Rzeżączka wraca. Jak ją rozpoznać i kiedy zrobić badanie?

Jeszcze kilkanaście lat temu rzeżączkę wielu lekarzy uważało za chorobę, która powoli znika z Europy. Dziś wiemy, że było odwrotnie.

W ostatnich latach liczba zakażeń znowu rośnie, również w Polsce. To jedna z najczęstszych bakteryjnych chorób przenoszonych drogą płciową. Mimo to wiele kobiet niewiele o niej wie a ja słyszę w gabinecie opinie takie jak: „Myślałam, że rzeżączka to choroba sprzed stu lat”. Tymczasem bakteria, która ją wywołuje, wciąż krąży w populacji. Co więcej, potrafi rozwijać się w organizmie bardzo dyskretnie.

Przeczytasz tutaj:

Co to jest rzeżączka?

Rzeżączka to choroba weneryczna, którą wywołuje bakteria dwoinka rzeżączki (Neisseria gonorrhoeae).

To drobnoustrój, który bardzo lubi wilgotne środowisko błon śluzowych. W organizmie najczęściej zasiedla miejsca takie jak:

  • szyjka macicy,
  • cewka moczowa,
  • gardło,
  • odbytnica.

Dlatego objawy mogą pojawiać się w różnych częściach ciała, a nie tylko w obrębie narządów płciowych. Co ciekawe, bakteria ta potrafi bardzo sprawnie przyczepiać się do komórek nabłonka i tam się namnażać. Właśnie dlatego infekcja może rozwijać się stosunkowo szybko.

Jak dochodzi do zakażenia rzeżączką?

Rzeżączka przenosi się między partnerami podczas kontaktów seksualnych. Wystarczy jeden kontakt seksualny z osobą zakażoną, aby choroba na dobre zagościła w organizmie. Bakteria znajduje się w wydzielinie dróg rodnych osoby zakażonej. Do transmisji może dojść podczas:

  • stosunku seksualnego waginalnego,
  • seksu oralnego,
  • seksu analnego.

Czy można zarazić się rzeżączką poza seksem?

To jeden z najczęstszych mitów. W praktyce medycznej nie obserwujemy zakażeń rzeżączką w codziennych sytuacjach. Bakteria bardzo szybko ginie poza organizmem człowieka.

Dlatego nie zarazisz się nią:

  • przez podanie ręki
  • przez wspólny kubek czy sztućce
  • w saunie lub na basenie
  • korzystając z tej samej toalety
  • przez pocałunek

Drogą zakażenia jest w zdecydowanej większości przypadków kontakt seksualny.

Objawy rzeżączki – i dlaczego łatwo je pomylić?

Jeśli czytasz artykuły o chorobach wenerycznych, możesz mieć wrażenie, że wszystkie mają te same objawy. To nie jest przypadek. Wiele bakterii przenoszonych drogą płciową powoduje zapalenie błon śluzowych dróg rodnych, dlatego pierwsze sygnały są bardzo podobne:

  • pieczenie podczas oddawania moczu,
  • zwiększona ilość upławów,
  • dyskomfort w podbrzuszu,
  • ból podczas współżycia.

Te objawy mogą pojawić się zarówno przy chlamydii, mykoplazmie, ureaplazmie, jak i rzeżączce. Dopiero szczegóły kliniczne i wyniki badań pozwalają je odróżnić.

Co w rzeżączce bywa charakterystyczne?

Choć objawy mogą być podobne do innych infekcji, lekarze zwracają uwagę na pewne cechy, które mogą wskazywać na rzeżączkę.

W rzeżączce częściej obserwuje się:

  • gęstą, żółtawą wydzielinę z dróg rodnych
  • wyraźne pieczenie w cewce moczowej
  • objawy zapalenia cewki moczowej

U mężczyzn objawy są zwykle bardzo wyraźne, natomiast u kobiet infekcja bywa bardziej podstępna i zdarza się, że przez pewien czas nie daje żadnych wyraźnych dolegliwości.

Jak szybko pojawiają się objawy rzeżączki?

Rzeżączka rozwija się stosunkowo szybko. Okres inkubacji wynosi zwykle 2–7 dni od momentu zakażenia. To znacznie krócej niż w przypadku wielu innych infekcji przenoszonych drogą płciową.

Nie oznacza to jednak, że objawy zawsze będą oczywiste.


Sprawdź też:
Rośnie liczba chorób wenerycznych. Na które chorujemy dziś najczęściej?


Co bakteria rzeżączki robi w organizmie?

Jeśli infekcja nie zostanie wykryta i leczona, bakteria może rozprzestrzeniać się w obrębie narządów miednicy.

Może to prowadzić do:

  • zapalenia narządów miednicy mniejszej,
  • przewlekłego bólu podbrzusza,
  • uszkodzenia jajowodów,
  • problemów z płodnością.

Na szczęście przy odpowiednio wczesnym leczeniu powikłania zdarzają się rzadko.

Jak wykrywa się rzeżączkę?

Najdokładniejszą metodą diagnostyczną jest badanie PCR (Polymerase Chain Reaction). Polega ono na wykryciu materiału genetycznego bakterii w wymazie pobranym z dróg rodnych.

Materiał do badania pobiera się najczęściej z:

  • pochwy
  • szyjki macicy
  • cewki moczowej
  • czasem także z gardła, jeśli istnieje ryzyko zakażenia po seksie oralnym

Leczenie rzeżączki

Rzeżączka jest infekcją bakteryjną, dlatego leczy się ją antybiotykami. Bardzo ważne jest, aby leczenie objęło także partnera seksualnego. W przeciwnym razie może dojść do ponownego zakażenia.

Pamiętaj! Rzeżączka nie jest chorobą z przeszłości. Wciąż występuje i – podobnie jak inne infekcje przenoszone drogą płciową – może dawać objawy, które łatwo pomylić z inną infekcją intymną. Dlatego jeśli zauważysz nietypowe upławy, pieczenie albo nawracające infekcje, warto skonsultować się z ginekologiem i rozważyć wykonanie badań.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Jakie wykonać badania na choroby weneryczne? Radzi ginekolog

Nie istnieje jeden uniwersalny test wykrywający wszystkie choroby weneryczne. W praktyce diagnostyka obejmuje różne badania, ponieważ różne patogeny wykrywa się w różny sposób.

Część infekcji sprawdzamy w wymazie z pochwy lub szyjki macicy, inne wykrywa się w badaniu krwi. Dlatego lekarz dobiera diagnostykę indywidualnie – w zależności od objawów, sytuacji zdrowotnej i historii seksualnej.

Przeczytasz tutaj:

Badania z wymazu – kiedy szukamy bakterii w drogach rodnych

Wiele bakterii odpowiedzialnych za choroby weneryczne żyje bezpośrednio w obrębie dróg rodnych. Dlatego najlepszym sposobem ich wykrycia jest wymaz z pochwy lub szyjki macicy.

Podczas wizyty ginekologicznej lekarz pobiera niewielką ilość materiału przy pomocy cienkiej wymazówki. Całość trwa zwykle kilkanaście sekund i wygląda bardzo podobnie do pobrania materiału do cytologii.

Najczęściej materiał badany jest metodą PCR (Polymerase Chain Reaction).

PCR to reakcja łańcuchowa polimerazy – metoda biologii molekularnej, która pozwala wykryć materiał genetyczny bakterii nawet wtedy, gdy jest go bardzo niewiele. Dzięki temu badanie jest bardzo czułe i dokładne.


Sprawdź też:
Rośnie liczba chorób wenerycznych. Na które chorujemy dziś najczęściej?


Tą metodą wykrywamy najczęściej bakterie i pasożyty, które powodują infekcje układu moczowo-płciowego.

Najważniejsze z nich to:

  • chlamydia (Chlamydia trachomatis)
  • rzeżączka (Neisseria gonorrhoeae)
  • mykoplazma genitalna (Mycoplasma genitalium)
  • mykoplazma hominis (Mycoplasma hominis)
  • ureaplazma (Ureaplasma urealyticum)
  • ureaplazma parvum (Ureaplasma parvum)
  • rzęsistkowica (Trichomonas vaginalis)

To właśnie te patogeny najczęściej odpowiadają za objawy takie jak pieczenie, upławy czy ból podbrzusza.

Badania z krwi – inne choroby weneryczne

Nie wszystkie choroby weneryczne wykrywa się w wymazie.

Niektóre infekcje obejmują cały organizm i dlatego diagnozuje się je w badaniu krwi.

Dotyczy to między innymi:

kiły (Treponema pallidum)

To choroba bakteryjna, którą wykrywamy w badaniach serologicznych. Lekarz może zlecić testy takie jak VDRL, RPR czy TPHA.

zakażenia wirusem HIV (Human Immunodeficiency Virus)

Badanie polega na wykrywaniu przeciwciał przeciwko wirusowi lub jego antygenów.

wirusowego zapalenia wątroby typu B (Hepatitis B virus – HBV)

W diagnostyce oznacza się między innymi antygen HBsAg i przeciwciała anty-HBs.

wirusowego zapalenia wątroby typu C (Hepatitis C virus – HCV)

Podstawowym badaniem jest oznaczenie przeciwciał anty-HCV.

W praktyce, jeśli istnieje ryzyko zakażenia, lekarz często zaleca wykonanie zarówno badań z wymazu, jak i z krwi.

Czy trzeba przygotować się do badania?

Aby wynik był wiarygodny, warto pamiętać o kilku prostych zasadach.

Najlepiej, jeśli przed badaniem:

  • przez 24–48 godzin nie będziesz współżyć,
  • nie zastosujesz globulek dopochwowych,
  • nie wykonasz irygacji pochwy.

Te drobne rzeczy mogą wpływać na wynik badania.

Dlaczego badania na choroby weneryczne są takie ważne?

Jednym z największych wyzwań w ginekologii jest fakt, że część chorób wenerycznych nie daje wyraźnych objawów.

Dotyczy to szczególnie takich bakterii jak:

  • chlamydia (Chlamydia trachomatis)
  • mykoplazma genitalna (Mycoplasma genitalium)
  • ureaplazma (Ureaplasma urealyticum)

Możesz więc czuć się dobrze, a mimo to infekcja może rozwijać się w organizmie. Dlatego badania laboratoryjne są dziś podstawą diagnostyki.

Pamiętaj! Badania w kierunku chorób wenerycznych nie są niczym nadzwyczajnym. Tak samo jak robisz cytologię czy badania krwi, możesz też sprawdzić, czy w organizmie nie ma bakterii przenoszonych drogą płciową.

Jeśli coś Cię niepokoi, zauważyłaś zmiany w swoim zdrowiu intymnym albo po prostu chcesz mieć pewność, że wszystko jest w porządku – wizyta u ginekologa jest najlepszym sposobem, aby to sprawdzić.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Chlamydia – najczęstsza choroba weneryczna. Możesz ją mieć i nie wiedzieć

Możesz czuć się zupełnie zdrowo. Nie masz bólu, pieczenia ani wyraźnych objawów infekcji. A mimo to w organizmie może rozwijać się choroba przenoszona drogą płciową.

Tak właśnie często wygląda zakażenie bakterią Chlamydia trachomatis.

Chlamydia to jedna z najczęstszych chorób wenerycznych na świecie. W wielu przypadkach przebiega bardzo dyskretnie, dlatego wiele kobiet dowiaduje się o niej dopiero podczas badań kontrolnych lub kiedy pacjentka przychodzi do gabinetu z powodu zupełnie innego problemu. Najczęściej są to nawracające infekcje, niewielki dyskomfort podczas współżycia albo trudności z zajściem w ciążę. Dopiero dokładniejsza diagnostyka pokazuje prawdziwą przyczynę.

Dlatego o chlamydii mówi się czasem, że jest cichą infekcją. Możesz ją mieć i przez długi czas nie zauważyć żadnych wyraźnych objawów.

Przeczytasz tutaj:

Czym jest chlamydia?

Chlamydia to infekcja wywołana przez bakterię Chlamydia trachomatis.

Bakteria ta przenosi się głównie podczas kontaktów seksualnych i zakaża błony śluzowe narządów płciowych. Najczęściej infekcja dotyczy:

  • szyjki macicy,
  • cewki moczowej,
  • czasem gardła lub odbytu.

Na świecie jest to jedna z najczęściej rozpoznawanych bakteryjnych chorób przenoszonych drogą płciową. Możesz więc zetknąć się z nią znacznie łatwiej, niż mogłoby się wydawać.

Jak możesz zarazić się chlamydią?

Do zakażenia dochodzi przede wszystkim podczas seksu bez zabezpieczenia z osobą zakażoną.

Najczęstsze sytuacje, w których może dojść do transmisji bakterii, to:

  • tradycyjny stosunek seksualny – waginalny,
  • seks oralny,
  • seks analny.

Do zakażenia może dojść także podczas jednorazowego kontaktu.

Czy chlamydią można zarazić się w inny sposób?

To pytanie pojawia się w gabinecie bardzo często. Wiele kobiet obawia się, że do zakażenia mogło dojść w codziennych sytuacjach.

W praktyce medycznej wygląda to następująco:

Sytuacje a ryzyko zakażenia

sytuacja czy możliwe jest zakażenie
podanie ręki nie
wspólny kubek lub sztućce nie
pocałunek nie
sauna lub basen nie
wspólna toaleta nie
kontakt seksualny tak

Bakteria Chlamydia trachomatis jest bardzo wrażliwa na warunki środowiska. Poza organizmem człowieka szybko ginie. Oznacza to, że nie możesz zarazić się nią przez dotyk, wspólne naczynia czy korzystanie z sauny.

Objawy chlamydii u kobiet

U wielu kobiet zakażenie nie powoduje żadnych objawów. Szacuje się, że nawet około 70 procent infekcji przebiega bezobjawowo.

Jeśli jednak objawy się pojawią, możesz zauważyć między innymi:

  • nietypowe upławy,
  • pieczenie podczas oddawania moczu,
  • ból w podbrzuszu,
  • dyskomfort podczas współżycia,
  • plamienia między miesiączkami.

Sprawdź też:
Rzeżączka wraca. Jak ją rozpoznać i kiedy zrobić badanie?  


Czasem objawy są bardzo subtelne i możesz pomyśleć, że to zwykła infekcja intymna. Może się też zdarzyć, że przez wiele miesięcy nie zauważysz niczego niepokojącego.

Jak wykrywa się chlamydię?

Najdokładniejszą metodą diagnostyczną jest dziś badanie laboratoryjne PCR (Polymerase Chain Reaction).

PCR oznacza reakcję łańcuchową polimerazy i pozwala wykryć materiał genetyczny bakterii nawet wtedy, gdy jest go bardzo niewiele.

Badanie wykonuje się najczęściej z wymazu pobranego z:

  • pochwy,
  • szyjki macicy,
  • cewki moczowej.

W jednym badaniu można sprawdzić również obecność innych patogenów przenoszonych drogą płciową.

Czy chlamydia jest groźna?

Możesz pomyśleć, że skoro infekcja nie daje objawów, nie jest poważna.

Niestety nie zawsze tak jest.

Nieleczona chlamydia może prowadzić do poważnych powikłań, takich jak:

Dlatego tak ważna jest wczesna diagnostyka.

Jak wygląda leczenie chlamydii?

Leczenie polega na zastosowaniu odpowiedniego antybiotyku.

Bardzo ważne jest jednak, aby leczeniem objąć także partnera seksualnego. W przeciwnym razie możesz zarazić się ponownie.

Po zakończeniu terapii lekarz często zaleca wykonanie kontrolnego badania.

Czy chlamydia może wracać?

Jeśli infekcja została prawidłowo wyleczona, bakteria zwykle nie wraca.

Możliwe jest jednak ponowne zakażenie, jeśli partner jest nosicielem bakterii albo jeśli dojdzie do ponownego kontaktu seksualnego z osobą zakażoną.

Dlatego tak ważne jest leczenie obojga partnerów.

Kiedy warto zrobić badanie w kierunku chlamydii?

Rozważ diagnostykę szczególnie wtedy, gdy:

  • masz nowego partnera seksulanego,
  • doszło do stosunku bez zabezpieczenia,
  • masz nawracające infekcje intymne,
  • planujesz ciążę,
  • Twój partner ma objawy infekcji.

Badanie jest szybkie i pozwala rozwiać wiele wątpliwości.

Pamiętaj! Chlamydia jest bardzo częstą infekcją i naprawdę nie jest powodem do wstydu.

Najważniejsze jest to, żeby obserwować swoje ciało i reagować, gdy coś Cię niepokoi. Jeśli zauważyłaś zmiany w swoim zdrowiu intymnym albo po prostu chcesz mieć pewność, że wszystko jest w porządku, wybierz się do ginekologa. Czasem jedno proste badanie daje ogromny spokój.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Seks bez zabezpieczenia a choroby weneryczne

Zdrowie seksualne nie powinno być tematem tabu. A jednak w gabinecie wciąż widzę, jak wiele kobiet waha się, zanim zada jedno proste pytanie: czy PO TEJ SYTUACJI powinnam zrobić badania?

Ta sytuacja to najczęściej seks bez zabezpieczeń czy nowy partner seksualny i wynikająca z tych faktów niepewność: czy to było bezpieczne?

Pamiętajcie, że to są rozsądne pytania o zdrowie, a nie powód do poczucia winy! Dlatego dziś chcę rozwiać wszelkie Wasze watpliwości na temat chorób wenerycznych, które mogą pojawić się w tzw. sytuacjach ryzykownych.

Przeczytasz tutaj:

Kiedy warto rozważyć badania?

Nie po każdym kontakcie seksualnym trzeba od razu robić pełną diagnostykę. Ale są sytuacje, w których badania zdecydowanie warto wziąć pod uwagę.

Najczęściej zalecam diagnostykę, gdy:

  • doszło do seksu bez prezerwatywy,
  • prezerwatywa pękła lub zsunęła się podczas stosunku,
  • pojawił się nowy partner seksualny,
  • masz nawracające infekcje intymne,
  • zauważyłaś nietypowe objawy (pieczenie, wypryski, upławy),
  • planujesz ciążę,
  • partner poinformował Cię o zakażeniu albo o objawach u siebie,
  • przestajecie używać prezerwatywy w stałej relacji.

Są też sytuacje mniej oczywiste, które pacjentki często bagatelizują. Na przykład jednorazowy kontakt po alkoholu, krótka relacja, seks oralny bez zabezpieczenia albo kontakt seksualny, po którym uznałaś, że „to tylko raz, więc pewnie nic się nie stało”. Właśnie w takich historiach najczęściej wracamy potem do pytania: czy jednak nie warto było się zbadać od razu?

Czy po jednym razie można się zarazić chorobą weneryczną?

Tak. I to warto powiedzieć bardzo jasno.

Nie trzeba wielu partnerów ani długiej relacji, żeby doszło do zakażenia. Wystarczy jeden kontakt seksualny z osobą zakażoną. To dotyczy zarówno seksu waginalnego, jak i oralnego czy analnego.

W gabinecie często słyszę zdanie: „To był tylko jeden raz”. Medycznie ten argument nie ma większego znaczenia, bo ryzyko zakażenia nie zależy od liczby spotkań, tylko od tego, czy doszło do kontaktu z patogenem.

Czy trzeba się badać, jeśli nie masz żadnych objawów?

Czasem tak.

Wiele infekcji przenoszonych drogą płciową może przebiegać skąpoobjawowo albo zupełnie bezobjawowo. Dotyczy to szczególnie części zakażeń bakteryjnych, takich jak chlamydia, mykoplazma genitalna czy niekiedy rzeżączka u kobiet. Zdarza się, że zakażenie wychodzi dopiero przy badaniach wykonanych z zupełnie innego powodu: przed ciążą, przy nawracających infekcjach, przy przewlekłym bólu podbrzusza albo po prostu profilaktycznie.

Dlatego brak objawów nie zawsze oznacza brak problemu.

Jeśli miałaś sytuację ryzykowną, zaczynasz nową relację albo chcesz zrezygnować z prezerwatywy, badania są rozsądnym krokiem nawet wtedy, gdy czujesz się dobrze.

Pierwsze objawy choroby wenerycznej

Objawy infekcji przenoszonych drogą płciową nie zawsze są spektakularne. I to właśnie dlatego tyle kobiet odwleka wizytę. Bo to nie musi być od razu silny ból ani wysoka gorączka. Czasem zaczyna się bardzo zwyczajnie: trochę większe upławy, lekkie pieczenie, dyskomfort po stosunku, coś, co łatwo zrzucić na stres, grzybicę albo „rozregulowanie”.

Najczęściej niepokoi mnie, gdy pacjentka mówi o:

  • pieczeniu podczas oddawania moczu,
  • zmianie charakteru upławów, ich zapachu lub koloru,
  • swędzeniu okolic intymnych,
  • bólu w podbrzuszu,
  • dyskomforcie lub bólu podczas współżycia,
  • plamieniach między miesiączkami,
  • zmianach skórnych w okolicy intymnej, takich jak pęcherzyki, nadżerki, brodawki czy bolesne ranki.

Warto jednak pamiętać, że wiele z tych objawów nie jest charakterystycznych wyłącznie dla chorób wenerycznych. Bardzo podobnie może wyglądać zwykła infekcja intymna, dlatego sam obraz objawów rzadko wystarcza. To szczegóły kliniczne i odpowiednie badania pozwalają odróżnić jedno od drugiego.


Sprawdź też:
Problemy i choroby pochwy – objawy, przyczyny i kiedy zgłosić się do lekarza 


Czy prezerwatywa chroni przed chorobami wenerycznymi?

Tak, prezerwatywa jest najważniejszą metodą zmniejszania ryzyka zakażenia podczas kontaktów seksualnych. Ale ważne jest słowo: zmniejszania, a nie całkowitego eliminowania.

Prezerwatywa chroni przed kontaktem z wydzieliną z dróg rodnych i z nasieniem, dlatego istotnie ogranicza ryzyko zakażeń takich jak chlamydia, rzeżączka czy HIV. Nie daje jednak stuprocentowej ochrony przed wszystkimi infekcjami, szczególnie tymi, które mogą przenosić się także przez kontakt ze zmianami skórnymi lub błonami śluzowymi, jak opryszczka narządów płciowych czy HPV.

Mimo to z punktu widzenia profilaktyki jest to nadal najważniejsza forma zabezpieczenia.

Czy tabletki antykoncepcyjne, wkładka lub plaster chronią przed zakażeniem?

Nie. I to trzeba powiedzieć bardzo wyraźnie, bo wiele kobiet intuicyjnie miesza ochronę przed ciążą z ochroną przed infekcjami.

Tabletki antykoncepcyjne, wkładka wewnątrzmaciczna, plaster, krążek dopochwowy czy implant chronią przed ciążą, ale nie chronią przed chorobami wenerycznymi.

Możesz więc być świetnie zabezpieczona przed ciążą i jednocześnie w ogóle nie być zabezpieczona przed zakażeniem. To częsty błąd w myśleniu, szczególnie na początku nowej relacji, kiedy kobieta czuje się zabezpieczona, bo stosuje antykoncepcję hormonalną.

Jeśli zależy Ci jednocześnie na antykoncepcji i ochronie przed chorobami wenerycznymi, potrzebujesz dwóch rzeczy: skutecznej metody antykoncepcyjnej oraz prezerwatywy.

Seks oralny a zakażenie chorobą weneryczną

To jeden z najczęściej bagatelizowanych tematów.

Wiele osób traktuje seks oralny jako bezpieczniejszy, a z perspektywy ciąży rzeczywiście tak jest. Natomiast z perspektywy zakażeń przenoszonych drogą płciową sytuacja wygląda inaczej. Część patogenów może przenosić się między partnerami także podczas seksu oralnego. Dotyczy to między innymi rzeżączki, chlamydii, opryszczki i niektórych zakażeń wirusowych.

To oznacza, że po seksie oralnym również czasem warto rozważyć badania, zwłaszcza jeśli był to nowy partner, kontakt bez zabezpieczenia albo pojawiły się nietypowe objawy na gardle czy na narządach płciowych.

W niektórych sytuacjach lekarz może zalecić nie tylko wymaz z dróg rodnych, ale także wymaz z gardła.

Czy można się zarazić przez dotyk lub pocałunek?

Sam zwykły pocałunek nie jest typową drogą zakażenia większością chorób wenerycznych. Podobnie sam dotyk skóry, pieszczoty bez kontaktu z wydzielinami intymnymi czy korzystanie z tej samej toalety nie są standardową drogą transmisji.

Ryzyko pojawia się wtedy, gdy dochodzi do bezpośredniego kontaktu z wydzielinami intymnymi, błonami śluzowymi albo zmianami skórnymi w okolicy narządów płciowych. Jeśli partner dotykał Cię w miejscach intymnych ręką, na której była świeża wydzielina z narządów płciowych, ryzyko teoretycznie istnieje, ale jest znacznie mniejsze niż przy klasycznym kontakcie seksualnym.

W praktyce, jeśli mówimy o samym pocałunku, samym dotyku bez kontaktu z wydzielinami czy zwykłych czułościach, nie jest to sytuacja, po której standardowo zlecamy szeroką diagnostykę.

Co zrobić po seksie bez zabezpieczenia?

Najważniejsze: nie panikuj, ale też nie udawaj, że temat nie istnieje.

Po seksie bez zabezpieczenia dobrze jest najpierw spokojnie ocenić sytuację, przypomnieć sobie, jaki to był rodzaj kontaktu i czy mogło dojść do kontaktu z wydzielinami intymnymi, a następnie zastanowić się, czy potrzebujesz konsultacji lekarskiej.

Nie próbuj „wypłukać” ryzyka. Irygacje, agresywne środki do higieny intymnej, przypadkowe preparaty z apteki czy samodzielne przyjmowanie antybiotyków nie zabezpieczają przed zakażeniem, a mogą zaburzyć mikroflorę i utrudnić późniejszą diagnostykę.

To, co ma sens, to:

  • obserwacja swojego ciała,
  • zapisanie daty kontaktu seksualnego,
  • umówienie konsultacji, jeśli sytuacja budzi Twój niepokój,
  • wykonanie badań w odpowiednim czasie, ale nie zbyt wcześnie.

Jak szybko po seksie zrobić badania?

Niektórych infekcji nie da się wykryć od razu następnego dnia po kontakcie seksualnym. Organizm i patogen potrzebują czasu. Jeśli badanie wykonasz zbyt wcześnie, wynik może być fałszywie uspokajający.

Orientacyjnie:

  • badania PCR w kierunku chlamydii czy rzeżączki zwykle mają sens po około 7–14 dniach od ryzykownego kontaktu,
  • rzęsistkowicę również zwykle diagnozuje się po upływie kilku dni do około 2–3 tygodni,
  • badania z krwi, na przykład w kierunku kiły, HIV czy wirusowego zapalenia wątroby typu B, mają swoje własne „okna diagnostyczne” i często wymagają wykonania w określonym czasie, a czasem nawet powtórzenia.

I właśnie dlatego nie musisz sama rozpisywać sobie kalendarza badań. Naprawdę warto w takiej sytuacji skonsultować się z lekarzem, który dobierze termin i zakres diagnostyki.

Czy trzeba robić wszystkie badania od razu?

Nie zawsze. I to też uspokaja wiele pacjentek.

Po ryzykownym kontakcie nie każda kobieta potrzebuje od razu pełnego panelu wszystkich możliwych badań. Zakres diagnostyki zależy od kilku rzeczy: od rodzaju kontaktu seksualnego, czasu, jaki minął od możliwego zakażenia, objawów, historii partnera i tego, jakie infekcje realnie wchodzą w grę.

Czasami zaczynamy od badań najczęściej wykrywających bakteryjne zakażenia dróg rodnych, czyli na przykład:

  • chlamydię,
  • rzeżączkę,
  • mykoplazmę genitalną,
  • ureaplazmę,
  • rzęsistkowicę.

W innych sytuacjach lekarz od razu zaleci także badania z krwi, na przykład w kierunku:

  • kiły,
  • HIV,
  • wirusowego zapalenia wątroby typu B,
  • czasem także WZW typu C, jeśli są ku temu wskazania.

Nie chodzi o to, żebyś robiła wszystko na wszelki wypadek, tylko żebyś zrobiła to, co naprawdę ma sens kliniczny.

Badania partnera na choroby weneryczne

Dobrym momentem na wykonanie badań na choroby weneryczne jest także początek nowej relacji. Nie dlatego, że trzeba zakładać cokolwiek. Po prostu dlatego, że część infekcji przenoszonych drogą płciową może przez długi czas nie dawać żadnych objawów. Ktoś może czuć się zupełnie zdrowo, a mimo to od miesięcy a nawet lat być nosicielem bakterii albo wirusa.

Dlatego badania przy nowym partnerze bywają bardzo dobrym pomysłem szczególnie wtedy, gdy:

  • planujecie zrezygnować z prezerwatywy,
  • nie znasz szczegółów historii zdrowia seksualnego partnera,
  • któreś z Was miało wcześniej innych partnerów,
  • chcesz mieć spokój i poczucie bezpieczeństwa od początku relacji.

W praktyce coraz więcej par robi badania wspólnie. I szczerze, bardzo to cenię. To nie jest chłodne, medyczne podejście do związku. To jest odpowiedzialność i szacunek.

Pamiętaj także, że jeśli u Ciebie zostanie wykryta infekcja, partner również często powinien zostać przebadany, a czasem także leczony, nawet jeśli nie ma objawów. W przeciwnym razie możliwe jest ponowne zakażenie po zakończeniu terapii.

Czy w stałym związku też można mieć chorobę weneryczną?

Tak, i warto o tym mówić spokojnie, bez sensacyjnego tonu i automatycznych podejrzeń o zdradę.

Wykrycie infekcji w stałej relacji nie zawsze oznacza świeże zakażenie. Część infekcji może utrzymywać się w organizmie przez długi czas bez wyraźnych objawów. Zdarza się więc, że zakażenie rozpoznajemy dopiero po miesiącach albo nawet latach od momentu transmisji.

Na koniec chcę jeszcze podkreslić, że nie musisz czekać na poważny powód, żeby zadbać o swoje zdrowie seksualne. Nie musisz też czuć wstydu, jeśli chcesz zapytać o badania po „jednym razie”, po nowym partnerze albo po sytuacji, która po czasie zaczęła Cię niepokoić.

Dbanie o zdrowie intymne i konsultacje z ginekologie nie są w tym przypadku przesadą. Są dojrzałością.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Rośnie liczba chorób wenerycznych. Na które chorujemy dziś najczęściej?

Kilka tygodni temu w gabinecie siedziała przede mną pacjentka około trzydziestki. Przyszła z pozoru z banalnym problemem: „Pani doktor, od kilku miesięcy mam nawracające infekcje. Znowu grzybica”.

Po wywiadzie od razu zleciłam diagnostykę PCR w kierunku chorób przenoszonych drogą płciową. Wynik: chlamydia. Pacjentka była zaskoczona: „Przecież ja nie mam żadnych objawów choroby wenerycznej”.

Ja nie byłam zaskoczona – z doświadczenia klinicznego wiele chorób wenerycznych przez długi czas nie daje żadnych objawów.

Choroby weneryczne to wciąż temat tabu, wstydliwy. Tymczasem w Europie liczba zakażeń chorobami przenoszonymi drogą płciową w ostatnich latach znacząco wzrosła. W niektórych raportach mówi się nawet o 300-procentowym wzroście zachorowań w ciągu kilku lat.

Dlatego chcę, abyście wiedziału na jakie infekcje chorujemy dziś najczęściej i kiedy warto zrobić badania.

Przeczytasz tutaj:

Czym są choroby weneryczne?

Choroby weneryczne to infekcje przenoszone głównie podczas kontaktów seksualnych.

Do zakażenia może dojść podczas:

  • tradycyjnego stosunku seksualnego – tzw. waginalnego
  • seksu oralnego
  • seksu analnego
  • kontaktu błon śluzowych narządów płciowych.

Choć rzadziej, ale zakażenie może nastąpić również podczas porodu, gdy dziecko przechodzi przez drogi rodne zakażonej matki.

Najważniejsze jest jednak coś innego.

Wiele z tych chorób rozwija się bardzo dyskretnie. Na przykład zakażenie chlamydią nie daje objawów nawet u około 70–75% kobiet. Dlatego wiele osób przez długi czas nie wie, że jest zakażonych i leczy się bezskutecznie na nawracające infekcje.

Jakie są najczęstsze choroby weneryczne?

Obecnie najczęściej spotykane choroby weneryczne u kobiet i mężczyzn to chlamydia, rzeżączka, kiła, rzęsistkowica, zakażenie HPV oraz HIV. Ich objawy mogą być różne – od braku dolegliwości po upławy, pieczenie czy zmiany skórne.

Choroby weneryczne, objawy i drogi zakażenia

choroba weneryczna najczęstsze objawy kogo dotyczy jak dochodzi do zakażenia
Chlamydia często brak objawów, upławy, ból podbrzusza kobiety i mężczyźni kontakt seksualny
Rzeżączka pieczenie przy oddawaniu moczu, ropna wydzielina kobiety i mężczyźni kontakt seksualny
Mykoplazma genitalna ból podbrzusza, pieczenie, plamienia częściej kobiety kontakt seksualny
Ureaplazma często brak objawów kobiety i mężczyźni kontakt seksualny
Rzęsistkowica pieniste upławy, świąd pochwy głównie kobiety kontakt seksualny
Kiła owrzodzenie w miejscu zakażenia, wysypka kobiety i mężczyźni kontakt seksualny
Opryszczka narządów płciowych bolesne pęcherzyki i owrzodzenia kobiety i mężczyźni kontakt seksualny
Zakażenie HPV brodawki narządów płciowych lub brak objawów kobiety i mężczyźni kontakt seksualny
Zakażenie HIV długo brak objawów, później objawy ogólnoustrojowe kobiety i mężczyźni kontakt seksualny, krew
Wirusowe zapalenie wątroby typu B często bezobjawowe, objawy wątrobowe kobiety i mężczyźni kontakt seksualny, krew

Wokół chorób wenerycznych wciąż krąży wiele mitów dotyczących sposobu zakażenia. Pacjentki często pytają, czy można np. zarazić przez ślinę – na przykład podczas pocałunku, albo przez dotyk, wspólną toaletę czy ręczniki.

Nie.

Zdecydowana większość chorób przenoszonych drogą płciową przenosi się przede wszystkim przez bezpośredni kontakt z wydzieliną z dróg rodnych lub błonami śluzowymi podczas kontaktu seksualnego. Sam kontakt ze śliną (pocałunek), podanie ręki czy korzystanie z tej samej toalety nie jest drogą zakażenia. Jeśli podejrzewasz, że mogłaś się zarazić – najważniejsze będzie dla Ciebie ustalenie, czy doszło do bezpośredniego kontaktu z wydzielinami intymnymi osoby zakażonej.

Typowe i nietypowe objawy chorób wenerycznych

Wiele kobiet zakłada, że gdyby miała chorobę weneryczną, na pewno by to od razu poczuła. Nic bardziej mylnego! Spora część infekcji przenoszonych drogą płciową rozwija się bardzo dyskretnie, ponieważ bakterie często kolonizują błony śluzowe szyjki macicy lub cewki moczowej i przez długi czas nie wywołują silnej reakcji zapalnej. Organizm nie zawsze reaguje gwałtownie, dlatego zakażenie może rozwijać się miesiącami, a czasem nawet dłużej, zanim pojawią się wyraźne dolegliwości. Jeśli objawy się pojawiają, bywają na tyle subtelne, że łatwo je zbagatelizować lub pomylić z typową infekcją intymną, na przykład grzybicą.

Najczęściej mogą to być:

  • niewielkie upławy lub zmiana ich zapachu
  • pieczenie podczas oddawania moczu
  • dyskomfort albo ból w podbrzuszu
  • plamienia między miesiączkami
  • ból podczas współżycia.

Czasami pojawiają się też objawy, które przypominają się co jakiś czas, jak nawracające infekcje intymne. Wiele kobiet przez dłuższy czas próbuje leczyć je doraźnie, nie podejrzewając, że przyczyną może być właśnie bakteria przenoszona drogą płciową.

Dlatego jeśli zauważysz u siebie którykolwiek z poniższych objawów, nawet subtelnych, warto skonsultować się z lekarzem:

  • pieczenie podczas oddawania moczu
  • ból podbrzusza
  • upławy o nietypowym zapachu
  • plamienia między miesiączkami
  • ból podczas współżycia
  • nawracające infekcje intymne.

Jakie badania wykrywają choroby weneryczne?

Nie istnieje (niestety!) jedno badanie, które wykrywa wszystkie infekcje weneryczne. Różne patogeny diagnozuje się w różny sposób, dlatego ginekolog dobiera badania w zależności od objawów i sytuacji pacjentki.

Istnieje jednak badanie laboratoryjne, które wykrywa aż sześć infekcji. Jest to PCR i jest skrótem, który oznacza reakcję łańcuchową polimerazy (Polymerase Chain Reaction). To nowoczesna metoda laboratoryjna, która pozwala wykryć materiał genetyczny drobnoustroju nawet wtedy, gdy w organizmie znajduje się go bardzo niewiele.

Badanie polega najczęściej na pobraniu wymazu z:

  • szyjki macicy
  • pochwy lub
  • cewki moczowej.

Dzięki tej metodzie można w jednym badaniu wykryć kilka bakterii i pasożytów przenoszonych drogą płciową, między innymi:

  • chlamydię,
  • rzeżączkę,
  • mykoplazmę genitalną,
  • mykoplazmę hominis,
  • ureaplazmę,
  • rzęsistka pochwowego.

Nie wszystkie choroby weneryczne wykrywa się jednak w wymazie. Niektóre infekcje mają charakter ogólnoustrojowy i diagnozuje się je w badaniach krwi. Dotyczy to między innymi takich chorób jak:

  • kiła,
  • zakażenie wirusem HIV,
  • wirusowe zapalenie wątroby typu B.

Z kolei w przypadku opryszczki narządów płciowych czy zakażenia HPV diagnostyka może obejmować zarówno badanie kliniczne zmian skórnych, jak i badania laboratoryjne.

Właśnie dlatego przy podejrzeniu choroby wenerycznej często zlecamy kilka badań jednocześnie.

Czy jednorazowy sex może prowadzić do zakażenia?

Tak.

I w praktyce klinicznej zdarza się to częściej, niż myślisz. Zakażenie nie wymaga wielu partnerów ani długotrwałej relacji. Wystarczy jeden kontakt z osobą zakażoną. Dlatego w medycynie mówimy raczej o ryzykownych sytuacjach, a nie o „ryzykownych osobach”.

Wszystkim pacjantkom powtarzam zawsze, że warto zgłosić się do ginekologa i zrobić badania wenerologiczne jeśli:


Sprawdź też:

Grzybica pochwy – jak najszybciej ją wyleczysz? Radzi ginekolog


Czy nieleczone choroby weneryczne mogą być groźne?

Tak – nieleczone choroby weneryczne mogą być groźne, ponieważ przez długi czas rozwijają się bezobjawowo, a jednocześnie stopniowo uszkadzają tkanki i mogą prowadzić do powikłań.

Najczęściej dotyczą one narządów rodnych, ale czasem obejmują również inne części organizmu.

Możliwe powikłania to między innymi:

  • zapalenie narządów miednicy mniejszej, czyli stan zapalny obejmujący macicę, jajowody lub jajniki, który może powodować ból w podbrzuszu, gorączkę, bolesność podczas stosunku czy nietypowe upławy;
  • przewlekły ból podbrzusza, który może utrzymywać się przez długi czas po przebytej infekcji;
  • uszkodzenie jajowodów, które utrudnia transport komórki jajowej i może prowadzić do problemów z zajściem w ciążę;
  • ciąża pozamaciczna, czyli rozwój zarodka poza jamą macicy, najczęściej w jajowodzie;
  • nawracające stany zapalne dróg rodnych i układu moczowego.

W niektórych chorobach wenerycznych mogą pojawić się także zmiany skórne lub na błonach śluzowych, na przykład pęcherzyki i bolesne owrzodzenia w okolicy narządów płciowych, brodawki narządów płciowych związane z zakażeniem wirusem HPV czy wysypka na innych częściach ciała – jak w przypadku kiły.

Wiem, że choroby weneryczne wciąż są tematem tabu. Wiele kobiet wstydzi się pytać o badania albo odkłada wizytę u lekarza. A przecież diagnostyka jest dziś szybka, prosta i skuteczna.

Jeśli masz wątpliwości, zauważasz niepokojące objawy albo po prostu chcesz sprawdzić swój stan zdrowia – zgłoś się do lekarza ginekologa. Czasem jedno badanie daje ogromny spokój. A czasem pozwala wykryć infekcję, która przez długi czas rozwijałaby się zupełnie bezobjawowo.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Ratunku! Czy to chlamydia? Kobieta u ginekologa

Chlamydia to rodzaj bakteryjnej infekcji spowodowanej przez bakterię o nazwie Chlamydia trachomatis. Ta bakteria może wpływać na różne części ciała, włączając w to narządy płciowe, gardło i oczy. Jest jedną z najczęstszych chorób przenoszonych drogą płciową na świecie. Największy odsetek zakażeń chlamydią występuje wśród osób młodych, zwłaszcza w wieku od 15 do 24 lat – najbardziej aktywnych seksualnie.

Jakie objawy daje chlamydia u kobiet?

Około 70% przypadków zakażenia daje łagodne lub niewidoczne objawy, co niestety sprzyja rozprzestrzenianiu się choroby. W zakresie kobiecej infekcji intymnej objawy mogą być różne i niejednoznaczne, ale jeśli zauważysz poniższe symptomy – ruszaj do lekarza ginekologa.

  • Ból, pieczenie, dyskomfort podczas oddawania moczu;
  • Nietypowa wydzielina z pochwy – w kolorze żółtym lub zielonym, niejednokrotnie o nieprzyjemnym zapachu;
  • Ból w dolnej części brzucha, uczucie ciężkości, dyskomfortu;
  • Niestandardowe krwawienia z pochwy – między miesiączkami lub po stosunku.

Łatwo zauważyć, że opisane objawy mogą świadczyć także o innych infekcjach intymnych. Jak zatem je rozróżnić? Istnieją pewne różnice i cechy charakterystyczne, na które warto zwrócić uwagę i niezależnie od rodzaju infekcji – skonsultować je z ginekologiem.

Objawy grzybiczego zapalenia pochwy:

  • świąd i pieczenie,
  • gęsta, biała wydzielina (określana jako „serowata”),
  • zaczerwienienie lub obrzęk,
  • ból podczas stosunku.

Obajwy bakteryjnego zapalenie pochwy:

  • charakterystyczny, nieprzyjemny, „rybi” zapach,
  • niestandardowa wydzielina z pochwy – wodnista lub piankowata, o szarej lub białawej barwie,
  • świąd lub podrażnienie,
  • brak bólu podczas oddawania moczu. W przeciwieństwie do chlamydii, bakteryjne zapalenie pochwy rzadko powoduje ból podczas siusiania.

Jakie objawy daje chlamydia u mężczyzn?

Chlamydia u mężczyzn powoduje najczęściej łagodne lub nawet niezauważalne objawy, co niestety sprzyja bagatelizowanieu dolegliwości i rozprzestrzenianiu bakterii na partnerki seksualne. Na pewno warto zwrócić uwagę na:

  • ból lub pieczenie podczas oddawania moczu (jedno z najczęstszych objawów chlamydii),
  • niestandardowe wydzieliny z penisa: żółte, zielone lub przejrzyste,
  • ból lub dyskomfort w jądrach,
  • swędzenie lub podrażnienie w okolicach penisa lub odbytu,
  • niestandardowe wydzieliny z odbytu.

Jak można się zakazić chlamydią?

Chlamydia jest przenoszona głównie drogą płciową, czyli poprzez kontakt seksualny z zakażoną osobą. Możliwe scenariusze zakażenia:

  • Stosunek płciowy z zakażoną osobą – zarówno penetracyjny (penis-pochwa) jak i niepenetracyjny (penis-usta, penis-odbyt).
  • Stosunek analny z zakażoną osobą
  • Stosunek oralny z zakażoną osobą, szczególnie jeśli występują mikrourazy lub rany w jamie ustnej.

Jak się ochronić? Stosując prezerwatywę. I pamiętać, że nie jest to metoda w 100% skuteczna, bowiem niewłaściwe stosowanie lub uszkodzenie prezerwatywy podczas stosunku mogą zwiększyć ryzyko zakażenia.

Podczas wizyt często pada pytanie – czy mogłam zarazić się przez pocałunek? Jest to bardzo mało prawdopodobne. Chlamydia jest głównie przenoszona drogą płciową, czyli poprzez kontakt seksualny z zakażoną osobą. Bakteria Chlamydia trachomatis, która powoduje zakażenie, przeważnie nie jest przenoszona przez ślinę. Istnieje ryzyko przeniesienia chlamydii na inne obszary ciała, takie jak oczy lub gardło, tylko jeśli zakażona osoba ma na swoich rękach zanieczyszczenia z wydzielin pochodzących z miejsc intymnych.

Co istotne, kobieta zakażona chlamydią może przenieść infekcję na swoje dziecko podczas porodu. Dlatego ważne jest, aby ciężarna z chlamydią była pod opieką lekarza i otrzymała odpowiednie leczenie przed porodem.

Mniej prawdopodobne, ale możliwe jest także przeniesienie chlamydii poprzez wspólne korzystanie ręczników czy zabawek seksualnych, jeśli mają one kontakt z zakażoną wydzieliną.

Jak stwierdzić chlamydię?

Stwierdzenie chlamydii wymaga specjalnych testów diagnostycznych, ponieważ nie jest ona widoczna w standardowych badaniach krwi ani w cytologii. Jak zatem ją wykryć? Najbardziej wiarygodne wyniki otrzymamy wykonując test laboratoryjny PCR, który wykrywa obecność DNA chlamydii w pobranych próbkach. Próbki mogą być pobierane z wymazu pochwowego u kobiet, moczu u mężczyzn lub wymazu z gardła. Wynik testu jest zazwyczaj dostępny w ciągu kilku dni.

Czy chlamydia przejdzie sama?

Chlamydia nie przejdzie sama i wymaga leczenia antybiotykami. Jest to bakteryjna infekcja, która może prowadzić do poważnych powikłań, jeśli nie zostanie odpowiednio leczona. Nawet jeśli objawy infekcji ustąpią, bakterie mogą nadal pozostawać w organizmie i prowadzić do poważnych komplikacji, takich jak niepłodność, zakażenia narządów miednicy mniejszej u kobiet, czy też zapalenie jąder u mężczyzn.

Ponadto istotne jest, aby wszyscy partnerzy seksualni zostali przebadani i leczeni, aby przerwać cykl zakażenia i ponownego zarażenia.

Nieleczona chlamydia u kobiety – jakie mogą być konsekwencje?

Konsekwencje nieleczenia chlamydii mogą być poważne:

  • Zakażenia narządów miednicy mniejszej – chlamydia może przenieść się do macicy, jajowodów i jajników, prowadząc do przewlekłych bólów miednicy, a w skrajnych przypadkach nawet do bezpłodności.
  • Niepłodność – nieleczona chlamydia może spowodować bliznowacenie jajowodów, co będzie uniemożliwiać przejście plemników do komórki jajowej i prowadzić do trudności w zajściu w ciążę.
  • Zapalenie sromu i pochwy – objawiające się m.in. swędzeniem, pieczeniem i nieprzyjemnym zapachem.
  • Zapalenie szyjki macicy – co może zwiększyć ryzyko raka szyjki macicy.
  • Zakażenia i powikłania w okresie ciąży – przedwczesny poród, poronienie, zakażenie noworodków podczas porodu oraz zwiększone ryzyko zakażenia HIV.
  • Zapalenie miedniczki nerkowej – chlamydia może również przeniknąć do górnych dróg moczowych, prowadząc do poważnego zapalenia nerek.

Pamiętaj! Jeśli masz podejrzenie infekcji chlamydią, nie wahaj się skonsultować z lekarzem i przeprowadzić odpowiednie badania. Test PCR na obecność chlamydii powinna raz w roku wykonywać każda osoba aktywna seksualnie. Pomaga to w wykryciu i leczeniu infekcji, nawet jeśli nie występują żadne objawy.

Kontakt

Masz pytania? Chcesz się zapisać na wizytę?
Zadzwoń lub napisz do nas. Odpowiadamy na wszystkie wiadomości.

Masz pytania? Zadzwoń


Zapisz się on-line!

Zapisy on-line