Stosunek przerywany a ryzyko ciąży. Sprawdź od czego zależy

Stosunek przerywany - para w łóżkuStosunek przerywany - para w łóżku

„Partner wyszedł ze mnie przed wytryskiem. Jakie mam ryzyko ciąży? 1%, 5%, a może aż 20%?” – to właśnie o konkretny procent pacjentki pytają mnie najczęściej po stosunku przerywanym.

Niestety nie ma jednej uczciwej liczby, którą mogę podać po pojedynczym kontakcie.

Mamy jednak dane dotyczące stosowania stosunku przerywanego przez dłuższy czas. W aktualnym materiale Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników wskaźnik Pearla dla stosunku przerywanego wynosi 10–35. Oznacza to liczbę nieplanowanych ciąż w ciągu roku na 100 par stosujących tę metodę – choć nie jest to ryzyko po jednym stosunku.

Dużo? Sporo, jeśli nie planuje się ciąży. Co ciekawe, stosunek przerywany wcale nie jest w Polsce marginalnym zachowaniem. W badaniu obejmującym 6763 Polki w wieku 18–35 lat 17% deklarowało jego stosowanie. Badanie przeprowadzili naukowcy związani m.in. z Warszawskim Uniwersytetem Medycznym.

Stosunek przerywany: jakie jest ryzyko ciąży po jednym stosunku?

Mniejsze niż po wytrysku w pochwie, ale nie zerowe. Dokładnego procentu dla jednego stosunku nie da się wiarygodnie wyliczyć. 

To ważne, bo w internecie często miesza się dwie różne statystyki: skuteczność metody w ciągu całego roku i prawdopodobieństwo ciąży po pojedynczym kontakcie. Wskaźnik Pearla 10–35 opisuje pierwszą sytuację. Przez rok para współżyje wielokrotnie, w różnych dniach cyklu, a partner nie za każdym razem wycofa prącie dokładnie w tym samym momencie.

Po jednym stosunku nie wiem natomiast, czy do pochwy dostały się plemniki. Nie wiem też na podstawie samego numeru dnia cyklu, czy owulacja rzeczywiście wystąpiła.

Dlatego jeśli pacjentka pyta mnie o jej konkretny stosunek, ważniejszy od rocznej statystyki jest jego przebieg. Jeżeli partner wycofał prącie wyraźnie przed wytryskiem, a nasienie znalazło się daleko od sromu, sytuacja jest korzystniejsza niż wtedy, gdy wycofywał się już podczas rozpoczynającego się wytrysku. Nadal jednak pozostaje kwestia preejakulatu.

Czy w preejakulacie są plemniki i jak to sprawdzić?

Preejakulat to przezroczysta wydzielina, która może pojawić się z prącia jeszcze przed wytryskiem. Może on zawierać plemniki, dlatego stosunek przerywany nie jest uznawany za pewną metodę zapobiegania ciąży.

I teraz pytanie, które często pojawia się zaraz potem: „To może sprawdzimy, czy u mojego partnera są plemniki w preejakulaci?”

Niestety – w praktyce nie jest to sposób na ocenę bezpieczeństwa stosunku przerywanego.

Nie sprawdzisz tego:

  • po wyglądzie wydzieliny;
  • po jej ilości;
  • po tym, czy partner ją czuje;
  • po tym, że wcześniej oddał mocz;
  • domowym testem.

Standardowe badanie nasienia, czyli seminogram, ocenia ejakulat – liczbę, ruchliwość, żywotność i inne cechy plemników w nasieniu oddanym do badania. Nie jest badaniem, które ma potwierdzić: „preejakulat tego mężczyzny zawsze jest pozbawiony plemników”.

Od roku stosujemy stosunek przerywany i nie ma ciąży – czy znaczy, że jest bezpiecznie?

Nie. Choć to bardzo kuszący wniosek: „Robimy tak od roku, nigdy nie było wpadki, więc najwyraźniej u mojego partnera w preejakulacie nie ma plemników”.

Brak ciąży tego nie potwierdza! Do zapłodnienia potrzebne jest nałożenie się kilku rzeczy: odpowiedniego momentu cyklu, obecności zdolnych do zapłodnienia plemników i płodności obojga partnerów. Nawet wytrysk do pochwy w okresie płodnym nie kończy się ciążą za każdym razem. Dlatego rok bez ciąży przy stosunku przerywanym nie jest testem składu preejakulatu i nie przewiduje, co wydarzy się przy kolejnym kontakcie.

Nie oznacza również automatycznie, że któreś z Was ma problem z płodnością. Niepłodność rozpoznaje się w innej sytuacji – gdy do ciąży nie dochodzi mimo 12 miesięcy regularnego współżycia bez stosowania metod zapobiegania ciąży.

Jeżeli przez ten czas partner celowo nie miał wytrysku w pochwie, nie jest to więc sytuacja, na podstawie której można stwierdzić: „skoro nie zaszłam, jesteśmy niepłodni” albo „preejakulat partnera jest bezpieczny”.

To, że metoda nie zawiodła do tej pory, nie oznacza, że nie zawiedzie następnym razem.

Stosunek przerywany w owulację – jakie jest ryzyko?

Jeżeli stosunek rzeczywiście odbył się w czasie owulacji, jest to jeden z najbardziej niekorzystnych momentów cyklu dla niezabezpieczonego kontaktu.

Po stosunku przerywanym nie wiemy przede wszystkim, czy do pochwy w ogóle dostała się wystarczająca liczba zdolnych do zapłodnienia plemników. Jeżeli nie – nawet idealny moment cyklu nie doprowadzi do ciąży. Jeśli natomiast plemniki się tam znalazły, czas okołoowulacyjny stwarza im najlepsze warunki do zapłodnienia.

Co zrobić po stosunku przerywanym, jeśli nie planujesz ciąży?

Jeśli od stosunku nie minęło więcej niż pięć dni, możesz rozważyć antykoncepcję awaryjną. Szczególnie nie odkładałabym konsultacji, jeśli stosunek odbył się w możliwym okresie płodnym, partner wycofał się bardzo późno albo nasienie znalazło się przy wejściu do pochwy.

Jeśli czas na antykoncepcję awaryjną już minął, pozostaje test ciążowy. Gdy wiesz, kiedy powinna pojawić się miesiączka, możesz wykonać go od pierwszego dnia jej opóźnienia. Jeśli termin jest niepewny, zastosuj prostą zasadę: wykonaj test co najmniej 21 dni po ostatnim stosunku, po którym mogła powstać ciąża. Jeśli takich kontaktów było kilka, licz od ostatniego.

Pamiętaj również, że stosunek przerywany nie chroni przed zakażeniami przenoszonymi drogą płciową. Jeśli był to kontakt z nowym partnerem lub nie znasz jego statusu, ryzyko infekcji trzeba ocenić niezależnie od ryzyka ciąży.


Autorka: dr Agnieszka Osińska, specjalista ginekolog-endokrynolog. Specjalizuje się w ginekologii, doborze nowoczesnej antykoncepcji, endokrynologii ginekologicznej, prowadzeniu ciąży i leczeniu niepłodności. Jako endokrynolog pomaga również w problemach z hormonami tarczycy i wykonuje zabiegi ginekologii estetycznej.

Treść powstała pod merytorycznym nadzorem lekarza, przy wsparciu narzędzi AI.

Badanie: Badanie: Contraceptive Behaviors in Polish Women Aged 18–35—A Cross-Sectional Study




Kontakt

Masz pytania? Chcesz się zapisać na wizytę?
Zadzwoń lub napisz do nas. Odpowiadamy na wszystkie wiadomości.

Masz pytania? Zadzwoń


Zapisz się on-line!

Zapisy on-line