Majtki menstruacyjne: za i przeciw okiem ginekologa

Większość kobiet, które zadają mi pytania o majtki antykoncepcyjne mówi: „Ja już nie mam siły do podpasek, wszystko mnie podrażnia. Kupiłam majtki menstruacyjne, ale boję się, że to niehigieniczne”. To bardzo uzasadniona obawa. Majtki menstruacyjne mogą być dla Ciebie realnym ułatwieniem, ale tylko wtedy, gdy używasz ich mądrze: dobierasz chłonność, zmieniasz w odpowiednim czasie i pierzesz tak, żeby były faktycznie czyste.

Przeczytasz tutaj:

Jak działają majtki menstruacyjne i czym różnią się od zwykłej bielizny?

Majtki menstruacyjne to bielizna z kilkoma warstwami materiału w kroku. Jedna warstwa ma odprowadzać wilgoć od skóry, kolejne absorbują krew, a zewnętrzna ma ograniczać przeciekanie. W praktyce działają trochę jak wbudowana podpaska, tylko że bez kleju i bez ciągłego tarcia o srom.

Ważne doprecyzowanie: one nie zatrzymują miesiączki i nie są produktem medycznym jak np. niektóre wyroby stosowane w nietrzymaniu moczu. To produkt higieniczny, jego skuteczność zależy od jakości wykonania i Twojego użytkowania.

Opinia, którą często słyszę od użytkowniczek: „To ma być wygodne, a ja mam wrażenie, że siedzę w mokrym”. To zwykle oznacza źle dobrane majtki: za mała chłonność, za długi czas noszenia albo materiał, który słabo oddycha.

Ile godzin można nosić majtki menstruacyjne?

Tu nie ma jednej liczby, bo liczy się obfitość krwawienia i jakość konkretnego modelu. Ale dam Ci praktyczną, gabinetową zasadę:

Traktuj majtki menstruacyjne jak podpaskę, a nie jak bieliznę na cały dzień.

  • przy skąpej miesiączce: często 6 do 8 godzin bywa OK
  • przy umiarkowanej: zwykle 4 do 6 godzin
  • przy obfitej: czasem 2 do 4 godzin, zwłaszcza w 1–2 dzień

Jeśli czujesz wilgoć, nieprzyjemny zapach, pieczenie, to sygnał, że czas na zmianę.

Czy majtki menstruacyjne zwiększają ryzyko infekcji?

Najczęściej pytacie o grzybicę i bakteryjne zapalenie pochwy. Pamiętajcie, że sama miesiączka nie jest „brudna”. Krew menstruacyjna nie jest czymś toksycznym, zanieczyszczonym. To ciepło, wilgoć i długi kontakt wydzielin ze skórą mogą sprzyjać podrażnieniu okolic intymnych, a u części kobiet także nasileniu objawów, jeśli mają skłonność do infekcji.

Najczęstsze błędy w użytkowaniu, które mogą powodować u kobiet wzmożone infekcje to:

  • noszenie jednych majtek menstruacyjnych cały dzień, bo „przecież nie przeciekły”
  • syntetyczny, mało oddychający materiał, zwłaszcza przy wrażliwej skórze
  • pranie bielizny w zbyt niskiej temperaturze i w dodatku z płynem do płukania
  • trzymanie użytej bielizny wiele godzin w szczelnej torebce, szczególnie w upale

Sprawdź też:
Problemy i choroby pochwy – objawy, przyczyny i kiedy zgłosić się do lekarza


Jeżeli masz nawracające infekcje, albo jesteś świeżo po antybiotyku, albo walczysz z podrażnieniem w miejscach intymnych: majtki menstruacyjne mogą nadawać się także dla Ciebie, ale raczej jako wsparcie, nie jako jedyna metoda przez całą miesiączkę.

Jak prać majtki menstruacyjne, żeby były higieniczne?

To jest absolutnie kluczowy temat, bo higiena w majtkach menstruacyjnych zaczyna się od prania.

Wskazówki bazujące na tym, co zalecają instytucje zajmujące się bezpieczeństwem produktów konsumenckich: wiele firm rekomenduje pranie w 30–40°C, ale takie temperatury nie zawsze eliminują bakterie, z drugiej strony pranie w 60°C może niszczyć materiał, więc warto sprawdzić, czy producent dopuszcza 60°C w konkretnym modelu.

Moja praktyczna instrukcja dla pacjentek:

  • Po użyciu wypłucz majtki w zimnej wodzie, aż woda będzie w miarę czysta.
  • Wypierz jak najszybciej, najlepiej tego samego dnia.
  • Niech detergent będzie delikatny, bez płynu do płukania, bo płyn może pogarszać chłonność.
  • Susz je na powietrzu, suszarka bębnowa często skraca żywotność warstw chłonnych.

Sprawdź też:
Czy tampony są bezpieczne? Wyjaśnia lekarz ginekolog


Jeśli masz nawracające infekcje i jednocześnie bardzo chcesz używać majtek menstruacyjnych, rozważ model, który producent dopuszcza do prania w 60°C, albo potraktuj je jako „backup” do tamponu czy kubeczka.

Majtki menstruacyjne na noc, przy obfitym okresie i przy skrzepach

W nocy największy problem to pozycja, ruchy i czas, czyli wiele godzin bez zmiany. Dlatego:

  • wybieraj modele „na noc” z większą strefą chłonną, często idącą wyżej z tyłu
  • jeśli Twoja miesiączka jest obfita, łącz: tampon albo kubeczek + majtki jako zabezpieczenie, zwłaszcza w 1 lub 2 dzień
  • jeśli masz dużo skrzepów, pamiętaj: majtki mogą je zatrzymywać na powierzchni i dawać uczucie wilgoci, to nie jest nic niepokojącego tylko to mechanika produktu

Majtki menstruacyjne a PFAS

Od 2023 roku ten temat coraz częściej wraca w kontekście produktów menstruacyjnych. PFAS to grupa związków chemicznych nazywanych „wiecznymi chemikaliami”, które mogą być stosowane do nadawania materiałom właściwości hydrofobowych, czyli odpychających wodę i plamy. Podczas badań w części produktów wykrywano poziomy sugerujące intencjonalne użycie PFAS, a wśród badanych kategorii właśnie majtki menstruacyjne i wielorazowe podpaski wypadały wyżej niż inne produkty.

To ważne, ponieważ PFAS są szkodliwe dla zdrowia, podnosząc ryzyko nowotworów i chorób.

Nie chodzi o to, żebyś teraz bała się każdej bielizny. Chodzi o świadomy wybór: sprawdzaj deklaracje producenta, przejrzystość składu, informacje o testach. Jeśli marka unika odpowiedzi o PFAS, albo marketing jest „100% zdrowe” bez konkretów, niech zapali Ci się czerwona lampka.

Majtki menstruacyjne: zalety i wady

Zalety

  • Powodują mniej otarć niż przy podpaskach, szczególnie u kobiet z wrażliwą skórą.
  • Dla kobiet używających dotąd podpasek – są wygodne, szczególnie w domu, w podróży, w pracy, bez typowego „szeleszczenia” 😉
  • Stanowią świetne dodatkowe zabezpieczenie przy kubeczku lub tamponie.
  • Są wielorazowe.

Wady

  • Trzeba je zmieniać, tak samo jak podpaskę, tylko logistycznie jest to trudniejsze
  • Przy obfitej miesiączce mogą dawać uczucie wilgoci
  • Wymagają dobrego prania i suszenia, inaczej szybciej łapią zapach
  • Temat PFAS w części produktów jest realny i warto go brać pod uwagę

Majtki menstruacyjne vs podpaski vs tampony

Cecha Majtki menstruacyjne Podpaski Tampony
Komfort skóry często lepszy, jeśli oddychają bywa gorzej przy otarciach zwykle OK, ale nie dla każdej kobiety
Logistyka zmiany trudniejsza poza domem łatwa łatwa
Ryzyko wilgoci rośnie przy długim noszeniu zależy od chłonności mniejsze na zewnątrz
Noc przy obfitym miesiączce czasem wymaga dodatkowego zabezpieczenia często OK często OK, zależnie od tolerancji
Higiena zależy od prania jednorazowe zależy od zmiany co kilka godzin

Moja opinia jako ginekologa: czy warto?

Jeśli masz miesiączki skąpe albo umiarkowane, nie masz nawracających infekcji i wybierzesz porządny produkt, majtki menstruacyjne mogą być świetnym rozwiązaniem. Jeśli masz miesiączki bardzo obfite, częste infecje lub grzybice, atopową skórę, wtedy podeszłabym do tematu ostrożniej: jako zabezpieczenie dodatkowe albo tylko na wybrane dni.

I jeszcze jedno, jeśli Twoja miesiączka nagle stała się bardzo obfita, pojawiły się duże skrzepy, krwawienia między miesiączkami albo ból, którego wcześniej nie było, to nie jest temat na zmianę bielizny. To jest temat na konsultację z ginekologiem.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Problemy i choroby pochwy – objawy, przyczyny i kiedy zgłosić się do lekarza

Większość kobiet w którymś momencie życia doświadcza problemów intymnych. Swędzenie, pieczenie, zmiana wydzieliny, ból podczas współżycia czy nawracające infekcje pochwy to dolegliwości, które potrafią budzić wstyd i niepokój, ale przede wszystkim ogromną niepewność.

W gabinecie wiele razy słyszałam od Was: „Coś jest nie tak, ale nie wiem czy to infekcja, czy może przesadziłam z higieną?”. I to bardzo trafna obserwacja! Bo objawy intymne nie zawsze oznaczają chorobę, a jednocześnie bywają pierwszym sygnałem problemów, których nie warto bagatelizować.

Przeczytasz tutaj:

Swędzenie i pieczenie pochwy

Pochwa nie jest środowiskiem jałowym. To ważne, bo wiele objawów bierze się nie z „brudu” czy choroby, tylko z zaburzenia jej naturalnej równowagi. Dominują tu bakterie ochronne, głównie pałeczki kwasu mlekowego (Lactobacillus). Dzięki nim pH pochwy zwykle mieści się w granicach około 3,8-4,5, czyli jest kwaśne. To kwaśne środowisko utrudnia namnażanie bakterii chorobotwórczych i grzybów.

Kiedy ta równowaga jest naruszona, pH często rośnie, a flora ochronna słabnie. Wtedy objawy pojawiają się szybko: swędzenie, pieczenie, nieprzyjemny zapach, zmiana wydzieliny, dyskomfort przy oddawaniu moczu albo w czasie współżycia.

Do najczęstszych wyzwalaczy należą:

  • antybiotykoterapia,
  • wahania hormonów (cykl, ciąża, okres po porodzie, menopauza),
  • przewlekły stres i spadek odporności,
  • zbyt intensywna higiena (irygacje, silne detergenty, perfumowane kosmetyki),
  • długie noszenie wkładek, syntetycznej bielizny, przegrzewanie okolicy intymnej.

Na ph Twojej pochwy może realnie wpływać również dieta. Przy nawracających problemach ogranicz cukier i słodycze, białą mąkę, alkohol (szczególnie piwo i słodkie drinki), nadmiar nabiału (u osób wrażliwych – u części kobiet nasila objawy grzybicze). Diety bardzo ubogie w warzywa i błonnik osłabiają florę jelitową, która ma wpływ na odporność i mikrobiom pochwy.

Domowe sposoby na swędzenie pochwy

Jeśli objawy są łagodne i dopiero się zaczynają, w pierwszej kolejności unikaj wszystkiego, co drażni śluzówkę:

  • unikaj irygacji pochwy,
  • unikaj perfumowanych żeli, dezodorantów intymnych i chusteczek odświeżających z alkoholem,
  • myj okolice intymne delikatnie, wodą lub łagodnym preparatem bez substancji zapachowych,
  • postaw na przewiewną bieliznę i ogranicz wkładki do sytuacji koniecznych.

Leki z apteki na pieczenie pochwy

Z apteki możesz rozważyć preparaty wspierające odbudowę flory (np. probiotyki dopochwowe) – szczególnie po antybiotyku lub przy tendencji do nawrotów. Natomiast nie lecz się w ciemno lekami przeciwgrzybiczymi lub przeciwbakteryjnymi, jeśli nie wiesz, co jest przyczyną. To częsty powód, dla którego objawy nawracają albo zmieniają charakter.

Jeżeli objawy są nasilone, trwają dłużej niż kilka dni albo regularnie wracają – idź do ginekologa.

Infekcje pochwy – podobne objawy, różne przyczyny

Z punktu widzenia pacjentki wszystko może wyglądać podobnie: swędzi, piecze, jest wydzielina. Różnica jest taka, że takie objawy powodują różne choroby. I każdą z nich leczy się inaczej.

Grzybica pochwy to nadmierny rozrost drożdżaków (najczęściej Candida). Często pojawia się po antybiotykach, przy spadku odporności, w ciąży lub przy źle kontrolowanej glikemii. Leczymy ją lekami przeciwgrzybicznymi.

Bakteryjna waginoza to nie zakażenie z zewnątrz, tylko zaburzenie flory: spada liczba Lactobacillus, a rośnie udział bakterii beztlenowych. Wydzielina bywa wodnista, a zapach intensywny. Leczymy ją antybiotykami.

Infekcja mieszana zdarza się częściej, niż myślisz. Jeśli pH jest zaburzone, bariera ochronna śluzówki słabsza, a Ty leczysz „na oko”, możesz mieć jednocześnie nadmiar bakterii i nadmiar grzybów. Wtedy objawy są nietypowe: część pasuje do grzybicy, część do waginozy, a poprawa po leczeniu jest tylko chwilowa.

Grzybica vs waginoza vs infekcja mieszana

Cecha Grzybica pochwy (Candida) Bakteryjna waginoza Infekcja mieszana
Wydzielina gęsta, biała, grudkowata szarawa lub białoszara, wodnista zmienna, czasem „mieszana”
Zapach zwykle brak typowo „rybi” często nieprzyjemny, zmienny
Świąd zwykle bardzo silny często niewielki lub brak umiarkowany do silnego
Pieczenie częste rzadziej częste
pH pochwy zwykle prawidłowe zwykle podwyższone często podwyższone
Co sprzyja antybiotyk, spadek odporności, cukrzyca, ciąża zaburzenie flory, irygacje, wahania pH długotrwałe zaburzenie flory, leczenie „w ciemno”

Pamiętaj – jeśli dolegliwości utrzymują się dłużej niż 2 dni, koniecznie wybierz się do lekarza.

Kiedy swędzenie i pieczenie pochwy nie są infekcją?

Jeśli objawy wracają, a kolejne leczenie nie przynosi poprawy, bardzo często problem nie leży w drobnoustrojach, lecz w stanie samej śluzówki pochwy.

Pochwa jest wyścielona delikatnym nabłonkiem bogatym w glikogen, który stanowi pożywkę dla ochronnych bakterii Lactobacillus. To one wytwarzają kwas mlekowy i utrzymują prawidłowe, kwaśne pH. Śluzówka działa jak naturalna bariera ochronna – kiedy jest zdrowa i dobrze nawilżona, skutecznie broni się przed infekcjami.


Sprawdź też:
Czy tampony są bezpieczne? Wyjaśnia lekarz ginekolog


Gdy jednak dochodzi do jej podrażnienia, przesuszenia lub mikrouszkodzeń, mechanizm obronny słabnie. Objawy mogą wtedy do złudzenia przypominać infekcję, choć w badaniach nie stwierdza się obecności grzybów ani bakterii chorobotwórczych. W takich sytuacjach kluczowe jest zrozumienie budowy i fizjologii pochwy oraz roli śluzówki. W praktyce najczęściej widzę to u pacjentek, które bardzo dbają o higienę intymną – czasem aż za bardzo. Paradoksalnie im więcej wykonujesz zabiegów pielęgnacyjnych, tym większe ryzyko podrażnień i nawrotów objawów.

Najczęstsze winowajczynie nawracających podrażnień:

Jak przywrócić równowagę pochwy?

W wielu przypadkach wystarczy dać śluzówce czas na regenerację i przestać jej przeszkadzać.

Zamiast kupować kolejne preparaty na infekcję, skup się na delikatnej higienie, unikaniu czynników drażniących i, jeśli masz skłonność do nawrotów, wsparciu naturalnej flory bakteryjnej. Bardzo często już po kilku dniach objawy zaczynają słabnąć.

Jeżeli jednak dyskomfort utrzymuje się lub wraca regularnie, nie warto zgadywać. Badanie ginekologiczne i prosta diagnostyka szybko pokazują, czy mamy do czynienia z infekcją, czy z problemem bariery śluzówkowej.

Guzek lub pryszcz w okolicy pochwy – jak sobie pomóc?

Takie guzki czy krosty to najczęściej zmiany łagodne: stan zapalny mieszka włosowego, niewielka torbiel gruczołu, czyrak albo podrażnienie po depilacji. Czasem są to jednak brodawki związane z wirusem HPV lub inne zmiany o podłożu zakaźnym – i wtedy wymagają oceny lekarskiej.

Pytacie: „Skąd mam wiedzieć, czy to zwykły pryszcz, czy coś poważniejszego?” Pomocne bywa zwrócenie uwagi na charakter zmiany i objawy towarzyszące:

Zmiany łagodne a objawy mogące sugerować choroby weneryczne

Cecha zmiany Najczęściej zmiana łagodna Może sugerować chorobę przenoszoną drogą płciową
Wygląd pojedynczy bolesny guzek, zaczerwienienie liczne brodawki, owrzodzenia, pęcherzyki
Ból często bolesna przy dotyku bywa bezbolesna (np. przy HPV lub kile)
Wydzielina zwykle brak możliwa ropna lub krwista
Czas trwania ustępuje w kilka dni utrzymuje się lub narasta
Dodatkowe objawy miejscowy dyskomfort pieczenie przy oddawaniu moczu, powiększone węzły chłonne, gorączka

Warto byś zapamiętała! Zmiany, które szczególnie wymagają kontroli, to:

  • brodawkowate narośla w okolicy pochwy i sromu,
  • owrzodzenia, które nie goją się przez kilka dni,
  • bezbolesne ranki lub nadżerki,
  • liczne drobne pęcherzyki lub grudki,
  • zmiany po ryzykownym kontakcie seksualnym.

Kiedy widzisz zmianę łagodną – nie wyciskaj jej, nie nakłuwaj samodzielnie, nie smaruj silnymi preparatami odkażającymi ani antybiotykami.

Takie działania często nasilają stan zapalny i mogą rozprzestrzenić zakażenie. Jak możesz sobie pomóc doraźnie?

Jeśli zmiana wygląda na zapalną i nie towarzyszą jej inne niepokojące objawy:

  • dbaj o czystość i suchość okolicy,
  • ogranicz tarcie (luźna bielizna z bawełny),
  • przy bolesności możesz zastosować ciepłe okłady.

Jeżeli zmiana nie ustępuje w ciągu kilku dni, szybko rośnie, pojawia się krwawienie, owrzodzenie, gorączka lub masz wątpliwości co do jej charakteru – zgłoś się do ginekologa.

Luźna pochwa – co to właściwie znaczy?

Wiele kobiet po porodzie lub z czasem zauważa zmianę napięcia pochwy i opisuje ją jako „luźniejszą niż kiedyś”. Nie oznacza to, że pochwa rozciąga się trwale. Jest narządem elastycznym i na co dzień dostosowuje się do różnych sytuacji. Problem pojawia się wtedy, gdy osłabieniu ulegają mięśnie i tkanki, które ją podtrzymują.

Najczęściej dochodzi do tego po porodach naturalnych, przy dużym obciążeniu tkanek w czasie ciąży, w okresach spadku estrogenów oraz przy osłabieniu mięśni dna miednicy. Mięśnie te odpowiadają za podparcie pochwy, pęcherza i macicy. Gdy są osłabione, zmniejsza się napięcie ścian pochwy i pogarsza stabilizacja narządów miednicy mniejszej. To właśnie ten mechanizm najczęściej stoi za wrażeniem luźnej pochwy.

Dobra wiadomość jest taka, że w wielu przypadkach można to skutecznie poprawić dzięki odpowiednio dobranym ćwiczeniom prowadzonym przez fizjoterapeutę uroginekologicznego. Taka terapia nie polega na przypadkowym zaciskaniu mięśni, ale na nauce prawidłowej pracy całego dna miednicy.

Nietrzymanie moczu – objaw, który często idzie w parze

Osłabienie dna miednicy wpływa również na kontrolę cewki moczowej. Najczęściej objawia się to popuszczaniem moczu przy kaszlu, śmiechu czy wysiłku fizycznym. U części kobiet pojawia się także naglące parcie na mocz.

Jeśli zauważasz u siebie takie dolegliwości, nie traktuj ich jako czegoś normalnego po porodzie. To sygnał, że mięśnie dna miednicy wymagają diagnostyki i leczenia, a im wcześniej się tym zajmiesz, tym lepsze są efekty terapii.

Jak dbać o pochwę na co dzień?

Najlepszą profilaktyką problemów intymnych jest prostota. Pochwa najlepiej radzi sobie wtedy, gdy nie przeszkadzasz jej w utrzymywaniu naturalnej równowagi.

Na co dzień wystarczy:

  • łagodna higiena wodą bez agresywnych detergentów,
  • unikanie zapachowych kosmetyków,
  • przewiewna bielizna,
  • ograniczenie wkładek do sytuacji koniecznych.

W ciągu dnia do odświeżenia wystarczy woda lub delikatne chusteczki bez alkoholu i substancji zapachowych. Po stosunku nie są potrzebne irygacje – delikatne umycie wodą okolicy intymnej w zupełności wystarczy.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Czy tampony są bezpieczne? Wyjaśnia lekarz ginekolog

Czy tampony są zdrowe? Czy mogą być niebezpieczne dla zdrowia? To pytanie zadaje wiele moich pacjentek. Temat jest ciekawy, ponieważ opinie są podzielone. Część ginekologów uważa, że używanie ich nie stanowi zagrożenia dla zdrowia kobiet, ale … ulotka informacyjna podkreśla, że nieodpowiednie stosowanie tamponów może powodować różne dolegliwości.

Ryzyko noszenia tamponów

Jednym z niebezpieczeństw, jakie niesie ze sobą stosowanie tamponów jest TSS, czyli jest to toksyczne zakażenie krwi. Badana dowodzą, że choroba ta najczęściej dotyka kobiet używających tampony, występuje jednak niezwykle rzadko.

Objawami TSS są:

  • biegunka,
  • bóle i zawroty głowy,
  • podwyższona temperatura,
  • bóle mięśni i stawów
  • kłopoty z nerkami i wątrobą.

Przypadki TSS są coraz rzadsze. Główną przyczyną choroby było bielenie tamponów chlorem. Podczas tego procesu stykały się one z ogromną ilością związków chemicznych, w tym z dioksynami, a wielogodzinny ścisły kontakt tamponów z błoną śluzową pochwy powodował przenikanie toksyn do organizmu. Nowoczesne środki higieniczne nie są już bielone chlorem, a ryzyko TSS w przypadku kobiet używających tampony i używających innych zabezpieczeń podczas menstruacji jest takie same.

Tampony i ich bezdyskusyjne zalety

Tampony są bardzo dobrą ochroną w trakcie miesiączki. Są niezwykle dyskretne. Pochłaniają nie tyko krew miesiączkową, ale także nieprzyjemny zapach, który towarzyszy menstruacji. Umożliwiają używanie każdego rodzaju odzieży, także jasnej i obcisłej. Ułatwiają wykonywanie wysiłki fizycznego – można korzystać z basenu, jeździć na rowerze, co jest raczej mało komfortowe dla pań preferujących podpaski.

tampony_miesiaczka
Tampony pochłaniają nie tylko krew miesiączkową, ale wchłaniają nieprzyjemny zapach, który towarzyszy menstruacji.

Czy można stosować tampony między miesiączkami?

Opinie lekarzy ginekologów jak i producentów tamponów poparte badaniami w tym zakresie wykazały, że tampony mogą być odpowiedzialne za takie dolegliwości jak np. wysychanie błon śluzowych pochwy, oraz ich mikro- i makroowrzodzenia.

Stosowanie tamponów między okresami – np. podczas dni, w których występuje zwiększenie wydzieliny czy upławów, powoduje, że wchłaniane są wszystkie wydzieliny genitalne, a śluzówka staje się przesuszona, co może prowadzić do stanów zapalnych i owrzodzeń. Wskutek pojawienia pojawienia się wrzodów zwiększa się krwawienie podczas menstruacji i z tego powodu zwiększa się automatycznie ilość zużywanych tamponów.

Jak bezpiecznie stosować tampony?

Aby zminimalizować ryzyko występowania TSS oraz innych dolegliwości związanych ze stosowaniem tamponów należy przede wszystkim przestrzegać zasad opisanych w każdej ulotce:

  • W pierwszych dniach miesiączki tampony należy zmieniać co 2-3 godziny, a w późniejszych co 4 – 6 godzin.
  • Przed założeniem tamponu dokładnie umyć ręce.
  • W czasie menstruacji powinno się używać specjalnych płynów do higieny intymnej.

Tampony są bez wątpienia bardzo wygodnym środkiem higieny w czasie menstruacji i warto ich używać w szczególnych sytuacjach. Na co dzień i na noc lepiej jednak korzystać z podpasek higienicznych, a jeśli to tylko możliwe, wybierać środki higieny, które nie były bielone.

Dr Agnieszka Osińska, lekarz ginekolog-położnik-endokrynolog

Kontakt

Masz pytania? Chcesz się zapisać na wizytę?
Zadzwoń lub napisz do nas. Odpowiadamy na wszystkie wiadomości.

Masz pytania? Zadzwoń


Zapisz się on-line!

Zapisy on-line