Dlaczego nie mam orgazmu pochwowego?

Dlaczego nie mam orgazmu pochwowego?

To jedno z najczęstszych i najbardziej obciążających emocjonalnie pytań, jakie słyszę w gabinecie. Wiele kobiet mówi wprost: „Skoro inne potrafią, to może ze mną jest coś nie tak”. A prawda jest zupełnie inna.

Z punktu widzenia medycyny orgazm pochwowy nie jest standardem, który każda kobieta powinna osiągać. Badania pokazują, że jedynie około 20–30% kobiet doświadcza orgazmu wyłącznie w trakcie penetracji pochwy, bez dodatkowej stymulacji. Dla większości kobiet kluczową rolę odgrywa łechtaczka.

Łechtaczka jest głównym narządem odpowiedzialnym za kobiecą przyjemność seksualną. Zawiera około 8–10 tysięcy zakończeń nerwowych, a jej wewnętrzne struktury otaczają pochwę. Penetracja może pośrednio ją stymulować, ale u wielu kobiet to za mało, by doszło do orgazmu.

Warto też wiedzieć, że przeciętny stosunek penetracyjny trwa około 5–7 minut, a u większości kobiet orgazm pojawia się po 10–20 minutach odpowiedniej stymulacji. Wiele kobiet potrzebuje kilku rodzajów bodźców jednocześnie, nie tylko penetracji.

Brak orgazmu pochwowego nie oznacza zaburzenia ani problemu z kobiecością. To różnica anatomiczna i neurologiczna, a nie wada.

Jeśli natomiast nie doświadczasz orgazmu w żadnej formie, przyczyną mogą być przewlekły stres, napięcie mięśni dna miednicy, ból podczas seksu, brak poczucia bezpieczeństwa lub zaburzenia hormonalne. To kwestie, które da się diagnozować i leczyć.

Więcej w tekście:
Budowa pochwy – jak wygląda i co jest normą? Lekarka rozwiewa mity.




Kontakt

Masz pytania? Chcesz się zapisać na wizytę?
Zadzwoń lub napisz do nas. Odpowiadamy na wszystkie wiadomości.

Masz pytania? Zadzwoń


Zapisz się on-line!

Zapisy on-line