej opieki dziecku lub że można je skrzywdzić.

Wystąpienie części z powyższych objawów, zwłaszcza dotyczących funkcjonowania organizmu mamy i taty, może pojawić się całkowicie naturalnie. Jest to związane ze znacznymi zmianami trybu życia i cyklu dobowego po narodzeniu się dziecka. Istotne jest porównanie swojego nastroju i samooceny do czasu sprzed ciąży.

Jeśli wyżej wymienione objawy dominują w ciągu kolejnych dni w czasie DŁUŻSZYM NIŻ 2 TYGODNIE warto rozważyć konsultację psychologiczną i/lub psychiatryczną.

5. Wystarczy się lepiej zorganizować, „wziąć się w garść” – MIT!!!

FAKT: Przy stwierdzeniu depresji okołoporodowej naturalne i całkowicie zasadne jest sięganie po pomoc: zarówno osób bliskich jak i profesjonalistów (psycholog, psychiatra).
Podobnie jak przy schorzeniach innych części organizmu (np. serca, kończyn, płuc czy tarczycy), tak samo w przypadku trudności natury psychicznej wskazane jest szukanie specjalistycznego
postępowania leczniczego.

Najogólniej można powiedzieć, że depresja okołoporodowa jest skutkiem przeciążenia organizmu oraz wcześniejszych doświadczeń i przekonań odnośnie rodzicielstwa (czynników ryzyka wystąpienia depresji jest znaczna ilość) a nie wyrazem lenistwa czy wygodnictwa.

6. W czasie przyjmowania leków antydepresyjnych nie można karmić piersią – MIT

FAKT: Leczenie depresji okołoporodowej przy karmieniu piersią nie wyklucza farmakoterapii, która czasem jest konieczna do włączenia w celu zniwelowania czy złagodzenia objawów depresyjnych.
Podstawą doboru właściwego leczenia jest konsultacja z psychiatrą znającym tematykę laktacji.
Pamiętajcie: nie jesteście sami!

Aleksandra Odalska, psycholog, doula

Endometrioza a ciąża. Czy choroba wyklucza macierzyństwo?

Endometrioza i ciąża – czy te pojęcia wzajemnie się wykluczają? Choroba, polegająca na obecności komórek błony śluzowej macicy poza jamą macicy – może negatywnie wpłynąć na płodność kobiety, ale nie oznacza to, że kobiety z endometriozą nie będą w stanie zajść w ciążę. Fakt ten zależy od stopnia zaawansowania choroby oraz od indywidualnych cech organizmu kobiety.

Endometrioza a możliwość zajścia w ciążę

Szacuje się, że endometrioza dotyka 1 na 10 pań (Przeczytaj – Endometrioza, co to za choroba). Najczęściej chorują na nią kobiety w wieku rozrodczym, u których głównym celem terapii będzie podtrzymanie lub przywrócenie płodności. Jeśli bowiem choroba ulokuje się w jajnikach, mogą powstać torbiele, które rosnąc, będą niszczyć prawidłową strukturę jajnika, znacznie zmniejszając płodność. Endometrioza może także powodować zrosty i blizny w okolicach narządów rozrodczych, co może prowadzić do trudności w zajściu w ciążę. Zrosty te mogą blokować drogi jajowodowe, co utrudnia zapłodnienie, lub uniemożliwiają implantację zapłodnionego jaja płodowego.

Co jednak najważniejsze – choroba nie oznacza automatycznie niepłodności. Wiele kobiet dotkniętych tą przypadłością ma zdolność do zajścia w ciążę, a nawet jeśli występują problemy z płodnością, istnieją różne metody leczenia, które mogą pomóc w zwiększeniu szans na macierzyństwo.

Leczenie endometriozy a ciąża

Leczenie endometriozy u kobiet, które planują ciążę, zwykle różni się od terapii u pozostałych pań borykających się z tą chorobą. Głównym celem leczenia endometriozy u kobiet, które chcą zajść w ciążę, jest poprawa szans na naturalne poczęcie.

W zależności od stopnia zaawansowania choroby, leczenie może obejmować:

  • Leki przeciwbólowe – niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ), takie jak ibuprofen, lub leki przeciwbólowe z opioidami, takie jak tramadol, mogą pomóc zmniejszyć ból związany z endometriozą.
  • Leki hormonalne – leki hormonalne, takie jak doustne środki antykoncepcyjne, zastrzyki progesteronu, plastry antykoncepcyjne lub hormonalne wkładki domaciczne, mogą pomóc zmniejszyć objawy endometriozy i zmniejszyć ryzyko wzrostu tkanki endometrialnej. Niektóre kobiety stosują również leki stymulujące owulację, takie jak klomifen, aby zwiększyć szanse na owulację i ciążę.
  • Laparoskopowa chirurgia – w niektórych przypadkach, chirurgiczne usunięcie guzków endometrialnych, torbieli lub zrostów, zwane laparoskopią, może poprawić szanse na ciążę. Chirurgia ta jest zwykle wykonywana przez małe nacięcia w brzuchu.
  • In vitro – zapłodnienie (IVF) – w przypadkach ciężkiej endometriozy lub poważnych zaburzeń płodności, lekarz może zalecić procedurę zapłodnienia in vitro. W tym przypadku, jajniki są pobierane, a komórki jajowe i plemniki są połączone w warunkach laboratoryjnych, a następnie wprowadzone do macicy, aby zagnieździły się w ścianie macicy.

Ważne jest, aby swoje plany skonsultować się z lekarzem specjalistą w dziedzinie endometriozy i płodności, który może zaproponować najlepsze opcje leczenia dla każdej indywidualnej sytuacji (Przeczytaj: Skuteczne leczenie endometriozy. Sprawdź leki i zabiegi)

Endometrioza a donoszenie ciąży

Endometrioza może zwiększyć ryzyko poronienia, szczególnie w pierwszych tygodniach ciąży. Dlatego niezwykle ważne jest, aby otrzymać w tym okresie specjalistyczną opiekę medyczną, a także być pod stałym nadzorem lekarza ginekologa. Lekarz może zalecić odpowiednie leczenie i monitorowanie, aby zminimalizować ryzyko powikłań podczas ciąży.

Zapraszamy na konsultacje do Poradni Endometriozy w Ultramedica Centrum Zdrowia Kobiety.

Skuteczne leczenie endometriozy. Sprawdź leki i zabiegi

Leczenie endometriozy zależy od stopnia zaawansowania choroby, wieku pacjentki, jej ogólnego stanu zdrowia oraz od jej planów dotyczących ciąży. 

Cztery stadia endometriozy

Endometrioza to choroba kobieca, w której komórki błony śluzowej macicy występują poza jamą macicy (Przeczytaj: Endometrioza – co to za choroba). Jest ona klasyfikowana na cztery stopnie, w zależności od rozległości i głębokości rozwoju choroby:

  • Stopień I (minimalny): charakteryzuje się pojedynczymi lub niewielkimi obszarami tkanki endometrialnej poza jamą macicy, zwykle na jajnikach lub błonach surowiczych, zwykle bez zrostów lub torbieli;
  • topień II (łagodny): charakteryzuje się większą liczbą obszarów tkanki endometrialnej poza macicą i zrostami, które łączą narządy wewnętrzne. W tym stadium mogą występować torbiele jajników;
  • Stopień III (umiarkowany): charakteryzuje się obecnością licznych zmian endometrialnych poza jamą macicy, zrostami między narządami, a także torbielami jajników. W tym stadium choroby mogą występować poważniejsze objawy, takie jak bóle brzucha i problemy z płodnością;
  • Stopień IV (ciężki): charakteryzuje się rozległym rozwojem tkanki endometrialnej poza macicą i zrostami między narządami wewnętrznymi. W tym stadium choroby torbiele jajników są zwykle większe niż w poprzednich etapach, a objawy są najbardziej nasilone.

Klasyfikacja stopni endometriozy jest ważna w planowaniu leczenia, prognozowaniu wyników i określaniu ryzyka powikłań. Każdy przypadek endometriozy jest indywidualny i wymaga oceny przez lekarza w celu ustalenia najlepszego planu leczenia dla pacjentki. Mimo mamy do czynienia z chorobą nieuleczalną, terapia – leczenie endometriozy pomoże zahamować jej progres i złagodzi dolegliwości.

Możliwe metody leczenia endometriozy to:

  • Farmakologiczne leczenie objawów – leki przeciwbólowe, niesteroidowe leki przeciwzapalne, hormonalne środki antykoncepcyjne, gestageny, agonisty receptora hormonów gonadotropowych (GnRH), leki hamujące wytwarzanie estrogenów.
  • Chirurgiczne leczenie – najczęściej laparoskopowe wycinanie zmian endometrialnych
  • Leczenie niekonwencjonalne – np. terapia pokarmowa, terapia manualna, akupunktura, terapia relaksacyjna.

W przypadku zaawansowanej choroby, w której występują trudne do leczenia dolegliwości bólowe lub problemy z zajściem w ciążę, może być konieczne leczenie łączące farmakoterapię z zabiegami chirurgicznymi. W każdym przypadku decyzję o terapii powinien podjąć lekarz specjalista ginekolog.

Przyjrzyjmy się po kolei stosowanym terapiom:

Leki na endometriozę

Farmakologiczne leczenie endometriozy polega głównie na łagodzeniu objawy choroby i zmniejszaniu nasilenia procesów zapalnych.

Przykładowe grupy leków stosowane w leczeniu endometriozy to:

  • Leki przeciwbólowe – takie jak paracetamol, ibuprofen lub diklofenak, które mogą pomóc w zmniejszeniu bólu,
  • Niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ) – np. ibuprofen, diklofenak, naproksen,
  • Hormonalne środki antykoncepcyjne – pigułki, plaster, implant, wkładka wewnątrzmaciczna – które zmniejszają ilość wydzielanego hormonu FSH i LH, zapobiegają owulacji, zmniejszając ryzyko wystąpienia objawów endometriozy,
  • Gestageny – takie jak medroksyprogesteron, noretynodrel, dienogest, które hamują wzrost i rozwój tkanki endometrialnej,
  • Agonisty receptora hormonów gonadotropowych (GnRH) – takie jak leuprorelin, buserelin, goserelin, które zmniejszają wydzielanie hormonów gonadotropowych i hamują aktywność jajników,
  • Leki hamujące wytwarzanie estrogenów – takie jak leki aromatazowe, androgeny.

Leki hormonalne powinny być stosowane pod nadzorem lekarza i tylko przez określony czas, ponieważ ich długotrwałe stosowanie może powodować skutki uboczne.

Laparoskopia – chirurgiczne leczenie endometriozy

Leczenie endometriozy poprzez zabieg laparoskopii polega na zastosowaniu specjalnego instrumentu chirurgicznego nazywanego laparoskopem (przypominającego cienką rurkę z kamerą). Laparoskop jest wprowadzany przez niewielkie nacięcie w okolicy pępka.

Zabieg laparoskopii endometriozy może obejmować usunięcie zmienionej chorobowo tkanki endometrialnej, wraz z torbielami, które mogą się pojawić w wyniku choroby. Po zabiegu pacjentka może odczuwać lekki ból, który może być łagodzony lekami przeciwbólowymi. Często występującym skutkiem ubocznym jest również obrzęk i zasinienie wokół miejsca, gdzie wprowadzony był laparoskop.

Laparoskopia jest uważana za mniej inwazyjną metodę niż operacja otwarta, ponieważ wymaga mniejszego nacięcia i daje możliwość szybszej rekonwalescencji. Rekonwalescencja po zabiegu laparoskopii endometriozy trwa nie dłużej niż 2 tygodnie, chociaż zalecany jest spokojny tryb życia przez kilka tygodni.

Jeśli endometrioza jest zaawansowana, może być trudna do usunięcia w całości. Po zabiegu laparoskopii lekarz może zalecić dalsze leczenie, takie jak terapia hormonalna lub inny zabieg chirurgiczny w celu kontrolowania objawów i zapobiegania powtórnemu pojawieniu się choroby.

Laparoskopia - leczenie endometriozy
Laparoskopia – jedna z metod leczenia endometriozy

Jakie są naturalne metody leczenia endometriozy?

Naturalne metody mogą pomóc łagodzić objawy endometriozy, jednak jest to choroba przewlekła i zazwyczaj wymaga leczenia farmakologicznego lub chirurgicznego.

Naturalne metody, które mogą przynieść ulgę w dolegliwościach:

  • Dieta: dieta bogata w warzywa, owoce, produkty pełnoziarniste, tłuszcze roślinne, białko roślinne i wodę może pomóc w zmniejszeniu stanu zapalnego i bólu. Zdecydowanie pomoże także unikanie produktów mlecznych, mięsa czerwonego, tłuszczów nasyconych, cukru, kofeiny, alkoholu i produktów przetworzonych;
  • Suplementy – witamina D, witamina B6, omega-3, kurkumina, witamina E, magnez i cynk;
  • Ćwiczenia fizyczne: pomogą w zmniejszeniu bólu, poprawieniu krążenia krwi i redukcji stanu zapalnego. Szczególnie polecane są ćwiczenia takie jak joga, stretching, aerobik i pływanie;
  • Akupunktura: niekonwencjonalna metoda łagodzeniu bólu i stanu zapalnego;
  • Masaż – zwłaszcza masaż brzucha, mogą pomóc w zmniejszeniu bólu i poprawieniu krążenia krwi;
  • Relaksacja: medytacja, jogę i techniki oddechowe, mogą pomóc w zmniejszeniu stresu i bólu.

Warto jednak pamiętać, że naturalne metody leczenia endometriozy są jedynie uzupełnieniem stosowanych kuracji. W przypadku podejrzenia choroby należy skonsultować się z lekarzem ginekologiem. Leczenie hormonalne najczęściej sprawia, że objawy choroby łagodnieją a przy dobrej reakcji na terapię torbiele mogą się zmniejszyć, a nawet całkowicie wchłonąć. Operacyjne leczenie endometriozy jest wdrażane, kiedy zmiany są bardzo duże lub nie reagują na terapię.

W razie niepokojących objawów (Przeczytaj: Czy to może być endometrioza? Poznaj wszystkie niepokojące objawy), warto skorzystać z konsultacji u lekarza z Poradni Leczenia Endometriozy (Zapraszamy do Ultramedica Centrum Zdrowia Kobiety) , specjalizującego się w łagodzeniu dolegliwości związanych z tą chorobą.

Endometrioza po cesarce. Czy cesarskie cięcie zwiększa ryzyko zachorowania?

Wiele kobiet pyta, czy cesarskie cięcie zwiększa ryzyko zachorowania na endometriozę. Według niektórych badań ryzyko wystąpienia endometriozy po cesarce jest wyższe niż po naturalnym porodzie, a według innych badań – ryzyko jest podobne. Szacuje się, że około 1-7% kobiet, które przeszły cesarskie cięcie, może rozwijać endometriozę (Przeczytaj: Endometrioza – co to za choroba. Wyjaśnia lekarz ginekolog).

Endometrioza po cesarce – czynniki ryzyka

Ryzyko wystąpienia endometriozy po cesarskim cięciu zależy od wielu czynników, takich jak historia medyczna pacjentki, jej wiek, rodzaj cięcia, a także technika wykonania operacji.
Cesarskie cięcie, podobnie jak każda inna operacja, niesie ze sobą ryzyko powikłań, w tym ryzyko powstania zrostów i blizn (Przeczytaj tekst dr Pauliny Pająk: Powikłania po cesarskim cięciu. Nieprawidłowe gojenie rany).  Zrosty i blizny mogą prowadzić do zaburzeń anatomicznych, a te z kolei mogą wpłynąć na funkcjonowanie narządów miednicy mniejszej i zwiększyć ryzyko wystąpienia endometriozy.

Choć brak bezpośredniego związku pomiędzy cesarskim cięciem a endometriozą, warto podkreślić, że jednym z potencjalnych czynników ryzyka zachorowania na tę nieuleczalną chorobę jest występowanie stanów zapalnych w miednicy mniejszej. Tymczasem poród, a szczególnie cesarskie cięcie, może zwiększyć ryzyko wystąpienia stanów zapalnych.

Innym potencjalnym czynnikiem ryzyka jest wystąpienie krwawienia do jamy macicy w czasie porodu, co może doprowadzić do przemieszczenia fragmentów tkanki endometrialnej do innych obszarów ciała.

W każdym przypadku ważne jest, aby kobiety, których poród odbył się poprzez cesarskie cięcie, regularnie monitorowały swoje zdrowie i skonsultowały się z lekarzem ginekologiem w przypadku wystąpienia jakichkolwiek niepokojących objawów.

Jak uniknąć endometriozy?

Nie ma sposobu, by mieć mieć pewność, że unikniemy endometriozy, ale istnieją pewne kroki, które mogą pomóc w zminimalizowaniu skutków choroby, jeśli wystąpiła.

  1. Regularne badania u ginekologa – pomogą wykryć zmiany w ciele wcześnie, co pozwoli na szybszą diagnozę, leczenie choroby i złagodzenie dolegliwości;
  2. Kontrola hormonalna – pewne hormonalne metody antykoncepcyjne, takie jak pigułki antykoncepcyjne lub wkładki domaciczne, mogą pomóc w zmniejszeniu ryzyka wystąpienia endometriozy u niektórych kobiet;
  3. Leczenie stanów zapalnych – unikanie infekcji i stanów zapalnych w miednicy mniejszej może pomóc w zmniejszeniu ryzyka rozwoju endometriozy;
  4. Świadomość swojego ciała – warto zwracać uwagę na ewentualne niepokojące objawy, takie jak silny ból podczas menstruacji czy bóle podczas stosunku.

Coraz więcej kobiet z endometriozą

Szacuje się, że endometrioza dotyczy od 5 do 15% kobiet w wieku rozrodczym. Oznacza to, że może to dotyczyć od kilkuset tysięcy do ponad miliona kobiet w Polsce. Wczesne rozpoznanie choroby pozwala na skuteczne leczenie i złagodzenia dolegliwości (Przeczytaj: Skuteczne leczenie endometriozy. Sprawdź leki i zabiegi).

Czy to może być endometrioza? Poznaj wszystkie niepokojące objawy

Czy bolesne miesiączki i „duży brzuch” to objawy endometriozy? Jakie dolegliwości powinny nas zaniepokoić?

Endometrioza to choroba, w której tkanka podobna do błony śluzowej macicy rośnie poza nią, zwykle w obrębie jamy brzusznej, ale może występować również w innych miejscach w ciele. Kiedy kobieta menstruuje, tkanka endometrialna jest wydalana z macicy razem z miesiączką. Jednak w przypadku endometriozy tkanka rosnąca poza macicą również krwawi podczas okresu, ale nie ma możliwości wydalenia się z organizmu. To prowadzi do stanów zapalnych, tworzenia zrostów, blizn i bólu, który może być przewlekły.

Endometrioza może przybierać różne formy i objawy, a jej obraz kliniczny zależy od wielkości, lokalizacji i rozprzestrzenienia tkanki endometrialnej poza macicą. Najczęściej spotykaną formą jest endometrioza jamy brzusznej, w której skupiska tkanki endometrialnej tworzą się w jamie brzusznej, na jajnikach, jelitach, pęcherzu moczowym, otrzewnej i innych narządach.

Inne formy endometriozy obejmują endometriozę pochwy, szyjki macicy i wewnętrznej warstwy macicy.

Poznaj najczęstsze objawy endometriozy

Endometrioza najczęściej objawia się:

  • bólem w dolnej części brzucha,
  • bolesnymi nieregularnymi miesiączkami, obfitymi lub długo trwającymi miesiączkami,
  • trudnościami w zajściu w ciążę.

Wiele pacjentek podkreśla, że ból menstruacyjny, który towarzyszy endometriozie, może być na tyle silny, by utrudniać codzienne funkcjonowanie.

Inne objawy, które mogą wystąpić, i na które warto zwrócić uwagę to:

  • ból podczas stosunku płciowego,
  • ból podczas oddawania moczu lub wypróżniania,
  • zmęczenie i osłabienie,
  • problemy jelitowe.

Nietypowe objawy endometriozy

Choć nie należą do najczęstszych objawów, poniższe dolegliwości również mogą sugerować endometriozę:

  • bóle pleców i bóle neuropatyczne takie jak nerwobóle, pieczenie lub mrowienie,
  • nietrzymanie moczu – co może być wynikiem nacisku wywieranego przez guzki endometrialne na pęcherz,
  • bóle brzucha pojawiające się przed miesiączką lub po jej zakończeniu (należy zwrócić uwagę czy sytuacja jest powtarzająca się),
  • trudności w oddawaniu stolca, ponieważ endometrioza może wpływać na jelita i powodować problemy z trawieniem.

Jelitowe objawy endometriozy

Endometrioza jelitowa to jedna z form choroby, w której tkanka podobna do błony śluzowej macicy rozwija się w okolicach jelit.

Oto kilka jelitowych objawów endometriozy:

  • bóle brzucha i jelit – mogą być odczuwane praktycznie we wszystkich obszarach brzucha, często jednak nasilają się w okresie menstruacyjnym,
  • zaparcia i biegunki – endometrioza jelitowa może powodować nie tylko nieregularne wypróżnienia, ale także odczuwanie wrażenia niepełnego wypróżnienia,
  • bóle podczas wypróżniania – podczas wypróżniania kobiety z endometriozą jelitową mogą odczuwać ostre bóle, które utrzymują się przez kilka godzin lub dni,
  • krew w stolcu – występująca u niektórych, zwłaszcza w czasie menstruacji,
  • obrzęk brzucha i wzdęcia – szczególnie nasilone w okresie miesiączki.

Wymienione jelitowe objawy endometriozy mogą mieć wiele innych przyczyn, dlatego ważne jest, aby zawsze skonsultować się z lekarzem ginekologiem i wykonać odpowiednie badania diagnostyczne w celu potwierdzenia lub wykluczenia endometriozy jelitowej.

Co to endometrioza? Objawy endometriozy

Czy ból jajnika może być skutkiem endometriozy?

Ból jajnika związany z endometriozą może być ostry, przeszywający lub tępy, a także może promieniować do innych obszarów brzucha lub pleców. Jajnik przy endometriozie boli najczęściej w okresie miesiączki.

Psychiczne objawy endometriozy

Co ciekawe, coraz więcej psychologów zwraca uwagę na emocjonalny aspekt endometriozy. Choroba, który powoduje przewlekły ból i problemy z płodnością, bardzo wpływa na jakość życia i samopoczucie emocjonalne kobiety.

Niektóre z objawów psychicznych, które mogą wystąpić u kobiet z endometriozą:

  • stany depresyjne – smutek, poczucie beznadziei i brak energii,
  • stany lękowe – lęk z powodu bólu, osłabienia i niepewności związanej z przyszłością,
  • zmniejszenie poczucia własnej wartości,
  • problemy z koncentracją – ograniczona zdolność kobiety do skupienia uwagi i wykonywania zadań,
  • rozdrażnienie – endometrioza może prowadzić do zmęczenia i frustracji, co z kolei może prowadzić do rozdrażnienia i trudności w relacjach z innymi.

Endometrioza a duży brzuch

Wiele pacjentek chorujących endometriozę, zgłasza objaw zwany potocznie „dużym brzuchem”. Dlaczego tak się dzieje?

  • Po pierwsze, endometrioza może prowadzić do powstawania torbieli jajników. Zawierają one płyn, który może prowadzić do zwiększenia objętości brzucha.
  • Po drugie, endometrioza może powodować zrosty wokół narządów wewnętrznych, w tym jajników i macicy. Zrosty te mogą utrudniać przepływ płynów i gazów w jamie brzusznej, co może prowadzić do zwiększenia objętości brzucha.
  • Po trzecie, endometrioza może powodować stan zapalny w jamie brzusznej, który z kolei może prowadzić do zwiększenia objętości brzucha.
  • Ostatecznie, „duży brzuch” może być również wynikiem innych czynników związanych z endometriozą, takich jak zmiany hormonalne i reakcje na leki stosowane w leczeniu endometriozy.

W każdym przypadku, „duży brzuch” związany z endometriozą powinien być skonsultowany z lekarzem ginekologiem.

Czy endometrioza jest groźna?

Endometrioza nie jest groźna w sensie bezpośredniego zagrożenia życia, ale może powodować wiele poważnych objawów i skutków zdrowotnych, które obniżają jakość życia kobiety, wpływając negatywnie na jej codzienne funkcjonowanie, relacje interpersonalne, karierę zawodową i życie seksualne. Co ważne – nieleczona endometrioza może prowadzić do poważnych powikłań, takich jak torbiel jajnika, blizny, zwężenie jelit, krwawienia, a nawet rak.
Dlatego w razie podejrzenia endometriozy należy bezwzględnie skonsultować się lekarzem i wdrożyć leczenie, które pomoże kontrolować objawy i zapobiegać poważnym powikłaniom (Przeczytaj: Skuteczne leczenie endometriozy. Sprawdź leki i zabiegi).

Endometrioza a rak

Endometrioza nie powoduje bezpośrednio raka. Jednakże, kobiety z endometriozą mogą być narażone na nieco większe ryzyko wystąpienia pewnych rodzajów raka, zwłaszcza raka jajnika.
Istnieją badania sugerujące, że kobiety z endometriozą mają wyższe ryzyko rozwoju raka jajnika niż kobiety bez endometriozy. Ryzyko to pozostaje stosunkowo niskie, a większość kobiet z endometriozą nigdy nie rozwinie raka jajnika.

Ważne jest, aby kobiety z endometriozą były poddawane regularnym badaniom, aby wykryć wcześnie ewentualny rozwój raka jajnika lub innych chorób nowotworowych. Każda kobieta, która zauważyła u siebie wymienione wcześniej objawy i dolegliwości – powinna skonsultować się z lekarzem ginekologiem. Szybka reakcja i wdrożenie odpowiedniego leczenia endometriozy, pozwoli na ograniczenie bólu i poprawę komfortu życia.

Zapraszamy na konsultacje do Poradni Endometriozy w Ultramedica Centrum Zdrowia Kobiety.

Objawy ciąży. Najczęstsze i nietypowe objawy ciąży według pacjentek

Pierwsze objawy ciąży mogą być różne u różnych kobiet, ale bazując na doświadczeniu naszych pacjentek do najczęstszych należą:

  • Opóźnienie miesiączki – jest to jedno z najczęstszych i najbardziej oczywistych objawów ciąży. Jeśli kobieta regularnie menstruuje, a okres spóźnia się więcej niż 4 dni, warto wykonać test ciążowy. Ważne! Niektóre kobiety mogą doświadczać krwawienia implantacyjnego, które jest wynikiem zagnieżdżenia zapłodnionej komórki jajowej w ścianie macicy. Może być ono mylone z okresem.
  • Bóle piersi – wczesne objawy ciąży mogą obejmować bóle i obrzęk piersi, które są wynikiem zmian hormonalnych zachodzących w organizmie kobiety. Występowanie tego objawu potwierdza ponad 80% młodych mam.

„Lekkie bóle piersi pojawiły się u mnie już 3 dni po stosunku, zanim przyszedł termin oczekiwanej miesiączki” 

„Piersi stały się nabrzmiałe i wrażliwe, przeszkadzał mi nawet biustonosz. Czasem przed okresem bolą mnie piersi, ale ten ból był bardziej intensywny” 

  • Mdłości i wymioty – wiele kobiet doświadcza nudności i wymiotów już w pierwszych tygodniach ciąży, choć statystycznie przyszła mama zaczyna odczuwać nudności pomiędzy czwartym a szóstym tygodniem ciąży.

„Mdłości zaczęły dokuczać mi 2 tygodnie po terminie miesiączki”

  • Zmęczenie – poczucie zmęczenia i senności jest częstym pierwszym objawem ciąży, wynikającym z powodu zmian hormonalnych.
  • Częste oddawanie moczu – wczesne objawy ciąży mogą obejmować także częste oddawanie moczu. Zazwyczaj jednak ten symptom następuje między szóstym a ósmym tygodniem ciąży, ponieważ rozwijający się płód wywiera nacisk na pęcherz.

Warto jednak pamiętać, że wszystkie wymienione objawy mogą występować również w innych sytuacjach, a nie tylko w ciąży. Dlatego w przypadku podejrzenia ciąży zawsze najlepiej skonsultować się z lekarzem lub wykonać test ciążowy w celu potwierdzenia.

Kiedy pojawią się pierwsze objawy ciąży?

Plemniki mogą przeżyć w jajowodzie nawet trzy dni (72 godziny), więc gdy stosunek płciowy odbywa się dzień lub trzy dni przed owulacją może zakończyć się ciążą. Po zapłodnieniu zwykle upływa kilka dni, zanim zapłodniona komórka jajowa dotrze do macicy i zaimplantuje się w jej ścianie. Kiedy to się stanie, organizm kobiety zaczyna produkować hormon zwany ludzkim hormonem gonadotropowym (hCG), który jest odpowiedzialny za utrzymanie ciąży. Wtedy też pojawiają się pierwsze objawy.

Zazwyczaj pierwsze objawy ciąży pojawiają się około 1-2 tygodni po zapłodnieniu, czyli po połączeniu się komórki jajowej z plemnikiem.

Objawy ciąży - test ciążowy

Jakie są objawy ciąży po zapłodnieniu?

Najczęstszym objawem ciąży po zapłodnieniu jest krwawienie implantacyjne, które może pojawić się około 10-14 dni po zapłodnieniu. Kobieta zauważa wtedy lekkie krwawienie lub plamienie, które trwa zazwyczaj kilka godzin lub dni.

Jakie mogą być objawy ciąży przed miesiączką?

Objawy ciąży przed spodziewaną miesiączką są zazwyczaj podobne do symptomów które pojawiają się po opóźnieniu okresu i obejmują:

  • delikatne krwawienia implementacyjne,
  • wrażliwe, obolałe piersi,
  • nudności i wymioty,
  • zmęczenie i senność,
  • czułość i obrzęk brzucha.

Warto jednak pamiętać, że te objawy nie są specyficzne tylko dla ciąży i mogą pojawić się również w wyniku innych przyczyn, takich jak infekcje, stres czy zaburzenia hormonalne. Dlatego zawsze zaleca się skonsultować z lekarzem w przypadku jakichkolwiek niepokojących dolegliwości przed spodziewaną miesiączką.

Jakie są nietypowe objawy ciąży?

Istnieje wiele nietypowych objawów ciąży, które mogą być łatwo przeoczone lub pomylone z innymi dolegliwościami, dlatego warto zwrócić uwagę na wszelkie zmiany w swoim ciele i skonsultować się z lekarzem.

Nietypowe objawy ciąży według doświadczeń naszych pacjentek:

  • Ból głowy – niektóre kobiety doświadczają bólów głowy w ciąży, a przyczyną tego może być zwiększony przepływ krwi w mózgu, zmiany hormonalne lub niskie ciśnienie krwi.
  • Zmiany nastroju – zmiany nastroju są powszechne w czasie ciąży, ale mogą one również obejmować odczucia lęku, depresji lub nerwowości.
  • Problemy trawienne – niektóre kobiety doświadczają w ciąży zaparć, biegunki, wzdęć lub zgagi.
  • Ból pleców – ból pleców może być spowodowany zmianami hormonalnymi, zwiększającym się obciążeniem kręgosłupa, a także zmianami w układzie mięśniowo-szkieletowym.
  • Zmiany skórne – niektóre kobiety mogą doświadczać trądziku, ciemnienia skóry, a także plam pigmentacyjnych na twarzy, szyi, dekolcie i ramionach.
  • Nadmierna potliwość – niektóre kobiety zauważają wzmożoną potliwość w ciąży, zwłaszcza w pierwszych miesiącach.
  • Zwiększone pragnienie – wiele kobiet w ciąży odczuwa zwiększone pragnienie, co jest spowodowane zmianami hormonalnymi i wzrostem zapotrzebowania organizmu na płyny.

Jak rozpoznać ciążę?

Można podejrzewać ciążę na podstawie opisanych objawów, takich jak opóźnienie miesiączki, nudności, wymioty, bóle piersi czy zmęczenie, ale ostateczne potwierdzenie wymaga wykonania testu ciążowego lub wizyty u lekarza.

Test z moczu jest łatwym i szybkim sposobem na potwierdzenie ciąży w domu. Testy ciążowe mierzą poziom hormonu hCG (gonadotropiny kosmówkowej), który jest wydzielany przez rozwijający się zarodek i później przez łożysko. Są bardzo skuteczne i można je kupić w aptece bez recepty.

Ostateczna diagnoza ciąży powinna być jednak zawsze potwierdzona przez lekarza. Ginekolog może zlecić wykonanie testu krwi lub wykonać badanie USG, aby potwierdzić ciążę i określić wiek ciąży oraz stan płodu. Warto pamiętać, że każde podejrzenie ciąży wymaga konsultacji medycznej, zwłaszcza jeśli kobieta ma jakieś problemy zdrowotne lub wcześniejsze komplikacje ciążowe.

USG połówkowe – wszystko, co warto wiedzieć o badaniu w ciąży

USG połówkowe (zwane także USG II trymestru) to obowiązkowe badanie ultrasonograficznych dla kobiet ciężarnych, uważanych za jedno z najważniejszych badań w trakcie ciąży. Pozwala na szczegółową ocenę anatomii płodu oraz wykrycie ewentualnych wad budowy malucha. W tym okresie ciąży dziecko ma już wykształcone organy wewnętrzne, dzięki czemu lekarz bez trudu może ocenić ich strukturę oraz stan.

Kiedy wykonać USG połówkowe?

USG połówkowe, jak sama nazwa wskazuje, wykonujemy w połowie ciąży, zwykle między 18. a 22 tygodniem ciąży. Warto jednak pamiętać, że w 18. tygodniu płód ma wagę około 200 gramów, a miesiąc później już dwa razy więcej. To oznacza, że w 22. tygodniu ocena wielu parametrów anatomicznych będzie łatwiejsza i dokładniejsza. Badanie prenatalne połówkowe zwykle jest przeprowadzane techniką 2D, jednak w tym okresie wyraźnie zarysowuje się kształt twarzy dziecka, dlatego wielu rodziców decyduje się dodatkowo na wykonanie USG połówkowego 3D, które pozwala zobaczyć malucha w obrazie trójwymiarowym.

Co wykrywa USG połówkowe?

W USG połówkowym specjalista szczegółowo ocenia całą anatomię dziecka – od głowy po stopy. W trakcie badania lekarz obserwuje także płyn owodniowy, łożysko i pępowinę. Badanie pozwala sprawdzić, czy płód rozwija się prawidłowo, czy ma wady wrodzone i w razie potrzeby – jest podstawą do dalszej diagnostyki i leczenia. USG połówkowe nie wykrywa wad genetycznych. Nieprawidłowy wynik to sygnał, że potrzebne są kolejne badania.

W większości przypadków podczas USG II trymestru – USG połówkowym rodzice – na życzenie – poznają także płeć dziecka.

Szacuje się, że prawidłowo wykonane USG połówkowe pozwala rozpoznać do 90% wad wrodzonych płodu.

USG połówkowe wynik badania
W większości przypadków w USG połówkowym widać już wyraźnie płeć malucha.

Jak przebiega USG połówkowe?

Przyszła mama nie musi się specjalnie przygotowywać do badania, choć rekomendowane jest zgłoszenie się z wypełnionym pęcherzem. USG przeprowadza lekarz specjalista używając głowicy przezbrzusznej oraz – w razie potrzeby – przezpochwowej. Cała procedura trwa ok. 30 minut, jest nieinwazyjna i bezbolesna dla pacjentki. Przed badaniem przezpochwowym pęcherz warto opróżnić.

Dlaczego wskazane jest wykonanie badania sondą przepochwową? Za jej pomocą lekarz ocenia długość szyjki macicy i szacuje ryzyko porodu przedwczesnego. Długość szyjki macicy powinna być większa niż 25 cm. Jeśli jest krótsza, należy zastosować takie środki jak progesteron do pochwy, szew szyjkowy lub pessar.

Co bada lekarz podczas USG połówkowego?

Badanie jest okazją do wykonania bardzo szczegółowych pomiarów:

  • Główki i szyi – specjalista ocenia szerokość (BPD) i obwód głowy (HC), budowę struktur mózgu (TCD – szerokość móżdżka) i ilość płynu mózgowo – rdzeniowego (CM) – wykluczając np. wodogłowie. Sprawdzeniu podlega szyja – wole tarczycowe, fałd karkowy (NF), który nie powinien przekraczać 6 mm. Lekarz ogląda też dokładnie twarz malucha – wykluczając nieprawidłowości czy deformacje.
  • Serca i płuc – na tym etapie lekarze są w stanie wychwycić wady anatomiczne serca (w tym zastawek) oraz płuc i skierować malucha do dalszych konsultacji. Wady serca są najczęściej występującą wadą wrodzoną u dzieci. USG połówkowe pozwala wykryć aż 90% z nich, umożliwiając leczenie lub zabieg w pierwszych dobach życia noworodka albo jeszcze w okresie życia płodowego dziecka.
  • Brzucha – specjalista ocenia obwód brzucha (AC), wielkość żołądka, wątroby, budowę nerek, pęchrzerza moczowego oraz pępowiny.
  • Kręgosłupa – w obrazie USG będzie widoczny rozszczep kręgosłupa. Jest wada najczęściej związana z niedoborem kwasu foliowego.
  • Kończyn – lekarz sprawdza długość kości udowej (FL) oraz kości ramiennej płodu (HL). Na tej podstawie szacowana jest waga dziecka. Na tym etapie możliwe jest także policzenie paluszków u rąk i stóp.

Czy na USG połówkowym widać zespół Downa?

USG połówkowe nie umożliwia potwierdzenia wad genetycznych czyli m.in jak Zespołu Downa. Badanie pozwala jedynie na ocenę anatomii płodu, a wykryte nieprawidłowości będą podstawą do wykonania dalszych badań, wykluczających lub potwierdzających wadę genetyczną.
Zaobserwowane nieprawidłowości w ocenie przezierności karkowej, kości nosowej, nieprawidłowy przepływ krwi przez zastawkę trójdzielną, czy też nieprawidłowy przepływ przez przewód żylny mogą świadczyć o Zespole Downa, ale nie muszą. W takim wypadku konieczne jest zachowanie spokoju i dalsze badania.

Czy na USG widać łożysko przodujące?

W trakcie USG połówkowego bada się również łożysko oraz sznur pępowinowy. Dzięki temu można rozpoznać łożysko przodujące, czyli takie, które w mniejszym lub większym stopniu zasłania ujście wewnętrzne szyjki macicy. Taka diagnoza oznacza konieczność wyboru cesarskiego cięcia jako metody porodu.

Jakie wady można rozpoznać podczas USG połówkowego?

Badanie pozwala rozpoznać ok. 90% wad wrodzonych między innymi tj.:

  • Przepukliny rdzeniowe i mózgowe
  • Wodogłowie
  • Zespół Dandy’go-Walkera
  • Zwyrodnienie gruczołowo-torbielowate płuc
  • Przepuklina przeponowa
  • Przepuklina pępowinowa
  • Wytrzewienie (wrodzony rozszczep powłok brzusznych)
  • Atrezja dwunastnicy
  • Zwężenie jelita

Wiele z nich świadczy o możliwym występowaniu wad genetycznych i są podstawą do dalszej diagnostyki.

USG połówkowe – o co pytać?

Warto pamiętać, że USG połówkowe powinien wykonywać doświadczony lekarz specjalista, gwarantujący staranności i dokładność przeprowadzanego badania. Prawidłowo przeprowadzone USG połówkowe trwa minimum 20 minut, dlatego warto uzbroić się w cierpliwość i pozwolić specjaliście dokonać w skupieniu potrzebnych pomiarów.

Po zakończonym USG lekarz poinformuje pacjentkę o wyniku, zalecając – w razie potrzeby – uzupełnienie diagnostyki o badania prenatalne.

W Ultramedica Centrum Zdrowia Kobiety na badania zapraszają certyfikowani specjaliści USG.

Jak przebiega badanie u ginekologa dziecięcego?

Ginekologia dziecięca i dziewczęca to dziedzina medycyny skupiona na zdrowiu intymnym osób małoletnich – dzieci oraz nastolatek. Badanie u ginekologa dziecięcego wymaga wyjątkowego podejścia lekarza, który pomoże młodym pacjentkom poczuć się bezpiecznie i komfortowo w trakcie wizyty.

Kiedy iść z dzieckiem do ginekologa dziecięcego?

Idealnym wiekiem na pierwszą wizytę u ginekologa jest 16. rok życia lub moment kiedy dziewczynka zaczęła miesiączkować – o ile wcześniej dziecko nie uskarżało się na intymne dolegliwości. Podczas pierwszej wizyty nastolatka ma szansę oswoić się z atmosferą gabinetu ginekologicznego, poznać specjalistę i zminimalizować stres towarzyszący konsultacji. Pierwsza wizyta u ginekologa ma na celu poznanie działań profilaktycznych z obszarze zdrowia intymnego kobiety – zabiegów pielęgnacyjnych podczas menstruacji, okresowych badań, niepokojących objawów infekcji, dostępnych szczepień (przeciwko HPV) czy metod antykoncepcji.

To ważne, by nie lekceważyć znaczenia profilaktycznej konsultacji, nawet jeśli w dziecka nie występują niepokojące obawy. Oswojenie „kobiecych spraw” już na tym etapie skutkuje zazwyczaj wyrobieniem dobrego nawyku regularnego dbania o zdrowie intymne. A to inwestycja na całe życie – szczególnie w kwestii okresowego wykonywania cytologii czy badania piersi.

Do ginekologa należy wybrać się także z młodszymi dziewczynkami, jeśli zauważymy choć jeden z niepokojących objawów tj.:

  • zaburzenia miesiączkowania – nieregularne lub obfite/bolesne okresy
  • plamienia i krwawienia między miesiączkami
  • upławy, pieczenie, swędzenie, nieprzyjemny zapach – sugerujące infekcje narządów intymnych
  • wady narządu rodnego (nietypowy wygląd, opuchlizna zaczerwienienie warg sromowych, sklejenie warg sromowych
  • zaburzenia hormonalne (nadmierne owłosienie, brak miesiączki do 16. r. ż., zbyt wczesna miesiączka)
  • bóle w podbrzuszu
  • nawracające zakażenia układu moczowego
  • ciało obce w pochwie
  • wszelkie nieprawidłowości w rejonie gruczołów piersiowych

Jak wygląda badanie u ginekologa dziecięcego?

Pierwsza konsultacja u lekarza ginekologa jest dla młodych pacjentek sporym stresem. Konieczność rozmowy o sprawach intymnych i rozebrania się w towarzystwie lekarza powodują wstyd i onieśmielenie. Ważne jest, by lekarz i opiekun dziecka wykazali dużą delikatność podczas wizyty.

Jak przebiega badanie?

Na początku lekarz ginekolog dziecięcy porozmawia z młodą pacjentką oraz jej opiekunem prawnym (np. mamą). U dzieci nie przeprowadza się od razu typowego badania ginekologicznego. Zapoznanie się z objawami, wywiad lekarski, obejrzenie narządów płciowych czy ewentualnie USG (przez powłoki brzuszne) często wystarcza do postawienia prawidłowej diagnozy. Jeśli jest jednak taka konieczność badanie ginekologiczne u dzieci przeprowadzane jest przez odbyt – jedną ręką lekarz uciska brzuch a drugą jamę brzuszną przez odbyt. Badanie jest bezbolesne.

Dzieci poniżej 12. roku życia lekarze badają najczęściej w komfortowym otoczeniu mamy lub opiekuna (na kolanach czy siedzących obok).

O co zapyta lekarz?

Spodziewajmy się i przygotujmy na pytania:

  • o ogólny stan zdrowia, przyjmowane leki, choroby przewlekłe,
  • kiedy dziecko rozpoczęło miesiączkowanie,
  • datę ostatniej miesiączki,
  • o długość trwania i częstotliwość miesiączek,
  • czy pacjentka rozpoczęła współżycie,
  • czy przyjmuje środki antykoncepcyjne,
  • czy była szczepione przeciwko HPV.

W trakcie wizyty lekarz może zalecić badanie USG. U dziewic nie wykonuje się badania dopochwowego, nie ma więc powodu, by obawiać się przebicia błony dziewiczej.

Lekarz wykonuje badanie USG:

  • przez powłoki brzuszne (warunkiem dobrej widoczności jest wypełniony pęcherz moczowy)
  • lub przezodbytnicze – głownicą rektalną.

Na koniec wizyty lekarz poinformuje o wynikach badania i przekaże dziecku oraz opiekunowi zalecenia dotyczące dalszego postępowania.

Jak się przygotować do badania u ginekologa dziecięcego?

Badanie ginekologiczne dziewczynek i nastolatek nie wymaga szczególnego przygotowania. Dla własnej wygody pacjentka można założyć spódnice lub sukienkę – po zdjęciu bielizny zapewnią większą dyskrecję. W wielu gabinetach ginekologicznych – także w Ultramedica Centrum Zdrowia Kobiety – każda pacjentka otrzymuje specjalną jednorazową spódniczkę, dzięki której niezależnie od wybranego stroju może czuć się komfortowo.

Zanim wejdziemy do gabinetu warto przygotować także listę zażywanych leków oraz dane na temat miesiączki (datę ostatniej menstruacji, długość cyklu). Przed wizytą pacjentka nie powinna podmywać się zbyt intensywnie, by nie wypłukać wydzieliny z pochwy niezbędnej do prawidłowej diagnozy. Nie należy także używać dezodorantów i innych środków zmieniających naturalny zapach intymny.

Jak przebiega badanie u ginekologa dziecięcego
Przed wejściem do gabinetu warto przypomnieć sobie datę ostatniej miesiączki.

Czy rodzic może uczestniczyć w badaniu ginekologicznym dziecka lub nastolatki?

Na badanie ginekologiczne osoby niepełnoletnie powinny zgłosić się z opiekunem prawnym (czyli najczęściej rodzicem). Opiekun wyraża zgodę na badanie w formie pisemnej. Jeśli młoda pacjentka skończyła 15 lat, zgodę musi wyrazić zarówno opiekun prawny, jak i nastolatka. Jeśli którakolwiek ze stron się nie zgadza, badanie nie może być przeprowadzone, a o jego konieczności decyduje sąd rodzinny.

Badanie ginekologiczne dzieci najczęściej przebiega w obecności rodzica, jednak wiele nastolatek czuje się niezręcznie omawiając z lekarzem intymne sprawy w towarzystwie opiekuna – nawet mamy. Najczęstszą praktyka w przypadku nastolatki jest obecność rodzica jedynie w czasie wstępnej rozmowy oraz opuszczenie gabinetu na czas badania. Zawsze jednak wnioski z wizyty (diagnoza, dalsze badania, leki) są przekazywane zarówno pacjentce, jak i jej rodzicowi.

Co ważne – lekarz jest zobowiązany do zachowania tajemnicy lekarskiej. Nie ma prawa zdradzić opiekunowi, że pacjentka nie jest dziewicą, rozpoczęła współżycie, jednak warto pamiętać, że w Polsce można uzyskać od lekarza ginekologa receptę na antykoncepcję hormonalną dla nastolatki od 16. roku życia tylko pod warunkiem, że rodzic lub opiekun wyrazi na to zgodę.

Badania ginekologii dziecięcej w Ultramedica

Pierwsza wizyta u ginekologa  jest zawsze ogromnym przeżyciem u dziewczynki. Warto dobrze przygotować córkę do pierwszego spotkania z ginekologiem, opowiedzieć o przebiegu badania, zapewnić, że może zostać w gabinecie razem z mamą lub sama. Najważniejsze, by czuła się komfortowo. Szukając dobrego ginekologa dziecięcego – wybierz specjalistę. W Ultramedica Centrum Zdrowia Kobiety na dzieci i nastolatki czekają dr Agnieszka Osińska oraz dr Ewa Żmuda.

Rozwojowe zajęcia dla mam i maluszków

Zapraszamy na cykl warsztatów „Zmysłowy Maluszek” – rozwojowe zajęcia dla bobasów i mam w celu wspierania się w macierzyństwie.

Nie jesteś pewna, czy rozwój Twojego dziecka przebiega prawidłowo? Potrzebujesz kontaktu z innymi mamami i chcesz, aby Twój maluch integrował z rówieśnikami? Zapraszamy na cykl 5 warsztatów „Zmysłowy Maluszek”

Nasze zajęcia są:

  • Edukacyjne – dowiesz się jak powinien przebiegać rozwój dzieci, na co powinnaś zwracać uwagę,
  • Praktyczne – poznasz zabawy wspierające rozwój i stymulujące zmysły,
  • Integracyjne – spotkasz inne kobiety na podobnym etapie życia, a Twój maluszek rówieśników,
  • Profilaktyczne – nauczysz się jak uniknąć błędów w pielęgnacji oraz organizacji czasu,
  • Przesiewowe – terapeutki prowadzące zajęcia zauważą np. zaburzenia napięcia mięśniowego czy oznaki przebodźcownia sensorycznego, na które znajdą radę.

Każde spotkanie będzie miało inny motyw przewodni, wokół którego zorganizujemy zajęcia teoretyczne i praktyczne.

Zajęcia poprowadzą mgr Renata Wiśniewska oraz mgr Katarzyna Orłowska-Kisiel – fizjoterapeutki pediatryczne, terapeutki integracji sensorycznej. Ukończyły wiele szkoleń w tematyce diagnozy i pracy z dziećmi oraz posiadają wieloletnie doświadczenie. Renatę możecie spotkać na zajęciach w szkole rodzenia, a Kasia jest w trakcie kończenia studiów psychologicznych.

Zapisy: si.fizjoterapiadzieci@gmail.com, warsztaty składają się z 5 spotkań – koszt jednego spotkania 90zł.

Spotkamy się w środy 10.00-11.30. Liczba miejsc jest ograniczona! Grupy liczą nie więcej niż 8 dzieci.

Dr n. med. Anna Kucińska-Chahwan

Zakres działalności:

  • ginekologia i położnictwo
  • diagnostyka ultrasonograficzna i prenatalna
  • leczenie niepłodności
  • patologia ciąży (nadciśnienie tętnicze, hypotrofia, konflikt serologiczny i inne)

Doświadczenie:

Posiada specjalizację z położnictwa i ginekologii oraz specjalizację z genetyki klinicznej. Na co dzień pracuje w Poradni Wad Płodu Kliniki Położnictwa i Ginekologii oraz w Zakładzie Genetyki Instytutu Matki i Dziecka (IMiD) w Warszawie. W Poradni Wad Płodu zajmuje się diagnostyką ultrasonograficzną ciąż o nieprawidłowym przebiegu oraz przeprowadza amniopunkcje, biopsje kosmówki i inne zabiegi prenatalne, a także udziela prenatalnych konsultacji genetycznych. W Zakładzie Genetyki analizuje badania genetyczne wykonane metodą sekwencjonowania eksomowego (WES). Jest autorką i współautorką wielu publikacji w indeksowanych czasopismach naukowych polskich i zagranicznych. Prowadzi szkolenia lekarzy z zakresu ultrasonografii.

Lek. Anna Monies-Nowicka

Zakres działalności:

Przyjmuje w wybrane dni w miesiącu, grafik ruchomy.

Doświadczenie

Absolwentka Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego im. K. Marcinkowskiego w Poznaniu. Obecnie odbywa specjalizację z zakresu Położnictwa i Ginekologii w Szpitalu Specjalistycznym „Inflancka” w Warszawie. Regularnie pełni dyżury na Oddziale Porodowym oraz na izbie przyjęć w szpitalu specjalistycznym „Inflancka”, jak również na Oddziale Porodowym w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Lesznie.

W swojej pracy zawodowej nieustannie dąży do zdobywania nowych kwalifikacji praktycznych. Ukończyła kilkanaście kursów specjalistycznych i szkoleń z zakresu położnictwa i ginekologii, zarówno w Polsce, jak i za granicą (m.in. staż na oddziale położniczo-ginekologicznym w King Faisal Specialist Hospital and Research Center w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej).

English speaking patients are very welcome!

mgr Renata Wiśniewska

Zakres działalności:

  • Trójpłaszczyznowa manualna terapia wad stóp u dzieci
  • Diagnostyka metodą Prechtla
  • Integracja sensoryczna
  • Terapia NeuroTaktylna
  • Rehabilitacja w zaburzeniach rozwojowych niemowląt 0 – 12 miesięcy

Doświadczenie:

Pracuje głównie w oparciu o metodę NDT Bobath. Jest absolwentką II Wydziału Lekarskiego na oddziale Fizjoterapia Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Pracuje z dziećmi od ich pierwszych dni życia, kładzie duży nacisk na prawidłową pielęgnację moich małych pacjentów. Uczy rodziców zasad prawidłowego noszenia i układania niemowląt, pozycji do karmienia, kąpania itp. Prowadzi zajęcia w szkole rodzenia.

Lek. Michał Derczyński

Zakres działalności:

  • leczenie ortopedyczne w obrębie biodra, barku, kolana, stopy, ręki
  • USG ortopedyczne
  • iniekcje dostawowe z wykorzystaniem kwasu hialuronowego
  • zabiegi z użyciem osocza bogatopłytkowego (PRP)

Doświadczenie:

Jest absolwentem Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Doświadczenie zawodowe zdobywał praktykując na oddziałach ortopedii i poradni chirurgii urazowo-ortopedycznej na terenie województwa mazowieckiego. Uczestniczy w licznych kursach branżowych w Polsce i za granicą.

 

Lek. Radosław Grochowski

Obszary działalności:

Doświadczenie:
Radosław Grochowski to absolwent Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Doświadczenie zdobywał w Szpitalu Powiatowym w Wołominie, w Klinice Położnictwa i Ginekologii Szpitala Bielańskiego w Warszawie oraz w Oddziale Położnictwa i Ginekologii z Pododdziałem Ginekologii Onkologicznej Szpitala Praskiego.
Zajmuje się prowadzeniem ciąży oraz profilaktyką i leczeniem chorób ginekologicznych. Oferuje poradnictwo dotyczące antykoncepcji, w tym zakładanie wkładek wewnątrzmacicznych.
Znany jest przede wszystkim ze swojego empatycznego podejścia do pacjentek, szczególnie tych, które stresują się pierwszą wizytą u ginekologa. Zawsze stara się zapewnić komfortową atmosferę podczas badania. Jego ciepły i przyjazny sposób bycia sprawia, że pacjentki czują się zaopiekowane i wysłuchane.

Lek. Anna Młynarczyk

Obszary działalności:

Doświadczenie:

Specjalista ginekologii i położnictwa. Ukończyła Wydział Lekarski Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie. Doświadczenie zdobywała w Klinice Medycyny Matczyno -Płodowej i Ginekologii SPSK nr 1 PUM w Policach oraz Oddziale Ginekologiczno Położniczym Szpitala Solec w Warszawie.

Zajmuje się prowadzeniem ciąży oraz prewencją i leczeniem chorób ginekologicznych.
Posiada certyfikat FMF służący ocenie ryzyka trisomii w I trymestrze ciąży.

Poznaj nas! Kobiety Ultramedica

Ultramedica – Centrum Zdrowia Kobiety to klinika ginekologiczno-położnicza stworzona przez kobiety dla kobiet, którą założyły dwie przyjaciółki Aleksandra Szemetiuk i Agnieszka Osińska. Zdecydowały się na ten krok, gdyż chciały stworzyć miejsce, w którym kobiety zadbają o intymną stronę swojej kobiecości w przyjaznej i miłej atmosferze pod okiem najlepszych lekarzy.

Prawie 12 000 zadowolonych pacjentek, ponad 30 wykwalifikowanych lekarzy specjalistów, tworzących zgrany zespół, najnowocześniejszy sprzęt do diagnostyki i wyjątkowa atmosfera, panująca w klinice to niekwestionowany sukces 5 lat jej działania.

 Co przyczyniło się do tego sukcesu?

Aleksandra Szemetiuk: Od początku naszej współpracy wiedziałyśmy, że chcemy postawić na indywidualne i przyjazne podejście do klientek. Chciałyśmy stworzyć klinikę, w której kobiety nie tylko rozwiążą swoje intymne problemy i wyleczą dolegliwości czy poprowadzą ciążę, ale także poczują się zaopiekowane, wysłuchane i zrozumiane.

Wygląda na to, że udało nam się osiągnąć ten cel bo klientki do nas wracają. Pacjentki, które prowadziły u nas swoje pierwsze ciąże, zgłaszają się do ulubionych lekarzy specjalistów, kiedy kolejny maluszek jest w drodze. Mamy przyprowadzają swoje córki na pierwszą wizytę ginekologiczną, bo mają pewność, że zadbamy nie tylko o medyczne aspekty wizyty, ale także o to by była ona bezpieczna i przebiegała w przyjaznej atmosferze.

To właśnie klientki utwierdzają nas w przekonaniu, że dobrze realizujemy swoje cele i marzenia, które są związane z Ultramedicą.

Jak układa się Wasza współpraca, jako wspólniczek?

Agnieszka Osińska: Tworzymy wyjątkowo zgrany zespół. Znamy się z Olą ponad 15 lat. Pracowałyśmy wcześniej w innej klinice ginekologicznej i to wtedy pojawił się pomysł, żeby stworzyć coś swojego. Obie wiemy, czego chcemy, uczymy się od siebie i wspieramy się nawzajem, żeby to osiągnąć. Obie jesteśmy ekstrawertyczkami, więc od razu dzielimy się ze sobą pomysłami i problemami, które się pojawiają.

Każda z nas jest ekspertką w swojej dziedzinie i wykorzystujemy to w podziale naszych odpowiedzialności. Ola zarządza całą kliniką, dba o to, żeby wszystko sprawnie funkcjonowało, żeby niczego nie brakowało, żeby bieżące potrzeby pacjentek i personelu były odpowiednio adresowane. Ja odpowiadam za medyczne aspekty działania Ultramedica. Wyszukuję i zatrudniam tylko sprawdzonych lekarzy, dbam o profesjonalny poziom wizyt i przeprowadzania badań, konsultuję trudne przypadki diagnostyczne i oczywiście codziennie przyjmuję pacjentki na wizyty ginekologiczne czy prowadzenie ciąży.

Nie wtrącamy się w swoją pracę, nie przeszkadzamy sobie nawzajem i jednocześnie wspólnie podejmujemy najważniejsze decyzje. Dajemy sobie poczucie bezpieczeństwa we współpracy. Mamy świadomość, że jesteśmy dla siebie niezastąpione i że Ultramedica tak dobrze działa właśnie dlatego, że tworzymy tak wyjątkowy duet.

Nasze rodziny też się przyjaźnią, wyjeżdżamy razem na wakacje. Wspólnie celebrujemy urodziny i inne tego typu okazje. Wiemy, że możemy sobie nawzajem zaufać, że mamy wspólny cel, na którym tak samo bardzo nam zależy. Dzięki temu prowadzenie kliniki przestaje być tylko pracą, a staje się wspólnym przedsięwzięciem życiowym.

Co jest dla Was najważniejsze w prowadzeniu Ultramedica?

Aleksandra Szemetiuk: Kluczowe jest zadbanie o dobór najlepszych lekarzy, którzy zapewnią wysoki poziom usług, o badania bezpieczne dla pacjentek, o najnowocześniejszy sprzęt. Wiemy jednak, że to nie wystarczy bo ważne jest także to, żeby zaopiekować się pacjentkami tak po ludzku.

Dolegliwości intymne to tematy wstydliwe, dla niektrych kobiet jest to tabu, o którym z nikim nie rozmawiają. Dlatego tak bardzo cieszy nas, że w Ultramedica tak wiele kobiet otworzyło się na swoją kobiecość, na dbanie o siebie bez wstydu i oporów.

Chcemy obalać mity i przełamywać tabu związane z kobiecymi dolegliwościami intymnymi. A wszystko po to, żeby zapobiegać powstawaniu tych problemów i minimalizować negatywne skutki, jeśli się pojawią. Po prostu chcemy pomóc kobietom poczuć się dobrze i zdrowo w swoim kobiecym ciele. Niezależnie od tego czy mają lat kilkanaście czy kilkadziesiąt.

Dlaczego wybrałyście Legionowo?

Agnieszka Osińska: Obie mieszkamy w okolicach – ja w Legionowie, Ola w Markach, więc wiedziałyśmy, że brakuje na mapie okolicy kliniki ginekologicznej z prawdziwego zdarzenia. Placówki, w której można zrobić pełne, profesjonalne badanie USG ciąży, zadbać o ciążę wysokiego ryzyka (np. z cukrzycą czy nadciśnieniem), zdiagnozować i wyleczyć intymne dolegliwości, czy zrobić okresowe badania piersi. Pojawiła się luka na rynku, którą wypełniłyśmy, tworząc Ultramedica.

Co jest wyjątkowego w Ultramedica?

Agnieszka Osińska: Wiemy od naszych klientek, że na korzystanie z usług kliniki decydują się ze względu na profesjonalizm i ludzkie podejście lekarzy, ale także na wyjątkową, przyjazną atmosferę, która u nas panuje. Intymne dolegliwości są trudne dla każdej kobiety i wymagają specjalnego podejścia. To właśnie staramy się zapewnić swoim pacjetnkom.

W moim gabinecie zawsze jest przygaszone światło, palą się świece zapachowe, w wystroju wnętrza pojawiają się motywy natury. To wszystko pozytywnie wpływa na samopoczucie pacjentek.

Innym aspektem, o który dbamy równie mocno jak o klientki jest utrzymanie dobrych relacji we współpracy między personelem kliniki. Często jemy wspólne posiłki, świętujemy razem takie okazje jak urodziny, czy zdane specjalizacje i egzaminy medyczne. Wszyscy są zaangażowani w życie kliniki. To bardzo pomaga w codziennej pracy.

Jakie są Wasze plany rozwoju kliniki przez kolejne 5 lat?

Aleksandra Szemetiuk: Cały czas rozwijamy ofertę usług skierowanych do kobiet. Obecnie pacjentki mogą skorzytać z porad zdrowotnych w kilkunastu specjalizacjach takich jak m.in. ginekologa, prowadzenie ciąży, endokrynologia, badania USG czy urologia. Przeprowadzamy także zabiegi z ginekologii estetycznej, pomagamy rozwiązać zdrowotne problemy po przebytej ciąży i porodzie. Planujemy rozwijać ofertę w taki sposób, który najlepiej odpowiada na potrzeby naszych pacjentek i… pacjentów.

Coraz więcej mężczyzn pojawia się w klinice nie tylko w roli osoby towarzyszącej, ale także jako pacjenci. Już dziś oferujemy panom badania i diagnostykę w zakresie urologii, proktologii i ortopedii. Przeprowadzamy także zabiegi z drobnej chirurgii ogólnej, na którą mamy coraz więcej klientów. Panowie mogą również skorzystać z diagnostyki niepłodności, którą kierujemy do par długo starających się o dziecko.

Najważniejsze jest jednak to, że nadal planujemy z Agnieszką prowadzić klinikę w taki sposób, żeby nasze klientki i klienci otoczyć najlepszą opieką medyczną pod względem profesjonalnym i robić to z sercem.

Czy tampony są bezpieczne? Wyjaśnia lekarz ginekolog

Czy tampony są zdrowe? Czy mogą być niebezpieczne dla zdrowia? To pytanie zadaje wiele moich pacjentek. Temat jest ciekawy, ponieważ opinie są podzielone. Część ginekologów uważa, że używanie ich nie stanowi zagrożenia dla zdrowia kobiet, ale … ulotka informacyjna podkreśla, że nieodpowiednie stosowanie tamponów może powodować różne dolegliwości.

Ryzyko noszenia tamponów

Jednym z niebezpieczeństw, jakie niesie ze sobą stosowanie tamponów jest TSS, czyli jest to toksyczne zakażenie krwi. Badana dowodzą, że choroba ta najczęściej dotyka kobiet używających tampony, występuje jednak niezwykle rzadko.

Objawami TSS są:

  • biegunka,
  • bóle i zawroty głowy,
  • podwyższona temperatura,
  • bóle mięśni i stawów
  • kłopoty z nerkami i wątrobą.

Przypadki TSS są coraz rzadsze. Główną przyczyną choroby było bielenie tamponów chlorem. Podczas tego procesu stykały się one z ogromną ilością związków chemicznych, w tym z dioksynami, a wielogodzinny ścisły kontakt tamponów z błoną śluzową pochwy powodował przenikanie toksyn do organizmu. Nowoczesne środki higieniczne nie są już bielone chlorem, a ryzyko TSS w przypadku kobiet używających tampony i używających innych zabezpieczeń podczas menstruacji jest takie same.

Tampony i ich bezdyskusyjne zalety

Tampony są bardzo dobrą ochroną w trakcie miesiączki. Są niezwykle dyskretne. Pochłaniają nie tyko krew miesiączkową, ale także nieprzyjemny zapach, który towarzyszy menstruacji. Umożliwiają używanie każdego rodzaju odzieży, także jasnej i obcisłej. Ułatwiają wykonywanie wysiłki fizycznego – można korzystać z basenu, jeździć na rowerze, co jest raczej mało komfortowe dla pań preferujących podpaski.

tampony_miesiaczka
Tampony pochłaniają nie tylko krew miesiączkową, ale wchłaniają nieprzyjemny zapach, który towarzyszy menstruacji.

Czy można stosować tampony między miesiączkami?

Opinie lekarzy ginekologów jak i producentów tamponów poparte badaniami w tym zakresie wykazały, że tampony mogą być odpowiedzialne za takie dolegliwości jak np. wysychanie błon śluzowych pochwy, oraz ich mikro- i makroowrzodzenia.

Stosowanie tamponów między okresami – np. podczas dni, w których występuje zwiększenie wydzieliny czy upławów, powoduje, że wchłaniane są wszystkie wydzieliny genitalne, a śluzówka staje się przesuszona, co może prowadzić do stanów zapalnych i owrzodzeń. Wskutek pojawienia pojawienia się wrzodów zwiększa się krwawienie podczas menstruacji i z tego powodu zwiększa się automatycznie ilość zużywanych tamponów.

Jak bezpiecznie stosować tampony?

Aby zminimalizować ryzyko występowania TSS oraz innych dolegliwości związanych ze stosowaniem tamponów należy przede wszystkim przestrzegać zasad opisanych w każdej ulotce:

  • W pierwszych dniach miesiączki tampony należy zmieniać co 2-3 godziny, a w późniejszych co 4 – 6 godzin.
  • Przed założeniem tamponu dokładnie umyć ręce.
  • W czasie menstruacji powinno się używać specjalnych płynów do higieny intymnej.

Tampony są bez wątpienia bardzo wygodnym środkiem higieny w czasie menstruacji i warto ich używać w szczególnych sytuacjach. Na co dzień i na noc lepiej jednak korzystać z podpasek higienicznych, a jeśli to tylko możliwe, wybierać środki higieny, które nie były bielone.

Dr Agnieszka Osińska, lekarz ginekolog-położnik-endokrynolog

Co na mdłości w ciąży? Rady lekarza i doświadczonych mam

Mdłości w ciąży to jedna z najczęstszych przypadłości, z jakimi borykają się kobiety ciąży. Uskarża się na nie aż 75% ciężarnych! Część z nich doświadcza delikatnych nudności w ciąży, u części niestety dochodzi do regularnych wymiotów, które potrafią trwać wiele tygodni.

Skąd biorą się mdłości w ciąży i czy są niepokojące?

Ich pochodzenie nie jest do końca poznane. Prawdopodobnie nudności w ciąży związane są z przyrostem beta-hCG, hormonu wydzielanego podczas ciąży przez łożysko. Fizjologicznie, stężenie beta-hCG wzrasta w I trymestrze ciąży, po czym w kolejnych miesiącach zaczyna spadać. Nasilone mdłości, choć bardzo uciążliwe, są więc dobrym objawem rozwijającej się ciąży.

Poranne mdłości? Nic podobnego!

Choć rzeczywiście większość kobiet w ciąży uskarża się na nie najlepsze samopoczucie głównie z samego rana, mdłości potrafią występować o dowolnej porze dnia. Poranne zamieniają się na wieczorne nudności, a niekiedy nie przechodzą przez cały dzień. Nie świadczy to o żadnych nieprawidłowościach. Niektóre panie odczuwają nudności tylko po jedzeniu, inne także na czczo. Części na wymioty zbiera się podczas jazdy autem lub autobusem, innym także pod wpływem zapachów, które przed ciążą były obojętne, a nawet przyjemne jak aromat kawy, herbaty czy konkretnych perfum.

Jak długo trwają mdłości w ciąży?

Nudności u ciężarnych zaczynają się zwykle ok. 6 tygodnia ciąży, najsilniejsze występują od 8. do 9. tygodnia ciąży – w tym okresie przyrost hormonu beta-hCG jest najbardziej dynamiczny.

Sprawdź też: Pierwsza wizyta w ciąży u ginekologa.

Mdłości ustępują samoistnie zazwyczaj po zakończeniu 1. trymestru ciąży (czyli w 12-14. tygodniu). Nie jest to jednak regułą, niektóre panie na pewne zapachy czy smaki reagują wymiotami nawet do połowy ciąży. Zaledwie kilka procent ciężarnych przyznaje, że nudności towarzyszyły im przez całe 40 tygodni ciąży. 25% kobiet nie odczuwa mdłości ciążowych w ogóle. Co ciekawe, brak mdłości w jednej ciąży nie oznacza, że nie dotkną nas one w kolejnej.

Jak długo trwają mdłości w ciąży - wykres.
Jak długo trwają mdłości w ciąży? 75% kobiet doświadcza ich tylko w pierwszym trymestrze.

 

Herbata imbirowa na mdłości ciążowe
Przepis na imbirową herbatkę, idealną na ciążowe mdłości: Obierz i pokrój świeży imbir. Zagotuj w 1l wody, odcedź. Dodaj sok z połowy cytryny i miód lub brązowy cukier do smaku.

Co pomaga na mdłości w ciąży?

Każdy organizm jest inny. To co działa pozytywnie na jedną kobietę, u innej może nie zdawać egzaminu. Jest jednak kilka zasad, które sprawdzają się u większości:

  • pić dużo wody, małymi łykami i jeść owoce zawierające wodę (melon, arbuz)
  • jeść produkty lekkostrawne, polecane są banany, ryż, przecier jabłkowy
  • jeść często i małe porcje – nie dopuścić do bycia głodną lub przejedzoną
  • unikać produktów wysoko przetworzonych i mocno przyprawionych, które mogą wywoływać zgagę
  • wybierać zimne posiłki i chłodne napoje.

Imbir receptą na nudności w ciąży

U większości kobiet mdłości w ciąży łagodzi imbir. Świeży można dodać do herbaty, świetnie sprawdza się także napar z imbiru. W sklepach dostępne są także herbatki imbirowe. Wielu pacjentkom w mdłościach ulgę przyniosły cytryny – woda lub letnia herbata z cytryną (najlepiej mało słodka).

Co ważne, a często bagatelizowane – wskazany jest w tym okresie odpoczynek i unikanie stresu, który nasila dolegliwości. Wiele przyszłych mam stresuje się, że wymioty zaszkodzą maluchowi. Niepotrzebnie. Jeśli potrzebujemy wymiotować – nie powstrzymujmy się. W przypadku nasilonych dolegliwości lekarz może przepisać środki przeciwwymiotne, jedynie w skrajnych przypadkach zalecana jest hospitalizacja i nawadnianie przez kroplówki.

Domowe sposoby pacjentek na mdłości w ciąży

Każda kobieta inaczej przechodzi ciążę, więc w łagodzeniu nudności konieczne jest eksperymentowanie. Jeśli jakiś pokarm działa na nas dobrze, nie powodując mdłości, jedzmy go choćby codziennie. Warto wypróbować także inne sposoby polecane przez pacjentki:

  • gumy do żucia, tabletki imbirowe i inne środki przeciw wymiotom dostępne w aptece (np. Prevomit, Pregna Vomi Anaketon)
  • kisiel, szczególnie wieczorem
  • migdały jako przekąska przez cały dzień
  • sucharki, wafle ryżowe, chrupki kukurydziane – warto mieć przy łóżku i zjeść zaraz po obudzeniu, by nie dopuścić do pustego żołądka
  • mięta – herbatki miętowe
  • wygazowane napoje typu Coca-Cola (sporadycznie i niewielkich ilościach)

Mdłości w ciąży a płeć dziecka

Według niektórych źródeł przyszłe mamy mogą rozpoznać płeć dziecka… po intensywności wymiotów. Poranne mdłości miałyby sugerować, że kobieta najpewniej urodzi dziewczynkę. To jednak tylko przesąd, bez medycznego uzasadnienia. Nudności w ciąży u mamy nie mają związku z płcią malucha.

Konsultacja: Małgorzata Radowicka, lekarz ginekolog Ultramedica

Jesteś w ciąży? A może dopiero planujesz dziecko? Dołącz do przyszłych mam pod opieką Ultramedica! Zyskasz fachową opiekę położników, nieustanne wsparcie lekarzy, położnych i pewność, że zdrowie Twoje i maluszka jest w najlepszych rękach. Z nami przygotujesz się do porodu i macierzyństwa. Zadzwoń!

Gdzie rodzić? Lista porodówek w Warszawie i okolicach

Gdzie rodzić? Która porodówka jest najlepsza? Który szpital wybrać? Wiele przyszłych mam zadaje sobie to pytanie już po pierwszej wizycie położniczej, podczas której potwierdzają podejrzenie o ciąży. 

Pierwsza wizyta w ciąży u ginekologa. Przebieg i lista badań dla kobiety [SPRAWDŹ]

Czy to nie za wcześnie? Absolutnie nie! Każda z przyszłych mam zasługuje na najlepszą opiekę  – zarówno podczas ciąży jak i porodu. Ciąża to bowiem szczególny okres w życiu kobiety. Przyszłe mamy mają wiele pytań i rozterek. Potrzebują wtedy troskliwej, stałej i uważnej opieki lekarskiej. Właściwy wybór cierpliwego lekarza położnika, który poprowadzi ciążę i przygotuje do porodu oraz placówki, w której dziecko przyjdzie na świat, pozwala na spokojne przeżywanie tego wyjątkowego czasu.

Chcesz dołączyć do mam pod opieką UltraMedica? Zyskasz spokojny sen i gwarancję stałej, najlepszej opieki lekarzy położników. Oferujemy:

  • kompleksowo prowadzenie ciąży przez specjalistów położników pracujących w warszawskich szpitalach
  • badania USG 2/3/4 D ciąży wykonywane TYLKO przez certyfikowanych specjalistów
  • badania prenatalne oraz laboratoryjne
  • szkołę rodzenia
  • poradnię laktacyjną.

Którą porodówkę wybrać?

Poniżej prezentujemy listę warszawskich i podwarszawskich porodówek, z orientacyjnym czasem dojazdu.
Listę możesz także pobrać, w formie wygodnej do wydrukowania:

GDZIE RODZIĆ? LISTA PORODÓWEK DO WYDRUKOWANIA [POBIERZ]

Gdzie rodzić? Lista szpitali położniczych, Warszawa i okolice:

  • Szpital Kliniczny im. Ks. Anny Mazowieckiej
    ul. Karowa 2,
    tel. 22 596-61-00
    (21 km od Legionowa, szacowany czas dojazdu 30 min)
  • Szpital Ginekologiczno-Położniczy im. Krysi Niżyńskiej „Zakurzonej”,
    ul. Inflancka 6,
    tel. 22 697-33 33
    (21 km od Legionowa, szacowany czas dojazdu 29 min)
  • Szpital Specjalistyczny im. Świętej Rodziny,
    ul. Madalińskiego 25,
    tel. 22 45-02-200
    (28 km od Legionowa, szacowany czas dojazdu 42 min)
  • Uniwersyteckie Centrum Zdrowia Kobiety  i Noworodka WUM
    pl. Starynkiewicza 1/3 , tel. 22 583 03 01
    (28 km od Legionowa, szacowany czas dojazdu 41 min)
  • Szpital Specjalistyczny Św. Zofii,
    ul. Żelazna 90,
    tel. 22 255 98 00
    (22.8 km od Legionowa, szacowany czas dojazdu 34 min)
  • Szpital Praski p.w. Przemienienia Pańskiego
    Al. Solidarności 67,
    tel. 22 818 50 61
    (20.5 km od Legionowa, szacowany czas dojazdu 31 min)
  • Instytut Matki i Dziecka ul. Kasprzaka 17 a,
    tel. 22 327-70-50
    (24.7 km od Legionowa, szacowany czas dojazdu 33 min)
  • Centralny Szpital Kliniczny MSW w Warszawie
    ul. Wołoska 137,
    tel. 22 508-20-00
    (29.3 km od Legionowa, szacowany czas dojazdu 41 min)
  • Mazowiecki Szpital Bródnowski, Zespół Oddziałów Ginekologii i Położnictwa
    ul. Kondratowicza 8,
    tel.: 22 326-57-69 , 22 326 52 26
    (18.4 km od Legionowa, szacowany czas dojazdu 26 min)
  • Międzyleski Szpital Specjalistyczny
    ul. Bursztynowa 2,
    tel. 22 47-35-335, 22 473 53 83
    (35.8 km od Legionowa, szacowany czas dojazdu 48 min)
  • Szpital Bielański im. ks. Jerzego Popiełuszki ul. Cegłowska 80,
    tel. 22 569-02-74, 22 56-90-131,
    (16.2 km od Legionowa, szacowany czas dojazdu 23 min)
  • Szpital Solec ul. Solec 93,
    tel.: 22 250-62-24, 22 250 -61-35
    (22.6 km od Legionowa, szacowany czas dojazdu 34 min)
  • Klinika Położnictwa i Perinatologii WUM, ul. Żwirki 63A, Warszawa,
    tel.: 22 317-93-96, 22 317-93-81
    (26 km od Legionowa, 36 minut)
  • Nowodworskie Centrum Medyczne,
    ul. Miodowa 2, Nowy Dwór Mazowiecki
    tel. 22 775 24 66
    (18.3 km od Legionowa, szacowany czas dojazdu 21 min)
  • Szpital Powiatowy Gajda Med. Sp. z o.o. – Pułtusk,
    ul. Teofila Kwiatkowskiego 19,
    tel: 23 691-99-01
    (39.3 km od Legionowa, szacowany czas dojazdu 35 min)
  • Szpital Powiatowy w Wołominie,
    ul. Gdyńska 1/3,
    tel. 22 763-31-00
    (23 km od Legionowa, szacowany czas dojazdu 31 min)
  • Piaseczno – Szpital św. Anny
    ul. Mickiewicza 39 Piaseczno
    tel. 22 73-54-100
    (53.5 km od Legionowa, szacowany czas dojazdu 1h 2 min)
  • SPZZOO w Pruszkowie ul. Armii Krajowej 2/4, Pruszków,
    tel. (22) 758 20 65
    (41.5 km od Legionowa, szacowany czas dojazdu 50 min)

Co zabrać do porodu? Torba do szpitala

Spakowana torba do szpitala, zawierająca niezbędne i przydatne rzeczy do porodu, dla wielu mam jest gwarancją gotowości do jednego z najważniejszych dni w życiu. 

Przygotowanie torby do szpitala większość przyszłych mam rozpoczyna nawet około 30. tygodnia ciąży. Wcześniejsze skompletowanie potrzebnych dokumentów, badań i środków do pielęgnacji siebie i dziecka pozwala na spokojne oczekiwanie dnia porodu.

Część szpitali przygotowuje własne zalecenia w tym zakresie, warto więc zajrzeć na stronę internetową placówki w poszukiwaniu sugestii, jednak poniższa – uniwersalna lista zawiera standardowy zestaw potrzebnych badań i produktów, które powinna zawierać spakowana torba do szpitala.

Co zabrać do szpitala, kiedy nadejdzie dzień porodu?

Torba do szpitala – MAMA – dokumenty do porodu

  • karta przebiegu ciąży
  • dowód osobisty
  • wynik badania grupy krwi
  • wyniki ostatnich badań (morfologia krwi, mocz, WR, USG, antygen HBs, posiew w kierunku GBS)

Torba do szpitala – MAMA – wyprawka do szpitala

  • trzy nocne koszule z bawełny – w tym jedna krótka (do porodu); powinny być rozpinane z przodu jak najgłębiej, co ułatwia karmienie piersią
  • szlafrok – jeden
  • dwa biustonosze do karmienia
  • kilka par majtek – mogą być specjalne, jednorazowe albo zwykłe bawełniane (większe, żeby nie uciskały)
  • ciepłe skarpetki
  • kapcie z antypoślizgową podeszwą
  • klapki pod prysznic (gumowe!)
  • butelka wody mineralnej, a najlepiej dwie butelki: duża (by nie zabrakło wody) i mała z dzióbkiem (jak dla dzieci), bo z takiej będzie ci wygodniej pić – duże, chłonne podpaski (np.Bella Mama)
  • wkładki laktacyjne (kilka sztuk)
  • dwa ręczniki bawełniane – kąpielowy i mniejszy
  • żel pod prysznic, szampon, pasta i szczoteczka do zębów, dezodorant
  • kremy: do twarzy i podrażnionych brodawek

Torba do szpitala – DZIECKO – wyprawka do szpitala

  • bawełniane body lub koszulki (3 lub 4 szt.)
  • pajacyki (jednoczęściowy ciuszek z rękawkami i nogawkami – 3 lub 4 szt.) albo – kaftaniki i 3 lub 4 pary śpioszków (takie niby-spodnie, zapinane na ramionach)
  • cienki kocyk lub rożek
  • kilka pieluch tetrowych (przydatne przy karmieniu piersią)
  • dwie bawełniane czapeczki – rękawiczki niedrapki lub skarpetki (do założenia na rączki)
  • mała paczka (ok. 20 sztuk) jednorazowych pieluch dla noworodków (newborn)
  • niemowlęcy ręcznik kąpielowy (z kapturkiem)
  • delikatne mydło
  • nawilżane chusteczki do przemywania pupy
  • maść do pupy

Uwaga! Listę można pobrać też w wygodnej formie do wydrukowania. POBIERZ LISTĘ DO SZPITALA

Masz pytania w sprawie porodu? Zachęcamy do przeczytania poradnika UltraMedica: Poród bez tajemnic. Praktyczny poradnik dla mam. 

Ciąża to wyjątkowy czas w życiu kobiety, ale i okres wielu wątpliwości, pytań i niepewności. Niezwykle ważne w tym czasie jest stałe wsparcie lekarza położnika, który z troską i uwagą opiekuje się przyszłą mamą aż do dnia porodu. W Centrum Zdrowia Kobiety UltraMedica kobiety w ciąży mogą liczyć na najlepszą i kompleksową opiekę lekarzy położników.

W ramach opieki UltraMedica zyskasz:

  • kompleksowe prowadzenie ciąży przez specjalistów położników pracujących w warszawskich szpitalach
  • badania USG 2/3/4 D ciąży wykonywane TYLKO przez certyfikowanych specjalistów
  • badania prenatalne oraz laboratoryjne
  • szkołę rodzenia
  • poradnię laktacyjną.

Chcesz dołączyć do mam pod opieką UltraMedica i spać spokojnie w ciąży, w pewności, że Ty i maluch jesteście pod stałą kontrolą lekarza? Zadzwoń! 

Lek. Aleksandra Pernak

Obszary działalności:

Doświadczenie:

Ukończyła Wydział Lekarski Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

Obecnie jest rezydentką Zakładu Radiologii Szpitala Klinicznego Dzieciątka Jezus w Warszawie.
Jest członkinią Europejskiego Towarzystwa Radiologicznego.

Kontakt

Masz pytania? Chcesz się zapisać na wizytę?
Zadzwoń lub napisz do nas. Odpowiadamy na wszystkie wiadomości.

Masz pytania? Zadzwoń


Zapisz się on-line!

Zapisy on-line